|
|
#1 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cześć, jestem tutaj nowa i próbuje znaleźć jakieś rozwiązanie tej sytuacji. 3 miesiące zamieszkałam z moim chłopakiem po 5 latach związku. Mamy 23 lata, kupiliśmy wspólnie mieszkanie. Jednak od momentu wprowadzenia pojawiły się zgrzyty... Głównie o to że rozmawiam z mamą 2 razy dziennie po 5 minut w sumie o pierdołach "co tam? Jak w pracy?" itd. Mój chłopak zarzuca mi syndrom nieodciętej pempowiny. Mówi że on nie wyobraża sobie życia w 3 osoby. Ja on i moja mama. Nie rozumiem jak ktoś może mieć problem z tym że ktoś ma dobry kontakt z rodzicami?
![]() Jego rodzice się rozwiedli. Wychował się z przybranym ojcem. |
|
|
|
|
#2 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
Jeżeli odpowiedzi na te pytania brzmią "nie", to wygląda na to, że facet szuka dziury w całym. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2017-09-14 o 13:11 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Kompromisy i rozmowa.
Albo on przywyknie do częstotliwości Twoich rozmów z mamą albo Ty trochę odpuścisz. Wiadomo, że dobre relacje z rodzicami są istotne i warto o nie dbać natomiast dla mnie osobiście tak częste rozmowy z rodzicem będąc osobą dorosłą i nie komunikując w sumie niczego istotnego są przesadą. Rozumiem chłopaka. |
|
|
|
|
#4 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Dla mnie to też szukanie dziury w całym. On tłumaczy że dorośli ludzie rozmawiają z rodzicami raz, dwa w tygodniu. I po co więcej?
Mama nas często nie odwiedza (może przez 3 miesiące była 3 razy) nie wtrąca się w nasze życie tylko ja zadzwonię wieczorem zapytać co tam u niej i w domu albo ona do mnie na 5 minut - zwykła troska. |
|
|
|
|
#5 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#6 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#7 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
Wczoraj stwierdził żebym wybrala ż kim chce tworzyć rodzinę i że on nie widzi przyszłości dla nas dalszej. ---------- Dopisano o 12:28 ---------- Poprzedni post napisano o 12:26 ---------- [1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;7713016 6]Ale ja napisałam, że moim zdaniem przesadzasz. [/QUOTE]Czyli rozmowa z rodzicami raz w tygodniu to dobre? Dlaczego ktoś ma mi dyktować ile razy w tygodniu mam się troszczyć o swoją mamę, tatę albo młodsza siostrę? |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Jakis idiota
To on ma problem nie ty.nie ulega jego presji |
|
|
|
|
#9 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
|
|
|
|
|
#10 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;77130576]Jakis idiota
To on ma problem nie ty.nie ulega jego presji[/QUOTE] dziękuję za wsparcie ![]() Już zaczęłam myśleć że to we mnie tkwi problem. Czepiał się mnie, że pomagam młodszej siostrze w lekcjach, bo przecież 12 letnie dziecko powinno już wszystko wiedzieć i jak to można czegoś nie rozumieć? Jak kiedyś zadzwoniłam do mamy czy kupić im coś do jedzenia, bo akurat wracali z wakacji, w lodówce echo to usłyszałam że moi rodzice są dorośli i jak ja mogę o coś takiego pytać? Przecież to była zwykła troska ż mojej strony. Tak mnie wychowali. ---------- Dopisano o 12:39 ---------- Poprzedni post napisano o 12:36 ---------- [1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;7713066 1]Nikt Ci troski nie zabrania. Napisałam jak to wygląda w moim odczuciu.[/QUOTE] Rozumiem. Każdy ma inną potrzebę kontaktu z rodziną i inaczej został wychowany. U mnie w rodzinie to normalne. Moja babcia też rozmawia z mamą i mama mojego taty tak samo dzwoni. Tylko nigdy bym nie pomyślała, że może być to powód do rozstania. Do powiedzenia że on nie wyobraża sobie po takim czasie, po wspólnym urządzaniu mieszkania dalszego życia ze mną, bo rozmawiam z mamą... |
|
|
|
|
#11 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-06
Lokalizacja: Heights, kind of wuthering
Wiadomości: 1 633
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;7712981 6]Kompromisy i rozmowa.
Albo on przywyknie do częstotliwości Twoich rozmów z mamą albo Ty trochę odpuścisz. Wiadomo, że dobre relacje z rodzicami są istotne i warto o nie dbać natomiast dla mnie osobiście tak częste rozmowy z rodzicem będąc osobą dorosłą i nie komunikując w sumie niczego istotnego są przesadą. Rozumiem chłopaka.[/QUOTE] Dlaczego mialaby sobie ograniczac kontakty z wlasna matka? Bo panu i wladcy sie nie podobaja? I co nastepnym razem jej powie ile i kiedy moze z kolezankami rozmawiac, bo jeszcze kolezanki mu sie wydadza wazniejsze od niego i sie biedny przestraszy? Autorko, jestem starsza od Ciebie, z domu sie wyprowadzilam ponad dekade temu, z mama rozmawiam przez telefon codziennie, lub prawie codziennie i nie dla tego, ze musze, czy czuje taki obowiazek, ale dlatego ze lubie i chce. Wiec robie sobie kawe, czy drina, siadam, gadamy o '☠☠☠☠☠☠☠ach', czesto dluzej niz Twoje 5 minut. To tak samo jak moje rozmowy z przyjaciolka, to moj quality time i nie pozwolilabym sie z tego rozliczac. |
|
|
|
|
#12 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 4 689
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Moim zdaniem to on przesadza. Masz dobre relacje z rodzicami i jeśli rzeczywiście nie ma w tym przesady to nie bardzo rozumiem co mu w tym przeszkadza. Może powinnaś z nim o tym porozmawiać, ale skoro do tej pory nie przyniosło to żadnego skutku to wątpię żeby coś się zmieniło.
|
|
|
|
|
#13 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
Niestety faktycznie Pan i władca zaczął mi wmawiać, że to chora relacja i mam 23 lata, więc jak mogę opowiadać mamie co się u mnie dzieje... i jak to nie wystarczy mi telefon raz albo dwa w tygodniu? |
|
|
|
|
|
#14 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
Ja nie twierdzę, że ma cokolwiek ograniczać. Ja piszę jasno z punktu widzenia osoby, która nie potrzebuje codziennie mówić z rodzicem. |
|
|
|
|
|
#15 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
[1=8dffddb6e628bfb98112858 ba516cbd40bf27d07_5e28e20 31c1d9;77131101]Moim zdaniem to on przesadza. Masz dobre relacje z rodzicami i jeśli rzeczywiście nie ma w tym przesady to nie bardzo rozumiem co mu w tym przeszkadza. Może powinnaś z nim o tym porozmawiać, ale skoro do tej pory nie przyniosło to żadnego skutku to wątpię żeby coś się zmieniło.[/QUOTE]
próbowałam rozmawiać nie raz. Mówiłam że te 5 minut rozmowy to przecież nie jest jakiś problem. Ja to nie rozliczam z jego rozmów. Mam wrażenie że z dobrobytu się poprzewracało mu w głowie. Dostał wszystko na tacy i teraz szuka dziury w całym. Wprowadziliśmy się do nowego, własnego mieszkania i zamiast być szczęśliwi to jemu nie pasuje telefon mojej mamy... ---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ---------- [1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;7713126 1]Ty się lepiej przyjrzyj czy te rozmowy nie są tylko przykrywką do prawdziwego powodu rozstania. Mieszkaliście wcześniej razem czy od razu z domów rodzinnych do kupionego? Co Was skłoniło do kupna mieszkania wspólnie? Ja nie twierdzę, że ma cokolwiek ograniczać. Ja piszę jasno z punktu widzenia osoby, która nie potrzebuje codziennie mówić z rodzicem.[/QUOTE] Nie mieszkaliśmy wcześniej razem, może to był błąd. Odkladaliśmy na własne. Co nas skłoniło? Myślałam że to jest mężczyzna z którym chce spędzić resztę życia, a on że mną... Niestety jak to mi ostatnio oznajmił on już nie chce. |
|
|
|
|
#16 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Uznałabym to za pretekst. Zamieszkaliście razem, okazało się być inaczej niż oczekiwał i chce się wymiksować.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#17 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Miałam na studiach współlokatorkę, która dzwoniła do mamy co najmniej 2 razy dziennie. Większość rozmów wyglądała tak: "Własnie wróciłam... jadłam kotleta... był dobry, ale za słony...". Kiedy ja słyszałam taką rozmowę, to byłam automatycznie rozdrażniona, bo dyskutowanie o pierdołach i marnowanie czasu mnie denerwuje.
Doskonale rozumiem Twojego chłopaka, bo mam tę samą cechę co on. Jeśli uważasz, że musisz dzwonić do domu 2 razy dziennie, to może rób to poza domem, np. na przerwie w pracy, skoro to zajmuje tylko 5 min. Nie umiem sobie wyobrazić innego kompromisu, a problem jest błahy i nie warty kłótni. Ewentualnie, problem wcale nie jest błahy i za codziennymi telefonami idzie też problem nieodciętej pępowiny... |
|
|
|
|
#18 |
|
Gazela inteligencji
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 371
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Może podświadomie ma zal, ze sam nie ma takich dobrych kontaktow z rodzicami, ale nie potrafi sięgnąć do źródła problemu i ujawnia się to jako wściekłość do ciebie.
Można nie akceptować zbyt wielkiego przywiązania partnera do rozdziny, ale nie można zmuszać do ograniczenia kontaktu - każdy ma prawo szukać swojego ideału, ale w takim razie nie można mieć pretensji do partnera, ze robi coś, co nam się nie podoba, tylko trzeba się rozejść i szukać kogoś bardziej pasującego.
__________________
|
|
|
|
|
#19 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
moim zdaniem w twoim zachowaniu nie ma nic dziwnego i definitywnie nie swiadczy o nie odcietej pepowinie
ja sama jestem matka juz doroslej corki (i syna),z corka rozmawiam codziennie wlasnie jak to ktos napisal powyzej o bzdurach,nie wyobrazam sobie zeby jej chlopak ograniczal nam te rozmowy szczegolnie ze robimy to w naszym wolnym czasie,smsejumy tez dosc duzo,dzielimy sie tym co widzialysmy,czytalysmy,pl otkujemy,wysylamy sobie glupie mema mamy normalna dobra relacje nie wydzwaniam do niej bo wiem ze jest na uczelni albo z chlopakiem,nie zawracam jej tylka czekam az napisze i zapyta czy mozemy pogadac i gadamy moj maz jak dzwoni do swojej matki to jest pol godziny na telefonie nigdy mi nie przyszlo do glowy rozliczac go z tego jak dlugo twoja matka nie wtraca sie w wasze zycie, nie przesiaduje u was nagminnie,nie wydzwania z kazda bzdura 10 razy wciagu dnia to dla mnie te kilka minut rozmowy w ciagu dnia nie powinny byc zadnym problemem MASZ PRAWO dzwonic do swojej mamy,albo do kogo chcesz ,to jest twoj czas i mozesz go spedzac jak chcesz moim zdaniem gosciu sie odkochal i szuka pretekstu do zerwania zrobilas powazny blad ze kupilas mieszkanie z nim bez wczesniejszego mieszkania razem Do tego nie zapominajmy ze nie tak dawno sie wyprowadzilas ,napewno z mama wczesniej rozmawialas,spedzalas czas codziennie i to normalne ze teraz ci jej niejako brakuje i chcesz sobie z nia pogadac nie daj sobie wmowic ze problem jest w tobie i przemysl rozstanie,bo nie wyobrazam sobie tak sie meczyc przez reszte zycia Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 Czas edycji: 2017-09-14 o 14:24 |
|
|
|
|
#20 |
|
Gazela inteligencji
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 371
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;77132001]moim zdaniem w twoi zachowaniu nie ma nic dziwnego i definitywnie nie swiadczy o nie odcietej pepowinie
ja sama jestem matka juz doroslej corki (i syna),z corka rozmawiam codziennie wlasnie jak to ktos napisal powyzej o bzdurach,nie wyobrazam sobie zeby jej chlopak ograniczal nam te rozmowy szczegolnie ze robimy to w naszym wolnym czasie,smsejumy tez dosc duzo,dzielimy sie tym co widzialysmy,czytalysmy,pl otkujemy,wysylamy sobie glupie mema mamy normalna dobra relacje nie wydzwaniam do niej bo wiem ze jest na uczelni albo z chlopakiem,nie zawracam jej tylka czekam az napisze i zapyta czy mozemy pogadac i gadamy moj maz jak dzwoni do swojej matki do jest pol godziny na telefonie nigdy mi nie przyszlo do glowy rozliczac go z tego jak dlugo twoja matka nie wtraca sie w wasze zycie, nie przesiaduje u was nagminnie,nie wydzwania z kazda bzdura 10 razy wciagu dnia to dla mnie te kilka minut rozmowy w ciagu dnia nie powinny byc zadnym problemem MASZ PRAWO dzwonic do swojej mamy,albo do kogo chcesz ,to jest twoj czas i mozesz go spedzac jak chcesz[/QUOTE] xfrida, czasem się nie zgadzam z tobą na forum (co jest naturalne, nie ma jedynego słusznego punktu widzenia), ale zazdroszczę twojej córce takiej mamy mam nadzieje, ze kiedyś tez będę miała taki świetny kontakt z własnymi dziećmi. Aż mi się łezka w oku zakręciła i musiałam to napisać, bo to nie pierwszy wątek, gdzie piszesz coś o dzieciach
__________________
|
|
|
|
|
#21 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
Co innego, jak pojawia się ingerencja rodzica w życie pary, jak kontakt przerywa inne czynności, odbiera możliwość wspólnego spędzania czasu. Jeśli tego nie ma, to albo Twój chłopak ma potrzebę kontrolowania Cię i próbuje odizolować od świata, albo przykrywa tym inny, realny powód dla którego chce się rozstać. |
|
|
|
|
|
#22 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 9 219
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;7713156 6]Uznałabym to za pretekst. Zamieszkaliście razem, okazało się być inaczej niż oczekiwał i chce się wymiksować.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz[/QUOTE] Też mi się tak wydaje. Szuka pretekstu, najlepiej tak żeby wyszło, że "to przez Ciebie". |
|
|
|
|
#23 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
Mam nadzieję, że swój rozum masz. Jeżeli piszesz prawdę, to on nie ma powodu do czepiania się o to, że się z mamą o siebie troszczycie i po prostu pod koniec dnia wymieniacie zwyczajnym "czy dobrze Ci minął dzień".---------- Dopisano o 14:19 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ---------- [1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;77132001]moim zdaniem w twoim zachowaniu nie ma nic dziwnego i definitywnie nie swiadczy o nie odcietej pepowinie ja sama jestem matka juz doroslej corki (i syna),z corka rozmawiam codziennie wlasnie jak to ktos napisal powyzej o bzdurach,nie wyobrazam sobie zeby jej chlopak ograniczal nam te rozmowy szczegolnie ze robimy to w naszym wolnym czasie,smsejumy tez dosc duzo,dzielimy sie tym co widzialysmy,czytalysmy,pl otkujemy,wysylamy sobie glupie mema mamy normalna dobra relacje nie wydzwaniam do niej bo wiem ze jest na uczelni albo z chlopakiem,nie zawracam jej tylka czekam az napisze i zapyta czy mozemy pogadac i gadamy moj maz jak dzwoni do swojej matki to jest pol godziny na telefonie nigdy mi nie przyszlo do glowy rozliczac go z tego jak dlugo twoja matka nie wtraca sie w wasze zycie, nie przesiaduje u was nagminnie,nie wydzwania z kazda bzdura 10 razy wciagu dnia to dla mnie te kilka minut rozmowy w ciagu dnia nie powinny byc zadnym problemem MASZ PRAWO dzwonic do swojej mamy,albo do kogo chcesz ,to jest twoj czas i mozesz go spedzac jak chcesz moim zdaniem gosciu sie odkochal i szuka pretekstu do zerwania zrobilas powazny blad ze kupilas mieszkanie z nim bez wczesniejszego mieszkania do tego nie zapominajmy ze nie tak dawno sie wyprowadzilas ,napewno z mam wczesniej rozmawialas,spedzalas czas codzienni i to normalne ze teraz ci jej nie jako brakuje i chce sobie z nia pogadac nie daj sobie wmowic ze problem jest w tobie i przemysl rozstanie,bo nie wyobrazam sobie tak sie meczyc przez reszte zycia[/QUOTE] |
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
ja niestety mialam dosyc zimna mame i bardzo mi brakowalo takiej relacji dlatego jestem szczesliwa ze nasza relacja jest inna . wszystko w twoich rekach ![]() ps, ja mieszkam za granica i nie gadam z rodzicami codziennie ale nie wyobrazam sobie zeby mi ktokolwiek mowil ile czasu mam rozmawiac,z mama,sasiadka czy kimkolwiek Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 Czas edycji: 2017-09-14 o 14:28 |
|
|
|
|
|
#25 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 34 402
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Sama ze swoimi rodzicami lubię rozmawiać, są moimi przyjaciółmi i często do nich dzwonię. Nie widzę w tym nic złego. Jedni lubią gadać z rodzicami inni ze znajomymi. To normalne, że się utrzymuje kontakt z ludźmi.
Jego problem brzmi jak pretekst a nie prawdziwy problem. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#26 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 807
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Można zgadzać się lub nie w kwestii częstego kontaktu z rodziną. Wszystko uzależnione jest przecież od relacji, sposobu wychowania, atmosfery w domu itd. Jedni dzwonią do siebie codziennie kilka razy, inni raz w tygodniu bądź rzadziej i nie ma tu co roztrząsać, jak częsty kontakt jest tym właściwym. Wystarczy natomiast zajrzeć trochę głębiej i okazuje się, że ten kontakt z rodzicami nie jest wcale problemem nadrzędnym a jedynie wierzchołkiem.
Problemem jest zdaje się tu głównie pochopne działanie obojga. Para 23-latków wyfruwająca z domów rodzinnych, bez żadnego doświadczenia w życiu poza, czy to razem czy ze współlokatorami pakuje się ochoczo w kupno mieszkania (być może nawet z pomocą rodziny, rzadko kiedy osoby w tym wieku stać na własne "M") i nagle klops. 5 lat związku w zderzeniu z 3 miesiącami przebywania ze sobą na co dzień okazują się nieistotne, pojawiają się pierwsze "dorosłe" i wspólne sprawy, zgrzyty, docieranie się, jednym słowem codzienność. Zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne. |
|
|
|
|
#27 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
To jest bardzo dziwne. Zastanów się, czy chodzi konkretnie o rozmowy z mamą, czy raczej o próbę stopniowego odseparowania Cię od rodziny, znajomych, mentalne ubezwłasnowolnienie Cię . Bo coś mi tak tym pachnie, ze widzisz tylko szczyt góry lodowej. Zajrzyj głębiej. ---------- Dopisano o 14:49 ---------- Poprzedni post napisano o 14:44 ---------- Cytat:
Ale to jest jakieś chore. Bo osoba dzwoniąca nawet jak marnuje czas, to marnuje SWÓJ czas. Poza tym, co dla jednego jest czasem zmarnowanym, dla drugiego może być czasem wykorzystanym na rzeczy najważniejsze- ludzie mają różne priorytety, lub czasem relaksu.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
||
|
|
|
|
#28 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;7713318 1]Można zgadzać się lub nie w kwestii częstego kontaktu z rodziną. Wszystko uzależnione jest przecież od relacji, sposobu wychowania, atmosfery w domu itd. Jedni dzwonią do siebie codziennie kilka razy, inni raz w tygodniu bądź rzadziej i nie ma tu co roztrząsać, jak częsty kontakt jest tym właściwym. Wystarczy natomiast zajrzeć trochę głębiej i okazuje się, że ten kontakt z rodzicami nie jest wcale problemem nadrzędnym a jedynie wierzchołkiem.
Problemem jest zdaje się tu głównie pochopne działanie obojga. Para 23-latków wyfruwająca z domów rodzinnych, bez żadnego doświadczenia w życiu poza, czy to razem czy ze współlokatorami pakuje się ochoczo w kupno mieszkania (być może nawet z pomocą rodziny, rzadko kiedy osoby w tym wieku stać na własne "M") i nagle klops. 5 lat związku w zderzeniu z 3 miesiącami przebywania ze sobą na co dzień okazują się nieistotne, pojawiają się pierwsze "dorosłe" i wspólne sprawy, zgrzyty, docieranie się, jednym słowem codzienność. Zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne.[/QUOTE] Faktycznie popełniłam błąd. Byłam zakochana i nie widziałam wielu rzeczy. Rzeczywistość zweryfikowała. Myślałam, że skoro jest uczucie i wszystko się układa dobrze od tylu lat to tak zostanie. Bielska nauczka na przyszłość. |
|
|
|
|
#29 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 083
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Nie martw sie,postaraj sie z tego wykrecic
jestes mloda masz cale zycie przed soba,nikt nie umarl,jestes zdrowa,wszystko sie ulozy |
|
|
|
|
#30 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 32
|
Dot.: Mój facet nie akceptuje mojej relacji z rodzicami. Głównie z mamą.
Cytat:
Chciałam spędzić czas z młodsza siostra i zostać na noc w domu oglądając film to było źle i awantura. Chciałam przeprowadzić psa z rodzinnego domu do mieszkania na chwilę to było źle bo Panu i władcy przeszkadzały włosy. Jak przychodzili do niego koledzy to stralam sie później wracać do domu, żeby im nie przeszkadzać, ale jak ja chwilę usiadłam z nimi przy stole to już się krzywo patrzył. Było wiele rzeczy których nie widziałam albo byłam zaślepiona. Przez to że miał taką a nie inna rodzinę chciał mnie chyba zamknąć w klatce i przez to, że nie chciałam się podporządkować to szuka dziury w całym. ---------- Dopisano o 14:10 ---------- Poprzedni post napisano o 14:07 ---------- [1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;77133936]Nie martw sie,postaraj sie z tego wykrecic jestes mloda masz cale zycie przed soba,nikt nie umarl,jestes zdrowa,wszystko sie ulozy[/QUOTE] Wiem. Staram się to zrozumieć i wiem, że nie ma sensu tkwić w tym dalej. Jest mi po prostu, po ludzku przykro, że nie wyszło, a ja nie zauważyłam albo nie chciałam widzieć tego wcześniej. Z drugiej strony myślę, że gdyby jego uczucie do mnie było wciąż żywe to nie byłoby miejsca na takie kłótnie i szukanie dziury w całym. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:25.













Mam nadzieję, że swój rozum masz. Jeżeli piszesz prawdę, to on nie ma powodu do czepiania się o to, że się z mamą o siebie troszczycie i po prostu pod koniec dnia wymieniacie zwyczajnym "czy dobrze Ci minął dzień".
