Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-01-11, 20:15   #1
anuluu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 464

Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu


.

Edytowane przez anuluu
Czas edycji: 2013-02-18 o 15:15
anuluu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 20:30   #2
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 965
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Cytat:
Napisane przez anuluu Pokaż wiadomość
Mam 19 lat, ważę 87 kg i mam 179 cm wzrostu. Nie należę do szczupłych, ale uważam że nie wyglądam jakoś odrażająco i na osobe typowo otyłą. Moja waga się gubi w dużym biuście (miska G/H, pod biustem tylko 75/80) i b. długich (w stosunku do reszty) nogach. Co prawda widzę na udach i brzuchu dużo nadmiernego tłuszczyku, ale jest to na etapie raczej takim, że wystarczą odpowiednie spodnie i przestaje być widać niedoskonałości.
Jak widać ja się za bardzo nie przejmuje. Wiem oczywiście że jeśli bym zrzucila 10-15kg to bym czuła się sto razy lepiej i bym częściowo zniwelowała wystąpienie chorób związanych z otyłością.
Najbardziej niestety martwi mnie podejście moich rodziców. Tata jest w tym wszystkim najgorszy. Co mnie widzi mówi "Zobacz dziewczyno co z sobą zrobiłaś!". Najciekawsze w tej całej postawie jest to, że gdy przychodzę do domu po szkole to zanim dobrze nie wejdę to już mnie woła na zupe, która się przeważnie wylewa z talerza (bo tak dużo nalewa) i od razu drugie danie, które nie dość że zawsze jest tego za dużo (mam dość sporą górkę jedzenia na talerzu) i do tego obficie polanego tłuszczem, Po godzinie oczywiście muszę zjeść prawie pół kilo owoców (bo zdrowo, dużo witamin) i bardzo obfitą kolacje. Jeśli tylko przy nim powiem że nie mam ochoty/nie jestem głodna/ tyle nie zjem, od razu zaczyna się awantura, że pewnie w szkole nażarłam się hamburgerów i nie wiadomo czego. Soków mi nie wolno pić, bo od tego się roztyje, jak zobaczą u mnie napój gazowany to jest lament na pół dnia. Ale oczywiście przesłodzona kawa i herbata są spoko. U mnie w domu każdy posiłek gotowany przez tate jest za bardzo przyprawiony. W 2 dni w tygodniu oddycham z ulgą kiedy przyjeżdża do mnie TŻ zaraz po jego uczelni i ja robię nam coś do zjedzenia i mam święty spokój.
Mama aż tak bardzo na mnie nie naciska, czasem tylko powie że może powinnam trochę oponki zgubić.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że jak tylko widzą TŻta to od razu lecą teksty "Ty jej coś powiedz, widzisz jak wygląda", to ten bąknie pod nosem "no, no słuchaj rodziców". Sam parę razy mnie napomniał, że może powinnam nad sobą w tej kwestii popracować, bo on głównie się cukrzycy u mnie boi, bo wie jak jego siostra ma przekichane ze znalezieniem insuliny czasami. Od tego czasu ćwiczę po około pół godziny dziennie, trochę dla własnego zdrowia, trochę dla TŻ. Jednak widze że to efektów nie przynosi, bo ja ciągle czuję się przekarmiona i ociężała.
A wszystko było ok póki tata nie siedział tak dużo w domu .
Macie pomysł jak do niego przemówić? Bo zwykłe tato zrozum że ty mnie przekarmiasz, kończy się awanturą w stylu że nikt go w domu nie docenia.
Czekaj, chyba nie do końca rozumiem. Masz 19 lat i tata Cię karmi (w sensie stoi nad Tobą i każe Ci jeść)? Nakłada Ci jedzenie na talerz i nie pozwala odejść od stołu, jeśli nie zjesz wszystkiego? Serio?
Miej gdzieś awantury, pokrzyczy trochę i mu przejdzie. Zjedz tyle, ile możesz, powiedz, że smakowało, dziękujesz, ale już więcej nie chcesz i tyle. Masz 19 lat, dziewczyno! Trochę asertywności.
Poza tym - kawę i herbatę przesłodzoną też Ci tata robi?
coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 20:30   #3
Niesforna01
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 51
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Aż nie wiem co powiedzieć. Współczuję Ci. Wybacz za sformułowanie, ale masz CHORYCH rodziców. Oczywiście, wiadomo, ze każdy rodzice chce jak najbardziej by jego dziecko było zdrowe, piękne, jak najlepsze, ale coś takiego to mi się w głowie nie mieści ;O Musisz porozmawiać z rodzicami, a jeśli to nie poskutkuje po prostu OLEJ ich i rób swoje. Wiadomo, że jest Ci przykro, słysząc takie słowa, które mi się nawet w głowie nie mieszczą. A gdy tato mówi Ci, że pewnie się nażarłaś hamburgerów to powiedz mu słodko: Tak, tatuś, byłam w kfc i zjadłam cztery, dopiłam colą
Niesforna01 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 20:36   #4
neskarta
Raczkowanie
 
Avatar neskarta
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 492
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Cytat:
Napisane przez anuluu Pokaż wiadomość
Mam 19 lat, ważę 87 kg i mam 179 cm wzrostu. Nie należę do szczupłych, ale uważam że nie wyglądam jakoś odrażająco i na osobe typowo otyłą. Moja waga się gubi w dużym biuście (miska G/H, pod biustem tylko 75/80) i b. długich (w stosunku do reszty) nogach. Co prawda widzę na udach i brzuchu dużo nadmiernego tłuszczyku, ale jest to na etapie raczej takim, że wystarczą odpowiednie spodnie i przestaje być widać niedoskonałości.
Jak widać ja się za bardzo nie przejmuje. Wiem oczywiście że jeśli bym zrzucila 10-15kg to bym czuła się sto razy lepiej i bym częściowo zniwelowała wystąpienie chorób związanych z otyłością.
Najbardziej niestety martwi mnie podejście moich rodziców. Tata jest w tym wszystkim najgorszy. Co mnie widzi mówi "Zobacz dziewczyno co z sobą zrobiłaś!". Najciekawsze w tej całej postawie jest to, że gdy przychodzę do domu po szkole to zanim dobrze nie wejdę to już mnie woła na zupe, która się przeważnie wylewa z talerza (bo tak dużo nalewa) i od razu drugie danie, które nie dość że zawsze jest tego za dużo (mam dość sporą górkę jedzenia na talerzu) i do tego obficie polanego tłuszczem, Po godzinie oczywiście muszę zjeść prawie pół kilo owoców (bo zdrowo, dużo witamin) i bardzo obfitą kolacje. Jeśli tylko przy nim powiem że nie mam ochoty/nie jestem głodna/ tyle nie zjem, od razu zaczyna się awantura, że pewnie w szkole nażarłam się hamburgerów i nie wiadomo czego. Soków mi nie wolno pić, bo od tego się roztyje, jak zobaczą u mnie napój gazowany to jest lament na pół dnia. Ale oczywiście przesłodzona kawa i herbata są spoko. U mnie w domu każdy posiłek gotowany przez tate jest za bardzo przyprawiony. W 2 dni w tygodniu oddycham z ulgą kiedy przyjeżdża do mnie TŻ zaraz po jego uczelni i ja robię nam coś do zjedzenia i mam święty spokój.
Mama aż tak bardzo na mnie nie naciska, czasem tylko powie że może powinnam trochę oponki zgubić.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że jak tylko widzą TŻta to od razu lecą teksty "Ty jej coś powiedz, widzisz jak wygląda", to ten bąknie pod nosem "no, no słuchaj rodziców". Sam parę razy mnie napomniał, że może powinnam nad sobą w tej kwestii popracować, bo on głównie się cukrzycy u mnie boi, bo wie jak jego siostra ma przekichane ze znalezieniem insuliny czasami. Od tego czasu ćwiczę po około pół godziny dziennie, trochę dla własnego zdrowia, trochę dla TŻ. Jednak widze że to efektów nie przynosi, bo ja ciągle czuję się przekarmiona i ociężała.
A wszystko było ok póki tata nie siedział tak dużo w domu .
Macie pomysł jak do niego przemówić? Bo zwykłe tato zrozum że ty mnie przekarmiasz, kończy się awanturą w stylu że nikt go w domu nie docenia.
Najważniejsze, że akceptujesz siebie w pełni i nie masz kompleksów związanych ze swoją wagą. Ale również dobre jest to, że starasz się zmienić tą sytuację, ponieważ teraz tego nie odczuwasz, ale z biegiem lat zacznie się coraz więcej problemów. Zrzuc kilka kg dopóki jesteś młoda, im później tym trudniej .
A co do taty- skoro chce o Ciebie dbać, to może kup książkę o niskokalorycznych posiłkach, zdrowym odżywianiu, albo podrzucaj mu artykuły o tym jak "podmienić" produkty na podobne, ale zawierające mniej tłuszczu lub kalorii.
Jeśli masz chęć iść na siłownię, basen lub uprawiać jakąś inną formę ruchu- zabierz ze sobą tatę, on bedzie zadowolony że spędza czas pożytecznie, a Tobie będzie milej ćwiczyć z kompanem
__________________
neskarta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 20:39   #5
JustShe
Rozeznanie
 
Avatar JustShe
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Honolulu
Wiadomości: 520
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

sama sobie gotuj
__________________
M. : *
JustShe jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 20:43   #6
anuluu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 464
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

.

Edytowane przez anuluu
Czas edycji: 2013-02-18 o 15:15
anuluu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 20:50   #7
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

jedz mniej. albo powiedz, ze sama sobie nalozysz.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 20:59   #8
platekrozy
Zakorzenienie
 
Avatar platekrozy
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: II piętro
Wiadomości: 8 496
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Idź do dietetyka - da Ci jadłospis i może się odwalą.
Ale tak ogólnie :
Ja jakoś tego nie widzę - sama miałam 19 lat,mieszkałam z rodzicami,miałam ogrom nauki,bo filologia i nigdy rodzice nie stali nade mną,że coś mam zjeść czy posolić.
Nie masz 10 lat.
Pogadaj jak z dorosłymi,powiedz swoje tak jak tutaj.
__________________



platekrozy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:04   #9
anuluu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 464
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

.

Edytowane przez anuluu
Czas edycji: 2013-02-18 o 15:16
anuluu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:07   #10
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 727
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Wiesz co, masz 19 lat, czas samej o sobie decydować. Co, wyrzucą Cię z domu, jak powiesz że tyle nie zjesz? Trochę asertywności.
c640cdfa886255292692728c9c3f51a456c1754b_657ce90228a24 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:10   #11
neskarta
Raczkowanie
 
Avatar neskarta
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 492
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

a próbowałaś zapowiedzieć w domu, że przechodzisz na dietę i bedziesz sama sobie przygotowywać posiłki?
__________________
neskarta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:11   #12
meta_morfoza
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 369
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

to może zapytaj tatę jak on sobie to wyobraża, tzn te Twoje odchudzanie, co konkretnie masz zrobić wg niego, skoro jedzenie mniejszych ilości nie wchodzi w grę
meta_morfoza jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:17   #13
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 121
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Cytat:
Napisane przez anuluu Pokaż wiadomość
mówię im
do taty nawet nie przemawia fakt, że po tygodniowych wakacjach z chłopakiem wróciłam z 4 kg mniej, a jak to w wakacje jedliśmy w środku nocy w fastfoodach, piwo się lało raczej na litry i generalnie nie było sytuacji że czegoś nie jadłam bo waga lub coś, miałam ochote jadłam nie mialąm nie jadłam.
Muszę spróbować żeby mi dał święty spokój bo narazie jestem z tatą na poziomie zagłąskiwania na śmierć. Przez 18 lat prawie go w domu nie było bo pracował teraz wziąl się za wychowanie.. I jak dla mnie ciut za późno
Weź ojca sposobem -sama, albo w konszachcie z matką, zamawiajcie konkretne obiady. Wyszukaj lekkie w zupy, lekkie drugie dania , wydrukuj mu przepis, zachęç sprytnie, " tato, to bym zjadła, na pewno super Ci wyjdzie, a jakie zdroooowe.
Wszyscy skorzystacie, ojciec się wyżyje kulinarnie, Wy z mamą zjecie ze smakiem, a ojciec będzie zadowolony.

A herbate zrób sobie sama po obiedzie w dzbanku, bez cukru.


Co do ćwiczeń, z musu robione raczej nie zadziałają. Ani sie nie przyłoższ, ani nie wytrwasz - znajdz coś co lubisz, co Cię wciągnie, da radość i odpoczynek psychiczny.
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:18   #14
anuluu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 464
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

.

Edytowane przez anuluu
Czas edycji: 2013-02-18 o 15:16
anuluu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:18   #15
Callitus
Zakorzenienie
 
Avatar Callitus
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 461
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Dobrze, że nie czujesz się źle ze swoją wagą, jednak rodzice mogą mieć nieco racji Masz tyle lat co ja i Twój metabolizm cały czas pracuje na (prawdopodobnie) dość wysokich obrotach, więc warto to wykorzystać. Żeby zrzucić kilka kilo przy Twojej wadze nie będzie wielkim problemem, ale po pierwsze - przy innym zestawie ćwiczeń (to znaczy, A6W nie spala tłuszczu. Robi to jednostajny wysiłek, jak bieganie/rower/pływanie/chodzenie, w Twoim przypadku nie ma sensu wgłębianie się w ćwiczenia siłowe), po drugie - zmiana diety - czyli wyrzucić potrawki polane tłuszczem, wrzucić nieco więcej warzyw, urozmaicić nieco jadłospis i przede wszystkim jeśc regularnie. Jeśli rodzicom na tym zależy, powinnaś z nimi porozmawiać o zmianie nawyków żywieniowych, Tobie też to wyjdzie na zdrowie - bo się od Ciebie odczepią

Pozdrawiam Także życzę nieco więcej asertywności
__________________
Sooner or later you have to stop being a victim and be a victor. You have to stop being a whiner and start being a winner. Take control of your shit, regardless of your circumstances. If it’s more difficult for you that's good, cause that makes your story better.
Callitus jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 21:19   #16
Ljus
Raczkowanie
 
Avatar Ljus
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 294
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Zjadaj ile chcesz i nie słuchaj awantur, no przecież na siłę Ci nie wepchną, a w końcu się przyzwyczają że lepiej wiesz na co masz ochotę a na co nie..
Dziwi mnie brak szacunku dla własnego dziecka..
Ljus jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 23:12   #17
201604190949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 274
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Nie dawaj kotu tego tłustego, przyprawionego jedzenia To jest tragicznie niezdrowe dla kota.

Moim zdaniem Cava poddała bardzo fajny sposób z tym "zamawianiem".
I zacznij nakładać sobie sama mówiąc, że dieta pleple.

Kwestię zachowania ojca pominę milczeniem bo jedyne słowa jakie mi się cisną na palce są bardzo niekulturalne.

Edytowane przez 201604190949
Czas edycji: 2013-01-11 o 23:13
201604190949 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-11, 23:31   #18
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 595
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Idź z nim do dietetyka żeby posłuchał jaką krzywdę ci robi
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 00:48   #19
kleo1991
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 380
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Cytat:
Napisane przez anuluu Pokaż wiadomość
Mam 19 lat, ważę 87 kg i mam 179 cm wzrostu. Nie należę do szczupłych, ale uważam że nie wyglądam jakoś odrażająco i na osobe typowo otyłą. Moja waga się gubi w dużym biuście (miska G/H, pod biustem tylko 75/80) i b. długich (w stosunku do reszty) nogach. Co prawda widzę na udach i brzuchu dużo nadmiernego tłuszczyku, ale jest to na etapie raczej takim, że wystarczą odpowiednie spodnie i przestaje być widać niedoskonałości.
Jak widać ja się za bardzo nie przejmuje. Wiem oczywiście że jeśli bym zrzucila 10-15kg to bym czuła się sto razy lepiej i bym częściowo zniwelowała wystąpienie chorób związanych z otyłością.
Najbardziej niestety martwi mnie podejście moich rodziców. Tata jest w tym wszystkim najgorszy. Co mnie widzi mówi "Zobacz dziewczyno co z sobą zrobiłaś!". Najciekawsze w tej całej postawie jest to, że gdy przychodzę do domu po szkole to zanim dobrze nie wejdę to już mnie woła na zupe, która się przeważnie wylewa z talerza (bo tak dużo nalewa) i od razu drugie danie, które nie dość że zawsze jest tego za dużo (mam dość sporą górkę jedzenia na talerzu) i do tego obficie polanego tłuszczem, Po godzinie oczywiście muszę zjeść prawie pół kilo owoców (bo zdrowo, dużo witamin) i bardzo obfitą kolacje. Jeśli tylko przy nim powiem że nie mam ochoty/nie jestem głodna/ tyle nie zjem, od razu zaczyna się awantura, że pewnie w szkole nażarłam się hamburgerów i nie wiadomo czego. Soków mi nie wolno pić, bo od tego się roztyje, jak zobaczą u mnie napój gazowany to jest lament na pół dnia. Ale oczywiście przesłodzona kawa i herbata są spoko. U mnie w domu każdy posiłek gotowany przez tate jest za bardzo przyprawiony. W 2 dni w tygodniu oddycham z ulgą kiedy przyjeżdża do mnie TŻ zaraz po jego uczelni i ja robię nam coś do zjedzenia i mam święty spokój.
Mama aż tak bardzo na mnie nie naciska, czasem tylko powie że może powinnam trochę oponki zgubić.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że jak tylko widzą TŻta to od razu lecą teksty "Ty jej coś powiedz, widzisz jak wygląda", to ten bąknie pod nosem "no, no słuchaj rodziców". Sam parę razy mnie napomniał, że może powinnam nad sobą w tej kwestii popracować, bo on głównie się cukrzycy u mnie boi, bo wie jak jego siostra ma przekichane ze znalezieniem insuliny czasami. Od tego czasu ćwiczę po około pół godziny dziennie, trochę dla własnego zdrowia, trochę dla TŻ. Jednak widze że to efektów nie przynosi, bo ja ciągle czuję się przekarmiona i ociężała.
A wszystko było ok póki tata nie siedział tak dużo w domu .
Macie pomysł jak do niego przemówić? Bo zwykłe tato zrozum że ty mnie przekarmiasz, kończy się awanturą w stylu że nikt go w domu nie docenia.



Twoi rodzice nie są chorzy, tylko się o ciebie martwia. Ich zachowanie wynika z niewiedzy na temat racjonalnego żywnienia i w ten sposób chyba myślą, że s ą w stanie cie odchudzić. Sama mówisz, ze nie chca zebys jadła hamburgery itd. W ich mniemaniu widocznie zdrowe jedzenie w dużych ilsociach ma cie odchudzić. Bo nie jesz śmieci.

Moim zdaniem najodpowiedniesze by było iśc do dietyka z rodzicami, zeby im uświadomil co i jak. Osobiscie uwazam ze waga prawie 90 kg jest nie do przyjęcia i powinnaś powolutku zejsc do prawidlowej wagi:P. Mam nadzieje, ze sie nieobrazilas za ten tekst. Wiem jak trudno jest schudnac a moze faktycznie czujesz sie ze soba dobrze.

Jeżeli dietetyk nie wchodzi w gre to poszukaj i podrzuc rodzicom jakies materiały, artykuły o tym jak zywic, zeby schudnac o kaloriach itd.Może poczytają zrozumieją. Spróbuj ich dokształcić.
__________________
To jest moje prywatne zdanie, zbudowane na moich subiektywnych doświaczeniach. Mogę się mylić.

Edytowane przez kleo1991
Czas edycji: 2013-01-12 o 00:50
kleo1991 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 01:31   #20
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Jeśli dobrze sie czujesz w swoim ciele to to jest najważniejsze) i nikt Cię do niczego zmuszać nie powinien i nie może
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 09:26   #21
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Zjedz połowę każdej porcji, utyskiwania rodzica olej i tyle. Przecież nie musisz się podporządkowywać, nie jesteś w przedszkolu, nie wpadłaś na to?
Bądź konsekwentna i dojrzej trochę, bo masz podejście do tatusia jak dzieciak. Po kryjomu oddawać jedzenie kotu, żeby awantury nie było, no nie mogę!
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 10:15   #22
Stokrotek90
Wtajemniczenie
 
Avatar Stokrotek90
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 2 303
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Przede wszystkim musisz być konsekwentna - przeżyjesz kilka awantur i potem tacie się znudzi, a może zrozumie? KONSEKWENCJA
__________________
Stokrotek90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 10:54   #23
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 831
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Sorry, ale dla mnie to jest NIEPOJĘTE. Zachowujesz się, jakbyś miała 5 lat, a nie 19.
Ojciec nalewa zupę, to zjem. Ojciec nakłada drugie, to zjem. Ojciec polewa tłuszczem, trudno, trzeba zjeść.
Czemu traktujesz się jak śmietnik, w który można wrzucać byle co, w dodatku w koszmarnych ilościach?
Dla mnie chore jest zjedzenie ogromnego talerza zupy, a zaraz potem drugiego dania, którego masz na talerzu 'z górką', bo tyle Ci dali.

Czy Ty własnego rozumu nie masz, czy co? Nie rozumiem jak można być tak bezwolnym.
I cóż, nie oszukujmy się, waga prawie 90kg, nie jest normalna. A przede wszystkim nie jest zdrowa.
Niepotrzebnie broniłaś się przed pójściem do lekarza w celu zdiagnozowania cukrzycy. Warto sprawdzić, czy Ci to nie grozi, lub czy już nie masz początkowego stadium.

Poza tym, czy naprawdę tak trudno powiedzieć: dzieki tato, nałożę sobie SAMA? I nalać sobie pół talerza zupy? Zjeść 1-2 ziemniaki, a nie górę?! No naprawdę, nie ogarniam tego.

Sposób pierwszy, który powinien być już dawno: SAMA sobie nakładasz, SAMA decydujesz co zjesz, ile, jakie.

Sposób drugi: powiedz, że znalazłaś w necie dietę, wyszukaj kilka fajnych pomysłów na obiady (z żadnej konkretnej diety, po prostu odżywcze, bogate w białko, z małą ilością tłuszczu) i albo gotuj sama, albo podsuń je ojcu, niech gotuje.

Po trzecie: weź go ze sobą do dietetyka, opowiedz dokładnie, po kolei co jesz, jak jesz, ile jesz. Zwróć uwagę na rolę ojca w tym jedzeniu, dietetyk na pewno przemówi mu do rozumu. Poza tym, dostaniesz pewnie rozpisany plan diety, więc będzie musiał gotować tak, jak zalecono.
Po krótkim czasie powinny być efekty (przy dużej wadze, początkowo zrzuca się bardzo szybko), więc to powinno dać mu do zastanowienia.


Ale i tak nie pojmuję całej tej sytuacji, bo zachowujesz się jak jakiś bezwolny kurczak, który nie ma nic do powiedzenia w kwestii własnego życia
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 11:05   #24
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 401
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

OLEJ OJCA. to nie boli.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 11:24   #25
fleur05
Zadomowienie
 
Avatar fleur05
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 243
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Nie wiem, do czego tutaj miałby być dietetyk potrzebny. Dziewczyna nie waży o wiele za dużo, bo jest bardzo wysoka (umówmy się, że nie każdy chce być chodzącym szkieletem), te 5- 10 kg zrzuci jak tylko będzie chciała, byleby nie dawała się więcej napychać tłuszczem, bo jej cholesterol skoczy i będzie miała szybko problem nie z brzuchem tylko z sercem.
Po prostu NIE JEDZ jeśli nie masz ochoty.
Masz za dużo na talerzu? - Zostaw.
Raz, drugi, trzeci, przecież siłą Ci nie wepcha (widziałam takie coś, ale koleżanka była jednak trochę młodsza ).
Jeśli nie chcesz tak tłusto to musisz to po prostu powiedzieć. Masz 19 lat i prawo do własnego zdania.
__________________
Twoja...

Leczę się z egoizmu.

fleur05 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 11:31   #26
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 831
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Dietetyk nie jest dla niej, tylko dla ojca, żeby ktoś z zewnątrz mu uświadomił, że robi źle.

Poza tym, to, że nie ma duuużej nadwagi, wcale nie znaczy, że jest wszystko ok.
Co z tego, że ktoś jest np. szczupły i waży 50kg, skoro codziennie je chipsy, fast foody, pije colę? Odpowiednia waga nie jest automatycznie równa zdrowiu, a to o to tutaj chodzi.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 11:32   #27
leito100
Raczkowanie
 
Avatar leito100
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: ŁÓDŹ!
Wiadomości: 74
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Cytat:
Napisane przez anuluu Pokaż wiadomość
mam nie jeść hamburgerów w szkole i nie pić nic prócz herbaty/ kawy, bo domowe jedzenie przecież nie szkodzi.

najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że fast foodów nie jem, a piję tylko sok pomarańczowy
Ale ja nie rozumiem.. Masz 19 lat, a nie 5, gdzie rodzice karmiliby Cię łyżką. To Ty nie masz języka i nie możesz odpowiedzieć, że takich tłustych potraw nie będziesz jadła i te komentarze "Zobacz co ze sobą zrobiłaś" albo o jedzeniu hamburgerow. Po za tym chyba masz dwie ręce żeby sobie przygotować to na co masz ochote.
__________________
"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta."
leito100 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 12:02   #28
Verunka
Zadomowienie
 
Avatar Verunka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 250
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

Cytat:
Napisane przez platekrozy Pokaż wiadomość
Idź do dietetyka - da Ci jadłospis i może się odwalą.
Ale tak ogólnie :
Ja jakoś tego nie widzę - sama miałam 19 lat,mieszkałam z rodzicami,miałam ogrom nauki,bo filologia i nigdy rodzice nie stali nade mną,że coś mam zjeść czy posolić.
Nie masz 10 lat.
Pogadaj jak z dorosłymi,powiedz swoje tak jak tutaj.
albo sobie wydrukuj z neta pokaz rodzicom i powiedz ze mozesz jesc to i to, ze w takich i takich odstepach czasu i ze doceniasz trud taty, wiec mozesz albo sobie sama nakładac takie porcje jakie mozesz jesc, albo bedziesz gotowała sama dla siebie. Zrobi awanture trudno! Ty jestes najwazniejsza i zobaczysz, jak postawisz na swoim to na początku bedzie foch i awantura a po jakims czasie jesli bedziesz twarda w swoim postanowieniu to sie dostosuje i pewnie jeszcze CI pomoze Znam taki typ. Wszystko w Twoich rekach
__________________
"A ja bez ciebie jak wiadro bez wody, jak śliwka bez pestki,
bez poręczy schody"




Verunka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-12, 12:50   #29
Hultaj
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 877
Dot.: Problem z podejściem rodziców do mojego wyglądu

a ile przytyłaś w ciągu ostatniego roku? Bo piszesz, że ojciec wziąl się za karmienie Was jakoś od roku, no w rok chyba nie przytyłaś (mam na myśli to, że do wagi 90 kilo to się raczej w rok nie dobija)?
Cytat:
bo ja ciągle czuję się przekarmiona i ociężała.
i wolisz to niż zrobić pieklo ojcu (mamusi zresztą też, co nie mówisz jej, nie słyszy, że Ty nie możesz tyle jeść), że karmi Cię niemalże jak tuczną gęś, gratuluję.
Cytat:
kończy się awanturą w stylu że nikt go w domu nie docenia.
no i niech się kończy, z calym szacunkiem, jesli nie chce znaleźć sobie bardziej docenianego przez rodzinę zajęcia niż gotowanie hurtowych ilości ciężkostrawnego jedzenia to jest jego problem. Nie ogarniam, no nie ogarniam, jak można w wieku niemalże 20 lat dawać sobie wciskać jedzenie w żołądek.
Cytat:
Nie pozwoliłam sobie na to bo uznałam że jak im się nudzi niech jeżdżą ale ja czasu nie mam.
czyli jakoś postawić się umiesz, może by tak więcej determinacji.
I dziwię się, że dajesz się ojcu obrażać i to jeszcze przy chłopaku.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2013-01-12 o 12:54
Hultaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:52.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.