Wizaz.pl - Podgląd pojedynczej wiadomości - Pielęgnacja loków, loczków i fal, zakręcone odnowienie! część XXIV
Podgląd pojedynczej wiadomości
Stary 2019-08-30, 14:25   #170
staska_stasia
Zakorzenienie
 
Avatar staska_stasia
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 5 704
Dot.: Pielęgnacja loków, loczków i fal, zakręcone odnowienie! część XXIV

Ta ziaja, o której piszesz, również ma w składzie dimethicone, a ta z atomizerem-nie (wczoraj przy okazji zakupów sprawdziłam sobie). Póki co nie wiem, czy mi silikony szkodzą, czy nie, na razie więc nie biorę, bo z proteinami mam tego glisskura i maskę kallos silk.

Myślę, że wczoraj mogłam przesadzić z humektantami, bo przed bieganiem nałożyłam olejek z awokado na podkład z żelu aloesowego holiki (stwierdziłam, że przy bieganiu i tak włosy oklapnięte, a że ciemno było i związałam w kucyk, to nikt nie powinien zauważyć . Ogólnie pomyślałam, że to znacznie skróci sprawę po powrocie do domu- bo tylko zemulgować olejek odżywką i wymyć włosy. Tylko że po myciu nałożyłam jeszcze garnier hair food z papają, zmyłam, a jak schły same to ani jeden loczek nie chciał się zrobić

Teraz 3 dni resetu, bo jadę do koleżanki nad jezioro, więc tylko szampon i odżywka emolientowa do zmycia, bez cudowania. Po powrocie, w poniedziałek, wymyję sobie włosy glinką, bo widzę efekty. Mogę wymyć włosy wieczorem i są znośne cały kolejny dzień Olejować też będę rzadziej (w tym tygodniu wyszło 2 razy, myślę, że raz na tydzień, a nawet i rzadziej, powinno być spoko).

Edit.
I poprawiły mi się 2 nawyki.
Po pierwsze- jestem w stanie rozczesać włosy grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami, nie potrzebuję do tego TT. Wprawdzie wciąż pozostał nawyk rozczesywania od nasady, a nie od końcówek, ale...
Po drugie- jakoś przywykłam do tego, że włosy rozczesuję tylko jak są mokre, a na sucho nie dotykam ich już grzebieniem.
Małymi krokami codzienna, prosta rutyna powinna wejść mi w krew

Edytowane przez staska_stasia
Czas edycji: 2019-08-30 o 14:27
staska_stasia jest offline   Odpowiedz cytując