2008-05-23, 14:04
|
#4
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 233
|
Dot.: Kot postrzelony z wiatrówki
Co za... Juz nic mnie nie dziwi, a jednak za kazdym razem reaguje tak samo emocjonalnie. Strasznie wspolczuje Twojemu kotu. Oby wlasciciel wiatrowki odstrzelil sobie wlasny ogon! Mam jedna rade: nie wypuszczaj kota z domu. Wiem, dawanie mu wolnosci itd. - moim zdaniem kot domowy to kot domowy. Jak wylazi to tylko kwestia czasu kiedy cos sie stanie - a to zaufa komus na ulicy, a to pies go pogryzie, a to wpadnie pod samochod. Jestem przeciwniczka wypuszczania kotow z domu
|
|
|