Dot.: wspólne mieszkanie-problemy
Cytat:
Napisane przez serduszkowa
rozmawiałaś z nim o tej sytuacji? robi w ogole coś w domu, pomaga Ci czy wszystko jest na Twojej głowie? Według mnie powinniście miec jakis podział obowiązków, wychodzic gdzies na zewnątrz, żeby znowu poczuć ta iskierke i przede wszystkim troche własnego życia. To niezdrowa sytuacja kiedy nie możesz sama popolotkowac z kolezankami czy zaszyć sie z ksiązką.
|
Tak i to wiele razy. Pomaga tylko w tedy kiedy bardzo truje. Ja mam etat w szkole, w szukaniu pracy (jak znajde to i tu będzie etat non stop) i w domu. I ciągle słysze że moja skzoła i reszta to nic wielkiego bo on tylko ciężko pracuje i on może byc tylko zmęczony. A co do wyjść to też nie był skory. teraz wychodzimy bo jak mu tak trułam że chyba sie poddał i od miesiąca co weekend gdzieś wychodzimy, a przedtem nic a na dodatke jak chciałam się spotkać z kolezanką to słyszałam że nigdzie nie pójde. Przychodzi z pracy zacznie się czepiać pierdół, tak jakby chciał wyrzucić emocje po pracy i szuka zaczepki, siada podłubie w nosie i idzie spać. O i tak to wyglada przez większość tygodnia.
__________________
_________Po burzy zawsze wychodzi słońce_________
|