Dot.: ja on i jego przyjaciolka
Mój TŻt miał taką "przyjaciółkę". Jak zaczęliśmy się spotykać to powiedziała że jestem szma...ą i skrzywdze go bo niedługo do zostawie ;/. Po 2 tyg. bycia razem pojechałam nad morze z rodzicami a mój TŻt pewnego wieczoru mi pisze że idzie z tą "przyjaciółką" pogadać bo ona ma żal że on nie ma dla niej czasu. Po czym GADALi do północy ;/ a ona mi potem napisała smsa że ma nadzieję że nie jestem na nią zła o to ale ona potrzebowała wsparcia itp.. No więc postawiłam warunek albo ja albo żegnam. No i po przyjaciółeczce zaginął ślad. Oczywiście było w międzyczasie wiele kłótni między mną a nią ale co tam..
|