Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Socjopaci,psychopaci...mi eliście z nimi do czynienia ?
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2018-12-12, 21:58   #1
4e7542dda0fd66e47a4eea60a6dfa89c97e945d1_61c50d8334adc
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 695

Socjopaci,psychopaci...mi eliście z nimi do czynienia ?


Ludzie określani jako psychopaci stanowią podobno 2-3% społeczeństwa. Zaburzeń osobowości jest oczywiście wiele, ale socjopatia i psychopatia to są te dwa słowa - klucze, które padają chyba najczęściej i ludzie się ich często boją. Oczywiście nie są to synonimy, ludzie często używają tych nazw wymiennie jako określenie dla osób aspołecznych, na różny sposób zaburzonych, ale choć są to pojęcia zawierające sporo cech wspólnych, to jednak ich znaczenie jest odmienne :

https://natemat.pl/99827,czym-rozni-...a-od-socjopaty

A pytanie z mojej strony brzmi - czy spotkaliście kiedyś w swoim otoczeniu jakichś socjopatów/psychopatów ? Tacy ludzie zwykle dzięki dużemu ilorazowi inteligencji potrafią się niezłe wtapiać w otoczenie i nie zwracać na siebie uwagi/nie wyróżniać się, to jest chyba cecha wspólna dla wielu (jeśli nie dla większości). A druga kwestia...Biorąc pod uwagę, że stanowią jednak mniejszość w społeczeństwie, człowiek przekonuje się o tym, że miał do czynienia z jakimś psychopatą/socjopata już "po fakcie", kiedy ten kontakt mija...A często nawet po wielu latach doświadczeń z różnymi ludźmi, w wielu środowiskach, rożnych miejscach pracy...Podejrzewam, że pierwszym odczuciem co do takich osób jest tylko odczucie, że dana osoba jest po prostu...jakoś tam "dziwna" czy "inna" - bo skąd człowiek ma wiedzieć, że dany osobnik jest socjo- albo psychopatą, skoro nigdy nie miał z nim do czynienia ?

Wg mnie przeciętny człowiek na przestrzeni swojego życia przynajmniej raz spotka w swoim życiu jakiegoś socjopatę albo psychopatę. Ten jeden raz, chociaż może matematyka i statystyka tego nie potwierdzą, skoro ci ludzie w społeczeństwie nie stanowią nawet 10 % A z drugiej strony...zaburzeń psychicznych wśród ludzi jest coraz więcej i pewnie będzie ich przybywać. Tylko to inna rzecz kiedy zaburzenia pojawiają się z czasem, na przestrzeni życia (przecież większość z nas może zachorować), a jeszcze inna, kiedy ktoś się po prostu urodził...inny, jego mózg "od zawsze" działał inaczej.

Czy zdarzyło Wam się spotkać na swojej drodze jakiegoś socjopatę?
To nie jest temat do nabijania się - wiem ,że kobiety mające problemy ze swoimi byłymi partnerami, lubią tak nazywać swoich ex-ów albo panowie panie ("Ta psycholka chce ode mnie alimentów"). Powszechna opinia jest chyba taka, że psychopaci najczęściej ukrywają się na wysokich stanowiskach, wśród kadry zarządzającej/menadżerskiej/okupują miejsca w korporacjach/w branży finansów i bankowości oraz oczywiście w show biznesie...A prawda jest taka, że możemy na nich trafić wszędzie, chociaż wg mnie faktycznie często zdarza się to właśnie w miejscu pracy. Ale socjopatą może być nasz brat/siostra, kuzyn albo znajoma z pracy...To nie jest wątek ostrzegawczy, ale założony z ciekawości -z pytaniem czy spotkaliście takie osoby w swoim życiu i co zapaliło w was lampkę ostrzegawczą w kontakcie z nimi ? Jakie zachowania/ cechy okazały się niepokojące, wyróżniające ich spośród reszty, wykraczające poza normalność, nawet jeśli ukryte ?
4e7542dda0fd66e47a4eea60a6dfa89c97e945d1_61c50d8334adc jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując