Dot.: Dlaczego kobiety daja sobą pomiatać?
Też mnie to zawsze zastanawiało, tym bardziej, że ja akurat znam sytuację, gdzie kobieta 'jest górą' tzn. pracuje, dom utrzymuje (mąż na rencie z powodu choroby) i mogłaby teoretycznie kopnąć go w tyłek. A jednak ciągnie ten wózek. Facet siedzi w domu, pije, bije ją, wyzywa, dusi itp, rodzina proponowała pomoc, więc to nie jest tak, że jest pozbawiona wsparcia i możliwości, i nic. 'Najlepsze' jest to, że jej córka zaszła w ciążę w wieku 18 lat, wyszła za mąż, wyprowadziła się, otwarcie mówiąc matce, że zrobiła to celowo, żeby się wreszcie wyrwać z tego domu. Wszyscy myśleli, że podziała to na nią jak zimny prysznic, ale nawet to nie pomogło.
Jak ona to tłumaczy? Mąż powtarza, że ją kocha, i jeśli ona go zostawi to spali mieszkanie i wszystko co mają. A ona nie chce ryzykować wszystkiego na co całe życie pracowała.
|