Dot.: szkoła charakteryzacji i makijażu - porażka
Jestem zszokowana i zniesmaczona wypowiedzią o "szkole tatusia".
Dlamnie na prestiż szkoł składają się następujące rzeczy (kolejność przypadkowa):- wykładowcy - ich kwalifikacje, podejście do ucznia, umiejętność przekazania wiedzy;
- warunki w jakich odbywa się nauka - wygodne ławki i miejsce do robienia notatek (po 3 godzinach non stop wykładów drewniane krzesła dają porządnie w d***, a notatek też nie da się robić na kolanie i nieporozumienie jeżeli ludzie nie mieszczą się w sali lub muszą siedzieć na parapecie bądź schodach
), oświetlenie (bardzo ważne nie tylko dla wizażystów, oczy bardzo się męczą przy złym oświetleniu), estetyka sali (super się siedzi przez 6-8 godzin w brudnej, śmierdzącej obdrapanej sali z grzybem na ścianie - przypadek extremalny, z którym się spotkałam);
- pomoce naukowe - książki, skrypty, dostęp do komputerów i internetu, kosmetyki w przypadku wizażystów (oczywiście nie chodzi o jesden egzemplarz na 30 osób);
- zajęcia dodatkowe, praktyki, steże - czy szkła zapewnia coś takiego;
- ilu absolwentów danej szkoły znalazło pracę - to jest chyba najważniejsze, bo po co się kształcić i płacić czesne jeśli i tak nie znajdziesz pracy.
Oczywiście nie każda szkoła spełnie powyższe warunki i to według mnie odróżnia dobrą szkołę od przeciętnej, a nie wielkość czesnego (czasami będącego obsurdelnym w porównaniu do tego co oferuje szkoła).
__________________
"Wielu ludzi twierdzi, że sny są czarno-białe, ale ja śnię w kolorze."
Richard P. Feynman
"Jest coś niedobrego z ludźmi: nie uczą się przez zrozumienie, tylko jakoś inacze, pewnie na pamięć.
Ich wiedza jest taka krucha!"
Richard P. Feynman
|