Dot.: Tlusta cera - Clinique czy Dr Hauschka?
Uzywalam i Clinique i Dr Hauschki. Lepiej wypada Hauschka. System 3 krokow wcale nie ma 3 krokow, bo jak by nie bylo:1. zmywasz makijaz 2. myjesz twarz kostka 3. przecierasz tonikiem 4. nakladasz DDML 5. Nakladasz wlasciwy krem, plus krem pod oczy filtry. W przypadku Dr Hauschka da sie zmyc kremem czyszczacym makijaz(ale nie z oczu), chociaz zaleca sie uzywanie mleczka, wiec to sa 2 kroki. Potem jak chcesz tonik, lub nie i olejek.Dr Hauschka dziala wolniej, za to bezpieczniej i delikatniej. Używam Dr Hauschka od roku i oto moje wnioski. Odpusc sobie plyn do parowki, bo niewydajny i drogi. Tonik jest w tym najfajniejszy. Ja spryskuje nim twarz i palcami rozprowadzam plyn po twarzy - dzieki temu jest wydajny(2-3 miesiace). Na jeszcze mokra twarz wcieram 2 krople olejku i oklepuje dosc energicznie twarz. Olejek dobrze sie wchlania i uzywam 1 buteleczki od ponad roku.Krem do twarzy starczal mi maxymalnie na 3 tygodnie teraz uzywam zelu Clerasil complete i o dziwo sie sprawdza. Mialam tez maseczke oczyszczajaca - calkiem dobra, chociarz glinke mozna chyba taniej kupic. Chwale sobie maseczke regenerujaca. Prawdziwy balsam dla skory. Nie polecam sztyftu do ust - sa lepsze i za nizsza cene. Jak bys sie jednak na Clinique zdecydowala to wez tonik o nizszym numerze. Dla mnie komputer przypisywal 2 a spokojnie uzywalam bezalkoholowego Mild.
Pozdrawiam
|