Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Grzybica pochwy - wątek zbiorczy, cz. 3
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2019-09-09, 18:08   #4221
natalia_t
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 293
Dot.: Grzybica pochwy - wątek zbiorczy, cz. 3

Cytat:
Napisane przez plaisanterie Pokaż wiadomość
Jak wygląda sprawa z posiewem? Ginekolog to robi i sam wysyła do laboratorium czy muszę wybrać się sama? To jest refundowane czy muszę zapłacić? Jeśli tak,to ile?



Miałam rok temu grzybicę. Nie wiem czy nie zaraziłam się od partnera,bo pojawiła mi się niedługo po pierwszym razie bez prezerwatywy. Wyleczyłam. TŻ dostał doustnie Orungal i Clotrimazolum w kremie. Po kilku miesiącach znów mnie coś zaczęło swędzieć,ale wyleczyłam się sama za pomocą Gynoxin Optima,bo wybitnie nie miałam czasu iść do ginekologa a poza tym te kapsułki mi pomogły. Tak mi się wydaje,że dalej podraża mnie partner,bo jak chociaż chwilę kochamy się bez gumki to kilka razy już mnei znów coś swędziało. Nie zawsze, ale kilka razy już się to zbiegło w czasie. Ginekolog sugerował też,że może to od tamponów- nie wydaje mi się,bo używam ich chyba z 10 lat i nie miałam takich problemów nigdy.
Z posiewem różnie bywa, zależy od lekarza. Niektórzy sami pobierają i wysyłają, inni kierują do przychodni, z którymi mają umowę.
Tampony zdecydowanie nie są korzystne przy takich infekcjach. Nie ma znaczenia, że wcześniej nic się nie działo. Przy problemach z infekcjami warto z nich zrezygnować na jakiś czas. I to nie jest tak, że to tampony powodują grzybicę, ale zaburzają mikroflorę, wysuszają śluzówkę i ułatwiają rozwój infekcji.
natalia_t jest offline   Odpowiedz cytując