|
Mam problem i nie wiem jak mam to rozwiązać
Hejka
Piszę do Was abyście pomogli mi rozwiązać mój dany problem.
Mój narzeczony (Jesteśmy razem dwa lata) dostał zaproszenie od bratowej i brata na komunię świętą bratanicy. On otwiera te zaproszenie - a patrzy - na tym zaproszeniu widnieje jego imię i nazwisko ale co gorsza nie ma tam wpisanej mnie jako osoba towarzysząca  :conf used:. Znam ich dobrze lecz czemu nie zostałam zaproszona?? Narzeczony się bardzo wściekł na nich a szczególnie bardziej na bratową (on od początku jej nienawidził) :ma d:. Poszedł do niej porozmawiać na ten temat a ona jak to u niej znane jest nie widziała w tym wogóle żadnego problemu. Najbardziej mnie zirytowało iż dowiedziałam się że siostra rodzona mojego narzeczonego jest zaproszona na komunię ale idzie z chłopakiem swoim na tą uroczystość. Z tego powodu zrobiło mi się bardzo smutno i potraktowano mnie nie fair.  Nie mogę być zła ani nie mogę obwiniać mojego bo to nie jest jego wina. On też z tego powodu był zły ale bardzo mu było przykro jak jego bratowa potraktowała mnie. Opowiedział to swojej mamie a mama była bardzo zaskoczona że mnie nie poproszono. Jego mama mnie bardzo lubi i akceptuje jako przyszłą żonę swojego syna. Nawet nie poprosiła dalszą rodzinę męża tylko bliską swoją rodzinę. To jest bardzo nieeleganckie i nieuczciwe zachowanie ze strony jego bratowej że w taki sposób mi zrobiła przykrość choć wiadomo że niedługo staniemy się rodzina. Może mi jest przykro ale cóż ja postanowiłam że ja się zemszczę i udowodnię tym że powinno jej się zrobić głupio. Data naszego ślubu jest ustalona na 14 września 2019 roku więc za miesiąc będziemy robić zaproszenia. Obydwoje ustaliliśmy już że ona nie zostanie poproszona na naszą uroczystość. Ciekawa jestem jaka będzie jej mina gdy nie otrzyma od nas zaproszenia.
Teraz do was pytania takie: Czy taka mała słodka zemsta będzie dobra? Czy później nie poniosę w tym żadnej konsekwencji?? Jak ogólnie widzicie to co napisałam - wyraźcie swoje zdania.
|