Dot.: Kontakty telefoniczne z rodzicami - kto u was inicjuje?
To co wygaduje Twoja mama, jest chore. Nie jest świętą krową, żeby telefon do córki miał ją zhańbić. Współczuję.
U mnie kto chce, ten dzwoni pierwszy. Mniej więcej pół na pół. Jakbym miała słyszeć pretensje, to by mi się odechciało rozmawiać. Teściowa za to dzwoniła do męża częściej. Ale ona na emeryturze była, dużo czasu miała i się trochę nudziła, wiec ją mocno ciekawiło co u nas.
|