Dot.: Czy warto być w związku ze względu na dzieci?
Pewnie macie rację, że nie powinnam się wtrącać, ale wiecie to mój brat i jak widzę, że go to zrzera od środka to aż by się chciało coś poradzić, żeby było lepiej. Wiadomo, pewnie on też kryształowy zawsze nie jest. Myślę, że on jest w stanie wiele dla niej zrobić, by poprawić sytuację, no ale do tanga trzeba dwojga. On potrafi jej powiedzieć co go gryzie, a ona nic sobie z tego nie robi i olewa jego potrzeby. O rozwodzie póki co nie wspomina, bo zawsze jest tak, że to ona ma ostateczne zdanie co do decyzji w ich życiu i on się boi, że jak się postawi to ona żeby się odegrać nie będzie się chciała dogadać co do dzieci i będzie mu utrudniać kontakt
|