Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Ślub od pierwszego wejrzenia - program TVN - cześć II
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2018-11-07, 18:36   #48
Markowianka
Raczkowanie
 
Avatar Markowianka
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 445
Dot.: Ślub od pierwszego wejrzenia - program TVN - cześć II

Cytat:
Napisane przez niemanicka Pokaż wiadomość
hmm ale gdyby była rozwódką, to czy na ślubie nie mówi się o takich kwestiach? nie znam przebiegu ślubu cywilnego tak pytam
Jeśli rejestrują się razem w parze to od razu wiadomo co pan młody przyniósł. W przypadku TVNowskiej szopki za nic Zresztą mój ś.p. teść też ukrył przed żoną taki drobny szczegół jak drugi rozwód i 3 dorosłych dzieci z pierwszego małżeństwa, więc cóż, nie tylko w TVN tak bywa Ona wiedziała tylko o jego już drugim małżeństwie, a z tegoż dzieci nie miał.


Na wykopie ktoś pisał, że jego kolega jest z regionu Martyny, zna jej ojca i stąd wie, że Przemix nie chce dać jej rozwodu Grzesix bis, gorzej nawet
Ja bym po tym nie zgłosiła się już do programu. Użerać się z jakimś Sebixem przez rok i dłużej dla 20 tys? A ile by z tego na rozwód poszło! W życiu!


Dzięki Ifinick za te wykopki Przeżywam ten wykop jak stonka wykopki

---------- Dopisano o 19:36 ---------- Poprzedni post napisano o 19:34 ----------

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Timon i Pumba, koniec poprzedniego wątku należał do Ciebie! Zakład o piątaka ze żłobkowiczem, kwiczę


Ten wykop to złoto! Zakolak to Maciek (btw. Marka z "Rolnika" nazywają Breivikiem). Wyczytałam tam, że tajemnica Anity to sponsoring, gdzieś ktoś niby rzucił


Dobrze słyszałam, że jak Przemo dostał talerzyki od Martyny to powiedział, że nie będzie ich rozpakowywał, żeby się nie pogubiły? Wyobraźnia mnie zawodzi, jak można zgubić talerz?
Nie mieszkałaś pewnie w akademiku Tam wiecznie imprezy, pożyczanie talerzy, sztućców, jak się zostawi w kuchni to niczyje itp Sama wylądowałam z widelczykiem od ciasta, do którego nikt się nie chciał przyznać, a przy wyprowadzce ktoś mi gwizdnął pojemniki na żywność i łyżeczki do herbaty. No ale ludzie, człowiek miał wtedy dwadzieścia parę, a nie po 30 i nie deklarował się jako dobra partia do programu matrymonialnego
Markowianka jest offline   Odpowiedz cytując