Dot.: Nadal kocham. Co ja mam z nim zrobić?
Skoro oboje jesteście uparci, on nie chce wyciągnąć ręki na zgodę chociaż użył ostrych słów i Ty też żywisz urazę, to będziecie tak tkwić miesiącami, płakać do poduszki i pisać smutne posty w mediach społecznościowych. Ile Wy macie lat? Po co tak komplikujecie sobie życie?
Albo próbujecie się dogadać, zaufać sobie itd., albo dajcie sobie spokój i tyle. Tkwicie miesiącami w jakimś dziwacznym impasie, zadręczacie się, masz "meksyk w głowie". Po co to wszystko, nie szkoda Ci życia? Skoro wiesz że już mu nie zaufasz, nie chcesz się odzywać idź do przodu, nie śledź co on tam sobie pisze na fejsbuniu albo Insta i żyj swoim życiem zamiast babrać się w jakimś emocjonalnym bagnie.
|