Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Mam kłopot z utrzymaniem relacji koleżeńskich
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2024-03-19, 16:23   #9
Miss_Suze
(=^‥^=)
 
Zarejestrowany: 2021-08
Lokalizacja: polsza
Wiadomości: 2 616
Dot.: Mam kłopot z utrzymaniem relacji koleżeńskich

Cytat:
Napisane przez Hiromi_Ise Pokaż wiadomość
Mam mieszane uczucia co do pierwszej sytuacji. Z jednej strony ja sama nie pisałabym z kimś kto tak się do mnie zwraca, z drugiej sama piszesz, że to Ty ten wybuch zapoczątkowałaś łącznie z przekleństwami i wysyłaniem zdjęć drzwi... Stąd pewnie teraz jego dramatyczne deklaracje, że nie chce kontaktu. W sensie jakbyś na spokojnie napisała, że nie chcesz utrzymywać kontaktu, jeżeli tak on ma wyglądać to efekt byłby i tak i tak ten sam, ale nie skończyłoby się to pewnie tak żenująco, a i może byłaby szansa to odratować.
Ale faktycznie dziwne też, że nagle ni z tego ni z owego taka akcja, jeżeli dotąd nie przebijało się takie specyficzne "poczucie humoru"; może to faktycznie jakaś frustracja. W takim razie koleś postanowił Twoje zachowanie wykorzystać jako wymówkę.

Dwie pozostałe akcje to straszna dzieciniada ze strony tych ludzi, cieszyłabym się że się śmieci same wyniosły.

Mimo, że obiektywnie moje „wypier.. tam są drzwi” nie było delikatne i milutkie to rzuciłam to dopiero pod koniec rozmowy. Po tym jak usłyszałam, że mam się puknąć i po wielu innych szpilach. Dlatego to moje wyp*** samej kłótni nie spowodowało, ale być może koniec tej znajomości już tak. Bo to takie podwójne standardy - ja nie mogę obrazić się za to, że ktoś mi się każe w głowę puknąć, a jak powiem, że ma ktoś wypier to ojojoj płacz. Te słowa ode mnie poszły, bo już miałam dosyć tej dyskusji i faktycznie uważam, że jak ktoś ma wobec mnie używać takich zwrotów tym bardziej bez powodu to najlepiej będzie jak sobie pójdzie do drzwi :/

---------- Dopisano o 17:18 ---------- Poprzedni post napisano o 17:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Flashdance Pokaż wiadomość
A te znajomości wcześniej to na pewno były takie bliskie, dobre i bez zarzutu? Nie było wcześniej jakiś konfliktów, problemów, sporów? Nie chyliły się ku upadkowi tak czy inaczej?

Bez zarzutu na pewno nie, ale nigdy nie było, aż tak ostro. Były różne konflikty, które głównie wynikały z różnych poglądów, ale nie do tego stopnia. Jedynie z ta schizofreniczka było ciężko, bo ona ciągle robiła dramy.

---------- Dopisano o 17:23 ---------- Poprzedni post napisano o 17:18 ----------

Cytat:
Napisane przez evonla Pokaż wiadomość
Trochę gwałtownie zareagowałaś w rozmowie z tym kolegą i być może to go odepchnęło od Ciebie na amen. Co innego gwałtownie zareagować i mieć faktycznie wyrąbane na daną osobę, a co innego przemyśleć, żałować i przeprosić. Nie wiem czego Ty oczekujesz od niego lub ogólnie od znajomych? Jeśli odmówisz raz, dwa razy wyjścia to kolejnym razem przy zapraszaniu możesz zostać pominięta. Ja ogólnie sama nie wiem co się z ludźmi obecnie dzieje, ale no ciężko jest utrzymać bezinteresowną znajomość, warto pielęgnować przyjaźnie z okresu szkolnego.

Tylko, że ja się z nimi widziałam co chwilę. Po prostu nie chciałam iść do domu kogoś obcego. Mam przyjaciółkę od lat i widuję się z nią raz na miesiąc. Każda ma swoje życie i pracuje, więc obie jesteśmy z tym ok. Zostać pominięta przy zaproszeniu, obeszłoby mnie to, ale po co robić wyrzuty?
Odnośnie tego co powiedziałam szczerze mimo, że nie lubię przekleństw to na chwilę obecną nie żałuję, że kazałam mu wyp…
A nie żałuję z tego względu, że nadal trzymał swoją relację, że mnie ta główka nie uraził i wymyślam. Chyba bardziej dotknęło mnie to, że nie potrafił przyjąć do wiadomości że mam swoje uczucia i odebrał mi prawo do tego, żeby uważać jego tekst za badziewny.
Miss_Suze jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując