|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
|
sukienka druhny
Witaj!
Ostatnio siadł mi internet ![]() Ale kłopoty mineły przynajmniej z komputerem bo miałam gigantyczne zamiesznaie z sukienką na wesele przyjaciółki, którą znam ponad 20 lat. To skomplikowana historia mojej sukienki w której miałam się pokazać jako druhna. W skrócie wyglądało to tak: "Młoda" była ze mną na zakupach, zaakceptowała sukienkę (dokładnie to biała wąska spódnica rozszerzana u dołu z gorsetem w czerwone róże + czerwone dodatki) więc ją kupiłam. Po dwóch dniach osoba trzecia zadzwoniła do mnie że "Młoda" się gryzie, że złą sukienkę kupiłam i czy mogę ją wymienić!!! Zaznaczam, że zakupy robiłam na wyprzedaży salonu ślubnego więc wymiany nie można dokonać szczególnie że skracałam spódnicę. Chodzi o to że są jakieś przesądy co do sukienki druhny a o tym wcześniej nie wiedziałyśmy tylko ktoś "Młodą" uświadomił grzecznościowo - wiem że nie może być biała ale w tym przypadku mam gorset w czerwone róże i czerwone dodatki więc teraz mam wątpliwości czy to może być czy nie. Druga wersja żeby wymienić sukienkę bo będę się zlewać z "Młodą" - głównie na zdjęciach. Po rozmowie z "Młodą" problem nie został rozwiązany. Tak chciała zmienić moją sukienkę że po 3 dniach nie przeszkadzała jej spódnica tylko pstrokaty gorset... od kiedy duże czerwone róże są pstrokate??? I to nie jest jaskrawy czerwony - raczej ciemna czerwień podchodzący pod bordo. Spytałam czy skoro mnie nie stać na drugą sukienkę to czy mam przyjść w kostiumie w którym na codzień chodzę do pracy bo nie mam więcej sukienek na wesele w szafie. Albo jeśli jej przeszkadza sukienka którą sama zaakceptowała to może niech zmieni świadkową???? Co byście zrobiły na moim miejscu? Świadkowały w kostiumie w którym chodzisz do pracy a może zrezygnowały ze świadkowania? Czy rzeczywiście nie powinnam świadkować w kreacji biało czerwonej? Pozdrawiam Zmartwiona |
|
|
|
|
#3 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 2 631
|
Dot.: sukienka druhny
Uch... Mam nadzieję, że moja przyjaciółka będzie mogła świadkować mi na ślubie... Do głowy by mi nie przyszło narażać ją na zbędne wydatki, mieć wymagania, komenderować nią, wyszukiwać problemy... Echh to nie fair... Aniu, gdybym była w takiej sytuacji, jak Ty, odczekałabym trochę aż emocje opadną (choć to dla mnie dziwne, by z takiego powodu dochodziło do aż takich perturbacji... i to w takim stylu
)... a potem pogadałabym na spokojnie z "młodą". Być może ktoś tylko nakładł jej do głowy różności Jeśli młoda wciąż byłaby na nie, to poważnie dałoby mi to do myślenia... Jeżeli Twój strój jest dla niej ważniejszy niż to, że- jako przyjaciółka- masz uczestniczyć w tak ważnym dniu... a także ważniejszy od tego, by zwyczajnie traktować Cię jak przyjaciółkę, jedną z najbliższych osób... to kurczę... No, sama wiesz Uch, rozgadałam się, bo już pora na dobranoc i mam takie dziwne skłonności Podsumowując: odczekałabym, pogadałabym, wykombinowałabym parę propozycji z tego, co mam w szafie, powiedziałabym, że wyczerpałam swoje możliwości i teraz ona musi się zastanowić, czego chce. (Może jest w stanie załatwić upłynnienie lub wymianę ubrania |
|
|
|
|
#4 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 590
|
Dot.: sukienka druhny
ja tam sie na tych przesadach nie znam, ale dziwie sie, ze skoro wybrala te sukienke razem z toba, teraz nagle pod wplywem jakichs zabobonow kaze ci z niej zrezygnowac... przyjaznicie sie 20 lat i taki drobiazg nie powinien jej przeszkadzac, tymbardziej ze ona byla obecna przy zakupach!!! prawdopodobnie udzielila jej sie przedslubna goraczka, nerwowka i dlatego tak reaguje. ja mysle, ze dzieki spokojnej rozmowie dojdziecie do jakiegos kompromisu... nie moze oczekiwac od ciebie abys kupila kolejna sukienke! (ktora po kilku dniach moze tez okazac sie dla niej niestosowna...) pogadaj z nia o tym, co czujesz. powodzenia!
|
|
|
|
|
#5 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 2 590
|
Dot.: sukienka druhny
o widze, ze lazy_morning mnie ubiegla!
podpisuje sie obiema rekoma pod tym, co napisala! |
|
|
|
|
#6 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: sukienka druhny
Szczerze mówiąc, sytuacja wydaje mi się dziwna, zwłaszcza, że panna młoda jest Twoją przyjaciółką, którą znasz ponad 20 lat (?!). Znacie się i przyjaźnicie przez dwie dekady, a porozumiewacie się przez osoby trzecie w sprawie sukienki?
Odnośnie Twojego problemu: uważam, że powinnaś szczerze porozmawiać z panną młodą. Absurdalny wydaje mi się pomysł kupowania drugiej sukienki, dlatego że jej się "odwidziało". Wyjaśnij jej, że nie masz zamiaru kupować nowej kiecki. Powód wcale nie musi być finansowy (mnie się wydaje, że nawet gdybyś opływala w kasę, kupowanie nowej sukienki byłoby pozbawione sensu - zwlaszcza że ryzykujesz, że znowu popadnie w nielaskę ). Sukienka podoba się Tobie, jest odpowiednia [o przesądach odnośnie bialej sukienki świadkowej nic mi nie wiadomo (komu ten kolor ma zaszkodzić? pannie mlodej? czy świadkowej?)]. Co do zlewania się z panną młodą... ojej, bez przesady (?). Fotograf zajmuje się uwiecznianiem głównie pary młodej, Ty znajdziesz się na kilku, ewentualnie kilkunastu zdjęciach, najwyżej się tam "zlejecie". Przepraszam, że piszę tak ostro - ale mam poważne wątpliwości co do zachowania panny młodej, według mnie jest co najmniej nie fair, o ile nie śmieszne. Wytłumaczenia numer trzy (pstrokacizna gorsetu) nie skomentuję już. Ja na Twoim miejscu oświadczyłabym, że przyjdę w tej sukience, albo wcale. Nawiasem mówiąc, byłam dwa lata temu świadkiem mojej bliskiej koleżanki. Nie ingerowała w moją kreację (sukienkę kupowałam niemalże tuż przed ślubem, w pośpiechu). Jedyna zasada o której mi wiadomo to taka, że świadkowa ma nie wygladać lepiej od panny młodej - to znaczy suknia jej ma być elegancka, ale nie przesadnie strojna - w końcu to jest dzień panny młodej. W maju byłam na ślubie koleżanki, swiadkiem jej męża była jego siostra, bardzo atrakcyjna kobieta. W kościele wystąpiła w kostiumie ze spodniami, ciemnobłękitnym, z wysmakowanymi dodatkami - butami i torebką. Prezentowała się doskonale, a panna młoda była w pełnej krasie...
__________________
Hold me now I'm six feet from the edge and I'm thinking That maybe six feet Ain't so far down |
|
|
|
|
#7 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: sukienka druhny
Bardzo CI wspolczuje! ja jak swiadkowalam to rowniez zapytalam mloda czy moze ma jakis pomysl na moja kreacje, alee na sczescie zaakceptowala moj wybor! naprawde szczerze Ci wspolczuje, ja bym powiedziala tak jak Ty ze nie stac mnie na kolejna sukienke. zwlaszcza ze wybralyscie razem. wydaje mi sie ze mloda rozmawiala z kims kto nie widzial Twojej sukni i skomentowal to nie wiedzac w ogole jak to wyglada! nie przejmuj sie, moze waro jeszcze przedyskutowac z mloda cala sytuacje. ja bym chyba przylozyla sukienke do sukni mlodej i pokazala ze ta sukna nie jest wcale bardziej elegancka od sukni mlodej, bo mysle ze jest piekna ale trzeba uswiadomic Mlodej ze ona zawsze jest najelegantsza! moze moje mysli nie sa zbyt skladne bo juz jest pozno ale mam nadzieje ze zrozumialas mnie. to z masz suknie w kolorze bialym to uwazam ze tylko bedzie pieknie pasowac do mlodej! i tyle!
powiem ze mi pewnie dziwwnie bylo by gdyby moja swiadkowa kupila biala suknie, ale gdybysmy razem kupily i razem obejrzaly to nawet nie mialabym nic przeciwko!!!! mi w glowie by nie bylo zwracac uwage i to jeszcze przez kogos innego. pozdrawiam... |
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#8 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-03
Wiadomości: 7 624
|
Dot.: sukienka druhny
tak czytałam twój post i stwierdziłam ze łatwiej wymienic swiedkową niz sukienkę, ale widzę ze pod koniec sama o tym wspomniałaś
![]() Ja na twoim miejscu nie zaprzątałabym sobie głowy, to nie Twój problem tylko Mlodej ze ci doradzila taką suknię.... Moją świadkową będzie również wieloletnia przyjaciólka, która pytala mnie w kwestii ubioru co i jak... Ma super bluzkę z żakardu ciemna zieleń, parwie czarna z kahaki/strare zloto... ciezko tak opisać, w bluzce tej była juz swiadkiem na cywilnym u koleżanki i nie przeszkadza mi to ze przyjdzie w niej drugi raz do mnie, jak również to ze kolor moze byc trochę za ciemny... ale ja nie mam odwagi powiedziec jej zeby kupiła kolejny ciuch. Walczymy teraz ze spodnicą, bo nie mozemy odpowiedniego materiału zanleźć. Do zdjęć założy bordowo/czeroną suknię wiązaną na plecach (tez nie pierwszy raz, ale jest tak sliczna ze juz dawno zabroniłam jej pozbywać sie tej sukienki ), na slubie i przyjeciu wystąpi w tym ciemniejszym stroju, a poniewaz ona uwielbia spodnie to mowi ze po oczepinach zakłada spodnie. No i niech zakłada. Ciesze się ze to ona bedzie swiadkiem i juz.I radzę tobie Aniu zastanowic się wymysłami koleżanki, zanim wpędzi cie w kolejne koszta. Niech ci pozyczy swoje stosowne ubranie..., wypozyczy, zapłaci za kolejną sukienkę... może odechce jej sie wydziwiania. |
|
|
|
|
#9 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: sukienka druhny
Dziękuję Wam wszystkie za wnioski i rady.
Najchętniej wziełabym sobie na wstrzymanie ale do ślubu dwa tygodnie. Za nim porozmawiam z młodą muszę się zastanowić a czas ucieka. Za to Młoda i "osoba trzecia" wdzięcznie nawiedzają mnie mailemi bez większego znaczenia jakby zupełnie się nic nie stało. O rany! Żeby to już było po problemie, znaczy po weselu! Pozdrawiam Ania |
|
|
|
|
#10 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-02
Wiadomości: 403
|
Dot.: sukienka druhny
niezbyt fortunny zakup..wydaje mi się że ani świadkowa ani gość weselny nie powinien zakładać kreacji z przewagą bieli..może przynajmniej gorset zmień na inny lub na elegancką bluzkę lub kamizelkę koronkową w zdecydowanym kolorze..może capuccino, oliwka, złotawy brąz
Edytowane przez akira Czas edycji: 2005-05-14 o 16:45 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:14.







)... a potem pogadałabym na spokojnie z "młodą". Być może ktoś tylko nakładł jej do głowy różności
Podsumowując: odczekałabym, pogadałabym, wykombinowałabym parę propozycji z tego, co mam w szafie, powiedziałabym, że wyczerpałam swoje możliwości i teraz ona musi się zastanowić, czego chce. (Może jest w stanie załatwić upłynnienie lub wymianę ubrania
). Sukienka podoba się Tobie, jest odpowiednia [o przesądach odnośnie bialej sukienki świadkowej nic mi nie wiadomo (komu ten kolor ma zaszkodzić? pannie mlodej? czy świadkowej?)]. Co do zlewania się z panną młodą... ojej, bez przesady (?). Fotograf zajmuje się uwiecznianiem głównie pary młodej, Ty znajdziesz się na kilku, ewentualnie kilkunastu zdjęciach, najwyżej się tam "zlejecie". Przepraszam, że piszę tak ostro - ale mam poważne wątpliwości co do zachowania panny młodej, według mnie jest co najmniej nie fair, o ile nie śmieszne. Wytłumaczenia numer trzy (pstrokacizna gorsetu) nie skomentuję już. 




