Lady Pudernica
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 7 487
|
Dot.: Próbki,mini zamówienia,promocje,kody - gdzie co można tanio dostać+OT cz.LIX
Czarna owca spełnienia wszystkich marzeń 
 za zakupy
Poszłam dziś do galerii poprawić sobie nastrój i nic. Jedynie szminka w mazaku z GR wpadła do mojej torebki.
Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia , dzięki Wam przestaję myśleć, że to coś ze mną jest nie tak.
Cytat:
Napisane przez Beata.
Lenka jak jesteś w panstwowej firmie, al nie zależy ci na pracy to od razu zgłaszaj mobbing - jak przełożony jest agresywny i wulgarny to to jest mobbing. Tylko na piśmie od razu do jego przełożonego.
|
I o tym wczoraj pisałam, o zgłoszeniu sytuacji na piśmie przełożonemu mojego szefa. Podobno dziewczyny interweniowały w tej sprawie kilka razy u szefostwa, bezskutecznie. Na pisemne zgłoszenie musieliby zareagować. Od wczoraj sytuacja się zmieniła o tyle, że zmienił się szef mojego szefa (czyli dyrektor).
Jeśli sytuacja się powtórzy to może tak zrobię, problem w tym, że nie lubię robić takich rzeczy, zwłaszcza komuś, kogoś znam tyle lat. Tym bardziej, że i tak nie zamierzam tu pracować.
Cytat:
Napisane przez AnoIi
Lenka, kochana. Trzymaj się![emoji8]Fajna babka z Ciebie, szkoda, że na debila trafiłaś. Mówiłaś mu żeby zmienił ton i nie wyżywał się na Tobie? Ja chyba zeszłabym do jego poziomu i zapytałabym, czy ma jakiś powód, że w taki sposób się odzywa, czy tylko żonę w nocy głowa bolała? 
Jaki masz okres wypowiedzenia?[COLOR="Silver"]
|
2 tygodnie, na szczęście.
Reaguję na jego zachowanie, problem w tym, że jak następuje kulminacja agresji to przestaję znajdować argumenty i po prostu wychodzę. Jak usłyszałam złośliwy komentarz na temat tego, że o 6:40 rozmawiałam z kolegą z pracy to powiedziałam, że to co robię poza godzinami pracy (zaczynam pracę o 7) to jest moja sprawa. W innej sytuacji powiedziałam, że uważam, że jest nie fair, że dostaję łomot za to, że robię coś zgodnie z wieloletnią ich praktyką to usłyszałam "jak się pani coś nie podoba to gabinet dyrektora jest piętro wyżej i proszę tam zapierd....". Tych słów już nie skomentowałam, wyszłam.
Problem w tym, że jako jedyna jestem z gościem na ty. To skraca dystans i dlatego pozwala sobie wobec mnie na więcej niż wobec innych. Jak chce mi dokuczyć przechodzi na pani. Takich zagrań też nie toleruję. W tej chwili on mówi mi cześć, ja jemu odpowiadam dzień dobry. Traktuję go bardzo służbowo, odpowiadam tylko na pytania czysto służbowe. Nie reaguję na inne zaczepki.
Wie, że wczoraj przeskrobał (nowy dyrektor przyszedł się przywitać i musiał widzieć w jakim jestem stanie), więc zachowuje się bardzo poprawnie. Do czasu.
Cytat:
Napisane przez oliwia18
Lenka, masz finansową możliwość pójścia na min. 3 miesięczny urlop, choćby bezpłatny? Wiesz, że w "naszej branży" (jak to brzmi  ) to jest sytuacja... normalna (w sensie, że ktoś idzie nawet i na rok urlopu). I Ty się uspokoisz, ochłoniesz, nabierzesz dystansu, i praca znajdzie się taka "w sam raz".
|
Teoretycznie mam, ale wiązałoby się to z koniecznością przeprowadzki na drugi koniec Polski. Tylko wtedy miałoby to dla mnie sens. Z wielu powodów nie chcę tego robić.
Edytowane przez lena40
Czas edycji: 2017-08-03 o 16:18
|