Dot.: Emocjonalna ruletka...
A mnie się wydaje, ze już się zmeczyłas związekm z TZ. Facet wychodzi z twojego opisu na jakąś ofiarę losu, której trzeba wszystko załatwiać. Nie chcesz go zostawić bo zainwestowałaś w niego swoją pracę (załatwianie wszystkiego) i jest jakby "dziełem twoich rak". Ale to miłośc nie jest.
Wyobraź sobie, czy chcesz aby w przyszłości twoje życie tak wygladało? Czy taki mężczyna zapewnia ci poczucie bezpieczeństwa? Czy sa jakiekolwiek szanse , ze wasz związek bedzie wyglądał inaczej?
Co wcale nie znaczy, że czarujący komplemenciarz ze studiów nadaje się na TŻ. Być może traktuje tak każdą?
A być może ty po prostu nie dorosłaś jesczze do stałych związków. Cały czas szukasz podziwu w oczach mężczzyn, chcesz być uwodzona, chcesz miec różne opcje wyboru.
Poznałaś swojego faceta wcześnie, nie wiesz jacy sa inni i dlatego cię to kusi. To co przyciągneło was, jako nastolatków, do siebie, nie oznacza, że jako dorosli ludzie bedziecie pasować.
Zawsze możesz spróbowac terapii małżeńskiej.
|