Nie jestem poetą, więc będzie prozą

Jogurt ma ten charakterystyczny posmak ciasta drożdzowego z lukrem. Mam na myśli nutkę drożdzy, wanilii, lukru --> jest niesamowicie kremowy, gładki. I na tle tego smaku babcinej, świeżutkiej drożdżówki wyskakuje jak Filip z konopii kwaskowaty rabarbar

Nie wiem jak oni to zrobili

Jogurt nie ma w ogóle smaku jogurtu (chodzi mi o tę "fermentacyjną" nutkę). To raczej waniliowo-rabrabarowo-drożdżówkowy deser. I jak pachnie!!!! Chciałabym mieć płyn do kąpieli o takim zapachu

Serniczek też pachnie ślicznie. Dziś rano kiedy pałaszowałam go buszując po wizażu z premedyatacja nie wyrzucałam opakowania przez chwilkę, uhmmm... ta słodycz.
Ojojojo, musze do męża sms'a puścić, żeby mi kupił jak będzie wracał do domu.
Nie pamiętam kiedy jogurt mnie tak olśnił.