pościel na paznokciach
Z reguły odciśniętą pościel to mam na paznokciach, jak maluję je sobie sama (zwyczajnie nie chce mi się długo siedzieć i czekać, a może i za grubo maluję).
Ale ostatnio dwa razy byłam w salonie na malowaniu. Za każdym razem to samo: odczekałam, żeby to nie był taki świeży lakier, wróciłam do domu - paznokcie nadal wyglądał dobrze, po paru godzinach poszłam spać, rano się budzę, a na pazurach pościel, jakbym sama sobie ja malowała zaraz przed snem.
Czy kosmetyczka pracuje na jakiś starych lakierach? Przez tyle czasu, to paznokcie powinny chyba wyschnąć i złapać twardość?
pozdrawiam,
|