Dot.: Najgłupsza rzecz zrobiona pod wpływem alkoholu...
a mi sie tez przypomniało jeszcze parę przypałów ;p
np. kiedy jechałysmy taxówką z koleżankami z imprezy ja byłam porządnie wstawiona, one udawały przed taxiarzem, ze mamy tylko 10 zl i musi nas dowieźc za tyle, mi to musiało jakos umknąć i zaczełam mowic do jednej zeby oddala mi moje 50 zl na co ona " nie mam, no przecierz wiesz ze wydałyśmy" ja zaczelam na nią krzyczec ze ma mi natychmiast oddac moje pieniądze na co ona mi zaczeła mrugac oczkiem a ja do niej "dlaczego ty mi mrugasz" na co kumpela obok zaczeła mnie podszczypywac a ja na to "dlaczego mne szczypiesz o co wam chodzi oddajcie mi kase" ... nie pamietam juz co zrobil ten taxówkarz ale pamietam ze jeszcze szlysmy pieszo do domu wiec chyba nas nie odwiozl do samego domu ;p
albo kiedys wracalam z imprezy do domu z kolezanka zrobilo mi sie nie dobrze i oparłam sie o czyjąć furtkę, pech chciał ze nie była zamknieta a ja jak kłoda runełam na czyjes podwórko ;p dobrze ze chociarz psa nie mieli
zdarzało sie tez ze tanczyłam ze słupem czy znakiem na srodku miasta albo zimą szlam na bosaka przez pol miasta bo nie chiało mi sie w szpilkach ;p
pamietam też jak raz szłam i zwymiotowałam sobie na buty i ide podnosze głowę a tam znajmoy a ja uradowana krzyknełam "czesc!" po czym znow pobrudzilam sobie buty ;p
__________________
Zanim obrosnę tak jak większość w grubą skórę Chce żeby wiara i emocje brały górę, Chce się życiem cieszyć, nigdzie się nie spieszyć I świadomie decydować jak chce żyć i kim chce być
Edytowane przez hatsumomo
Czas edycji: 2008-11-25 o 11:26
|