Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 549
|
Dot.: Niemcy a umiejętność dyskusji.
Cytat:
Napisane przez Akwizgranka
Hej dziewczyny z DE,
jestem ciekawa Waszych opinii i doświadczeń. Studiuję w DE, mam niemieckich znajomych. Zauważyłam że ludzie bardzo lubią tu dyskutować o polityce, jednak są to "dyskusje" strasznie jednostronne  Jechanie po Trumpie, AfD i tak dalej jest na porządku dziennym, za to nawet najlżejsza krytyka "pewnych zagadnień" nie wchodzi w grę. Ilekroć próbowałam w rozmowie z jakimś Niemcem - nawet bardzo ostrożnie i dyplomatycznie- powiedzieć coś w stylu, że pomagać potrzebującym powinniśmy moim zdaniem inaczej, jakoś na miejscu, finansowo itd., a nie ściągać ich wszystkich tutaj (co zachęca cwaniaczków i terrorystów), za każdym razem zostałam natychmiast zmieszana z błotem jako prawicowa rasistka  Wymiana rozsądnych argumentów nikogo nie interesuje - w momencie w którym rozmówca przekonuje się, że mój stosunek do danej drażliwej sprawy odbiega od "jedynego słusznego", mam wrażenie, że w ogóle przestaje mnie słuchać i zaczyna mi agresywnie tłumaczyć, że się mylę 
|
No dobra, ale jaki ty im podałaś podałaś rozsądne argumenty?
Cytat:
Przykłady:
-Chłopak koleżanki na jej żart, że w niemieckiej drużynie piłkarskiej to nie za wiele jest Niemców, zareagował świętym oburzeniem
|
A w której drużynie? Z ciekawości sprawdziłam reprezentację narodową Niemiec w piłce nożnej mężczyzn - jedna czy dwie osoby pochodzące spoza Niemiec.
Cytat:
-Facet z którym się spotykałam, początkowo zakochany na zabój, po kilku rozmowach na tematy polityczne stwierdził chłodno, że nie możemy być razem, bo mamy zbyt różne kierunki polityczne
|
Tzn według ciebie miał udawać, że poglądy polityczne partnerki nie są dla niego ważne, chociaż tak naprawdę są? Założę się, że ty sama również masz jakieś granice tolerancji jeśli chodzi poglądy polityczne, tylko on twoich nie przekroczył, a ty jego owszem.
Cytat:
Przeraża mnie ten fanatyzm - bo tak to trzeba nazwać Macie podobne doświadczenia?
|
Nie, mam zupełnie inne doświadczenia.
Poza tym nie opisałaś jeszcze tutaj żadnego zachowania, które sama zaklasyfikowałabym jako fanatyczne. Nie opisałaś ich argumentów ani swoich.
Cytat:
Napisane przez Akwizgranka
Czy ja wiem...  Ja mam sprecyzowane poglądy, ale jest mi obojętne, czy mój TŻ głosuje na Tuska, czy na Kaczyńskiego, jeśli jest dobrym człowiekiem i świetnie się dogadujemy. A jeśli ktoś po roku całkiem fajnego związku odpuszcza z powodu Merkel, no to sorry... niech się najlepiej z nią ożeni  Dla mnie to jakiś chory fanatyzm i cieszę się, że to wyszło. Politycznym oszołomom mówimy stanowcze NIE
To po prostu kolejny przykład czegoś, z czym w Polsce się nie zetknęłam. U nas nigdy nie bałam się wyrażać takiej czy innej opinii, a tutaj wolę mówić, że polityka mnie nie interesuje  Bo znowu ktoś się rzuci z pazurami, że rasistka jestem itd. 
|
To, że z czymś się nie spotkałaś nie oznacza, że to nie istnieje. Ja się z tym w PL spotkałam fanatyków szerokim łukiem. Ogólnie jest tak, że znajomych się sobie wybiera, a ty sobie wybrałaś takich, a nie innych.
|