Nie chce mi się zagłębiać w definicję instynktu ale tylko jedna linijka z wikipedii ''Przykładowe instynkty: pokarmowy, pobierania wody, pobierania soli mineralnych (np. soli z
lizawki), oddechowy (u zwierząt wtórnie wodnych, gdyż u zwierząt lądowych oddychanie jest nieskomplikowanym odruchem), pielęgnacji ciała,
rozrodczy (wraz z
terytorializmem) i opieki nad
potomstwem, snu."
Naprawdę wierzysz w to, że WIĘKSZOŚĆ kobiet decyduje się na:
- 40 tygodni ciąży, w tym totalny rollecoaster hormonalny i cielesny, wymioty, senność, złe samopoczucie, tycie o kilkanaście lub kilkadziesiąt kilogramów, ociężałość, opuchliznę i zatrzymywanie wody w organizmie, cukrzycę ciążową, rozejście się mięśni na brzuchu, rozstępy, wypadanie włosów, deformację sylwetki
- koszmar porodu; czyli z definicji przeciskanie 3,5 -/+ noworodka przed drogi rodne
- połóg, kolejną rewolucję hormonów, zmęczenie, bolesność piersi, zapalenie piersi, praktycznie brak możliwości odcięcia się od niemowlęcia, depresja, płaczliwość,
z ''powodów kulturowych''?
Tylko mi nie mów, że kobiety nie wiedzą.
Uważasz że jeśli są np. dwie przyjaciółki i jedna nie może mieć dzieci a druga bez problemu to ta druga od ręki zgodzi się zostać surogatką dla tej pierwszej ? ''Przeciez to tylko kwestia samych racjonalnych przekonań, a przecież szczęscie przyjaciółki to wystarczająco silna motywacja''?
Retoryczne.