|
Dot.: Lutówki 2017 ❤ cz. VIII
Czytam codziennie ale ciezko mi napisać. Kiedy mysle ze juz wpadlismy w jakis fajny rytm i zaczynam ogarniac to moje dziecko udowadnia ze nie mam racji.. karmienie to ciagle wyzwanie czasami. Bo placze ze glodny ale nie je. Drze sie jak opetany i nie je. No i o co chodzi? Ehh
Smieje sie i gada, macha przy tym rekami i nogami. Az chce sie go zjesc taki slodki.
Corka za to chora. Znowu zapalenie krtani.. kaszle jak chlop co 5 paczek wypala😕 balam sie ze znowu bedzie sie dusila ale narazie jest wzglednie ok. Maz idzie z nie do lekarza dzis zeby osluchac i wypisal leki ktorych nam brakuje. Do tego prawie nic nie słyszy bo znowu wrocil problem z uchem. Musze krzyczec zeby slyszala 😕
Ciezko mi ogarnac dom, chore dziecko i niemowlaka. Mialam miec wczoraj dzien tylko dla siebie i Karola tylko do karmien ale wyszlo jak zawsze.. chociaz posprzatalam w szafkach w kuchi bo mola widzialam i sie balam ze gdzies sie zaległy ale na szczescie nie.
Ciekawa jestem kiedy Karol bedzie mial dluzsze przerwy w jedzeniu. W dzien jest 2h a w nocy 3h i czasem 2h. Mam wrazenie ze moje zycie to karmienie przwrywane gotowaniem i sprzataniem 
Ponoc juz cieplo ma byc to moze skoncza sie choroby i bedzie latwiej. Ciagle odliczam dni do 3msc. Jeszcze 15..
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
|