2005-09-22, 10:40
|
#104
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 7 206
|
Dot.: najgorsze wizyty u fryzjera
Cytat:
Napisane przez monyczkaaa
nie tylko chciało , ale i się beczało  poszłam podciąć końcówki, a wróciłam do domu z włosami krótszymi o 40 cm  podobno miałam zniszczone włosy (hahaha, dobry żart). fryzjerka, mimo że prosiłam aby ścięła jak najmniej, bez żadnego pytania o zgodę ucięła mi ok 40 cm  kiedy zobaczyłam ile moich włosów spadło na podłogę zrobiło mi się słabo... po powrocie do domu beczałam dwa dni. z moich pięknych włosów do pasa zostały włosy do ramion  na szczęscie teraz już się z tym pogodziłam 
|
Wiecie co to jest koszmar ... nie rozumiem jednej rzeczy dlaczego fryzjerka ... jak sie jej mowi "A" to ona robi "B", w koncu to my jestesmy posiadaczkami swoich i wlosow i kazda dobrze z nas wie jakie ma wlosy, gdybys chciala sciac do ramion to bys jej powiedziala smutne to, ze fryzjerki nie chca sluchac tego co ma do powiedzenia klient. Pamietam ze ja mialam podobna sytuacje: gdzies w czwartej klasie podstawowki sprzeciwilam sie mamie, odnosnie scinania mnie na chlopca i zaczelam zapuszczac wlosy. Bylam szczesliwa, ze mi juz odrosly mniej wiecej do szyji, i stwierdzialam ze pojde je troche zrownac. Zrownanie wygladalo tak, ze mnie malpa obciela dokoladnie tak samo, jak zawsze scinala nas matka na chlopca, tak sie wkurzylam jak wyszlam, ze powiedzialam sobie "nigdy wiecej". 18 lat pozniej stwierdzilam ze znudzily mi sie moje dlugie prawie do tylka wlosy ... geste, ciezkie strasznie klapniete na czubku glowy, ze stwierdzilam ze je zetne, bylam niezle wystraszona, ale fryzjerka po prostu wyczarowala taka fryzure, ze bylam baaaardzo zadowolona a ile komplementow zebralam od mojego TZ i osob w pracy Zalaczam zdjecie po scieciu (ha i wiecie co zauwazylam ze wlosy mi dosc szybko rosna) bo kilka miesiecy pozniej od sciecia wlosy juz mialam tej dlugosci co widac na moim avatarku
|
|
|