|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 3
|
Prosze o pomoc..co zrobic ze swoim zyciem?
Witam
Mam 24 lata. Wlasnie wrocilam z zagranicy jestem rok po studiach... Moje zycie odkad pamietam nie bylo uslane rozami ciagle awantury w domu krzyki matki ojciec ktory ja zdradzal... Coz przywyklam. Zawsze tez moja matka jakos byla uwzieta na mnie. Odkad pamietam krytykowala mnie bila za nic. Odkad skonczylam 16 lat wyjedzalam za granice do ciotek by im pomagac przy dzieciach i sprzatac cudze domy za granica. Nigdy tez nie mialam do konca studiow chlopaka bo po co? Byli jacys kandydydaci, ale wstyd bylo przyprowadzac do domu bo zaraz matka najedzala na mnie ze jestem beznadziejna i po co komu taka dziewczyna? Majac 19 lat poszlam na studia , rodzice pomogli dawali pieniadze 500 zl na stancje...Studia mialam dosc ciezkie w miedzyczasie dorabialam sobie robilam praktyki wolotariaty robilam kursy jezykowe... Po skonczeniu studiow nie znalazlam pracy w Polsce wyjechalam jako pomoc domowa do Francji. Tam bylam przez rok pobyt tam okazal sie dla mnie koszmarem, musialam duzo pracowac po 80 godzin tygodniowo za 100 euro na tydzien....Schudlam 10 kg, nabawilam sie nerwicy.. Niestety nikogo nie intersowala z mojej rodziny moja sytuacja oni powiedzieli ze wogule powinnam sie cieszyc ze taka' lajza zyciowa' ma jakakolwiek prace W miedzyczasie poznalam swojego obecnego chlopaka Belga. Wyciagnal mnie z tego bagna i spedzilam z nim 2 miesiace u niego w Belgii. Teraz wrocilam do domu i nie wiem co robic ... Znam jezyki angielski i hiszpanski na poziomie okolo B2. Z j. angielskiego mam certyfikat FCE. W Polsce niestety nie mam szansa na zadna prace. Wyslane CV bez odezwu lub zapraszano mnie na rozmowy bez rezultatu. Siedze teraz w domu i chce mi sie plakac brak pracy, w domu krzycza na mnie wyzywaja, buduja mojej mlodszej siostrze dom, a ja uslyszalam ze dla mojej matki to ja moge mieszkac na ulicy nawet od jutra... Nie wiem co ja komu zawinilam, ze mnie cala rodzina nienawidzi.... Jedyna moja nadzieja jest moj ukochany. On zaproponowal mi wyjazd do Belgii, ja natomiast nie chce byc obciazeniem dla niego z praca ciezko, szukalam tam na miejscu, a ja nie znam niderlandzkiego, nie wiem czy wogule bede miec jakiekolwiek perspektywy w tym kraju. Boje sie ze brakiem pracy go odtrace od siebie . Poki co dorabiam sobie zbierajac maliny i dajac pare lekcji hiszpanskiego za to moge sobie kupic jedzenie i dolozyc do rachunkow do domu. Mam oszczednosci 1700 euro ale boje sie wydac i podjac jakiekowiek ryzyko . prosze Was o jakies rady, mam dosyc mojego zycia.. Wiem ze sie uzalalam ale ja juz sama nie wiem co jestem warta czy wogule uda mi sie cokolwiek kiedykolwiek.... Prosze o jakas rade bo sama boje sie podjac ryzyko Podrawiam cieplo...
|
|
|
|
|
#2 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 661
|
Dot.: Prosze o pomoc..co zrobic ze swoim zyciem?
Co studiowałaś, co umiesz konkretnego, przy jakich projektach pracowałaś i dlaczego pojechalaś z miejsca po studiach za granicę do opieki nad dziećmi, a nie odrabialaś tu np. staży absolwenckich?
|
|
|
|
|
#3 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 116
|
Dot.: Prosze o pomoc..co zrobic ze swoim zyciem?
Och, bidulko, jesteś wspaniała.
Musisz uniezależnić się od swoich oprawców rodziców, którzy znęcają się nad Tobą fizycznie i psychicznie. To bardzo długi okres znęcania się, nic dziwnego, że czujesz się beznadziejna i nikomu niepotrzebna. Musisz wyprowadzić się z domu i nie wystawiać na negatywne bodźce zewnętrzne, jakimi w tym przypadku są rodzice. Uwierz w siebie, jesteś cudowną istotą o złamanym sercu, niestety, przez osoby, które powinny być wsparciem i opoką. Pójdź do psychiatry, gdyż widać u Ciebie ujemny bilans życia, pójdź na terapię do psychologa, który pomoże odzyskać utracone - ale niebezpowrotnie - godność i pewność siebie, poczucie własnej wartości. Dodatkowo - czyn ten, jest czynem zabronionym, tj. znęcanie się fizyczne i psychiczne - art. 207KK. Pójdź do najbliższej Prokuratury i opowiedz o tym, co Cię spotkało. Pozdrawiam Cię mocno i ściskam, jestem myślami przy Tobie! Edytowane przez nonpic Czas edycji: 2015-07-09 o 20:02 |
|
|
|
|
#4 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 3
|
Dot.: Prosze o pomoc..co zrobic ze swoim zyciem?
studiowalam fizjoterapie...Pratyki i wolontariaty w szpitalach.. skladalam podania czekalam trzy miesiace nie znalazlam pracy wiec wyjechalam przez kolezank kolezanke, a osobe powyzej prosze mi sobieta ironie dla siebie zatrzymala
|
|
|
|
|
#5 | |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 384
|
Dot.: Prosze o pomoc..co zrobic ze swoim zyciem?
Cytat:
Gdzie szukałaś pracy jako fizjoterapeuta? Sprawdzałaś domy opieki? A może zatrudnisz się jako opiekunka osób starszych? Takiej pracy możesz też poszukać za granicą. Może poszukasz w salonie masażu? No i skoro znasz dobrze angielski, to możesz poszukać pracy w księgowości, serwisach dla klientów itp. Naprawdę poszukiwanych jest sporo takich osób. Oszczędności przeznacz na wyprowadzkę, jak tylko znajdziesz pracę. Moim zdaniem uderz z CV do większych miast: Wrocław, Warszawa, Kraków. Rodzinę olej ciepłym moczem, zasłużyli na to.
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:17.



W miedzyczasie poznalam swojego obecnego chlopaka Belga. Wyciagnal mnie z tego bagna i spedzilam z nim 2 miesiace u niego w Belgii. Teraz wrocilam do domu i nie wiem co robic ... Znam jezyki angielski i hiszpanski na poziomie okolo B2. Z j. angielskiego mam certyfikat FCE. W Polsce niestety nie mam szansa na zadna prace. Wyslane CV bez odezwu lub zapraszano mnie na rozmowy bez rezultatu. Siedze teraz w domu i chce mi sie plakac brak pracy, w domu krzycza na mnie wyzywaja, buduja mojej mlodszej siostrze dom, a ja uslyszalam ze dla mojej matki to ja moge mieszkac na ulicy nawet od jutra... Nie wiem co ja komu zawinilam, ze mnie cala rodzina nienawidzi.... Jedyna moja nadzieja jest moj ukochany. On zaproponowal mi wyjazd do Belgii, ja natomiast nie chce byc obciazeniem dla niego z praca ciezko, szukalam tam na miejscu, a ja nie znam niderlandzkiego, nie wiem czy wogule bede miec jakiekolwiek perspektywy w tym kraju. Boje sie ze brakiem pracy go odtrace od siebie . Poki co dorabiam sobie zbierajac maliny i dajac pare lekcji hiszpanskiego za to moge sobie kupic jedzenie i dolozyc do rachunkow do domu. Mam oszczednosci 1700 euro ale boje sie wydac i podjac jakiekowiek ryzyko 



