|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: moje male krolestwo ;-)
Wiadomości: 323
|
Dot.: następna zostawiona.............
Cytat:
Napisane przez st_ella
też tak myslę...
ja od roku jestem znawca psychologii  może za dużo powiedziane ale zaczytuje się .. skorzystałam z kilku porad...
wiem jedno... faceci są ... no właśnie na pewno zazdrośni... jeśli zobaczy ze ci się wiedzie dobrze że dobrze wyglądasz itd to będzie mu.... żal...
wiem po sobie...
wiem że mojego eks zżera zazdrość... i to że mnie stracił zrozumiał wtedy gdy okazało się ze jestem w ciąży z innym ...bo chyba myślał ze co roku mozna mi odstawiać numer w stylu nie kocham cie nigdy nie kochałem i bylem z toba z litosci...
wiem ze trudno Ci
naprawdę Cię rozumiem.... i trudno dostrzec cos pozytywnego...
ale są pozytywy masz czas zastanowić sie nad sobą
na pewno masz za co dziekować... za córki i za wszystko to co było dobre..
a ja wierze ze prawdziwa miłosć czeka jeszcze na ciebie bo nigdy nie jest za póxno na miłosć....
|
Ja moze nie mam wielkiego bagazu doswiadczen, ale ciagle sie uczę, popełniam błędy i staram się wyciągać z nich wnioski, z różnym skutkiem. też dużo czytam różnych poradników i książek psychologicznych  Pozwalają otworzyć oczy na pewne sprawy. Nie jest łatwo, nie ma recepty na udane życie, myślę że wiele zależy od nas samych, ale też od łutu szczęścia. Z obserwacji jednak widzę, że pewne postępowania/schematy się powtarzają. Przeraża mnie czasem, jak czytam różne historie, że ludzie potrafią tak bardzo się zmienić. Niby jesteś z kimś, wydaje ci się, że znasz tę osobę, a potem wykręca ci taki numer. Nie żal wspólnych lat, dzieci, wspomnień. Nie wiem, może jestem zbyt sentymentalna, a nie warto być. Bo przecież facet jakoś nie bawi się w sentymenty, ma gdzieś czyjeś uczucia i zależy mu na własnym szczęściu, a najbardziej uderza mnie stwierdzenie "sama tego chciałaś".... Tym bardziej uważam, że trzeba zrobić wszystko by mu nie dawać więcej satysfakcji. Bo już wystarczająco nas źle potraktował i nawet jak będziemy błagać, płakać, to nic nie da. Wiem z autopsji On już wybrał i patrzy na nas z góry. Wiem, nie jest łatwo, ale można tę całą złość, ból i rozczarowanie wykorzystać, zacisnąć zęby i pokazać, że sobie radzimy. Najpierw na złość jemu, aż z czasem zobaczymy, że o dziwo, świat się nie zawalił i świetnie sobie radzimy......
Cytat:
Napisane przez ciociawladzia
Maz ma zlozyc pozew o rozwod, narazie na dzieci bedzie dawal z dobrej woli a jest to wiecej niz alimenty, bo oficjalnie nie pracuje. poczekam, zabacze, presja na niego przez dzieci jest duza.
Doceniam ze okazalo sie ze b.duzo zyczliwych (w dobrym tego slowa znaczeniu) ludzi mam wokol siebie, ale niczego mi JESZCZE to nie zastapi. Przypadkiem odnowilam kontakty z kolezanka sprzed 20 lat i okazalo sie jak bardzo za soba tesknimy.
Poddalam sie czasowi, chodze na kursy, wroce do nauki angielskiego, zmusilam sie do zrobienia paru rzeczy dla innych, co kiedys mi sprawialo ogromna radosc ( to pamietam ) , nie radze sobie z przytlamszona kobiecoscia, jest mi zle.
A meza ........ mi zal.mimo wszysko.Sa mysli ze chcialabym sie obudzic że tego nie ma, ale to jest.
pozdrawiam
M.
|
ciociuwladziu, i bardzo dobrze!!! tak trzymac! wyjdz do ludzi, zajmij sie sobą, rób to, na co masz ochotę lub to, na co wcześniej nie mogłaś sobie pozwolić z różnych powodów. Masz wsparcie dzieci. Masz więcej czasu, bo nie musisz troszczyć się o męża. Korzystaj ze wszystkich okazji! Rozpieszczaj się, naucz się być trochę egoistką. Walcz o siebie! Bądź otwarta na nowe i nowych ludzi, a zobaczysz, że uczucie stłamszenia przejdzie. Poczujesz się kobietą na nowo i kto wie, jakie miłe niespodzianki czekają za rogiem Polecam lekturę " Kuźni na Rozdrożu", Ewy Siarkiewicz. Naprawdę daje do myślenia
__________________
"Live as if you were to die tomorrow. Learn as if you were to live forever" (Gandhi)
Love doesn't make the world go round. Love is what makes the ride worthwhile.
~ Franklin P. Jones
|