Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Problem z seksem
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2019-08-12, 08:59   #3
Atavish
Wtajemniczenie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 2 877
Dot.: Problem z seksem

Cytat:
Napisane przez Niezadowolony19992 Pokaż wiadomość
Cześć,







Jestem co prawda przedstawicielem płci męskiej, ale może któraś z Was będzie w stanie mi pomóc.







Z moją dziewczyną jesteśmy razem od 8 miesięcy, od 2 mieszkamy razem i mamy problem w sferze seksualnej. Ja mam większe potrzeby niż ona.







Jestem w stanie iść na kompromis i dużo o tym rozmawialiśmy, ale jej kompromisy są takie, że coś ustalamy i ona po 2-3 tygodniach się do nich nie stosuje, kłócąc się jeszcze że to jej wina i takich ustaleń nie było.







Pierwsza sprawa i w sumie dla mnie najwazniejsza to poranny seks. Ja to uwielbiam, mam wtedy siłę jestem wypoczęty, testosteron zdecydowanie największy, taki piękny poranek rozpoczęty seksem a potem obowiązki domowe albo wyjazd dla relaksu to dla mnie coś wspaniałego. Z racji czasu możliwe to jest tylko w weekendy, ponieważ wstajemy o 6 w tygodniu. Natomiast ona twierdzi że ma z rana absolutne zero libido. Przerabialiśmy ten temat bo dla mnie to jest ważne, doszlismy do tego że raz w tygodniu w weekend koło południa, bo ona wtedy zaczyna mieć ochotę. Jak się łatwo domyśleć od 3 tygodni nic w tym temacie. Niedługo zaczną jej się studia więc będzie wychodziła na uczelnię na 10 3 tygodnie w miesiącu i dla mnie to jest idealny czas żeby wstać 8:30 pobawić się iść na uczelnię i zacząć dzień a wiem że pewnie jak pójdzie na studia to już nic z tego nie będzie.







Druga sprawa to że ona nie jest w stanie np. mnie zadowolić jak sama nie ma ochoty. Robi to z taką łaską że mi się odechciewa. Rozumiem, nie ma ochoty seks może być dla niej nawet bolesny, ale jak wiem że np. nie mogę liczyć nawet na seks oralny to tylko to kumuluje problem.







Łatwo się domyśleć że jak ma dni niepłodne a potem okres to też jest zazwyczaj 1-1,5 tygodnia bez seksu, bo ona podczas okresu nie lubi, a sama mi też nic nie zrobi.







Nie powiem, kłócimy się o to bardzo często. W wyniku kłótni padają kompromisy w stylu "dobra jak Ci się będzie chciało bardzo to Ci zrobię ustami i będzie okej". Po czym raz robi i potem znowu ten sam problem.







Sam już nie wiem co robić, bo zaczyna być to dla mnie maksymalnie frustrujące, już nawet mi się z nią nie chce na ten temat rozmawiać bo to do niczego nie prowadzi, a tylko są ciche dni potem.
Czekaj, czekaj... Czyli wiesz, że seks może być dla niej nieprzyjemny, bawet bolesny, ale kłócisz się z nią aby się zmuszała do seksu, bo Ty masz ochotę?
Czy ona ma orgazmu? Czy odczuwa z seksu przyjemność? Czy miewała orgazmy z poprzednimi partnerami? Jak wygląda gra wstępna i czy ona przed stosunkiem jest wystarczająco pobudzona? Czy ma problemy hormonalne albo bierze leki które mogą wpływać na jej libido? Co ona w ogóle lubi w łóżku i czy to robicie?
O tych wszystkich pytaniach powyżej powinniście na spokojnie porozmawiać.
A potem rozważyć seksuologa jeśli sami do niczego nie dojdziecie.
Jeśli dziewczyna ma naturalnie niskie libido, to nic nie zrobicie. Ogółem kłótnie i wymuszanie na niej seksu to najgorsze co możesz zrobić i bardzo wyraźnie pokazuje, że masz dziewczynę w zadzie. Bo niestety skoro ona seksu nie lubi, nie ma na niego ochoty, to zgadza się na Twoje kompromisy tylko po to aby mieć chwilę spokoju. Bo od tego że suszysz jej głowę to jej ochota na seks jedynie będzie spadać dalej. Więc rozmowa, lekarz (aby upewnić się, że jej niskie libido to nie choroba albo jakieś lęki) a potem ewentualnie rozstanie. Bo przy tak różnych popędach się zamęczycie. A Ty chyba nawet nie wiesz jak bardzo ją krzywdzisz wymuszając seks kłótniami.

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Atavish jest offline   Odpowiedz cytując