Wyprowadzka, TZ->rodzice. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-09-10, 17:43   #1
xTync
Wtajemniczenie
 
Avatar xTync
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 881

Wyprowadzka, TZ->rodzice.


Od prawie 3 lat jestem w zwiazku z moim TZ. Raz bywalo lepiej, raz gorzej- jak w kazdym zwiazku.
Z rodzicami kontaktu dobrego nie mialam nigdy. Zawsze byli bardzo wymagajacy, mama uzywala czesto reki zeby wbic mi cos do glowy, a tata mial wszystko wsumie gdzies. Nigdy ze mna nie rozmawiali- o wszystkim dowiadywalam sie z internetu, szczegolnie w okresie dojrzewania gdy np. nie wiedzialam czemu ze mnie leci krew.
Nie raz oberwalam od mamy, badz ostatnio nawet i mamy i taty ze wstydzilam sie przebrac na wg, badz ubrac np.krotkie szorty, szczegolnie za ''nieposluszenstwo''.

Problem z rodzicami zaczal narastac gdy poznalam TZ. Mieszka 200km odemnie, i gdy mamy wolna chwile chcemy sie spotkac, chociaz w polowie drogi, gdzie wedlug moich rodzicow jest to tak ze ''WIDZIELISCIE SIE PRZECIEZ 2 TYG TEMU, I PO CO ZNOWU CHCECIE SIE SPOTKAC?!''. Nie rozumieja mnie w ogole.
Widujemy sie z TZ przy dobrych wiatrach 3 x w msc.
Na poczatku byli bardzo przeciwni nam, pozniej jednak zdali sobie sprawe ze musza go zaakceptowac, bo go kocham. Gdy np. dostane gorsza ocene w szkole (dla nich gorsza ocena jest 4, a jestem w LO) zwalaja wszystko na niego, i nie pozwalaja do niego jechac. Mama czesto mi zabrania jechac do niego na weekend, mimo ze zna dobrze jego rodzicow i wie ze trzymaja sie ostrych zasad (typu nie spac razem etc.).
Ostatnio TZ byl u mnie pod nieobecnosc rodzicow i sie wydalo, przy czym rodzice wyzwali mnie od najgorszych, pobili i pokopali.
Tz rozmawial o tym ze swoimi rodzicami, ktorzy powiedzieli ze jak skoncze 18 lat(koncze za 2 msc) to mam sie od rodzicow wyprowadzic. A jak zadalam pytanie gdzie? Pod most czy na dworzec? Dostalam odp od TZ ''wyslij mi swoje CV i znajde Ci prace i jakos damy sobie rade''. Jak odp mu ze nie damy sobie rady to sie wkurzyl. Nie raz slyszalam od TZ ze moja rodzina jest patologiczna i wiecej do mnie nie przyjedzie.
Jednak nie latwo wyprowadzic sie 200km od rodziny, od szkoly ktora jest bardzo dobra (ze wzgledu na poziom dojezdzam 1,5 h w 1 strone), w dodatku watpie ze sobie poradzimy, bo TZ nie ma pracy ani nie skonczyl Liceum...

Na chwile obecna jestem w LO i ucze sie na pielegniarke, oraz dorabiam na weekendy w restauracji. Od rodzicow zawsze slysze ze nic nie robie i sie obijam, mimo ze mam dobre oceny w szkole. Wszystko kupuje sobie sama- od patyczkow do uszu po buty czy kurtki.

Drogie wizazanki, powiedzcie mi, co ja mam robic? Tz naciska na wyprowadzke bo ''oni Cie kiedys zatluka a ja chce dac Ci lepsze zycie'', a ja nie czuje sie pewnie, i boje sie ze wyladuje na bruku z niczym. Nie jestem chyba gotowa na ''dorosle zycie'' szczegolnie gdy wiem ze TZ nie ma szkoly ani pracy, a ja z marnymi groszami z restauracji(w ktorej mam nie pracowac gdy sie wyprowadze) no niestety nie wyzyje.
¨
Jemu latwo jest powiedziec, ze wzgledu na to ze zawsze rodzice liczyli sie z jego zdaniem, na wiekszosc rzeczy mu pozwalali i w ogole sa super rodzinka.

Pozdrawiam .
__________________
xTync jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 18:06   #2
malwi89
Zakorzenienie
 
Avatar malwi89
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: tam, gdzie aniołowie mówią szeptem...
Wiadomości: 5 559
GG do malwi89
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez xTync Pokaż wiadomość
Od prawie 3 lat jestem w zwiazku z moim TZ. Raz bywalo lepiej, raz gorzej- jak w kazdym zwiazku.
Z rodzicami kontaktu dobrego nie mialam nigdy. Zawsze byli bardzo wymagajacy, mama uzywala czesto reki zeby wbic mi cos do glowy, a tata mial wszystko wsumie gdzies. Nigdy ze mna nie rozmawiali- o wszystkim dowiadywalam sie z internetu, szczegolnie w okresie dojrzewania gdy np. nie wiedzialam czemu ze mnie leci krew.
Nie raz oberwalam od mamy, badz ostatnio nawet i mamy i taty ze wstydzilam sie przebrac na wg, badz ubrac np.krotkie szorty, szczegolnie za ''nieposluszenstwo''.

Problem z rodzicami zaczal narastac gdy poznalam TZ. Mieszka 200km odemnie, i gdy mamy wolna chwile chcemy sie spotkac, chociaz w polowie drogi, gdzie wedlug moich rodzicow jest to tak ze ''WIDZIELISCIE SIE PRZECIEZ 2 TYG TEMU, I PO CO ZNOWU CHCECIE SIE SPOTKAC?!''. Nie rozumieja mnie w ogole.
Widujemy sie z TZ przy dobrych wiatrach 3 x w msc.
Na poczatku byli bardzo przeciwni nam, pozniej jednak zdali sobie sprawe ze musza go zaakceptowac, bo go kocham. Gdy np. dostane gorsza ocene w szkole (dla nich gorsza ocena jest 4, a jestem w LO) zwalaja wszystko na niego, i nie pozwalaja do niego jechac. Mama czesto mi zabrania jechac do niego na weekend, mimo ze zna dobrze jego rodzicow i wie ze trzymaja sie ostrych zasad (typu nie spac razem etc.).
Ostatnio TZ byl u mnie pod nieobecnosc rodzicow i sie wydalo, przy czym rodzice wyzwali mnie od najgorszych, pobili i pokopali.
Tz rozmawial o tym ze swoimi rodzicami, ktorzy powiedzieli ze jak skoncze 18 lat(koncze za 2 msc) to mam sie od rodzicow wyprowadzic. A jak zadalam pytanie gdzie? Pod most czy na dworzec? Dostalam odp od TZ ''wyslij mi swoje CV i znajde Ci prace i jakos damy sobie rade''. Jak odp mu ze nie damy sobie rady to sie wkurzyl. Nie raz slyszalam od TZ ze moja rodzina jest patologiczna i wiecej do mnie nie przyjedzie.
Jednak nie latwo wyprowadzic sie 200km od rodziny, od szkoly ktora jest bardzo dobra (ze wzgledu na poziom dojezdzam 1,5 h w 1 strone), w dodatku watpie ze sobie poradzimy, bo TZ nie ma pracy ani nie skonczyl Liceum...

Na chwile obecna jestem w LO i ucze sie na pielegniarke, oraz dorabiam na weekendy w restauracji. Od rodzicow zawsze slysze ze nic nie robie i sie obijam, mimo ze mam dobre oceny w szkole. Wszystko kupuje sobie sama- od patyczkow do uszu po buty czy kurtki.

Drogie wizazanki, powiedzcie mi, co ja mam robic? Tz naciska na wyprowadzke bo ''oni Cie kiedys zatluka a ja chce dac Ci lepsze zycie'', a ja nie czuje sie pewnie, i boje sie ze wyladuje na bruku z niczym. Nie jestem chyba gotowa na ''dorosle zycie'' szczegolnie gdy wiem ze TZ nie ma szkoly ani pracy, a ja z marnymi groszami z restauracji(w ktorej mam nie pracowac gdy sie wyprowadze) no niestety nie wyzyje.
¨
Jemu latwo jest powiedziec, ze wzgledu na to ze zawsze rodzice liczyli sie z jego zdaniem, na wiekszosc rzeczy mu pozwalali i w ogole sa super rodzinka.

Pozdrawiam .
Czemu nie poszłaś na obdukcje po tym jak Cię skopali?

Chyba już sobie odpowiedziałaś na pytanie. 18 lat to wcześnie na wspólne życie, ale Twoja sytuacja w domu też nie jest jakoś super fajna. Może masz kogoś bliskiego u kogo mogłabyś mieszkać?
Wtedy mogłabyś się wyprowadzić, skończysz 18 lat i możesz ich pozwać o alimenty (wiem łatwo się mówi, ale są poradnie internetowe, czy przy uniwersytetach, jeśli masz taką możliwość oczywiście )
__________________
Motocyklistka 20.09.2012
Suzuki GSX 600F


"MOTOR" masz pod maską np. samochodu
"MOTOCYKL" to coś, co masz pod doopą pokonując w złożeniu winkle, to coś, na czym sam bądź w grupie możesz oderwać się od przytłaczającej rzeczywistości.
malwi89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 18:09   #3
Frau G
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Austria
Wiadomości: 63
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez xTync Pokaż wiadomość
Od prawie 3 lat jestem w zwiazku z moim TZ. Raz bywalo lepiej, raz gorzej- jak w kazdym zwiazku.
Z rodzicami kontaktu dobrego nie mialam nigdy. Zawsze byli bardzo wymagajacy, mama uzywala czesto reki zeby wbic mi cos do glowy, a tata mial wszystko wsumie gdzies. Nigdy ze mna nie rozmawiali- o wszystkim dowiadywalam sie z internetu, szczegolnie w okresie dojrzewania gdy np. nie wiedzialam czemu ze mnie leci krew.
Nie raz oberwalam od mamy, badz ostatnio nawet i mamy i taty ze wstydzilam sie przebrac na wg, badz ubrac np.krotkie szorty, szczegolnie za ''nieposluszenstwo''.

Problem z rodzicami zaczal narastac gdy poznalam TZ. Mieszka 200km odemnie, i gdy mamy wolna chwile chcemy sie spotkac, chociaz w polowie drogi, gdzie wedlug moich rodzicow jest to tak ze ''WIDZIELISCIE SIE PRZECIEZ 2 TYG TEMU, I PO CO ZNOWU CHCECIE SIE SPOTKAC?!''. Nie rozumieja mnie w ogole.
Widujemy sie z TZ przy dobrych wiatrach 3 x w msc.
Na poczatku byli bardzo przeciwni nam, pozniej jednak zdali sobie sprawe ze musza go zaakceptowac, bo go kocham. Gdy np. dostane gorsza ocene w szkole (dla nich gorsza ocena jest 4, a jestem w LO) zwalaja wszystko na niego, i nie pozwalaja do niego jechac. Mama czesto mi zabrania jechac do niego na weekend, mimo ze zna dobrze jego rodzicow i wie ze trzymaja sie ostrych zasad (typu nie spac razem etc.).
Ostatnio TZ byl u mnie pod nieobecnosc rodzicow i sie wydalo, przy czym rodzice wyzwali mnie od najgorszych, pobili i pokopali.
Tz rozmawial o tym ze swoimi rodzicami, ktorzy powiedzieli ze jak skoncze 18 lat(koncze za 2 msc) to mam sie od rodzicow wyprowadzic. A jak zadalam pytanie gdzie? Pod most czy na dworzec? Dostalam odp od TZ ''wyslij mi swoje CV i znajde Ci prace i jakos damy sobie rade''. Jak odp mu ze nie damy sobie rady to sie wkurzyl. Nie raz slyszalam od TZ ze moja rodzina jest patologiczna i wiecej do mnie nie przyjedzie.
Jednak nie latwo wyprowadzic sie 200km od rodziny, od szkoly ktora jest bardzo dobra (ze wzgledu na poziom dojezdzam 1,5 h w 1 strone), w dodatku watpie ze sobie poradzimy, bo TZ nie ma pracy ani nie skonczyl Liceum...

Na chwile obecna jestem w LO i ucze sie na pielegniarke, oraz dorabiam na weekendy w restauracji. Od rodzicow zawsze slysze ze nic nie robie i sie obijam, mimo ze mam dobre oceny w szkole. Wszystko kupuje sobie sama- od patyczkow do uszu po buty czy kurtki.

Drogie wizazanki, powiedzcie mi, co ja mam robic? Tz naciska na wyprowadzke bo ''oni Cie kiedys zatluka a ja chce dac Ci lepsze zycie'', a ja nie czuje sie pewnie, i boje sie ze wyladuje na bruku z niczym. Nie jestem chyba gotowa na ''dorosle zycie'' szczegolnie gdy wiem ze TZ nie ma szkoly ani pracy, a ja z marnymi groszami z restauracji(w ktorej mam nie pracowac gdy sie wyprowadze) no niestety nie wyzyje.
¨
Jemu latwo jest powiedziec, ze wzgledu na to ze zawsze rodzice liczyli sie z jego zdaniem, na wiekszosc rzeczy mu pozwalali i w ogole sa super rodzinka.

Pozdrawiam .
Przykro takei coś czytać, szczególnie jesli chodzi o rodziców. dzieli was 200km, macie prawo zatęsknić.
Poza tym ja troszkę wiem, co to jest związek mimo dzielących km. W czasie wakacji i nie tylko, więc po jednym spotkaniu, 2 tyg przerwy są męką...

rada w Stylu "porozmawiaj z rodzicami" jest banalna, ale jednak trzeba próbować.
Tylko na spokojnie.
A może po skończeniu LO, spórbujecie oboje znaleźć pracę i zacząć zaoczne studia? Może wtedy mogłabyś choć na chwilę wprowadzić się do rodziców chłopaka, zanim wynajmiecie coś razem.
Przeszkodą może tu być Wasz młody wiek, wg rodziców "małolaty nie moga o sobie decydować"....
Chciałabym Ci coś poradzić sensownego, jednak nie byłam w takiej sytuacji...
pozdrawiam
Frau G jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 18:23   #4
201803080934
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 779
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

wyprowadziłabym się do miasta tż-ta i podjęła pracę. tż sam zaoferował, że taką dla ciebie znajdzie, więc jechałabyś praktycznie na gotowe. wynajęcie pokoju to żaden problem.
jestem w szoku, że w ogóle się zastanawiasz czy się wynieść z tej patologii. wcale się nie dziwię, że twój facet nie chce oglądać twojej pochrzanionej rodzinki
201803080934 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 18:43   #5
xTync
Wtajemniczenie
 
Avatar xTync
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 881
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez malwi89 Pokaż wiadomość
Czemu nie poszłaś na obdukcje po tym jak Cię skopali?

Chyba już sobie odpowiedziałaś na pytanie. 18 lat to wcześnie na wspólne życie, ale Twoja sytuacja w domu też nie jest jakoś super fajna. Może masz kogoś bliskiego u kogo mogłabyś mieszkać?
Wtedy mogłabyś się wyprowadzić, skończysz 18 lat i możesz ich pozwać o alimenty (wiem łatwo się mówi, ale są poradnie internetowe, czy przy uniwersytetach, jeśli masz taką możliwość oczywiście )
Nie poszlam, bo to nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. I wydaje mi sie za kazdym razem, ze nastepnego juz nie bedzie. Nie mam nikogo bliskiego, nie mieszkam w Polsce, wiec alimenty tu raczej w gre nie wchodza, ze wzgledu na to ze tutejsze prawo tego nie obejmuje.

Cytat:
Napisane przez Frau G Pokaż wiadomość
Przykro takei coś czytać, szczególnie jesli chodzi o rodziców. dzieli was 200km, macie prawo zatęsknić.
Poza tym ja troszkę wiem, co to jest związek mimo dzielących km. W czasie wakacji i nie tylko, więc po jednym spotkaniu, 2 tyg przerwy są męką...

rada w Stylu "porozmawiaj z rodzicami" jest banalna, ale jednak trzeba próbować.
Tylko na spokojnie.
A może po skończeniu LO, spórbujecie oboje znaleźć pracę i zacząć zaoczne studia? Może wtedy mogłabyś choć na chwilę wprowadzić się do rodziców chłopaka, zanim wynajmiecie coś razem.
Przeszkodą może tu być Wasz młody wiek, wg rodziców "małolaty nie moga o sobie decydować"....
Chciałabym Ci coś poradzić sensownego, jednak nie byłam w takiej sytuacji...
pozdrawiam
Rozmawialam nie raz nie 2 nie 10 . Spokojnie, i z krzykiem, i z rykiem . I nic. Wedlug nich chlopaka ma sie tylko zeby sie ''bzykac'' . Nie raz mnie jechali od ''dziwki'' ze sobie bachora na glowe zwale. A jak znalezli u mnie tabletki anty, to nawet szkoda opowiadac co sie dzialo .

---------- Dopisano o 18:43 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ----------

Cytat:
Napisane przez Grin Pokaż wiadomość
wyprowadziłabym się do miasta tż-ta i podjęła pracę. tż sam zaoferował, że taką dla ciebie znajdzie, więc jechałabyś praktycznie na gotowe. wynajęcie pokoju to żaden problem.
jestem w szoku, że w ogóle się zastanawiasz czy się wynieść z tej patologii. wcale się nie dziwię, że twój facet nie chce oglądać twojej pochrzanionej rodzinki
Widzisz, problem w tym ze TZ sie deklaruje ze mi znajdzie prace, a sam sobie znalezc nie moze. Wiec to jednak nie takie proste. Wynajecie pokoju to problem gdy nie ma sie dochodow. A jednak zeby jakies byly to musze tam przepracowac chociazby pierwszy miesiac- a przez ten miesiac gdzie mam mieszkac?

Chce skonczyc tez liceum. Mam tam u niego wskoczyc w nowe liceum, nowa klasa, i calkiem inny material ?
__________________
xTync jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 19:24   #6
agniesikk
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 182
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

A w internacie masz mozliwosc zamieszkac i skonczyc obecne liceum? Kurcze, ciezka sytuacja i powiem Ci, ze jedyne co ja bym w tej sytuacji zrobila to podala rodzicow o alimenty, bo Cie zakatuja psychicznie i fizycznie. Masz jakiegos sojusznika w rodzinie, ktory stanie w Twojej obronie? Albo moze zadzwon na jakis telefon zaufania, zeby uzyskac pomoc...
agniesikk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 19:27   #7
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 071
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Nie licz na niego, że znajdzie Ci pracę - to bardzo szlachetne z jego strony, ale znalezienie pracy i wszystko co z tym związane powinno zależeć od Ciebie - powinnaś być niezależna od kogokolwiek, nawet jeśli Twój facet jest porządny. Sama przecież możesz porozsyłać CV - zajmij się tym, nie wiem, gdzie mieszkasz i nie wiem co się bardziej opłaca - ta praca weekendowa w restauracji, czy opieka nad dzieckiem albo kimś starszym - może oprócz weekendów również w tygodniu, wieczorami?

Ty już prawie sama się utrzymujesz - z wyjątkiem opłat za wynajem pokoju i pewnie jedzenia, więc kwestia wyprowadzki jak zdasz maturę, powinna być formalnością. Na pewno jednak odradzam Ci jakąkolwiek zależność od chłopaka, chociaż to pewnie na krótszą metę i tak lepsze wyjście niż "ciepło rodzinnego ogniska" w tym przypadku.
Swoją drogą, jesteś w 2 szkołach naraz - liceum i studium pielęgniarskim?
Jak to wygląda czasowo - kiedy piszesz maturę i kiedy będziesz miała jakikolwiek liczący się papier ze szkoły pielęgniarskiej?
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."

Edytowane przez ulicznica
Czas edycji: 2012-09-10 o 19:28
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 19:32   #8
201803080934
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 779
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez xTync Pokaż wiadomość
Widzisz, problem w tym ze TZ sie deklaruje ze mi znajdzie prace, a sam sobie znalezc nie moze. Wiec to jednak nie takie proste. Wynajecie pokoju to problem gdy nie ma sie dochodow. A jednak zeby jakies byly to musze tam przepracowac chociazby pierwszy miesiac- a przez ten miesiac gdzie mam mieszkac?

Chce skonczyc tez liceum. Mam tam u niego wskoczyc w nowe liceum, nowa klasa, i calkiem inny material ?
no to sama możesz wysyłać CV i dzwonić w sprawie pracy. teraz jakieś dochody masz, więc możesz jakieś środki odłożyć i jeśli tż jest taki wyrozumiały, to mógłby cię wziąć do siebie np. na miesiąc z warunkiem dołożenia się np. 200zł do opłat.

tworzenie problemu z nowej szkoły, to tworzenie problemu z dupy.
201803080934 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 19:37   #9
LastTime
Rozeznanie
 
Avatar LastTime
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 978
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Ciężka sytuacja, ale pamiętaj, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Zawsze!
Tak czytam, czytam i sama w to nie wierzę. Ale jednak istnieją tacy ludzie jak Twoi rodzice i trzeba z takim czymś walczyć. Nie można stać z założonymi rękami i pozwalać się tak traktować. Najgorzej jest zrobić pierwszy krok, ale jeżeli zrobisz ten pierwszy to kolejne będzie Ci łatwiej zrobić i wszystko pójdzie już "z górki". Nie powiem Ci co możesz w tej sytuacji dokładnie zrobić, bo kompletnie się na tym nie znam, lecz zapewne znajdą się tutaj osoby, które w kwestii prawnej bardziej Ci pomogą. A Ty kochana, nie możesz pozwalać na takie traktowanie. Rodzice powinni szanować i wspierać swoje dziecko, ale jeżeli Twoja mama i tata nie potrafią docenić skarbu jakim jest ich własne dziecko, to tylko i wyłącznie świadczy o tym. Pisałaś, że rozmawiałaś z nimi wielokrotnie - no cóż, to widać, że Ty chociaż próbowałaś, a oni nic w tym kierunku nie zrobili. Jak widzisz możesz z nimi porozmawiać po raz enty, lecz tak naprawdę nie wiemy czy to cokolwiek zmieni. Moim zdaniem powinnaś zrobić jakiś krok ku temu, aby wiodło Ci się w życiu lepiej zanim ta sytuacja przekroczy wszelkie granice. A co do wyprowadzki... Skoro nie jesteś gotowa na samodzielne, dorosłe życie i nie masz praktycznie żadnych aspiracji na to, aby się usamodzielnić, to nie rób tego na siłę. Ale z Twoimi rodzicami naprawdę warto (ba, nawet trzeba!!!) coś zrobić. Przecież sama wiesz, że nie może tak być. Tobie też należy się pewien szacunek i musisz wieść dobre życie godząc się z faktem jacy są Twoi rodzice.

Doczytałam o tych tabletkach anty; to też już przegięcie z ich strony, moim zdaniem... Skoro za dwa miesiące skończysz osiemnaście lat, oni powinni się cieszyć, że mają odpowiedzialną i rozsądną córkę, która się zabezpiecza.
__________________
''A jeśli już przepaść i pustka między nami,
To tylko taka na sekundę,
Między ustami a ustami.''
happysad

LastTime jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 19:42   #10
xTync
Wtajemniczenie
 
Avatar xTync
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 881
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez agniesikk Pokaż wiadomość
A w internacie masz mozliwosc zamieszkac i skonczyc obecne liceum? Kurcze, ciezka sytuacja i powiem Ci, ze jedyne co ja bym w tej sytuacji zrobila to podala rodzicow o alimenty, bo Cie zakatuja psychicznie i fizycznie. Masz jakiegos sojusznika w rodzinie, ktory stanie w Twojej obronie? Albo moze zadzwon na jakis telefon zaufania, zeby uzyskac pomoc...
Nie mam mozliwosci zamieszkania w internacie U mnie w rodzinie nikt nie wie co sie dzieje u mnie w domu- jakos nikt sie nigdy tym nie interesowal. Ostatnio opowiadalam mamy kolezance, ktora jest ciepla osoba, 7 lat odemnie starsza tylko jak to jest, i zrozumiala oraz nic nie powiedziala mamie i wiem tez ze nie powie. Pokazalam jej siniaki to sie przerazila.
Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Nie licz na niego, że znajdzie Ci pracę - to bardzo szlachetne z jego strony, ale znalezienie pracy i wszystko co z tym związane powinno zależeć od Ciebie - powinnaś być niezależna od kogokolwiek, nawet jeśli Twój facet jest porządny. Sama przecież możesz porozsyłać CV - zajmij się tym, nie wiem, gdzie mieszkasz i nie wiem co się bardziej opłaca - ta praca weekendowa w restauracji, czy opieka nad dzieckiem albo kimś starszym - może oprócz weekendów również w tygodniu, wieczorami?

Ty już prawie sama się utrzymujesz - z wyjątkiem opłat za wynajem pokoju i pewnie jedzenia, więc kwestia wyprowadzki jak zdasz maturę, powinna być formalnością. Na pewno jednak odradzam Ci jakąkolwiek zależność od chłopaka, chociaż to pewnie na krótszą metę i tak lepsze wyjście niż "ciepło rodzinnego ogniska" w tym przypadku.
Swoją drogą, jesteś w 2 szkołach naraz - liceum i studium pielęgniarskim?
Jak to wygląda czasowo - kiedy piszesz maturę i kiedy będziesz miała jakikolwiek liczący się papier ze szkoły pielęgniarskiej?
Jestem w liceum o profilu pielegniarskim o tak bedzie latwiej to wyjasnic. Myslalam nad praca w domu starcow, jako ze we wakacje bede miala juz wyksztalcenie pielegniarki. Hm, oddaje rodzicom ok.150 zl za to ze 'mieszkam'. Wiesz, boje sie tego ze jak teraz 'opre sie 'na chlopaku, to potem zostane sama niedaj Boze, i nie bede miala sie do kogokolwiek zwrocic bo bede zalezna od niego... Nie chce tez zeby mi kiedykolwiek wypomnial cokolwiek.

Cytat:
Napisane przez Grin Pokaż wiadomość
no to sama możesz wysyłać CV i dzwonić w sprawie pracy. teraz jakieś dochody masz, więc możesz jakieś środki odłożyć i jeśli tż jest taki wyrozumiały, to mógłby cię wziąć do siebie np. na miesiąc z warunkiem dołożenia się np. 200zł do opłat.

tworzenie problemu z nowej szkoły, to tworzenie problemu z dupy.
Muszac zapewnic sobie wszystko samemu , od patyczka do uszu po kurtke czy buty, niestety nie wiele mi zostaje ,szczegolnie w okresie zimowym.
Wiesz, myslalam wlasnie czy jego rodzice zaproponuja np ''tymczasowe mieszkanie u nich'', ale nic takiego nie mialo miejsca.

No wsumie tak, szkola to nie problem .

---------- Dopisano o 19:42 ---------- Poprzedni post napisano o 19:39 ----------

Cytat:
Napisane przez LastTime Pokaż wiadomość
Ciężka sytuacja, ale pamiętaj, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Zawsze!
Tak czytam, czytam i sama w to nie wierzę. Ale jednak istnieją tacy ludzie jak Twoi rodzice i trzeba z takim czymś walczyć. Nie można stać z założonymi rękami i pozwalać się tak traktować. Najgorzej jest zrobić pierwszy krok, ale jeżeli zrobisz ten pierwszy to kolejne będzie Ci łatwiej zrobić i wszystko pójdzie już "z górki". Nie powiem Ci co możesz w tej sytuacji dokładnie zrobić, bo kompletnie się na tym nie znam, lecz zapewne znajdą się tutaj osoby, które w kwestii prawnej bardziej Ci pomogą. A Ty kochana, nie możesz pozwalać na takie traktowanie. Rodzice powinni szanować i wspierać swoje dziecko, ale jeżeli Twoja mama i tata nie potrafią docenić skarbu jakim jest ich własne dziecko, to tylko i wyłącznie świadczy o tym. Pisałaś, że rozmawiałaś z nimi wielokrotnie - no cóż, to widać, że Ty chociaż próbowałaś, a oni nic w tym kierunku nie zrobili. Jak widzisz możesz z nimi porozmawiać po raz enty, lecz tak naprawdę nie wiemy czy to cokolwiek zmieni. Moim zdaniem powinnaś zrobić jakiś krok ku temu, aby wiodło Ci się w życiu lepiej zanim ta sytuacja przekroczy wszelkie granice. A co do wyprowadzki... Skoro nie jesteś gotowa na samodzielne, dorosłe życie i nie masz praktycznie żadnych aspiracji na to, aby się usamodzielnić, to nie rób tego na siłę. Ale z Twoimi rodzicami naprawdę warto (ba, nawet trzeba!!!) coś zrobić. Przecież sama wiesz, że nie może tak być. Tobie też należy się pewien szacunek i musisz wieść dobre życie godząc się z faktem jacy są Twoi rodzice.

Doczytałam o tych tabletkach anty; to też już przegięcie z ich strony, moim zdaniem... Skoro za dwa miesiące skończysz osiemnaście lat, oni powinni się cieszyć, że mają odpowiedzialną i rozsądną córkę, która się zabezpiecza.

Oni sa tzw starej daty, a tabletki anty prowadza do urodzenia dziecka z noga na glowie, badz do tego aby dzieci w ogole nigdy nie miec.

Wedlug nich dla mnie wspolzycie potrzebne nie jest, i jestem z kamienia.


Dodam tez, ze gdy chce wyjsc do kolezanki na impreze slysze ''Nie idziesz bo masz prace'' ,a gdy mowie ze i tak pojde, to odcinaja mi stypendium ktore dostaje co miesiac ze szkoly za dobra nauke. Nie wielkie, ale moje.
__________________
xTync jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 19:54   #11
201803080934
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 779
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez xTync Pokaż wiadomość
Muszac zapewnic sobie wszystko samemu , od patyczka do uszu po kurtke czy buty, niestety nie wiele mi zostaje ,szczegolnie w okresie zimowym.
Wiesz, myslalam wlasnie czy jego rodzice zaproponuja np ''tymczasowe mieszkanie u nich'', ale nic takiego nie mialo miejsca.

No wsumie tak, szkola to nie problem .
dziewczyno, musisz wziąć się w garść. proponuję usiąść nad kartką i na spokojnie rozpisać swoje rzeczywiście niezbędne wydatki.
ile pieniędzy masz swoich w ciągu miesiąca?
ile jesteś w stanie odłożyć w ciągu miesiąca?

rozumiem, że nie chcesz polegać całkowicie na chłopaku, ale związek to nie tylko fajna zabawa, czasami potrzebujemy również pomocy tej drugiej osoby. ja bym po prostu chłopaka poprosiła o przechowanie przez miesiąc. on zna twoją sytuację? jego rodzice znają?
pomoc w pierwszym miesiącu w nowym mieście kiedy jesteś zdana tylko na siebie nie jest czymś co można komuś wypominać. nie oznacza również, że już na stałe będziesz polegała na chłopaku.


ale jeżeli nie chcesz się wyprowadzić od rodziców, to niestety nie jestem w stanie nic ci poradzić, bo uważam, że nic się w waszych relacjach nie zmieni dopóki tam mieszkasz.

Edytowane przez 201803080934
Czas edycji: 2012-09-10 o 19:56
201803080934 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:01   #12
kroliczek90
Raczkowanie
 
Avatar kroliczek90
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Chrzanów
Wiadomości: 248
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Hm.. Totalna miazga...

szukaj pomocy Twoi rodzice chyba nie sa zadowoleni z Ciebie to Katy
To nie jest normalne

Musisz isc na żywioł Naprawde zapytaj Tz czy nie moze Cie przygarnac. dopoki nie znajdziesz pracy .. dasz sobie rade i zacznij nowe zycie!

A nie daj sie katowac!! Przez psycholi ! Naprawde
__________________
https://lifeisbrutalwoman.blogspot.com/ Zapraszam do świata kobiet anonimowo piszemy, rozmawiamy
kroliczek90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:01   #13
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Ja tam bym się od takich rodziców wyprowadziła!!!
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:04   #14
mushroomhunter
Zadomowienie
 
Avatar mushroomhunter
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 178
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez Grin Pokaż wiadomość
dziewczyno, musisz wziąć się w garść. proponuję usiąść nad kartką i na spokojnie rozpisać swoje rzeczywiście niezbędne wydatki.
ile pieniędzy masz swoich w ciągu miesiąca?
ile jesteś w stanie odłożyć w ciągu miesiąca?

rozumiem, że nie chcesz polegać całkowicie na chłopaku, ale związek to nie tylko fajna zabawa, czasami potrzebujemy również pomocy tej drugiej osoby. ja bym po prostu chłopaka poprosiła o przechowanie przez miesiąc. on zna twoją sytuację? jego rodzice znają?
pomoc w pierwszym miesiącu w nowym mieście kiedy jesteś zdana tylko na siebie nie jest czymś co można komuś wypominać. nie oznacza również, że już na stałe będziesz polegała na chłopaku.


ale jeżeli nie chcesz się wyprowadzić od rodziców, to niestety nie jestem w stanie nic ci poradzić, bo uważam, że nic się w waszych relacjach nie zmieni dopóki tam mieszkasz.
Ona jest uczennicą, chodzi do liceum, wnioskuję, że nie jest pełnoletnia - jak ma się wyprowadzić do innego miasta?
mushroomhunter jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:08   #15
xTync
Wtajemniczenie
 
Avatar xTync
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 881
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez Grin Pokaż wiadomość
dziewczyno, musisz wziąć się w garść. proponuję usiąść nad kartką i na spokojnie rozpisać swoje rzeczywiście niezbędne wydatki.
ile pieniędzy masz swoich w ciągu miesiąca?
ile jesteś w stanie odłożyć w ciągu miesiąca?

rozumiem, że nie chcesz polegać całkowicie na chłopaku, ale związek to nie tylko fajna zabawa, czasami potrzebujemy również pomocy tej drugiej osoby. ja bym po prostu chłopaka poprosiła o przechowanie przez miesiąc. on zna twoją sytuację? jego rodzice znają?
pomoc w pierwszym miesiącu w nowym mieście kiedy jesteś zdana tylko na siebie nie jest czymś co można komuś wypominać. nie oznacza również, że już na stałe będziesz polegała na chłopaku.


ale jeżeli nie chcesz się wyprowadzić od rodziców, to niestety nie jestem w stanie nic ci poradzić, bo uważam, że nic się w waszych relacjach nie zmieni dopóki tam mieszkasz.
Chlopak zna moja kazda sytuacje z rodzicami. Nawet te blachostki ktore kiedys tam byly. Jego rodzice dzis sie dowiedzieli, i jego mama do mnie dzwonila zszokowana.
Z 2giej strony, czlowiek nie chce sie narzucac. Wydawalo mi sie zawsze, ze to oni powinni mi zaproponowac mieszkanie, a nie ja im.
Cytat:
Napisane przez kroliczek90 Pokaż wiadomość
Hm.. Totalna miazga...

szukaj pomocy Twoi rodzice chyba nie sa zadowoleni z Ciebie to Katy
To nie jest normalne

Musisz isc na żywioł Naprawde zapytaj Tz czy nie moze Cie przygarnac. dopoki nie znajdziesz pracy .. dasz sobie rade i zacznij nowe zycie!

A nie daj sie katowac!! Przez psycholi ! Naprawde
Zadowoleni nigdy nie beda : ]
Cytat:
Napisane przez mushroomhunter Pokaż wiadomość
Ona jest uczennicą, chodzi do liceum, wnioskuję, że nie jest pełnoletnia - jak ma się wyprowadzić do innego miasta?
Mam TZ w innym miescie, znajomych tam mam i jego rodzine.
__________________
xTync jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:09   #16
agniesikk
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 182
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Ja jej proponowalam internat jako logiczne wyjscie i w sumei nie wiem czemu nie moze tam zamieszkac
agniesikk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:10   #17
xTync
Wtajemniczenie
 
Avatar xTync
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 881
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez agniesikk Pokaż wiadomość
Ja jej proponowalam internat jako logiczne wyjscie i w sumei nie wiem czemu nie moze tam zamieszkac
Bo tutaj internatow nie ma ; ). Uwierz ze gdyby byl, wyladowalabym w nim juz dawno, chociazby ze wzgledu na dojazdy.
__________________
xTync jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:12   #18
mushroomhunter
Zadomowienie
 
Avatar mushroomhunter
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 178
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez agniesikk Pokaż wiadomość
Ja jej proponowalam internat jako logiczne wyjscie i w sumei nie wiem czemu nie moze tam zamieszkac
Na mój mały rozumek, papiery do internatu muszą podpisać rodzice, podobnie rodzice mogą też mieć coś do powiedzenia w kwestii wyprowadzki do TŻ. To nie jest taka prosta sprawa - nastolatka się pakuje i wyprowadza z domu.
mushroomhunter jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:15   #19
xTync
Wtajemniczenie
 
Avatar xTync
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 2 881
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez mushroomhunter Pokaż wiadomość
Na mój mały rozumek, papiery do internatu muszą podpisać rodzice, podobnie rodzice mogą też mieć coś do powiedzenia w kwestii wyprowadzki do TŻ. To nie jest taka prosta sprawa - nastolatka się pakuje i wyprowadza z domu.
Za 2 msc koncze 18 lat, i nie wiem czy tez beda mieli papiery do podpisania, badz cos w kwerstii powiedzenia? Boje sie kolejnej afery, a potem zostania samej w razie gdy TZ'towi sie odwidzi cokolwiek. Chociaz zapewnia ze tak nie bedzie... Kochamy sie, ale widze ze on tez juz ma dosc.
__________________
xTync jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:16   #20
agniesikk
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 182
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Aha i wszystko jasne.

Ja do internatu nie musialam brac podpisu rodzicow, jedynie zaswiadczenie ze szkoly, ze jestem uczniem
agniesikk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:51   #21
stokrotka710
Raczkowanie
 
Avatar stokrotka710
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 57
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Powinnaś sie wyprowadzić może znajdz jakąs prace i wynajmij jakiś pokój/stancje bo teraz żyjesz w toksycznym środowisku a twoi rodzice jak widać sie nie zmienią.Tz chce ci pomóc i skoro jego rodzina też cie akceptuje to możesz spokojnie zaryzywkować
stokrotka710 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 20:54   #22
201803080934
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 779
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

Cytat:
Napisane przez xTync Pokaż wiadomość
Chlopak zna moja kazda sytuacje z rodzicami. Nawet te blachostki ktore kiedys tam byly. Jego rodzice dzis sie dowiedzieli, i jego mama do mnie dzwonila zszokowana.
Z 2giej strony, czlowiek nie chce sie narzucac. Wydawalo mi sie zawsze, ze to oni powinni mi zaproponowac mieszkanie, a nie ja im.
ja wiem, że nie chcesz się narzucać. ale czasami warto schować dumę do kieszeni i poprosić o pomoc.
201803080934 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-10, 23:37   #23
2f6abb6d3878858271ffdb3efd65c95d1f4fde9b_623d0cb3af0b6
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 242
Dot.: Wyprowadzka, TZ->rodzice.

ładowanie się rodzinie TŻ na głowę uważam ogólnie za kiepski pomysł
skończ 18 lat i poszukaj miasta, w którym jest szkoła o tym samym profilu oraz internat lub bursa dla uczniów
bardzo tanie rozwiązanie, np. http://bursa1.krakow.pl/index.php?op...&id=3&Itemid=6
2f6abb6d3878858271ffdb3efd65c95d1f4fde9b_623d0cb3af0b6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:07.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.