2022-06-22, 10:43
|
#1
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 361
|
Kilka pytań odnośnie higienizacji/usuwania kamienia nazębnego
Mam 30 lat a miałam dopiero pierwszy raz czyszczone zęby z kamienia, bo w sumie żaden dentysta nigdy mi nie powiedział o tym, że takie coś warto wykonywać raz do roku. Dopiero na ostatniej wizycie dentystka przy kontroli coś mruknęła do asystentki, że jest trochę kamienia ale mnie nie powiedziała co z tym robić, więc musiałam o tym poczytać no i zapisałam się na czyszczenie. Przeprowadzała je asystentka albo higienistka i powiedziała że mocno krwawią mi dziąsła bo jest stan zapalny. Co chwilę musiałam wypluwać ślinę z krwią. Czy Wam podczas takiego czyszczenia krwawią dziąsła? Mam teraz te dziąsła nadwrażliwe nawet jak mocniej wciągnę powietrze. Myślicie że ten stan zapalny powoli sam zniknie jak już mam oczyszczone zęby? Mam zaleconą pastę do nadwrażliwych zębów, miękka szczoteczkę i nitkowanie, którego nigdy wcześniej nie robiłam szczerze mówiąc.
Oprócz kamienia miałam jeszcze dużo osadu więc to też usunęła i zrobiła fluoryzację. Efekt jest taki, że z przodu zębów widać że oczyściły się przestrzenie między zębami bo wcześniej były chyba zawalone tym osadem. Ale ciekawi mnie dlaczego żeby nie stały się nic bielsze tylko dalej są żółte. Wiem że śnieżnobiałe nigdy nie będą bo to nie jest naturalny kolor zębów, ale myślałam, że po takim czyszczeniu będą chociaż trochę bielsze. Czy u was po higienizacji żeby są jakoś widocznie bielsze? Dodam że nie miałam robionego piaskowania bo podobno to nie było nawet konieczne. Tylko skaling, czyszczenie z osadu o fluoryzacja.
A i jeszcze jedno pytanie, bo nie wiem czy miałam ten skaling wykonywany metodą ultradźwiękowa czy zwykłą mechaniczną. Końcówka tego urządzenia to był taki metalowy jakby haczyk, którym jeździła po zębach i czasem zabolało i ogólnie głośne to było. Czyli jaka to była metoda?
Sorki za tyle pytań
|
|
|