Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Psy- cz. VI
Wątek: Psy- cz. VI
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2017-12-17, 11:07   #43
inga21
Zakorzenienie
 
Avatar inga21
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 546
Dot.: Psy- cz. VI

[1=9bfc43f248fa3dd370e3b64 5ec22fc32ebbe1d0f;7955168 1]hurtta lifeguard. coś w stylu guardów, tylko że się nie przekręcają nawet jak nie są idealnie dopasowane. wcześniej używałam guardów. norwegi nigdy mi się wizualnie nie podobały, ale są dobre dla psów nieuciekających i jak masz te z rączką to np. przy mijaniu kogoś możesz psa za nie wygodnie przytrzymać. a juliusy to to samo co norwegi, tylko że są bardziej zabudowane i to musisz po swoim psie stwierdzić, czy nie będzie się w nich męczył.[COLOR="Silver"][/QUOTE]
O dzięki, zupełniepominęłam hurtte a chyba to będzie najlepsza opcja. Powinny być wygodnea szukam czegos, co wlaśnie nie będzie mi latać na psie. Już kilka szwlek sprzedalam, bo tak się przekrecaly, że dramat. Po chwili spaceru sciagalam.
Cytat:
Napisane przez daktylek1987 Pokaż wiadomość
Spotkałyście się z tym, że pies przy ubraniu go w ubranko lub szelki w ciągu kilkunastu sekund obsypuje się łupieżem w miejscu nałożonych rzeczy?
Może problem jest z tymi materialami? Czym jest podszyta kurtka, szelki macie z jakims podszyciem czy tylko 'paski'? Może jakby ubrala jakies szelki z podszyciem z siateczki to by jej nie podraznialy? Bo polar nie wiem czy tak dobrze by się sprawdzil. Dziwna spawa, skoro w domu bez ubierania czegokolwiek łupieżu nie ma.
Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Wczoraj wieczorem psidło zasnęło na boczku na podłodze ( na szczęście) ,zaczął przebierać łapami ,jakby biegł a potem zaczął sikać . Hmm...sporo tego było , wyrzut na metr naokoło , bo biegł przecież przez sen. Nie chcę myśleć co by było gdyby spał na łóżku. Czy to jest normalne? Od szczeniora ,odkąd skończył cztery miesiące nigdy nie zesikał się w domu. Czy waszym psom sie to zdarza?
Poobserwuj psisko podczas snu i leżenia. Oddawanie moczu przy takich 'snach' mi sugeruje bardziej delikatny napad padaczkowy. Pies rusza konczynami a przy okazji sika. Obserwuj czy nic sie nie dzieje i jakby cos koniecznie idź do weta zrobić wszystkie badania. Nie sugeruj się tylko moczem, bo przy problemach z nerkami czy pecherzem nie byloby to raczej tylko przez sen. Obserwuj czy pies nie ma żadnych innych objawów, czy nie robi sie niespokojny, czy nie jest otłumaniony i odcięty od rzeczywistości. Nie mówię że psy nie śnią czy nie ruszaja sie przez sen, oczywiście że tak, ale to sikanie przez sen już jest niepokojące.
Cytat:
Napisane przez Nati996 Pokaż wiadomość
Dziewczyny... potrzebuje opinii z zewnątrz... Wytłumaczę całą sytuację.

I teraz właśnie moj brat i narzeczony uważają, ze nalezy ja uspac, poniewaz nie dosc, ze choroba, to niszczy zycie calej rodziny, bo jest naprawde ciężko... a ja i mama jakos nie umiemy sie z tym pogodzić... Dajcie znać co o tym sądzicie, bo ja naprawde nie wiem już co myśleć...
Sytuacja jest strasznie trudna i bardzowspółczuję. Ja zanim bym podjęła jakąkolwiek decyzję gruntownie przebadalabym psa jeszcze raz. Być może choroby poszły do przodu i leki które dostaje nie działają już tak dobrze. A pies przy zmianach hormonalnych (tarczyca), dusznosciach i problemach z sercem i przy ogolnym zlym samopoczuciu oczywiścieże staje się zamknięty, nie chce kontaktu z innymi zwierzetami, chce spokoju i przez to wychodza problemy z funkcjonowaniem w domu.
Ja robiłabym komplety badan, jeszcze raz obgadalabym leki i ich dawki. Poza tym, przede wszystkim zorganizowalabym psu wlasne miejsce, niedostepne dla kundelka i takie, w którym nikt mu nie będzie przeszkadzal. Czyto klatka z legowiskiem czy kocem, czy to taki kojec jak dla szczeniat, zeby mozna bylo psa odciac od drazniacych go rzeczy.
A pieniądze... wiadomo że pies kosztuje, szczególnie jak jest chory, ale to członek rodziny. Ja będę o moje psy walczyć, dopóki życie nie będzie ich męczyć i nie bedzie im sprawiać dyskomfortu. Spróbujcie jeszcze powalczyc o psa, weterynarz, zmiana organizacji w domu, zeby pies mial tylko swoje miejsce, wyprowadzaj go na spacery samego skoro kundelek mu przeszkadza. Może jeszcze coś się uda zrobic. Szkoda psa jeśli choroby nie sa bardzo zaawansowane a on sie nie męczy.
inga21 jest offline   Odpowiedz cytując