|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 19
|
Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
W zeszłym tygodniu kumpela poprosiła bym poszła z nią na imprezę urodzinową jej koleżanki (do klubu) w przyszly piątek. Zgodziłam się, bo zapowiadała się fajna impreza a poza tym wiedziałam że będzie tak chłopak który od dawna się mi podoba, więc to jeszcze bardziej mnie zachęcało. Wczoraj chciałam potwierdzić to czy idziemy, powiedziała, że tak ale że jednak jej chłopak przyjezdza i tez idzie ale to najwyzej ona wezmie mnie a on pojdzie z jakimś kolegą. Dzis okazało się, ze ona pójdzie ze swoim chłopakiem a ja mam iśc z jej kolegą którego praktycznie nie znam(kiedys zostalismy jedynie sobie przedstawieni). I wynikła taka glupia sytuacja, nastawilam się na to wyjscie, chciałam iść ale teraz zastanawiam się czy nie lepiej żeby zrezygnowała? Czuje się jakbym się tam wpychała na siłę, praktycznie nikogo nie będę znać oprócz 3 osób, zresztą teraz nawet nie wiem z jakiej paki mam tam iść. Co byście mi doradziły, iść i sie nie przejmować czy zrezygnować bo tak glupio?
|
|
|
|
|
#2 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 164
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Szkoda że cię o tym nie uprzedziła tylko niejako postawiła przed faktem. No nic, ani to twój chłopak że masz wobec niego zobowiązania ani nikt specjalnie ważny. Nie ma musu skakania wokół niego. A skoro na imprezie ma być gość który ci się podoba to idź jak najbardziej.
|
|
|
|
|
#3 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 051
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
ja bym nie poszła, dlatego że głupio bym sie czuła. Czulabym, się zwczajnie jak piąte koło u wozu idąc na urodziny koleżanki mojej koleżanki... w dodatku nie dostałam bezpośredniego zaproszenia od dziewczyny, a osoba, której miałam towarzyszyć wymieniła mnie na tż-ta, więc wychodzi na to, że... po prostu przyszłaś sobie ot tak. Ale to moje zdanie, ja nie lubię się wpylać niepotrzebnie[COLOR="Silver"]
---------- Dopisano o 22:04 ---------- Poprzedni post napisano o 21:58 ---------- Chyba, że tamten kolega ma zaproszenie, to ewentualnie możesz iść jako jego towarzyszka, a najwyżej się poznacie w drodze ;-)
__________________
Cytat:
Edytowane przez Krystaliczne szczescie Czas edycji: 2013-09-09 o 22:05 |
|
|
|
|
|
#4 |
|
DAMAYANTI TROLLING INC.
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 397
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
jeżeli impreza na określoną ilość gości to bym nie szła.
|
|
|
|
|
#5 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: NY
Wiadomości: 1 388
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 19
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
tak, tamten kolega ma zaproszenie
sama kompletnie nie wiem co zrobić, z jednej strony chciałabym iść ale no po prostu nie wiem czy to nie wygląda tak, że jestem wzięta na siłę, bo koleżance głupio teraz mnie wystawić i powiedzieć, że woli iść z chłopakiem. tak dziwnie, bo nie wiadomo jako kto w ogole mam tam byc.ogolnie to będzie duża impreza, duzo osob jest zaproszonych, kazda osoba z osobą towarzyszącą wiec dla gospodarza to nie będzie problem. chodzi mi o ogol sytuacji, w tym węższym gronie znajomych Edytowane przez nadniebo Czas edycji: 2013-09-09 o 22:12 |
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 122
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
jak ten kolega ma zaproszenie, a to duża impreza w klubie, gdzie nikt nie sprawdza konkretnie kto z kim przyszedł, to bym na Twoim miejscu poszła. Kolege zapoznasz po drodze, a skoro ma tam byc chłopak, który Ci się podoba to tym bardziej. I zawsze będziesz miała od czego zacząć rozmowę z nim- że kojarzysz go, a tak mało osób tutaj znasz.. dobrej zabawy !
|
|
|
|
|
#8 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 16 988
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
hm a ja nie bardzo ogarniam co za różnica kto z kim pójdzie
![]() jak się ugadacie, że ty idziesz z koleżanką a jej chłopak i ten kolega razem to już będzie dobrze ? ![]() śmieszne to jakieś
__________________
... Prędzej czy później cmentarze są pełne wszystkich. 15.02.2017 ♥
|
|
|
|
|
#9 | |
|
DAMAYANTI TROLLING INC.
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 397
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Cytat:
ale skoro to nie jest impreza z konkretną liczbą gości, to nie tak, że jubilatka zamówiła np określoną liczbę napojów i albo komuś wypijesz, albo o suchym pysku to jednak bym się wybrała. ale chyba poprosiłabym koleżankę o telefon do organizatorki, czy jej nie przeszkadza obca dziewczyna. no i najważniejsze, czy temu koledze nie przeszkadza. może wolał iść z kimś innym. |
|
|
|
|
|
#10 |
|
... choć nie Westwood
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 979
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
A to nie jest jakaś niecna próba zeswatania Cię z tym kolegą? Lata temu wiele takich akcji przeszłam i jestem przewrażliwiona na tym punkcie
![]() Ale jeśli koledze to faktycznie nie przeszkadza to chyba bym poszła. To nie zobowiązuje. Szczególnie, że ma byc chłopak, który Ci się podoba
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów Stanisław Lem |
|
|
|
|
#11 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 327
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Ja bym nie poszła, bo czułabym się niejako zaproszona tam z łaski.
|
|
|
|
|
#12 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Nie poszłabym z 4 powodów:
1. jakoś nie do końca wierzę, że to nie będzie jednak jakaś próba zeswatania Cię z tym chłopakiem, którego towarzyszką będziesz; niby nie masz wobec niego zobowiązań, ale jednak to on Ciebie zabiera na tą imprezę, a nie Ty jego i może jednak ma wyobrażenie, że nieco razem potańczycie etc. Może się skończyć tym, że zamiast dobrze się bawić, będziesz się opędzała od swojego towarzysza. 2. no będzie tam facet, który Ci się podoba, ale części, albo nawet większości osób nie będziesz znała i sama pomyśl jak to będzie wyglądało z boku: przyszła jakaś panna jako os. towarzysząca chłopaka X, po czym zaczyna robić maślane oczka do chłopaka Y... nie wiem, jakoś słabo, ktoś może to źle zrozumieć, może jakaś koleżanka jubilatki również coś "ma" do chłopaka Y, jeszcze jakaś afera z tego może wyjść. 3. co jeżeli będą tam same pary, albo 95% to będą pary? może dlatego on zabiera Ciebie, bo tak właśnie jest? I ten "Twój" chłopak również przyjdzie z kimś. 4. nieładnie, że koleżanka pewne rzeczy umówiła za Twoimi plecami. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2013-09-10 o 11:07 |
|
|
|
|
#13 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 580
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Cytat:
__________________
będzie się działo,
i znowu nocy będzie mało, będzie głośno, będzie radośnie, znów przetańczymy razem całą noc! odchudzam się! z 63 kg do 55 kg! TRZYMAĆ KCIUKI BO CHOLERA ZNÓW SKOŃCZY SIĘ FIASKIEM! |
|
|
|
|
|
#14 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
O tym samym pomyślałam. To nie studniówka, tylko zwykła impreza urodzinowa w klubie.
__________________
http://pustamiska.pl/ JESTEŚ PIĘKNIEJSZA NIŻ CI SIĘ WYDAJE-klik to słowo(nie "te słowo") bynajmniej=wcale, w ogóle |
|
|
|
|
#15 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 220
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Skoro idziecie do klubu to nie wydaje mi się, że te "osoby towarzyszące" są jakoś wiążące. Po prostu opcja, że można kogoś wziąć i tyle. Przecież to nie wesele, razem wejdziecie i tyle. Idź i baw się dobrze
__________________
it's a fool's game
|
|
|
|
|
#16 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 19
|
Dot.: Ja jako osoba towarzysząca - dziwna sytuacja.
Z tego co słyszałam ten kolega miał iść sam, zresztą jakby mu to nie pasowało to myślę, ze by to mojej koleżance powiedział. Co do próby wyswatania to wątpię, bo kiedyś koleżanka już tak próbowała, skończyło się to bardzo źle więc wątpie by chciała powtórzyć ten błąd. Myślę, że jednak pójdę, jeszcze jutro zapytam się koleżanki czy to na pewno nie problem i zobaczę.
eyo, nie nie chodzi o to
Edytowane przez nadniebo Czas edycji: 2013-09-10 o 13:46 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:35.






sama kompletnie nie wiem co zrobić, z jednej strony chciałabym iść ale no po prostu nie wiem czy to nie wygląda tak, że jestem wzięta na siłę, bo koleżance głupio teraz mnie wystawić i powiedzieć, że woli iść z chłopakiem. tak dziwnie, bo nie wiadomo jako kto w ogole mam tam byc.









