2023-05-30, 17:13
|
#8
|
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 250
|
Dot.: Sfrustrowany związkiem...
Cytat:
Napisane przez pablo23
Witam jestem w związku z kobietą 6,5 roku. Ona ma lat 34 ja 37. M atrojke dzieci. Gdy sie poznaliśmy była ,,w trakcie rozwodu'' z e swoim mężem który ja bił i pił. Przez 3 lata sie spotykaliśmy troche po kryjomu trochę jak go nie było. W koncu udalo się jej wynaja c dom i się od niego wyniosła. No spotykaliśmy się dalej nawet 2,5 roku temu się z nią zaręczyłem. Niestety od kilku miesiecy znowu się coś zaczyna chyba sypać i nie wiem co dalej z tym zrobić. Otóż nie widzieliśmy sie już pół roku ost raz wgrudniu przed świętami. Fakt że mi nie pasowało przez 1sze 2 miesiac etego roku bo miałem dużo pracy i wyjazdów. No ale od marca ona pisze że niby kocha itp a spotkać osobiscie się nie chce . Ciągle jakies wymówki a to babcia w domu a to coś z dziećmi których ma troje ale ten jej były mąż jest ojcem tylko jednego.Miała do mnie przyjechać wmaju znowu coś jej wypadło i tak w kółko. Przyznam że jestem tym wszytskim sfrustrowany po mału bo na co mi wirtualna kobieta której nie mogę dotknąć pocalować przytulić itp. Dzieli ans tlyko nędzne 200 km autostradą to są 2 godziny jazdy. Zazreka się że nie ma nikogo na boku ale jakos w to neiw ierzę. Wrecz mówie przyznaj się to zakonczymy to i damy sobie spokój. No ale jak tak można ciagle odwolywać spotkania .Dostaję przez to na glowę z chęcią bym to skonczył chyba ale boję sie że w wieku 37 lat już nie znajdę sensownej kobiety z która zbuduję coś trwałego. Najpierw mi się posypał związek 6,5 roku teraz znowu powtorka z rozrywki . Moż e lepiej dać sobie spokoj z wiązaniem się moż emiłość jednak nie jest dla każdego ? Ani jej nie zdradziłem nigdy ani nic. Co ja mam dalej z tym zrobić chc tylko spotykać się i żyć z własną kobietą to tak dużo ?
|
W czym ona jest taka wyjątkowa, że dajesz się robić jak małolat? W głowie się nie mieści, że facet w twoim wieku jest tak bardzo bierny i nie decyzyjny.
Chłopie, znajdź swoje jaja i działaj. Ona traktuje cię jak wirtualnego przyjaciela, nawet niespecjalnie cię lubi bo z kumplem można wyskoczyć na piwo i ciastka a ty marnujesz czas ze strachu, że nikogo innego nie poznasz. Oboje nic dobrego nie wynosicie z tej relacji. Poznałeś jej dzieci? Jeśli jej sytuacja rodzinna jest prawdziwa to myślę, że o a dobrze wie, że jako matka trójki dzieci nie jest w top 10 pożądanych kobiet na rynku matrymonialnym i trzyma cię w obwodzie w razie, gdyby książę w drzwi jednak nie zapukał.
Uważasz, że strach bycia singlem to wystarczający powód by wisieć w poczekalni tej laski? A nawet jeśli będziesz sam jakiś czas - coś się stanie? Ogarnij się zamiast czepiać pierwszej lepiej spódnicy bo desperacja, jaka bije z twojego postu nie przyniesie ci miłości a więcej kłopotów.
Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
Edytowane przez 25b2a07661c38f1fbeb6ed1b51a706f49250c239_6721770231591
Czas edycji: 2023-05-30 o 17:27
|
|
|