2005-10-13, 19:37
|
#265
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 081
|
Dot.: To jednak koniec... po 4 latach.
JUŻ PO WSZYSTKIM!
Nie przepraszał, pogodził sie z tym, ale miał łzy w oczach... Powiedziałam, że nie pasujemy do siebie, że nie mam do niego żalu, i że lepiej będzie jak sie rozstaniemy. A przyszedł do mnie taki usmiechniety, usiał uśmiechnał sie i zapytał "i jak przemyślenia?". Popatrzyłam na niego i wiedziałam, ż eon naprawdę chce porozmawiać i nie jest zły, że chce podjac rozmowe i wyjaśnic wszytsko. I wtedy pokiwałam głową na nie... i mina mu zrzedła. A jak powiedziałąm, ż eto koniec, oczy mu sie zaszkliły i zrobiły czerwone. Przez chwilę było mi strasznie cieżko, ale nawet mi głos nie zadrżał. Zapytałam sie jak mogę mu oddać rzeczy, i ze wolałabym mu je odnieść do domu jak go nie będzie, np. jutro. Powiedziałąm też, że nie chce z nim utrzymywać kontaktu, bo tak będzie lepiej dla nas obojga. Dodałam też, ż ei jemu sie przyda wolność. pozna kogoś kto go lepiej rozumie i pokocha go takim jakim jest, bo on dla mnie nie jest tym kim chciałabym żeby był. I on ciagle miał te łzy w oczach.
Ale dobrze zrobiłam i nie żałuje tego. Nawet mi nie jest smutno, chociaż żal mi go troche, po tych łzach w jego oczach...
Dziękuje za wsparcie dziewczyny... bez was nie odważyłabym się na to tak łatwo, a teraz przede mną całe życie i poszukiwanie mojego wysnionego partnera.
__________________
Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami.
|
|
|