Laski, pomocy.
W marcu tego roku postanowiłam, że trzeba się w końcu za siebie wziąć. Zaczęłam się zdrowo odżywiać, jakoś 4-5 posiłków dziennie wjeżdżało, kalorii nie liczyłam. Na śniadanka jajecznica, owsianki, na obiady makaron pełnoziarnisty, ryż, kurczak. Wpadały też wafle ryżowe jako przekąska, jakiś jogurt naturalny. Jadłam też sporo owocy i warzyw. Piłam duuużo wody, nie tykałam słodzonych napoi

co jakis czas pozwalałam sobie na jakiegos cheata, ale pierwszy był dopiero po miesiącu diety. No i zaczęłam się przede wszystkim ruszać, cwiczylam tak jakos 5 razy w tyg. Głównie biegałam lub robiłam jakieś inne cardio. Przez 3 miesiące schudłam 12kg. No i wszystko było super, ale zaczęły się wakacje i zrobiło się dosć intensywnie, co chwile jakieś wyjazdy i ciężko czasem było jesc czysto i cwiczyc. Wage utrzymywałam cały czas, czyli ważyłam 65 kg. Zdarzały się skoki do max 3 kg więcej, ale praktycznie zaraz potem to zrzucałam. Miesiąc temu postanowiłam ogarnąc się po wakacjach bo chciałabym zrzucić jeszcze to jakies 5-7kg. Tym razem kupiłam wage kuchnną, licze kalorie, na początku jadłam jakieś 1600-1500 kcal. Makro ustawiłam sobie na 30%B, 20%T i 50%W. Wszystko dokładnie sobie odmierzam i staram się jeśc naprawdę wartościowo. Po 2 tygodniach weszłam na wagę - ani drgnęła. Postanowiłam zacząć się mierzyć, zmniejszyłam kalorycznośc do 1400 kcal, przeszłam też na IF'a jakoś tydzien temu. Minął miesiąc a ja nadal nie schudłam nic a nic, obwody też takie same.. serio nie wiem już co ja robie nie tak? Pije czerwoną herbate, niewielką ilość kawy, łykam tez błonnik i siemie lniane. Wody wypijam około 3l dziennie. Ćwicze 5 razy w tyg, teraz staram sie urozmaicać treningi, biegam, robie troche Ewy Chodakowskiej, troche interwałów. Dodam, że mam prace stojącą (kilka razy w tyg). Jestem załamana, nie wiem co mogę robić nie tak? Im bardziej sie staram tym gorzej. Kiedy zaczynałam sie odchudzać po miesiącu już było widać co nie co. A teraz? masakra, nic. Okropnie sie z tym czuje, trace juz siłe i motywacje. Czy któraś z was może ma pomysł co powinnam zrobić? Co zmienić, by coś się w końcu ruszyło? pBęde wdzięczna za każdą rade.