Oduczyć palacza palić... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2003-10-05, 23:23   #1
aggie
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2002-08
Wiadomości: 846
GG do aggie

Oduczyć palacza palić...


Pomóżcie. Jak przekonać palacza, że to co robi jest złe i niesamowicie szkodliwe dla zdrowia !?
Macie może pod ręką jakiś artykuł, cokolwiek ?
Bo ja już załamuje ręce słysząc "palenie jest piękne" "ja wcale nie chce rzucić" "jest fajnie"...
Szukam jakichś argumentów które by naprawdę wstrząsnęły taką osobą..
aggie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 07:22   #2
DominikaS
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2001-12
Wiadomości: 1 440
Re: Oduczyć palacza palić...

Poproś palacza żeby nie palił przy Tobie jeśli Ci to przeszkadza. Ciągłe brzęczenie nad uchem nikogo do rezygnacji z nalogu nie przekona a czasem nawet działa wręcz przeciwnie.
Jeśli pali to widać sprawia mu to przyjemność - o zagrożeniach związanych z nałogiem nikotynowym na pewno jest poinformowany. Jesli tylko nie robi tego w obecności osób którym palenie przeszkadza to jego problem...
Niestety, palacz sam musi zdecydować sie na rzucenie nałogu - wszelkie inne metody nie daja efektu.
DominikaS jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 09:34   #3
koculek
Zakorzenienie
 
Avatar koculek
 
Zarejestrowany: 2003-09
Wiadomości: 3 054
Re: Oduczyć palacza palić...

Aggie a co Twój facet jest palaczem? Jak tak to współczuję. Ja nie mam nic do palaczy poza tym, ze wchodzą pod wiaty na przystankach (a to miejsce publiczne) i dymią a niepalący muszą stac na zewnątrz. Generalnie wkurza mnie jak palą nie tam gdzie trzeba. Drodzy Palacze - palcie gdzie chcecie byle nie przy mnie

PS pozdrowienia dla palącej Kamili
__________________
Przeznaczenie rozdaje karty, my tylko w nie gramy.
koculek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 11:55   #4
koko
Zakorzenienie
 
Avatar koko
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 3 637
GG do koko
Re: Oduczyć palacza palić...

razem z moim chłopakiem nie znosimy palenia.po ostatniej wizycie w knajpie,gdzie było oczywiście zadymione do granic możliwości,wymyśliliśmy sposób na palaczy. należałoby wybudować spacjalne pomieszczenia, mniej więcej półtora metra na półtora, zamknąć w takim pomieszczeniu palacza i specjalnymi otworami wpuszczać papierosowy dym.takim dmuchawami.wpuszczać i wpuszczać i wpuszcać...aż delikwent by zwymiotował, zasłabł i ogólnie miał dosyć.no i oczywiście on sam by nie palił.metoda ta wydaje się tylko być brutalną, jednakże wcale taka nie jest.niepalący czują się w opisany sposób podczas każdej wizyty w pierwszym lepszym pubie.za każdym razem głowa mi pęka od dymu, robi mi się niedobrze, nie wspomnę już o włosach i ubraniach przesiąkniętych cholernym dymem.
nie sądzę, żeby jakakolwiek konwencjonalna metoda była w stanie skłonić palacza do rzucenia nałogu.
to co wymyśliliśmy jest naprawdę niezłe.
pozdrawiam.
koko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 11:57   #5
palomino
Zakorzenienie
 
Avatar palomino
 
Zarejestrowany: 2002-06
Lokalizacja: spod kamienia
Wiadomości: 3 163
Re: Oduczyć palacza palić...

aggie napisał(a):
> Pomóżcie. Jak przekonać palacza, że to co robi jest złe i niesamowicie szkodliwe dla zdrowia !?

to chyba niestety niemozliwe. heh - papieros jest o tyle podstepny ze "wydaje sie" nieszkodliwy dla zdrowia bo skutki ujawniają sie dopiero po latach (no moze oprocz smrodu jaki on wydziela - zarowno papieros, palacz jak i jego otoczenie zeby nie bylo wątpliwosci)

smieszy mnie to ze w kampanii antynikotynowej pokazują zielone listki z haslem "czyste pluca". Zamiast pojsc z kamerą na ulicę i zrobic reportaz jak sobie muszą radzic ludzie z dziurą w gardle zamiast krtani, wydający z siebie jakis blizej nieokreslony charkot zamiast dzwiekow.
Taki zwykly taksowkarz, ktory o malo pluc (a raczej tego co z nich zostalo) nie wyplul zeby mi wytlumaczyc jak dojechac na daną ulice bylby dla mnie najbardziej skutecznym zniechecaczem do palenia. CZlowiek ktoremu wycieto krtan nie jest najmilszym widokiem.

A tak poza tym to nie pozwalaj przy sobie palic. Ja nawet w przedziale dla palących wystawiam ludzi z papierosami na korytarz. Czesto nawet nie licze na to ze palacz sie zapyta czy moze zapalic (bo rozni są ludzie) i od razu widzac jak ktos wyciaga papierosa mowie ze "nie przy mnie "

poza tym facet z petem w zebach wyglada fatalnie, juz nie mowiąc o tym ze calowac palacza to tak jak calowac popielniczkę - smierdzi identycznie.
a o tym jak wyglada kobieta z papierosem swiadczy tekst mojej znajomej, ktora pali, ale jak bierze papierosa do ust to zawsze z autoironią stwierdza "no proszę - teraz to wyglądam jak szczyt seksownej kobiety " Szczegolnie jak w drugiej ręce trzyma piwo

a poza tym - palacz tez czlowiek

__________________
Nawet najdłuższa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku.
palomino jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 12:49   #6
Mgiełka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2002-04
Wiadomości: 782
GG do Mgiełka
Re: Oduczyć palacza palić...

palomino napisał(a):
> A tak poza tym to nie pozwalaj przy sobie palic. Ja nawet w przedziale dla palących wystawiam ludzi z papierosami na korytarz. Czesto nawet nie licze na to ze palacz sie zapyta czy moze zapalic (bo rozni są ludzie) i od razu widzac jak ktos wyciaga papierosa mowie ze "nie przy mnie "


I moja droga, łamiesz regulamin PKP . Na korytarzach NIE WOLNO PALIĆ, nawet w wagonach dla palących. JEDYNYM miejscem, gdzie palacze mogą palić jest przedział (w myśl zasady - ci, którzy palą niech się kiszą we własnym sosie, a jeśli wyjdą na korytarz, dym z ich papierosów może dojść również do tych niepalących). Skoro kupujesz bilet w przedziale dla palących powinnaś być przygotowana na dym. Na początku wydawało mi się to bezsensowne, ale po latach regularnego jeżdżenia PKP widzę w tym sporo sensu (to jedyna sensowna rzecz w PKP ). A za palenie na korytarzu można zapłacić karę (moja koleżanka miała tę "przyjemność" , a wyszła sama, żeby nie przeszkadzać innym w przedziale ).

A teraz przyznam, że jestem zrozpaczona, bo mój Tata pali i codziennie drżę o jego życie. Kocham go bardzo i byłabym niesamowicie szczęśliwa, gdyby przestał palić. Gdyby moja silna wola mogła coś zmienić, gybym mogła rzucić palenie zamiast niego... A on nie potrafi, nie chce, nie rozumie, złości się. Ci faceci są czasem beznadziejni w swoim uporze i bezmyślności.
Mgiełka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 12:54   #7
palomino
Zakorzenienie
 
Avatar palomino
 
Zarejestrowany: 2002-06
Lokalizacja: spod kamienia
Wiadomości: 3 163
Re: Oduczyć palacza palić...

Mgiełka napisał(a):
>
> I moja droga, łamiesz regulamin PKP .

i jak mi z tym dobrze

__________________
Nawet najdłuższa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku.
palomino jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 13:18   #8
Mgiełka
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2002-04
Wiadomości: 782
GG do Mgiełka
Re: Oduczyć palacza palić...

palomino napisał(a):
> Mgiełka napisał(a):
> >
> > I moja droga, łamiesz regulamin PKP .
>
> i jak mi z tym dobrze
>
>


Nie wątpię . Ja tylko chciałam zwrócić uwagę na to, że pewne zasady są słuszne, o czym wielokrotnie się przekonałam, kiedy pociąg był tak pełny, że musiałam siedzieć na korytarzu (płaciłam tyle samo, co osoby siedzące w przedziałach) i nie dość, że co chwila ktoś przechodził (co rozumiałam ), to jeszcze co 5 minut wychodził ktoś, żeby zapalić. Miałam ochotę ich wszystkich zamknąć w tych przedziałach, w końcu po to kupują miejscówki w przedziałach dla palących (a zazwyczaj na pociąg jest takich przedziałów tylko kilka), żeby tam właśnie palić! Nałykałam się na korytarzu tyle dymu, że wychodziłam z pociągu niezdolna do niczego. A to tylko 2,5 godziny.
Mgiełka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 13:26   #9
aggie
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2002-08
Wiadomości: 846
GG do aggie
Re: Oduczyć palacza palić...

Nie to nie jest mój chłopak Mój chłopak jak i ja nie znosimy palenia.
Ja wiem, że ciężko jest wyperswadować komuś palenie.. to zależy tylko od osoby uzależnionej. Ale musi byc coś, zdjęcia, artykuły, książki, które by wstrząsały.
Pomóżcie.. bo zwykłe argumenty nie znaczą nic.

aggie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 14:54   #10
aferka
Wtajemniczenie
 
Avatar aferka
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 200
Re: Oduczyć palacza palić...

Niestety wszystkie książki, artykuły itp. będą wstrząsające tylko dla Ciebie - nie dla palacza. Zwłaszcza takiego który uważa, że lubi palić.Każdy palacz wie, że palenie jest szkodliwe, ale te wszystkie choroby napewno jego nie dosięgną ("mnie to nie dotyczy"). Palenie jest nałogiem i podobnie jak narkomana możesz prosić żeby nie brał, alkoholika żeby nie pił tak palacza możesz prosić żeby nie palił - bezskutecznie. Bo z nałogu nie da się wyjść dlatego, że ktoś prosi. To samemu trzeba podjąć decyzję. A że człowiek jest z natury przekorny - oduczanie na siłę może przynieść wręcz przeciwny skutek. Wiem coś o tym - sama nie palę od 3 lat. Ale to ja podjęłam decyzję że rzucam , jak rzucam, kiedy rzucam.
aferka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 17:58   #11
DominikaS
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2001-12
Wiadomości: 1 440
Re: Oduczyć palacza palić...

palomino napisał(a):
Ja nawet w przedziale dla palących wystawiam ludzi z papierosami na korytarz. Czesto nawet nie licze na to ze palacz sie zapyta czy moze zapalic (bo rozni są ludzie) i od razu widzac jak ktos wyciaga papierosa mowie ze "nie przy mnie "

No to juz jest przesada. I to w każdą strone Kupuję bilet zaznaczając że chcę miejsce dla palących po to, żebym sobie mogła w czasie podróży spokojnie zapalić nie przeszkadzając innym. Jak nie mam ochoty palić to kupuje miejscówkę w przedziale dla niepalących i nie zyczę sobie wdychania dymu z korytarza. Chcesz oddychać 'czystym' powietrzem - siedz w przedziale dla niepalacych i pozwol innym się truc jak mają na to ochote! Chyba bym skonała ze smiechu jakby mnie ktoś próbował z papierosem wyprosić z przedziału dla palących... A jakby sie upierał to poskarżyłabym sie konduktorowi
Jesli chodzi o knajpy to to samo - są kawiarnie czy puby dla niepalących - nikt nikogo nie zmusza do chodzenia w konkretne miejsca. A że tych dla niepalących jest mało? No cóż.. Widac nie ma na nie zapotrzebowania - o tym czy mozna w danym lokalu palić decyduje właściciel.
DominikaS jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 20:12   #12
palomino
Zakorzenienie
 
Avatar palomino
 
Zarejestrowany: 2002-06
Lokalizacja: spod kamienia
Wiadomości: 3 163
Re: Oduczyć palacza palić...

Mgiełka napisał(a):
> Nie wątpię . Ja tylko chciałam zwrócić uwagę na to, że pewne zasady są słuszne, o czym wielokrotnie się przekonałam, kiedy pociąg był tak pełny, że musiałam siedzieć na korytarzu (płaciłam tyle samo, co osoby siedzące w przedziałach) i nie dość, że co chwila ktoś przechodził (co rozumiałam ), to jeszcze co 5 minut wychodził ktoś, żeby zapalić.

taa znam ten bol - niech wreszcie pkp pojdzie po rozum do glowy i zrobi jakąs komorke dla palaczy

Ale chcialabym cos wyjasnic - zawsze prosze o przedzial dla niepalących, wiec to nie jest tak ze specjalnie staram sie zeby palaczom życie uprzykrzać -ale dwa razy zdarzylo mi sie ze nie bylo miejsc w takowych przedzialach Pierwszym razem przesadzono mnie do klasy pierwszej, a drugim jechalam w przedziale dla palących i wystawilam osobe na korytarz, jako ze okazala sie byc jedyną paląca w przedziale a truc z nie mojej winy sie nie zamierzam.

A jezeli chodzi o miejsca gdzie wiem, ze sie pali (czytaj kluby) to nie należąc do osob naiwnych ani fanatykow chodze tam (lubie tanczyc ) ale ide w pelni swiadoma tego ze po powrocie czeka mnie pranie wszystkiego o mialam na sobie oraz mycie wlosow.

Tak samo jak wiem np ze niezgadzanie sie zeby kierowca palący podczas jazdy nie palil zmniejsza bezpieczenstwo jazdy. Dlatego jak jade z palaczem to pol slowa nie powiem jak wyciaga papierosa - chyba ze jest to taksowkarz ktory moze poczekac do konca kursu tym bardziej ze mu za to place

__________________
Nawet najdłuższa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku.
palomino jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2003-10-06, 23:54   #13
Beza
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 127
Re: Oduczyć palacza palić...

aggie napisał(a):
> Nie to nie jest mój chłopak Mój chłopak jak i ja nie znosimy palenia.
> Ja wiem, że ciężko jest wyperswadować komuś palenie.. to zależy tylko od osoby uzależnionej. Ale musi byc coś, zdjęcia, artykuły, książki, które by wstrząsały.
> Pomóżcie.. bo zwykłe argumenty nie znaczą nic.
>
>

Aggie
Jedynym, naprawdę wstrząsającym argumentem( a raczej empirycznym doświadczeniem ) jest bezpośredni kontakt z osobami chorymi na raka płuc. Tak więc niech się delikwent zgłosi do dobrowolnej, kilkumiesięcznej pracy jako wolontariusz na oddziale chorób płuc w klinice onkologicznej czy też szpitalu.
Obawiam się jednak, że w przypadku osoby, która NIE CHCE rozstać się z nałogiem, NIC się nie da zrobić
Pozdrawiam i życzę Ci wytrwałości i powodzenia w tej nierównej, bądz co bądz, walce.
Beza jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:09.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.