Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Kosmetyki i oferty Yves Rocher cz. 22
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2019-11-08, 14:03   #2255
Xandrine_Marie
Naczelna wampirzyca
 
Avatar Xandrine_Marie
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 3 682
Dot.: Kosmetyki i oferty Yves Rocher cz. 22

Wczoraj jednak podreptałam do stacjo, żeby obczaić co tam spodoba mi się z nowości. I doszłam do takich wniosków:

1. Edycja świąteczna zapachowa to w ogóle nieudany twór - migdał mi pachnie jak zjełczała skarpeta, za to cedr wcale nie przypomina mi cedru, ani nic leśnego Bardzo nieudane zapachy, bardzo. No i jeszcze żele migdałowe są zrobione na tej dziwnej, perłowej bazie żelowej

2. Jeśli ktoś żałuje świątecznych żeli pod prysznic i w ogóle serii świątecznej, to niech kupi na pocieszenie serię różano-arganową, bo pachnie ślicznie. Powiedziałabym, że dość stanowczo, orientalnie - jak najlepsze olejkowe hinduskie perfumy, w których często jest dodatek róży. Według mnie zapachowo nawet lepsza jest ta wersja niż dawna TdH, a zaznaczam, że z reguły fanką róży jakiejkolwiek nie jestem . Tylko nie wiadomo jak ze składem i działaniem

3. Co do wód, które zastąpiły serię UMaJ - wąchałam werbenę i herbatę i - uwaga - moim zdaniem zapachowo to powrót do wód kolońskich o tych nutach. Natomiast smutne info jest takie, że są to popłuczyny po starej kolońskiej wersji. Czyli dali mniejszą pojemność, zapach rozwodnili, zmienili flakon na brzydszy i oczywiście podnieśli cenę. Dla mnie to trwałość co najwyżej avonowskich mgiełek . A szkoda, bo akurat wody kolońskie kochało sporo osób.

4. Co do nowych zapachów wód (tych 9 różnych nowości) - według mnie YR w ogóle nie powinno firmować ich jako zamienniki czegokolwiek, bo są to kompletnie nowe zapachy:

- Cuir de Nuit to już nie Vanille Noire - osobiście porównałabym go już prędzej do teraz modnego Black Opium - nie jest to już zapach ciepły i otulający z nieoczywistą głębią i gorzkością jak VN, a jest to zapach głównie pieprzny, potem dłuuugo kawowy i tycio przebija się jakaś słodycz, ale kakao to tam za grosz nie czuję. Pieprz jest obecny cały czas. Moja mama jest wielką fanką wszystkich serii Opium i jej akurat CdN przypadło do gustu jako zapach zbliżony. Ja osobiście go mamie od czasu do czasu podkradnę, ale nie będę kupowała garściami tego zapachu.

Trwałość - 2-2,5 godz. max, co w porównaniu z ceną (gdzie za 200-350 zł można kupić killery Kenzo) jest po prostu kiepskim posunięciem...

- Garden Party - róża z miętą - miętę czuję jako przewagę tego zapachu (choć nie są to stricte świeżo wyciśnięte w dłoniach liście, a raczej jakiś syntetyczny i bardzo chemiczny odpowiednik), jako że nie jestem fanką różanych zapachów ten mi się pod tym względem wydał ok, a jeśli taki mi się wydał, to tej róży jest tam tyle ile kot napłakał lub jest ona bardzo delikatnie zaznaczona Zdecydowanie nie jest to zapach wyrazisty, czy godny zapamiętania, ot taki zwyklak jakich wiele

- Sel d'Azur - napisano w jednym z ostatnich wysyłkowych katalogów, że to zapach dla fanek osmantusowego Naturelle - też moim zdaniem te zapachy nie mają ze sobą nic wspólnego - osmantus miał dla mnie charakterystyczną dominującą nutę na tyle śmierdziuszkowatą, że tego zapachu i innych z osmantusem nie mogę znieść, za to ta nowość, to po prostu popłuczyny po cytrusach, bardzo nijakie i bez charakteru

i tu dochodzimy do sedna problemu, bo marketingowcy nie zauważyli, że jakąś tam wspólną nutę z dawnym Naturelle ma Tropicale Tentation Ten zapach z kolei wydaje się być właśnie takim dusznym zapachem parujących liści w głębi dżungli, gdzie gdzieniegdzie przebija się zapach owoców i w głębi czuć tę śmierdziuszkowatą nutę osmantusa Więc fankom Naturelle polecałabym ten zapach. Ale trzeba pamiętać, że z poprzednim zapachem ten nowy ma też kilka różnic - choćby to, że ten nowszy jest zdecydowanie bardziej egzotyczny, bardziej świeży i liściasty niż poprzednik.

Matin Blanc - też niestety nie czułam tutaj echa dawnego Neroli, a jedynie popłuczyny cytrusowe - nie było tej gorzkości, surowości Neroli, nie było lekkiego szczypania w nos, kolejny zwyklak do zapomnienia

Autour de Minuit - nie moje klimaty zapachowe raczej, ale sądzę, że ma tę głębię po Accord Chic, choć to znowu nie są jednakowe zapachy.

Plein Soleil- ten zapach pozytywnie mnie zaskoczył i to chyba jak dotąd dla mnie jedyny faworyt do zamówienia słodko-orientalny, wyczuwam w nim głównie kardamon, gdzieś w tle pobrzmiewają kwiaty, czasem robi się też słodko-pudrowo, jedyny chyba jak dotąd zapach, który urzekł mnie kompozycją, ale jest to zdecydowanie zapach dla osób, które kochają słodycz w perfumach i to mocną słodycz.

I tych dwóch zapachów nie powąchałam, bo nie było ich w stacjo, czy ktoś je zamawiał i może do czegoś przyrównać, opisać zapach? Nouveau Genre i Sable Fauve?

I dwa pytanka mam - czy wszystkie 9 zapachów z tej nowej serii wchodzi na stałe do asortymentu, czy są to jakieś limitki?

I drugie pytanie mojego długiego wywodu - czy mogę w 1 zamówieniu wykorzystać rabat klubowy i kod rabatowy? Bo rozumiem, że rabat klubowy odejmie mi kwotę od zakupu tego produktu, który chcę wybrać za pkty, a kod rabatowy by zrabatował resztę zamówienia według wytycznych, czy nie da się 1 zamówieniu z obu rzeczy skorzystać?
Xandrine_Marie jest offline   Odpowiedz cytując