Napisane przez nicknickname
Chciałam sie poradzić, bo nie wiem czy ja przesadzam i to jest normalne czy to nie jest normalne.
Otóż mój partner ma koleżankę, której się bardzo podoba, wiemy o tym, bo on się nawet bał że ze złosliwości mogłaby mi jakoś dopiec więc akurat z nią się nie widujemy. Wiem, że na niego leci, mieli jakieś delikatne historie no ale, nie są razem.
Zrobiłam coś podłego...weszłam na jego komunikator i widze wiadomość,
,, i jak Moniczko, byłaś w długi weekend w X'' okazało się, że dzwoniła do niego w długi weekend, ale powiedział jej ,,że nie ma czasu,, -ten brak czasu to ja, nie mieszkamy razem, przyjechałam do jego miejscowości a ona stamtąd pochodzi a nie mieszka docelowo w tym miejscu....
i jeszcze jakaś inna wiadomość, też ona zaczął rozmowe z jakąś -jak on to powiedział- starą babą- ale imprezowali razem kiedyś. Reszty już nie mogłam znieść.
I poszła wojna o to, uznał że się czepiam. Więc pytam-nie przyjaźnicie się, masz mnóstwo kolegów, koleżanek, wychodzisz z nimi ciągle, nie mam nic do nich, ale po co piszesz do laski której się podobasz? Czego szukasz?
On się obraził. Uznał że jestem nienormalna.
Dwa dni wcześniej zrobił mi jazde że kolega do mnie napisał, z tym, że ja mam telefon na stole nie chowam go, chce to patrzy a regularnie mi przegląda messengera a on swój telefon ukrywa, nigdy mi nie pozwala dotknąć.
|