Dot.: Spotkanie rodziców...
U mnie było podobnie zaręczyliśmy się intymnie we dwoje, mieszkalismy razem nasi rodzice czasem na siebie wpadali. Na kilka miesięcy przed ślubem nasi rodzice się spotkali i tu zaskoczył mnie mój TŻ. Przyniósł dla mojej mamy taki kosz ze słodyczami (to się mamuśka ucieszyła) nie prosił mnie o ręke ale powiedział pare słów w których zapewnił moich rodziców że mnie Kocha i że teraz on się mną będzie opiekował i ze nic złego nie spotka mnie z jego strony itd No tak we trzy żeśmy się wzruszyły (ja, mamuśka i teściowa) że od razu zrobiła się przyjemna atmosfera i wszelkie napięcie minęło. A a mój teść przyniusł kwiatki dla mojaj mamy bo jak powiedział ... Polska tradycja nakazuje aby gospodynie domu przy pierwszej wizycie obdarować kwiatami co on czyni z miło przyjemnością itd.... Naprawde było miło i wydaje mi się że bez jakieś przesady ... pozdrawiam i życze powodzenia ... napisz jak było
|