Rozstanie z facetem - część 8 :( - Strona 35 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2010-01-12, 10:41   #1021
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez evcoooook Pokaż wiadomość
dziewczyny, jak czytałam niektóre posty, to zazdroszczę Wam siły.. Mój zerwał kilka dni temu, po prawie roku bycia ze sobą, podając przyczynę - że mnie nie kocha.. I że to nie ma sensu.. Chyba najgorsze co dziewczyna może usłyszec to niespodziewane : Nie kocham Cię..
Pomimo iż dwa dni wcześniej wszystko było pięknie, ładnie, to następnego dnia dowiedziałam się przed egzaminem że to koniec.. Do obecnej chwili mam wory pod oczami, już w sumie sine oczy od płaczu, jestem na lekach antydepresyjnych.. Nie wiem co ze sobą mam obecnie zrobic, snuję się po kątach, zamiast uczyc na egzaminy to ciąglę płaczę, w autobusie, w pociągu, w domu, w szkole.. Rodzice chcą mnie wysłac do jakiegoś psychologa :/ Jednak mam zamiar sama sobie jakos poradzic, i liczę na Waszą pomoc Nie znacie np jakichś antydepresantów, sposobów aby zając się czymś.. Bo chodzenie na siłownie kończy się wstydem, z powodu tego że wybucham płaczem, tak o. Nagle.. Już naprawdę nie mam siły..



tak mi przykro no ja tez zazdroszcze niektorym dziewczynom co szybko sie rozstaja po zerwaniu, ja niby zrobilam jakis postep, ale ciagle mi cholernie smutno, dzis obudzilam sie o 5 i sie poplakalam bo przypomnialam sobie ze ten mnie budzil zawsze o tej godzinie jak wychodzil do pracy, a teraz cisza nie dam ci zadnej rady bo mnie nic nie pomaga. czy chce cos przeczytac, czy gdzies ide i patrze na innych chlopakow to i tak przypominam sobie jego jedyne co to bardzo mi pomaga jak psize TUTAJ na forum. naprawde. rozmowa z kims hmmm.. nie bardzo. kumpela nie miala nigdy takich problemow jak ja, wiec do konca mnie nie rozumie. wole wyzalic sie tutaj osobom ktore cos wiedza o tym co przezywam. takze hmm moze zacznij sie tu udzielac? wyplakuj sie? placz czesto by zabraklo ci lez, (chociaz mi juz praawie brakuje, a i tak jak pomysle ze ma inna ) ..mysle ze dasz sobie rade, bez pomocy psychologa. pamietaj kazda z nas to przechodzi nie jestes w tym sama

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ----------

irie18

he piosenka wiadomo, ze fajna
ja tez pisze tu od konca 7 czesci i wcale nie widze u sebie poprawy, wrecz odwrotnie



fajna nie jakos mnie tak wzrusza ta piosenka a mowia ze czas leczy rany;/ ja do tego "swojego" nie wypisuje juz ani nic, ale i tak mnie boli to wszystko i wcale nie jest mi lzej. wrecz gorzej bo coraz bardziej brakuje mi dotyku jego itd. chyba jak bym sie teraz z nim spotkala to bym go wysciskala ze by nie przezyl hehehe ;p
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 10:46   #1022
lea88
Zakorzenienie
 
Avatar lea88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 880
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

ogolny moral z wszystkich historii ktory sie nasuwa jest nieciekawy.
Mowi ze nie kocha juz -> poznal inna na 90%
A co za tym idzie- zadne blaganie itp nie zadziala, chyba, ze z tamta sie nie ulozy..
W sumie to powinno sie gratulowac, tym co informuja zanim zaczna krecic sie i szukac ... zenada

PS: widzicie, wam sie sni facet, ze wam opowiada czule slowka itp.. mi sie zupelni odwrotnie snilo- ze mowi, ze zostawia, ze zdradzil itp
A od jakiegos tygodnia codziennie sni mi sie laska przez ktora byly wszystkie problemy
dzis mi sie snilo, ze spotkalam ja i zaczela uciekac jak mnie tylko zobaczyla, ale ja w koncu dorwalam

nie wiem czemu po takim okresie (pol roku), jeszcze takie rzeczy chodza po glowie
lea88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 10:53   #1023
chuckysbride
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 515
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez liselotta Pokaż wiadomość
no pewnie, bo lepiej z tym szmaciarzem, który ci do snu zaśpiewa kołysankę o tym że jesteś żałosną... jak to było? śmierciarą? no na pewno było o tym że jesteś głupia i że k....wa

wszystko to cytaty z wypowiedzi twojego "księcia".

powiedz mi kochana, ty chcesz w ogóle go wyrzucić ze swojego życia, czy po prostu masz nadzieję że on się zmieni?
hej Liselotta

On się nie zmieni, to ja wiem, plus on już jakby kogoś ma.

Na gg, tj mówiłam zablokowałam i nie odblokuję, mój mały, duży krok.

Wstałam rano - ból istnienia. Tęsknię za nim, bo się uzależniam, jak narkoman od narkotyku,od jego obecności,ciała,wszystkie go. Ale to jego chamstwo i nieczułość zawsze bolały.

Przerażona, że będę tak siedzieć i zamulać cały dzień, zadzwoniłam do babki, z którą miałam mieć lekcje jutro, i przełożyłam na dziś,będę sobie teraz znajdować ile zajęć się da, żeby tylko czymś zając czas, chociaż czuję że gram w jakąś powaloną "waiting game"


evcoooook pytałaś o antydepresanty,mi lekarka kazała brać Deprim, i na noc Sedam (na receptę). Wyszło za to około 35 zł. Ale powiem tak, nie wiem czy te leki pomagają, człowiek to nie samochód, że się zaleje i jedzie jak nowy. Tęsknota i samotność to nie choroba. Ja biorę te leki, żeby osłabić psychosomatyczne dolegliwości, uścisk w klatcke piersiowej, napady paniki, bezsenność itp.

Wczoraj wieczorem dwóch kolegów zagadało na gg, takich co w wakacje poznałam, teraz wiedzą że jestem sama, proponują "pocieszenie",ale mi się nie chce sexu, i tak wiem że mają mnie gdzieś, tylko "puknąć" i do widzenia. Ale się zastanowię, na razie poczekam z tym. Już lepiej by zrobili proponując kino:/ Faceci beznadziejni
chuckysbride jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 10:54   #1024
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Isza07
duża odległość i sama nie wiem czy gorsze było to jak byliśmy razem a czułam samotność czy to że mnie zostawił samą sobie.


wiesz nigdy nie bylam w powaznym zwiazku. mialam peeeelno znajomosci ktore konczyly sie po tygodniu, czasem udalo sie dociagnac po dwoch tygodniach. zawsze oni stwierdzali ze nie, inni przestawali sie oddzywac ot tak. wiem ze wtedy zawinilam ( mialam pewna blokade- nie chodzi o seks dla sprostowania) wiec tym dwom przedostatnim sie nie dziwie ze mnie olali. ten sie tak pojawil, wsumie to zapoznalam sie z nim po to by zblizyc sie do tamtego bylego ( z ktorym krecilam az tydzien haha ) no a ze wyszlo jak wyszlo meeega bardzo spodobal mi sie, ja jemu. my wogole od ilus tam spotkan bylismy jak para. wczoraj czytalam w nocy gadki nasze na gg jak mi pisal :Only You, ze tylko ja, ze chcialby byc ze mna szczescliwy, jak byl zazdrosny i smutny jak szantazowalam go ze pisze z bylym ( wkurzalo mnie to ze byla do niego pisala;/). jak mi mowil ze nie obchodzi go byla, ze teraz licze sie tylko ja. jak bylam zazdrosna o taka dziewczyne na pewnym portalu usunal cale konto dla mnie, tak samo z naszej klasy zdjecia bo mi sie nie podobaly albo jak bylam zla o ta bylą nie odpisywalam mu, a on zebym cos napisala bo go boli ta cisza, boi sie ze juz tak zostanie i ze juz zapozno sie rozmyslic jak spytalam czemu to odpowiedzial : bo juz sie do ciebie przywiazalem dobrze mi z toba i ze juz spedzilismy tyle milych chwil ze ciezko bylo by mu sie pogodzic ze strata.no nie przyjezdzal na kazdym wolnym do mnie, widac bylo ze sie staral. bylam pewna ze z tego bedzie cos WIECCEJ. ciezko mi sie z tym pogodzic bo w gruncie rzeczy to dobry chlopak kurde po co ja tak o nim pisze
my sie nie widujemy. ja z Sosnowca on z Rudy Slaskiej takze nie ma jak pomimo ze odleglosc nie jest wielka. moze gdzies na dyskotece go spotkam (((((((((((((


co do pogrubionego okropne to jak jestes z kims a czujesz jak by go nie bylo nie? ja mialam to samo. masakra. u mnie tez chyba bylo tak ze po kzdym chlopaku splywalo to ze mnie kopneli w du.pe ;/ niektorzy koelsie to poje,by ;/ ehhh

Edytowane przez monika192
Czas edycji: 2010-01-12 o 11:23
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 11:00   #1025
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 180
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

chuckysbride dlatego lepsze są koleżanki i to forum!!
zwłaszcza forum... no bo z koleżankami cieżej, nie wiedzą co pisać jak się zachować żeby nie urazic czy nie rozdrapywać ran... kiedy ja sie otwieram, chcę się wyżalić piszę co czuję itp, to np wczoraj koleżanka zmieniła całkiem temat na taki o pierdołach, wiem że nie chciała żebym myslała o Ex itp... no ale czasem musze się wyżalić a to jest najlepsze miejsce...

Monika... to prawda że ja już lepiej jakoś to znoszę. Choć czasem bywają chwile zwątpienia ale już rzadziej niż wcześniej, już rzadko mam popuchnięte oczy, a wcześniej cały czas.
myśle ze gdybym zerwała kontakt całkiem, to na poczatku byłoby mi cieżko, bo to powazny krok, ale potem byłoby mi lepiej...
ale że jeszcze jest pewna ważna niedokończona sprawa, którą on bezczelnie odwleka... nie mogę tak po prostu się odciać... musze czekać...
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 11:19   #1026
milkNhoney
Rozeznanie
 
Avatar milkNhoney
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 946
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

z drugiej strony jesteśmy młode, mamy czas na szaleństwo, samorealizację. Tak samo teraz mi się wydaje, że faceci tak do 25r.ż. muszą się wyszaleć Chociaż fajnie popatrzeć na prawdziwe głębokie uczucie, które trwa i trwa A nie spotkać w klubie znajomego i ''tylko nic nie mów X'' ...
Powiem Wam, że chyba odechciało mi się poważnych związków, na to będzie jeszcze czas. Teraz każdy powtarza żebym myślała o sobie. To dobra recepta. Fajnie mieć z kim się spotkać, przytulić, troszczyć. Jednak będę ostrożna co do poważnych planów.
Ostatnio tez obserwuję jak wiele kobiet tkwi w związku tylko dlatego że dobrze kogoś mieć,ale do końca nie są szczęśliwe i z czasem tylko więcej nerwów niż radości z tego związku.
Przecież kiedyś byłam singlem i to były całkiem fajne czasy
__________________
Regeneracja ducha i ciała

Uczę się żyć na nowo. Tym co tu i teraz.

milkNhoney jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 11:33   #1027
Smerfetkaa
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetkaa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: czasoprzestrzeń
Wiadomości: 9 180
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez milkNhoney Pokaż wiadomość
z drugiej strony jesteśmy młode, mamy czas na szaleństwo, samorealizację. Tak samo teraz mi się wydaje, że faceci tak do 25r.ż. muszą się wyszaleć Chociaż fajnie popatrzeć na prawdziwe głębokie uczucie, które trwa i trwa A nie spotkać w klubie znajomego i ''tylko nic nie mów X'' ...
Powiem Wam, że chyba odechciało mi się poważnych związków, na to będzie jeszcze czas. Teraz każdy powtarza żebym myślała o sobie. To dobra recepta. Fajnie mieć z kim się spotkać, przytulić, troszczyć. Jednak będę ostrożna co do poważnych planów.
Ostatnio tez obserwuję jak wiele kobiet tkwi w związku tylko dlatego że dobrze kogoś mieć,ale do końca nie są szczęśliwe i z czasem tylko więcej nerwów niż radości z tego związku.
Przecież kiedyś byłam singlem i to były całkiem fajne czasy
dokładnie tak jakby ważniejsze było to żeby nie były same niz to, żeby były szczęśliwe, właściwie wmawiają sobie szczęście bo boją sie że poza zwiazkiem będą nieszczęśliwe, a to nie prawda, ja nie czuję sie nieszczęśliwa, czuję tylko smutek i żal przez tego palanta... który ma 29lat a jeszcze sie chyba nie wyszumiał i nie wiem czy kiedyś sie wyszumi szkoda... bo jeśli taki będzie dalej, to będzie nieszczęsliwy kiedyś
__________________
Sen włosomaniaka
Uzależniona od słodyczy.
moje W Ł O S Y
Smerfetkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 12:18   #1028
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Smerfetkaa Pokaż wiadomość
chuckysbride dlatego lepsze są koleżanki i to forum!!
zwłaszcza forum... no bo z koleżankami cieżej, nie wiedzą co pisać jak się zachować żeby nie urazic czy nie rozdrapywać ran... kiedy ja sie otwieram, chcę się wyżalić piszę co czuję itp, to np wczoraj koleżanka zmieniła całkiem temat na taki o pierdołach, wiem że nie chciała żebym myslała o Ex itp... no ale czasem musze się wyżalić a to jest najlepsze miejsce...

Monika... to prawda że ja już lepiej jakoś to znoszę. Choć czasem bywają chwile zwątpienia ale już rzadziej niż wcześniej, już rzadko mam popuchnięte oczy, a wcześniej cały czas.
myśle ze gdybym zerwała kontakt całkiem, to na poczatku byłoby mi cieżko, bo to powazny krok, ale potem byłoby mi lepiej...
ale że jeszcze jest pewna ważna niedokończona sprawa, którą on bezczelnie odwleka... nie mogę tak po prostu się odciać... musze czekać...


dokladnie ja tez niechce zawracac tylka kumpeli, chociaz ona i tak mi zawsze pomaga. ciagle mnie pcoiesza. ale jakos wole pisac tutaj. lepiej mi jak tu pisze. to ciesze sie ze powoli wychodzisz na prosta. moze jak oddacie sobie te rzeczy to juz calkowicie wyjdziesz na prosta. czego ci zycze kochana

ja mam dzis dola. ciagle slucham jakichs dolujacych piosenek, i patrze sie w ten jego opis a mowilam wczoraj ze dzis juz go nie zapisze. z jednej strony mam przeczucie ze jemu sie teskni za mna, ale z drugiej jak widze ten opis ze juz mysli o innej normalnie poplakalam sie. znow ma tego buziaczka wszystko bezsensu ;/


Ja chyba dzis do niego napisze ze widze ze sie szybko pociesza inna chyba dzis jest ten dzien w ktorym znow sie zlame

Edytowane przez monika192
Czas edycji: 2010-01-12 o 12:27
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 12:33   #1029
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

dziewczyny znowu pisal do mnie wczoraj najpierw podchody ze wiecie czy jakis film leci czy cos, no i w koncu przyszedl i co i polal sie alkohol i uleglam znowu nie potrafie sie mu oprzec, a obiecalam sobie ze do zblizenia nie dojdzie i co i chu.j doszlo bylo cudownie tak uwielbiam z nim tego doznawac, no i zostal na noc :/
kur.wa nie potrafie sie od niego odciac! wykoncze sie, a najgorsze jest to ze dobrze sie mi z nim spedza czas i rozmawia, nie ma zadnych spec koszmar kiedy ja to skoncze !!!???
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 12:42   #1030
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez maczupikczu Pokaż wiadomość
dziewczyny znowu pisal do mnie wczoraj najpierw podchody ze wiecie czy jakis film leci czy cos, no i w koncu przyszedl i co i polal sie alkohol i uleglam znowu nie potrafie sie mu oprzec, a obiecalam sobie ze do zblizenia nie dojdzie i co i chu.j doszlo bylo cudownie tak uwielbiam z nim tego doznawac, no i zostal na noc :/
kur.wa nie potrafie sie od niego odciac! wykoncze sie, a najgorsze jest to ze dobrze sie mi z nim spedza czas i rozmawia, nie ma zadnych spec koszmar kiedy ja to skoncze !!!???


kurde ale on sie baawi twoimi uczuciami. ja bym tego nie zniosla. i nie wiem czy seks wogole zblizenie bylo by dla mnie przyjemne gdybym wiedziala ze ta druga osoba mnie nie kocha, i igra z moimi uczuciami..
chyba bym ustalila jakies grancie gdybym byla w twojej sytuacji. albo jestescie razem, naprawiacie to wszystko, albo niech idzie sie przespac poogladac filmiki z inna. trudne to ale tak bedzie lepiej




kurde ale mnie brat nabral .. dzwoni ktos z zastrzezonego i sie nie ooddzywa, to sobie mysle to ten dzwoni mowie halo ? halo? i cisza wiec sie wylaczylam. dzwoni ktos drugi raz bylam przekonana ze to ON a tu znow cisza po chwili slysze smiech chlopaka, bylam pewna ze to jego :| az tu nagle sie moj brat oddzywa zalamka ;/

Edytowane przez monika192
Czas edycji: 2010-01-12 o 13:09
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:08   #1031
Isza07
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Nikt nas lepiej nie zrozumie niż osoba, która przeżyła to samo co my a ten wątek w jakimś stopniu nas łączy co to przeżyliśmy i przeżywamy. jesteście niesamowite w wspieraniu się wzajemnie
Zaraz po zerwaniu postanowiłam, filtrować ile się da, wmawiałam sobie że zapomniałam i mam gdzieś całą tą "miłość", ale klin klinem nie jest rozwiązaniem, chyba najlepiej wyrzuć całą swoją rozpacz , wiele nocy zmarnowałam na słuchanie july i łzach. i wiecie co być może żaden dupek nie zasługuję na nasze łzy , ale po części pomagają pogodzić się z faktem że coś kończyło się na zawsze (jakoś nie wierzę w powrotu do siebie, są jeszcze boleśniejsze ..)
Monia szczerzę na początku było wspaniale potrafił przyjechać do mnie o 1 w nocy a rano pojechać do domu, bo to miało wtedy sens.
Ale nie ma nic gorszego dzielić samotność z osobą, którą się kocha.
__________________
Ty wypełniasz moje sny
Zapominam co to łzy
W twych ramionach się skryć
I na zawsze z Tobą być.

Isza07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:10   #1032
milkNhoney
Rozeznanie
 
Avatar milkNhoney
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 946
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez maczupikczu Pokaż wiadomość
dziewczyny znowu pisal do mnie wczoraj najpierw podchody ze wiecie czy jakis film leci czy cos, no i w koncu przyszedl i co i polal sie alkohol i uleglam znowu nie potrafie sie mu oprzec, a obiecalam sobie ze do zblizenia nie dojdzie i co i chu.j doszlo bylo cudownie tak uwielbiam z nim tego doznawac, no i zostal na noc :/
kur.wa nie potrafie sie od niego odciac! wykoncze sie, a najgorsze jest to ze dobrze sie mi z nim spedza czas i rozmawia, nie ma zadnych spec koszmar kiedy ja to skoncze !!!???
hmm może to nie będzie miłe co napiszę, ale szanuj się dziewczyno... Sama sobie na to pozwalasz, sama w to brniesz i nie możesz później robić z siebie ofiary. Jeżeli nie potrafisz z tym skończyć sama to poszukaj pomocy u specjalisty.
__________________
Regeneracja ducha i ciała

Uczę się żyć na nowo. Tym co tu i teraz.

milkNhoney jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:13   #1033
Isza07
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

maczupikczu seks to nie wszystko nawet jeśli jest Ci z nim dobrze. oddasz mu siebie a on po prostu się bawi , zastanów się czy warto powtarzać takie sytuację ? przeżyłam coś podobnego, bolało gdy to się skończyło a ja w niego oczach byłam dzi*ką.
__________________
Ty wypełniasz moje sny
Zapominam co to łzy
W twych ramionach się skryć
I na zawsze z Tobą być.

Isza07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:22   #1034
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Isza07 Pokaż wiadomość
Nikt nas lepiej nie zrozumie niż osoba, która przeżyła to samo co my a ten wątek w jakimś stopniu nas łączy co to przeżyliśmy i przeżywamy. jesteście niesamowite w wspieraniu się wzajemnie
Zaraz po zerwaniu postanowiłam, filtrować ile się da, wmawiałam sobie że zapomniałam i mam gdzieś całą tą "miłość", ale klin klinem nie jest rozwiązaniem, chyba najlepiej wyrzuć całą swoją rozpacz , wiele nocy zmarnowałam na słuchanie july i łzach. i wiecie co być może żaden dupek nie zasługuję na nasze łzy , ale po części pomagają pogodzić się z faktem że coś kończyło się na zawsze (jakoś nie wierzę w powrotu do siebie, są jeszcze boleśniejsze ..)
Monia szczerzę na początku było wspaniale potrafił przyjechać do mnie o 1 w nocy a rano pojechać do domu, bo to miało wtedy sens.
Ale nie ma nic gorszego dzielić samotność z osobą, którą się kocha.


wiem najlepiej rozumiemy sie my same . a ja mam problem bo niechce z nikim flirtowac. nikt mi sie nie podoba. dla mnie facet musi miec naprawde to cos abym dala mu nr chociaz czasem podaje tak dla jaj nr niewiem czemu to robie:| jak i tak potem nie spotykam sie z tymi chlopakami. jak bylam z tym moim poznalam chlopaka na promocjach, a ze bylam na niego zla tego mojego to dalam mu nr choc zbytnio mi sie niee podoba. i pisze chlopak teraz co chwile do mnie, a ja go olewam bezsensu. moim zdaniem niedobre jest pcoieszanie sie byle kim po rozstaniu z chlopakiem ktorego darzylo sie jakimkolwiek uczuciem.


ej laski jak myslicie mam napisac do niego czy znalazl sobie juz kogos? bo ja juz mam otwarte jego okienko i chce to zrobic
co do pogrubionego dokladnie. kapa jak sie jest samotnym w zwiazku. ja widywalam sie z tym moim co 4 co 5 dni ( ze wzgledu na prace) i czulam sie jakos tak samotnie w tym wszystkim ..
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:31   #1035
Isza07
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 40
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
ej laski jak myslicie mam napisac do niego czy znalazl sobie juz kogos? bo ja juz mam otwarte jego okienko i chce to zrobic
Nie, nie rób tak. Poczuję tylko się górą , ja tak pisałam do byłego i czułam się jeszcze gorzej potem. Nie watro
__________________
Ty wypełniasz moje sny
Zapominam co to łzy
W twych ramionach się skryć
I na zawsze z Tobą być.

Isza07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:31   #1036
lea88
Zakorzenienie
 
Avatar lea88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 880
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

maczupikczu- nie daj sie mu wiecej! niech nie bedzie mial satysfakcji, ze moze sie toba bawic i mu ulegasz! jesli jeszcze raz ulegniesz a on cie potem oleje to chociaz ja bym obrocila w ten sposob, ze po prostu "ci sie chcialo". Co z tego ze wyjdziesz na dz**e- akurat on nie ma prawa cie ocenia, jestes dorosla, masz prawo. Tak przynajmmiej zrobi mu sie glupio moze. Bo tak to wie na pewno ze gra na twoich uczuciach i ma z tego wieksza podniete :/

Monika192
- nic nie pisz!! bo sie ujawnisz, ze jestse zazdrosna i ci zalezy.. jeszcze moze uslyszysz przykre slowa (nigdy nie wiadomo jak facet zareaguje), albo chociaz to, ze to jest sprawa..

co do flirtowania to musicie sie przemoc. Przeciez to nie musi byc zobowiazujace i nie musi sie konczyc w lozku, czy zwiazkiem. Po prostu tak na poprawe humoru.

co do samotnosci w zwiazku to ja sie z TZetem od 2 lat widuje tylko w weekendy co prawda spedzamy ze soba prawie caly.. ale). Jak jest sesja to nie widujemy sie prawei w ogole przez ok miesiaca (mam nadzieje, ze teraz tak nei bedzie bo wariuje). Codziennie ze soba gadamy- gg. skype itp. Czasem on wpadal jednak na chwile. Zawsze mu ufalam, ale teraz sie boje go tak zostawiac.. po tym wszystkim co bylo..

PS: ja nie moge sie od rana skupic przez moj sen,a mam sporo nauki

Edytowane przez lea88
Czas edycji: 2010-01-12 o 13:35
lea88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:40   #1037
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

lea88
Monika192- nic nie pisz!! bo sie ujawnisz, ze jestse zazdrosna i ci zalezy.. jeszcze moze uslyszysz przykre slowa (nigdy nie wiadomo jak facet zareaguje), albo chociaz to, ze to jest sprawa..

co do flirtowania to musicie sie przemoc. Przeciez to nie musi byc zobowiazujace i nie musi sie konczyc w lozku, czy zwiazkiem. Po prostu tak na poprawe humoru.

PS: ja nie moge sie od rana skupic przez moj sen,a mam sporo nauki [/QUOTE]



jak ostatnio gadalismy to mowilam mu ze nawet po "gorach" mi nie przejdzie. bo mowil ze moze jak wroce z gor to mi przejdzie co do niego. oczywiscie sklamalam z tymi gorami. napewno by mi sicemnil jesli kreci z jakas laska, ale chyba by nie zwyzywal. ostatnio jak pisalismy w srode wieczor to mowil ze nigdy sobie tego nie wybaczy ze powiedzial mi ze jestem frajerka i zebym spier...... i ze bardzo mnie przeprasza.. korci mnie aby napisac ale kurde z drugiej strony niechce bo wiem ze bede zalowac ze wyszlam z ukrycia tak jak by i ze dalam o sobie znac .. chcialabym totalnie zniknac aby mogl sie zastanawiac " co sie z nia stalo ?" ale nie potrafie. jade teraz na masaz mojej chorej nogi przemysle to i moze napisze. chociaz nie wiem co mi to da a swoja droga nie naturalne mi sie wydaje te buziaczki co opis. nawet przy mnie nie dawal buziaczkow za kazdym razem gdy zmienial ten cholerny opis. no chyab ze sie zakochal w jakiejs? hmmm dziwne to

Edytowane przez monika192
Czas edycji: 2010-01-12 o 13:43
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:41   #1038
chuckysbride
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 515
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

hej Maczupikczu

A ja ci zazdroszczę... Tak bym chciała seksu z nim, dziewczyny. Nieważne, jaki by nie był, ale w łóżku było fajnie.Plus, to poczucie że się faceta kocha, pragnie,a nie dla sportu. Dziwicie sie maczupikczu dziewczyny,mówicie żeby się szanować. A ja uważam że najważniejsze żeby się nie oszukiwać, robić to co podpowiada serce.

Może jeszcze coś z tego będzie miedzy wami, jakie masz przeczucia?

A. nie ma na czacie, ani skypie, na gg nadal zablokowany, brakuje mi go STRASZNIE, ale ma moją kom, nie chcę dzwonić i się prosić, wytrzymam,za pół h zajęcia, jakoś wytrwam. Boję się nawet dotykać telefonu, bo mam ochotę zadzwonić.

Boję się że może naprawdę wyjedzie, czy na te narty, czy potem do Dubaju a ja się zadręczę. Kocham go, nic na to nie poradzę, napalona jestem jak nie wiem, teraz jak mi się okres kończy, chyba jutro się spotkam z tym "kolegą"i zrobię to tylko żeby sobie ulżyć i out i się będę czuć jak szmata, ale już nie wiem jak sobie pomóc
chuckysbride jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:46   #1039
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez chuckysbride Pokaż wiadomość
hej Maczupikczu

A ja ci zazdroszczę... Tak bym chciała seksu z nim, dziewczyny. Nieważne, jaki by nie był, ale w łóżku było fajnie.Plus, to poczucie że się faceta kocha, pragnie,a nie dla sportu. Dziwicie sie maczupikczu dziewczyny,mówicie żeby się szanować. A ja uważam że najważniejsze żeby się nie oszukiwać, robić to co podpowiada serce.

Może jeszcze coś z tego będzie miedzy wami, jakie masz przeczucia?

A. nie ma na czacie, ani skypie, na gg nadal zablokowany, brakuje mi go STRASZNIE, ale ma moją kom, nie chcę dzwonić i się prosić, wytrzymam,za pół h zajęcia, jakoś wytrwam. Boję się nawet dotykać telefonu, bo mam ochotę zadzwonić.

Boję się że może naprawdę wyjedzie, czy na te narty, czy potem do Dubaju a ja się zadręczę. Kocham go, nic na to nie poradzę, napalona jestem jak nie wiem, teraz jak mi się okres kończy, chyba jutro się spotkam z tym "kolegą"i zrobię to tylko żeby sobie ulżyć i out i się będę czuć jak szmata, ale już nie wiem jak sobie pomóc


hehehe ile masz lat? dziewczyno otrzasnij sie! sory to moze i hamskie co napisze ale ej no? masz ty wogole do siebie jakis szacunek? " bo fajny z nim byl seks" a jak by ci zrobil dzidziusia taki zasrany lovelasek to tez bys byla taka szczesliwa bo masz dziecko z "ukochanym" laski ehhhh szkoda gadac. wiecej szacunku do siebie.
jak by ten moj byly taki byl przychodzil do mnie na seksik to bym mu powiedziala : j... cie swedza? to zawiaz sobie na kaloryfer hahahahahaha
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:53   #1040
chuckysbride
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 515
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

lea88 ty nadal z kimś jesteś czy tez po jakims rozstaniu, czy jak to z Tobą jest?.

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:50 ----------

Monika , mam 26,rozumiem o co chodzi,nie chcę z nim dziecka,wiadomo,ale zawsze uważałam,wszelkie środki bezpieczeństwa zachowane (gumki,nie kończenie w środku)
chuckysbride jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:56   #1041
lea88
Zakorzenienie
 
Avatar lea88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 880
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

monika192- no niby tak. Ale po co go bedziesz pytac? co to zmieni? moze ci sciemni, ze ma po to zebys sie odczepila, albo znow ze nie ma, zeby jednak podtrzymac nadzieje. Niby mowi, ze chce zeby ci przeszlo.. ale kto wie czy go dalej nie rajcuje to, ze sie odzywasz (mojego exa rajcowalo takie cos jak nie wiem, tu niby- spadaj, ale dalej ciagnal znajomosc na wszelki wypadek, jeszcze podkrecal sytuacje udajac glupka).
tak w ogole to popieram co do wypowiedzi o seksie!

Maczupikczu- tak teraz mysle, zebys uwazala. Znam nie jednego takiego co ciagle utrzymuje kontakty z byla tylko dlatego, ze wie ze ona tak kochaja nadal, ze jak bedzie chcial to je przeleci! :/ Malo tego znam tez laske, ktora byla tak zakochana w swoim ex, ze krecila z innymi niby,a le jak on tylko sie z nia spotkal to leciala z nim do lozka, mimo ze wiedziala,ze ona ma nowa laske (no ale pieknie to sobie tlumaczyla, ze on jej podobno nie kocha, chce wrocic itp.. sraty taty) i jeszcze mowila, ze tak duzo ich laczyla, ze ma teraz prawo!
Ludzie swiat sie przewraca!
Maczupikczu- obys potem nie byla ta, ktora rozbija zwiazki (bo moze ci potem nie powiedziec ze kogos ma) i w ogole najgorsze.. no i oprocz tego oczywiscie naiwna..

chuckysbride- pisalam juz wczesniej-nadal jestem.. wybaczylam ( w sumie to oboje sobie wybaczylismy wszystkie okropnosci).. do konca nie wiem jak to bylo miedzy nimi i strasznie mnie "swedzialo", zeby sie dowiedziec (potencjalnie nawet mam jak, ale niestety zrodlo moze byc nie do konca wiarygodne). Teraz to sie troche boje i stwierdzam, ze raczej wole zapomniec niz rozdrapytwac rany. Poki co jest bardzo dobrze.. ale widmo tej laski i oszustwa niestety sie za mna snuje

Edytowane przez lea88
Czas edycji: 2010-01-12 o 14:17
lea88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 13:57   #1042
monika192
Rozeznanie
 
Avatar monika192
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: obecnie Poznań :)
Wiadomości: 789
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez chuckysbride Pokaż wiadomość
lea88 ty nadal z kimś jesteś czy tez po jakims rozstaniu, czy jak to z Tobą jest?.

---------- Dopisano o 13:53 ---------- Poprzedni post napisano o 13:50 ----------

Monika , mam 26,rozumiem o co chodzi,nie chcę z nim dziecka,wiadomo,ale zawsze uważałam,wszelkie środki bezpieczeństwa zachowane (gumki,nie kończenie w środku)

oj to jestes starsza ode mnie o 6 lat. myslalam ze masz z 16 :P hehe przepraszam. no niechciana ciaza jest wazna, ale pomysl on cie nie kocha, to co to za seks? zeby nie bylo ze ja jakas cnotka ale nigdy nie dalabym sie chlopakowi ktory AZ tak sie mna bawi i ma ze mnie ostry polew kochana
monika192 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 15:00   #1043
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

wiem, ze robie zle ale tak mi brakuje jego bliskosci ze jak juz jest to masakra nie moge sie powstrzymac choc na poczatku zawsze trzymam dystans
powiem wam tak to nie jest tak ze tylko sex i spadaj on potrafi w tym czasie dac mi duzo ciepla nie jest jakis taki ze bzyknie i spadaj..
ale i tak wiem ze powinnam powiedziec basta!
ale z drugiej strony ma sie tylko jedno zycie i czy nie warto czuc choc troche radosci skoro sie wie ze i tak to sie skonczy?!
beznadziejna sytuacja chce skonczyc a nie umiem
bylam dzis na spotkaniu z gosciem z netu porazka facet zaczal opowiadac mi o swojej bylej, potem jakos podtrzymywalam rozmowe ale taki nudziaz mi ie wydal ze masakra, no a na koniec stwierdzilam ze nie moj typ wogole, nie to co ex zabawny, radosny i rozumiejacy, a na dodatek potrafil zawsze ciekawy temat poruszyc ze mna, dzis mam jeszcze jedno spotkanie z innym gosciem zobacze co tamten pokaze, ale nie podejrzewam zeby bylo lepiej...
ja chyba zostane sama bo nie mam odwagi spytac ex czy by nie chcial sprobowac jeszcze raz, bo boje sie pewnej odpowiedzi"NIE", wole chyba byc sama niz sie ciagle zawodzic na facetach bo juz mnie mecza te spotkania i nudziarstwo z nowopoznanymi:/
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 15:47   #1044
Nadia_91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 375
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez maczupikczu Pokaż wiadomość
wiem, ze robie zle ale tak mi brakuje jego bliskosci ze jak juz jest to masakra nie moge sie powstrzymac choc na poczatku zawsze trzymam dystans
powiem wam tak to nie jest tak ze tylko sex i spadaj on potrafi w tym czasie dac mi duzo ciepla nie jest jakis taki ze bzyknie i spadaj..
ale i tak wiem ze powinnam powiedziec basta!
ale z drugiej strony ma sie tylko jedno zycie i czy nie warto czuc choc troche radosci skoro sie wie ze i tak to sie skonczy?!
beznadziejna sytuacja chce skonczyc a nie umiem
bylam dzis na spotkaniu z gosciem z netu porazka facet zaczal opowiadac mi o swojej bylej, potem jakos podtrzymywalam rozmowe ale taki nudziaz mi ie wydal ze masakra, no a na koniec stwierdzilam ze nie moj typ wogole, nie to co ex zabawny, radosny i rozumiejacy, a na dodatek potrafil zawsze ciekawy temat poruszyc ze mna, dzis mam jeszcze jedno spotkanie z innym gosciem zobacze co tamten pokaze, ale nie podejrzewam zeby bylo lepiej...
ja chyba zostane sama bo nie mam odwagi spytac ex czy by nie chcial sprobowac jeszcze raz, bo boje sie pewnej odpowiedzi"NIE", wole chyba byc sama niz sie ciagle zawodzic na facetach bo juz mnie mecza te spotkania i nudziarstwo z nowopoznanymi:/
Maczupikczu, postępujesz totalnie nie właściwie, a ja mimo wszystko potrafię znalezc taaaaaak wiele zrozumienia dla Ciebie. Ja też ostatnio uległam (ale tylko skończyło się na pocałunkach) i teraz z dumą się chwalę, że już ponad tydzień się do niego nie odzywam, a prawda jest taka.... że to on się do mnie nie odzywa. Bo jakby mi napisał to bym nie miała w sobie tyle siły, żeby go zignorowac. Obiecał, że się odezwie, że będzie następny raz i milczy. A ja głupia znowu mu uwierzyłam. Tak mi strasznie źle. Pewnie Ty też sie tak samo czujesz. Wczoraj to już otworzyłam jego okno na gg i chciałam napisac, ale nie zrobiłam tego, powstrzymałam się. Podejrzewam, że on jest zdziwiony tym faktem, że już dzień później nie napisałam do niego z pytaniami ''jak mam to rozumiec, co to znaczy? itp''. A on dobrze wie, że mi na nim zależy. Takie trzymanie mnie na dystans bardzo go chyba bawi. Ale dośc tego. Chyba z konia spadł, jak myśli, że się do niego odezwę pierwsza.
maczupikczu, a co zrobisz jeśli znowu zechce wpasc z wizytą? Dałabyś radę np tak zrobic: że on wpada, gadacie czy coś, dystans między Wami się zmniejsza a Ty nie pozwalasz na nic więcej oprócz rozmowy? Wyobrażasz sobie wtedy jego minę? Dałabyś rade się mu oprzec? Myślę, że wtedy by go to mogło mega zaintrygowac. Bo on wie, że go kochasz i jest pewny, że może przyjśc kiedy chce, a Ty zawsze go przywitasz z otwartymi ramionami. To taka swego rodzaju hipokryzja z mojej strony, bo wiesz, jaka jest u mnie sytuacja i sama nie wiem, czy bym umiała nie ulec...
__________________
Ona: I ślubujesz mi uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i żonkile na wiosnę?
On: I poranki i deszcz i wiosnę-
- ślubuję.


miss u every day.

Nadia_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 16:07   #1045
thekoracja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 106
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

To co napiszę będzie może trochę głupie, ale ja mimo wszystko zazdroszczę maczupikczu. Jednak ten chłopak nie może zapomnieć, już nawet nieważne z jakich powodów, ale nie może.

A mój ex? 6,5 roku razem, a teraz zabawia się z 16. I nawet za mną nie zatęskni, nie odezwie się, cisza tylko. Czuję że naprawdę nic dla niego nie znaczyłam, tak szybko zapomniał o moim istnieniu

Edytowane przez thekoracja
Czas edycji: 2010-01-12 o 16:09
thekoracja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 16:26   #1046
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Nadia codziennie sie modle o ta sile bym mu nie ulegla znowu! modle sie i blagam o olanie go wreszcie jak widac z marnym skutkiem mi to idzie, ale wiem ze nadejdzie ta chwila kiedy go oleje calkowicie i powiem w momencie kiedy bedzie chcial sie zblizyc "tam sa dzwi" matko i corko chyba wtedy doznam najbardziej za***i.stego dnia w zyciu jak mu nie ulegne
staram sie spotykac z jakimis facetami ale jak pisalam wyzej totalna porazka i wtedy zdaje sobie jeszcze bardziej sprawe z tego ze moj ex byl naprawde fajny mimo tego co mi zrobil, ale nie mozna nikogo do milosci zmusic, tylko po jaki ch.uj przylazi do mnie skoro mu sie odwidzialo heh
nie zazdroszcze sobie wiem ze robie zle i zastanawiam sie jeszcze jak dlugo....chyba uciekne stad na koniec swiata!!!!!

---------- Dopisano o 16:26 ---------- Poprzedni post napisano o 16:19 ----------

thekoracja niby masz racje ze nie wazne z jakich powodow ale pamietam, tylko ze ja czasem chyba bym wolala zeby mial mnie jednak gdzies wpadlabym w czarna odchlan bo wiem jak bylo jak milczal dluzszy czas ale wiedzialam ze to koniec i albo umre albo musze sie pozbierac, a teraz to ani w lewo ani w prawo bo nie moge przez niego sobie zycia poukladac tak naprawde a nie mam odwagi mu powiedziec koniec kontaktu bo mimo wszystko nie wyobrazam sobie zeby mogl zniknac na zawsze z mojego zycia taka ze mnie dziwna osoba, ale skoro cos as laczylo to chcialabym z nim miec kontakt nawet rzedki ale jakis nawet za 20-40 lat
glupia jestem, ale kocham, czuje i zyje i wiem ze tylko raz sie zyje wiec nawet jak popelniam te cholerne bledy, nawt jak wpadam w depresje, nawet jak bede samotna, to kiedys bede mogla powiedziec ze robilam to bo kochalam i nie zaluje bo nie warto zalowac milosci jaka by ona nie byla...
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 16:45   #1047
Nadia_91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 375
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez thekoracja Pokaż wiadomość
To co napiszę będzie może trochę głupie, ale ja mimo wszystko zazdroszczę maczupikczu. Jednak ten chłopak nie może zapomnieć, już nawet nieważne z jakich powodów, ale nie może.

A mój ex? 6,5 roku razem, a teraz zabawia się z 16. I nawet za mną nie zatęskni, nie odezwie się, cisza tylko. Czuję że naprawdę nic dla niego nie znaczyłam, tak szybko zapomniał o moim istnieniu
thekoracja: Twoja historia najbardziej zapadła mi w pamiec, bo Ty miałaś z Nas wszystkich najdłuższy staż. Czasem mi jest głupio, że ja swoje rozstanie tak strasznie przeżywam, bo Ty byłaś ze swoim partnerem tyle czasu, jesteś w wieku w którym dziewczyna powoli myśli o stabilizacji, a on Cię porzuca i leci do jakiejś hot szestanstki. Dlatego mi jest głupio, bo ja jeszcze nie ukończyłam szkoły (czyt: idę na studia, nowe środowisko, nowe znajomości) i byłam ze swoim krótko. Ale pamiętaj, że wszystkie Cię tu bardzo wspieramy! Jesteś niesamowicie silną dziewczyną, ba... KOBIETĄ! Popatrz, jakim niedojrzałym człowiekiem okazał się Twój były partner. Zapewne jakby jeszcze niedawno ktoś Ci przepowiedział, że taki numer wywinie to pewnie zrywałabyś boki ze śmiechu. Niestety, czasem jest tak, że wydaje nam się, że kogoś znamy doskonale, a ta osoba zawodzi na całej linii. Ciężko znaleźc jakieś plusy Twojej sytuacji, ale może taki, że dobrze, że 'wyszło szydło z worka' teraz, a nie np. za kilka lat. Wiem, że teraz Ci w to ciężko uwierzyc, ale jestem pewna, że kiedyś znajdziesz PRAWDZIWĄ miłośc, a nie jakiegoś kolesia, który ma pociąg do jakiś małolat. Absolutnie nie przejmuj się ich związek, bo naprawdę nie ma on za dużych szans bytu: za dużo różnic. Pomyśl o tym, co Ty możesz dobrego wynieśc z takiej sytuacji. Na pewno teraz będziesz o wiele silniejszą psychicznie osobą. Musisz teraz skupic się na sobie. TY jesteś w centrum swojego wrzechświata! Zdrowy egoizm jest potrzebny, szczególnie w naszych sytuacjach. Jestem dla Ciebie pewna podziwu, że mimo tej całej absurdalej sytuacji trzymasz się tak świetnie. Nie wiem, może tak masz, że zastanawiasz się ciągle, dlaczego tak się stało, co było nie tak albo co gorsze, co Ty zrobiłaś nie tak. Wiele z porzuconych osób szuka winy w sobie, chociaż często w ich zachowaniu nie było żadnej winy. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że Ty jesteś całkowicie w porządku i to tylko JEGO wina, że on zniszczył to wszystko, co razem budowaliście przez te lata. Życzę Ci również, aby czas dla Ciebie okazał się najlepszym lekarzem, bo niestety nie wszystkim nam on pomaga. Jak widzisz po kilku wizażankach, takie nagłe odnowienie kontaktu bądź go utrzymawanie powoduje rozdpraypanie wszelkich ran, które powolutku zaczynały krzępnąc. Więc może to lepiej, że nie macie kontaktu. Chociaż wiem, że to jest dla Ciebie ogromnie trudne. Może pomyślisz, że to głupie, że osoba w moim wieku prawi Ci morały, ale uwierz mi, że wszystkie tutaj się nawzajem wspieramy i wiek już nie jest taki istotny we wspólnym dążeniu do odzyskania równowagi psychicznej. Śiskam Cię i pozdrawiam serdecznie

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:34 ----------

Cytat:
Napisane przez maczupikczu Pokaż wiadomość
Nadia codziennie sie modle o ta sile bym mu nie ulegla znowu! modle sie i blagam o olanie go wreszcie jak widac z marnym skutkiem mi to idzie, ale wiem ze nadejdzie ta chwila kiedy go oleje calkowicie i powiem w momencie kiedy bedzie chcial sie zblizyc "tam sa dzwi" matko i corko chyba wtedy doznam najbardziej za***i.stego dnia w zyciu jak mu nie ulegne
staram sie spotykac z jakimis facetami ale jak pisalam wyzej totalna porazka i wtedy zdaje sobie jeszcze bardziej sprawe z tego ze moj ex byl naprawde fajny mimo tego co mi zrobil, ale nie mozna nikogo do milosci zmusic, tylko po jaki ch.uj przylazi do mnie skoro mu sie odwidzialo heh
nie zazdroszcze sobie wiem ze robie zle i zastanawiam sie jeszcze jak dlugo....chyba uciekne stad na koniec swiata!!!!!

Ooo, to będzie święto lasu jak mu tak powiesz. A jego mina.... bezcenna Mogłabyś to nakręcic kamerą. Wieczorem siadasz do komputera, z chipsami, piwkiem, ręcznikiem na włosach i puszczasz sobie: ,,Tam są drzwi! (w tym momencie zbliżenie na jego minę)'' I replay, replay, replay. I jeszcze raz: replay!
Mimo wszystko wierzę, że nadejdzie taki dzień. Myślisz, że Twojego byłego ruszyłoby, jeśli chciałby wpaść, a Ty mówisz, że nie masz czasu, bo się umówiłaś z kimś innym? Wiem, wiem, zadaje głupie pytania, ale sama zastanawiam się czy mój były poczułby nutkę zazdrości. A co do tego umawiania się, to od rozstania byłam na kilku pseudo randkach z kolegą, ale to jest typ takiego, który smsuje naraz z 10 dziewczynami, a wczoraj mi się nawet pochwalił, że koleżanka z którą chciał chodzic kiedyś zaprosiła go na studniówkę, ale jest mu smutno, bo nic do niego nie pisze teraz. Biedaczek! Nie chcę umawiac się z kimś na siłę, bo boję się, że ta moja 'desperacja', aż mi z oczu bije
__________________
Ona: I ślubujesz mi uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i żonkile na wiosnę?
On: I poranki i deszcz i wiosnę-
- ślubuję.


miss u every day.

Nadia_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 16:56   #1048
Nataliii9
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 16
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

maczupikczu mówi się,że to kobiety nie są zdecydowane,ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że to z facetami jest coś nie tak... Mój były po 2,5 roku związku na odległość (ok 400km) jakieś dwa tygodnie temu powiedział mi,że to koniec... i wiecie co poniekąd go rozumiem bo w naszej sytuacji nie jest łatwo i ja wcześniej tez z nim zerwałam na jakiś czas z tego samego powodu co on czyli,że przerasta go już ta odleglość tylko ze to zerwanie boli zdecydowanie bardziej bo to on zakończył...to on już nie chce,a jak decydowałam ja to zawsze miałam pewność,że w każdej chwilii mogę zrobić krok do tyłu i wrócić do niego,jednak teraz nic...nie moge już zrobić nic...a ja go tak kocham...
Zrywając ze mną zaznaczył,że nie chce starcić ze mną kontaktu i że przecież możemy pisać ze sobą po koleżeńsku...tylko jak? co on myśli że tak fajnie jest być koleżanką dla kogoś kogo sie kocha?? Przecież każda wiadomośc od niego,nawet głupie "hej" to taka straszna nadzieja... Całymi dniami siedzę i wpartuję się w jego słoneczko na gg z nadzieją,że mi napisze w końcu,że sie pomylił,że jednak zmienił zdanie...słowo daję oszaleję... i weź tu kobieto bądź mądra i zrozum faceta...
Nataliii9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 17:04   #1049
grewana
Wtajemniczenie
 
Avatar grewana
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 400
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Cytat:
Napisane przez Nadia_91 Pokaż wiadomość
Ooo, to będzie święto lasu jak mu tak powiesz. A jego mina.... bezcenna Mogłabyś to nakręcic kamerą. Wieczorem siadasz do komputera, z chipsami, piwkiem, ręcznikiem na włosach i puszczasz sobie: ,,Tam są drzwi! (w tym momencie zbliżenie na jego minę)'' I replay, replay, replay. I jeszcze raz: replay!
Mimo wszystko wierzę, że nadejdzie taki dzień. Myślisz, że Twojego byłego ruszyłoby, jeśli chciałby wpaść, a Ty mówisz, że nie masz czasu, bo się umówiłaś z kimś innym? Wiem, wiem, zadaje głupie pytania, ale sama zastanawiam się czy mój były poczułby nutkę zazdrości. A co do tego umawiania się, to od rozstania byłam na kilku pseudo randkach z kolegą, ale to jest typ takiego, który smsuje naraz z 10 dziewczynami, a wczoraj mi się nawet pochwalił, że koleżanka z którą chciał chodzic kiedyś zaprosiła go na studniówkę, ale jest mu smutno, bo nic do niego nie pisze teraz. Biedaczek! Nie chcę umawiac się z kimś na siłę, bo boję się, że ta moja 'desperacja', aż mi z oczu bije
Hahaha nie no Ty to dopiero masz wyobraźnię dziewczyno!

Wiecie co tak sobie czytam co chuckysbride tu wypisuje czasami i zaczynam odnosić dziwne wrażenie, że ktoś sobie z nas tu robi za przeproszeniem jaja, wiecie coś a la taka prowokacja, żebyśmy odpisywały na posty, które się po prostu w głowie nie mieszczą. Czy ktoś też tu odnosi takie wrażenie? Czy tylko ja jestem jakaś dziwna? No bo sorry ona pisze te historie jak z kosmosu, my odpisujemy, radzimy co ma zrobić, tlumaczymy, a tu zero reakcji tylko następnego dnia kolejna porcja soczystych "k***" itp.
__________________


grewana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2010-01-12, 17:08   #1050
maczupikczu
Zadomowienie
 
Avatar maczupikczu
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: dziurawej skarpetki
Wiadomości: 1 126
GG do maczupikczu
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(

Nadia chyba by go to nie ruszylo skoro juz nic do mnie nie czuje nie mam pojecia ale raczej nie
co do tej miny i tego ze to bezcenne to smialam sie jak opetana, tak bym chciala zeby to stalo sie juz teraz, a wiem ze jeszcze nie mam sily na to...
tak faceci sa gorsi od kobiet, bo my moze i jestesmy niezdecydowane ale nie co do uczuc do cholery, a oni nam robia wode z mozgu tym zostawianiem i pisaniem nie wiem po co :/
smerfetka napisalas ze chcesz miec dzeci i z TZ albo i bez niego bedziesz je miala, tez tak uwazam i napewno kiedys chce miec dzieci nawet jak bym miala sama je wychowywac, choc czasami mysle po co skazywac ta mala istotke na to cierpienie na ziemi...
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
maczupikczu jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:07.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.