Ogolnie pytam, czy sa takie przypadki. Wiadomo sytuacja dotyczy mnie.
Razem wynajmujemy, mamy kontrakt na nas 2. Mieszkamy od roku, ale teraz jestesmy w nowiutkim od 2 mies. Bylo duzo stresu przy przeprowadzce. Kupilismy nietanie meble, cale wyposazenie itp.
Ze wzgeldu jaka panuje sytuacja wiem, ze gdyby on aplikowal sam nie dostalby tego mieszkania, mnie samej na nie nie stac, a nie widzi mi sie, zeby on sam zostawal w nim i jakas nowa przychodzila na gotowe.
Powiedzialam mu, ze nie ma sprawy jesli chce rozstania, ale to oznacza, ze dajemy wypowiedzenie z niego i szukamy zastepczych ludzi, a my idziemy osobnymi drogami.. wtedy problem rozwiazany w miesiac lub 2 na oko.
Ale nigdy juz nie podjal sie rozmowy.
Wysłane z
aplikacji Forum Wizaz
---------- Dopisano o 07:23 ---------- Poprzedni post napisano o 07:23 ----------
Ja mowilam mu gorsze rzeczy
Wysłane z
aplikacji Forum Wizaz
---------- Dopisano o 07:24 ---------- Poprzedni post napisano o 07:23 ----------
No w emocjach oczywiscie, pelnych zlosci
Wysłane z
aplikacji Forum Wizaz