Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2011-12-26, 16:47   #1
MegMakeUp
Rozeznanie
 
Avatar MegMakeUp
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Olecko
Wiadomości: 683
GG do MegMakeUp

Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski


Witam.
Jest wiele podobnych wątków,ale na żadnym nie znalazłam odpowiedzi.

Chciałabym,aby w tym wątku wypowiadały się TYLKO kobiety, które rodziły naturalnie i miały cesarkę w Polsce.
Chodzi mi tutaj o to, aby porównać (mimo tego,że to sprawa bardzo indywidualna) jak szybko mogłyście chodzić po sn,a jak po cesarce, z którego porodu jesteście bardziej zadowolone i dlaczego, po którym porodzie "pielęgnacja" ran była łatwiejsza i dlaczego, jak szybko mogłyście po danym porodzie wrócić do normalnych zajęć, itp.
MegMakeUp jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-26, 23:41   #2
SzmaragdowyKotek
Wtajemniczenie
 
Avatar SzmaragdowyKotek
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 332
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Rodziłam sn, chodzić mogłam natychmiast, tak samo jak siedzieć po turecku, kompletnie nic mnie nie bolało, nie miałam żadnych ran, ponieważ nie pękłam i nie byłam nacinana. Przed porodem znalazłam położną, której chciało się prowadzić poród z ochroną krocza, a sama do porodu sumiennie się przygotowałam Jeżeli kogoś to zainteresuje, jak rodzić, żeby urodzić bez nacięcia i pęknięcia, to w tym wątku już wcześniej produkowałam się, co takiego robiłam w czasie ciąży, co zapewniło mi pełen sukces na sali porodowej powrót miejsc strategicznych po porodzie do formy - po tym, jak przygotowywałam krocze do porodu - bezproblemowy i szybciutki. https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...i%EAcie+krocza
I pytanie jest troszkę źle sformułowane - po porodzie sn naprawdę nie trzeba mieć żadnych ran!!! Pora pozbyć się w końcu przekonania, że nacinanie krocza jest konieczne, bo na pewno pękniesz I masz do wyboru wyłącznie: albo nacięcie albo pęknięcie. Nic bardziej mylnego. Oczywiście, nie ma nic za darmo - trzeba trochę poćwiczyć krocze, żeby bezproblemowo urodzić, ale uważam że naprawdę warto. Dla mnie 3 tygodnie ćwiczeń po kilka/kilkanaście minut dziennie nie są wygórowaną ceną za krocze w jednym, nienaruszonym kawałku

Edytowane przez SzmaragdowyKotek
Czas edycji: 2011-12-26 o 23:47
SzmaragdowyKotek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-27, 12:37   #3
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 754
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

a ja miałam1,5 roku temu CC. Poród miał być naturalny, ale nie postępował i zadecydowano o cesarce. Wybrałam znieczulenie podpajęczynówkowe, w kręgosłup. Byłam świadoma tego co się dzieje. Sama cesarka przebiega bardzo szybko- jakoś po 30 minutach córcia była już na zewnątrz, a mnie zszywano. Anestazjolog stała za moją głową i mówiła mi co się dzieje (poleciła mi też znieczulenie od pasa w dół jako lepsze od ogólnego "uśpienia"-podobno szybciej dochodzi się po nim do siebie. Ja jednak miałam po nim komplikacje w postaci okropnych bóli głowy przez kolejne 2 dni- za wysokie ciśnienie śródczaszkowe). Po CC zawieźli mnie na salę obserwacyjną, małą, na 4 łóżka. Kazano nie podnosić głowy, miałam założony cewnik. Położna mnie umyła, po jakimś czasie zaczęłam czuć znowu nogi. Po cc nie można jeść, ja chyba następnego dnia dostała suchary dopiero. Po jakichś 10h kazali mi wstawać, zdjęli cewnik i kazali iść do łazienki. Nie da się wstać z pozycji leżącej kiedy czuje się jakby szew miał się rozejść. To był najtrudniejszy czas. Wstałam dużo później po wielu próbach. (nie wiem dlaczego, ale zauważyłam, że paniom o większych gabarytach było łatwiej, wstały szybciej i powoli chodziły po korytarzu). Dzieciaczka dostałam po 10h od cesarki, ale zabierano córcie bo nic nie mogłam zrobić przy niej. Kiedy już się wstanie każą iść się umyć, ja się tak trzęsłam, że pomogła mi położna. Po 2 dniach już sprawniej wstawałam, ale nadal nie mogłam się do końca wyprostować. Wyszłam ze szpitala po 3 dniach. Po tygodniu wróciłam na zdjęcie szwów i dopiero wtedy się wyprostowałam ;p W domu było cięzko, dziecko płakało, a ja zanim wstałam z niskiego łóżka mijało sporo czasu. Po 2 tygodniach od powrotu do domu zaczęło być lepiej. Kolejne 6 miesięcy trzeba uważać, żeby szwy nie pękły, nie dżwigać, a przy dziecku to ciężkie. Chciałam wrócić do formy sprzed ciąży, ale nie wolno ćwiczyć brzuszków więc wszystko odciągnęło się w czasie.
Jeśli można rodzić naturalnie to jest to jednak o wiele lepszy sposób. Cesarskie cięcie jest dużą operacją i trzeba po niej długo wracać do siebie, a na to przy małym dziecku nie ma czasu.
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-27, 13:12   #4
paskudas
Zadomowienie
 
Avatar paskudas
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 355
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

[1=a55edcd592b5250bfc801a5 34a15031ff4f0e57e_5ee55a8 e308ca;31240520]a ja miałam1,5 roku temu CC. Poród miał być naturalny, ale nie postępował i zadecydowano o cesarce. Wybrałam znieczulenie podpajęczynówkowe, w kręgosłup. Byłam świadoma tego co się dzieje. Sama cesarka przebiega bardzo szybko- jakoś po 30 minutach córcia była już na zewnątrz, a mnie zszywano. Anestazjolog stała za moją głową i mówiła mi co się dzieje (poleciła mi też znieczulenie od pasa w dół jako lepsze od ogólnego "uśpienia"-podobno szybciej dochodzi się po nim do siebie. Ja jednak miałam po nim komplikacje w postaci okropnych bóli głowy przez kolejne 2 dni- za wysokie ciśnienie śródczaszkowe). Po CC zawieźli mnie na salę obserwacyjną, małą, na 4 łóżka. Kazano nie podnosić głowy, miałam założony cewnik. Położna mnie umyła, po jakimś czasie zaczęłam czuć znowu nogi. Po cc nie można jeść, ja chyba następnego dnia dostała suchary dopiero. Po jakichś 10h kazali mi wstawać, zdjęli cewnik i kazali iść do łazienki. Nie da się wstać z pozycji leżącej kiedy czuje się jakby szew miał się rozejść. To był najtrudniejszy czas. Wstałam dużo później po wielu próbach. (nie wiem dlaczego, ale zauważyłam, że paniom o większych gabarytach było łatwiej, wstały szybciej i powoli chodziły po korytarzu). Dzieciaczka dostałam po 10h od cesarki, ale zabierano córcie bo nic nie mogłam zrobić przy niej. Kiedy już się wstanie każą iść się umyć, ja się tak trzęsłam, że pomogła mi położna. Po 2 dniach już sprawniej wstawałam, ale nadal nie mogłam się do końca wyprostować. Wyszłam ze szpitala po 3 dniach. Po tygodniu wróciłam na zdjęcie szwów i dopiero wtedy się wyprostowałam ;p W domu było cięzko, dziecko płakało, a ja zanim wstałam z niskiego łóżka mijało sporo czasu. Po 2 tygodniach od powrotu do domu zaczęło być lepiej. Kolejne 6 miesięcy trzeba uważać, żeby szwy nie pękły, nie dżwigać, a przy dziecku to ciężkie. Chciałam wrócić do formy sprzed ciąży, ale nie wolno ćwiczyć brzuszków więc wszystko odciągnęło się w czasie.
Jeśli można rodzić naturalnie to jest to jednak o wiele lepszy sposób. Cesarskie cięcie jest dużą operacją i trzeba po niej długo wracać do siebie, a na to przy małym dziecku nie ma czasu.[/QUOTE]
bardzo wyczerpująca relacja, bardzo pomocna
do pogrubionego- aż 6 mcy?? :O
__________________
She believed she could....
paskudas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-28, 22:35   #5
buziaczekk
Zakorzenienie
 
Avatar buziaczekk
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 284
GG do buziaczekk
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Moj pierwszy porod SN w 34 tygodniu ciazy. Od odejscia wod i skurczy do konca porodu minelo 26 godzin. Porod probowano zatrzymac i wycofac. Udalo sie tylko na jakies 14 godzin bo mlody chcial juz wyjsc. Zadzialala tylko jedna dawna sterydow na rozwiniecie pluc. Drugiej nie zdazyli juz podac. Dlatego tyle godzin to trwalo.
Moj drugi porod w 38 tyg poprzez CC.
CC bylo planowane poniewaz bylo ulozenie miednicowe dziecka (bardzo chcialam rodzic sn ale niestety mloda byla uparta i do konca sie nie odwrocila tylko siedziala glowa w gorze)

Jesli mam porownywac oba porody to ZDECYDOWANIE WOLE POROD SN.
Po porodzie sn od razu poszlam do lazienki sama i od razu bylam chodzaca pomimo ze bylam nacinana i bolalo krocze i tyle godzin rodzilam i siedziec nie szlo ale robilam wszystko kolo siebie od razu!
Lezalam na sali z 4 dziewczynami i one wszystkie 4 byly po cc. Jak patrzylam na nie to bylam przerazona, kazda jedna chodzila prawie na czworakach i plakaly i jak tu sie zajac dzieckiem. Ja im pomagalam ciagle ze wszystkim.

Po cesarce byla masakra! Cale to lezenie nieruchomo min 12 h. W moim przypadku jak mialam o 9 rano cc to wstalam dopiero nastepnego dnia o 6. Wstawanie koszmar okropny, nie wstalam za pierwszym podejsciem, dopiero pare godzin pozniej z pomoca meza i ze lzami w oczach. Pozniejsze dochodzenie do siebie tez bylo tragiczne. Dopiero po 1,5 m-ca jako tako doszlam do normalnosci.
W szpitalu bylo straszne jak trzeba bylo sie zajmowac dzieckiem, zanim wstalam z lozka to minelo dobre 5 minut. karmienie straszne poniewaz caly ciezar dziecka lezal mi na brzuchu.
Ta pierwsza doba po cc jest straszna. To lezenie nieruchomo, lezenie z cewnikiem, co 2-3 godziny musialam wolac polozne (praktykantki) zeby mnie przewinely. Czulam sie jak kaleka przy ktorej musza robic polozne, mlode dziewczyny myly mi krocze, zmienialy podklady a ja ledwo zywa lezalam nieruchomo rozkraczona- straszne to bylo dla mnie! No ale coz, tak to juz musi byc niestety.
I bardzo bolesne skurcze podczas obkurczania sie macicy na co dostawalam kroplowe na szybsze obkurczenie (skurcze podobnie bolesne jak przy sn) dopiero w nocy byla ulga jak dali kroplowe z narkotykiem jakims przeciwbolowym a zabrali kroplowe na obkurczenie macicy (chyba oxy to byla)
No i wlasnie potem 6 m-cy trzeba na siebie uwazac zeby nic z cieciem nie zbabrac.
Obecnie jestem 13 m-cy po cesarce i przy bliźnie mam nadal tak jakby martwa skore. Jak dotykam blizny to nic nie czuje, albo w niektorych miejscach czuje zdretwiala skore.
Od razu po cc dziecko dostal tatus na korytarz a mnie zszywali. Mloda byla z nami w pokoju tak dlugo jak byl maz. Potem jak jechal do domu mloda musial zawieźć na noworodki i byla tam cala noc i rano. Dopiero jak maz okolo 12 przyjechal to poszedl po nia i pomogl mi wstac i zaprowadzil do lazienki pod prysznic. Mloda byla z nami znowu dopuki maz byl, mloda miala byc juz ze mna ale ze ja dopiero o 12 wstalam z lozka i strasznie obolala bylam to poprosil panie od noworodkow zeby jeszcze na nastepna noc mloda zabraly. Na szczescie sie zgodzily. Przywiozly ja rano i zostala juz ze mna na caly dzien, noc i nastepnego dnia wychodzilysmy do domu.
Jazda do domu autem byla tez koszmarna poniewaz kazda malenka dziurka na naszych Polskich drogach przyprawiala mnie o lzy.
Po kilku dniach musialam jechac na zdjecie szwow.

Wiem ze niektore dziewczyny szybko dochodza do ciebie po cc a inne dlugo kuleja po sn

Ale ja ze swojego doswiadczenia zdecydowanie wole porod SN, pomimo ze "gryzlam sciany" 26 h i rodzilam wczesniaka i mialam wycofywany porod.

Edytowane przez buziaczekk
Czas edycji: 2011-12-29 o 00:26
buziaczekk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-29, 17:16   #6
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 7 002
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Myślę, że mogę się wypowiedzieć w miarę rzetelnie w temacie, choć rodziłam tylko raz
Przez 30 koszmarnych godzin rodziłam naturalnie, po nich -łaskawie lekarz zgodził się na cesarkę.
Obawiam się, że gdyby się nie zgodził mogłabym zrobic sobie krzywdę, być może nawet dziecku też (miałam pomysły pod tytułem "znaleźć coś ostrego i samodzielnie zrobić cesarkę", albo podciąć sobie żyły" żeby juz przestało boleć...próbowałam okno rozbić, parę razy zemdlałam, próbowałam sobie 'wygryźć" żyły na nadgarstkach- wszystko po to, żeby tylko dostać coś przeciwbólowego
Partnerowi który ze mną rodził pogryzłam ręce do krwi, sobie też, popękały mi naczynka w oczach, żyły na udach(miałam koszmarnego krwiaka z pół roku).

Cesarka była dla mnie błogosławieństwem i gdy dostałam znieczulenie to autentycznie- zaczęłam śpiewać z radości
Także dla mnie (podkreślam-dla mnie) nie istnieje opcja innego porodu niż cesarka.
Po prostu nie dałabym rady fizycznie i psychicznie.
W sumie bardziej na tych 30-stu godzinach ucierpiała moja psychika niż ciało (bolało jak diabli ale sie zregenerowało w końcu, a psychika- nadal boli że tak powiem)
nie wyobrażam sobie porodu naturalnego, a szpital gdzie rodziłam naprawdę omijam szerokim łukiem (boję się patrzeć w jego stronę gdy tamtędy przejeżdzam- chodziłam na terapię z tego powodu)

Konkluzja:
W mojej rodzinie nie ma lekkich, znośnych, łatwych porodów.Są tylko mega ciężkie. Babci siostra umarła po porodzie.
Moja mama mnie przestrzegała przed tym, wręcz nalegała zebyśmy z partnerem za wczasu wykupili możliwość "cesarki na życzenie"...byłam głupia- nie słuchałam.
Byłam napalona na poród w wodzie, na to, że przeciez skoro umiem prawidłowo oddychać, chodziłam na szkołę rodzenia, dostanę salę z piłką, wanną i workiem sako, to będzie super i na pewno sobie poradzę...baju baju...

Jeśli wiec wiesz, że w twojej rodzinie rodzi się "ciężko i długo" to wykup cesarkę i miej spokój.
pogadaj z mamą, siostrami (jeśli masz i rodziły już), z ciociami, babciami itd...jeśli porody były "w miarę znośne" to nie warto dawać się rozcinać- bo to jednak powazna ingerencja chirurgiczna, długo się do siebie dochodzi, mnie czasem nadal blizna pobolewa (prawie rok od porodu), jest brzydka no i nie można od razu po porodzie zajmować się dzieckiem (dla mnie to przykre było, że nie daję rady i że obce osoby musiały mi pomagać)
Ja dochodziłam po porodzie do siebie jakies 3 miesiące, z czego pierwszy miesiąc- nie mogłam prawie chodzić.
Po miesiącu wyszlam pierwszy raz samodzielnie na spacer wokół bloku (ale to nie kwestia rodzaju porodu, a tego, ze miałam bardzo mocno uszkodzony kręgosłup).
Moja rada-> dowiedz się jakie porody były w twojej rodzinie i tym się kieruj niczym wiecej.
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-30, 12:25   #7
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 754
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

6 miesięcy powinno się uważać, nie dźwigać, nie ćwiczyć jakoś intensywnie. Takie są zalecenia, ja sama byłam zmuszona troszkę dźwigać bo przy dziecku jest przecież tyle obowiązków, a jeszcze byłam najczęściej sama w domu. Nie przesilałam się nadto, ale jednak trochę i nic mi się nie działo, ale lekarz sam mi powiedział, że przez przynajmniej pół roku trzeba bardzo uważać bo zdarzają się i takie przypadki, że po kilku miesiącach dzieje się coś niedobrego z blizną. Zaczęłam ćwiczyć brzuszki dopiero po jakichś 8 miesiącach i okazało się, że ni mogę ich zrobić, podczas cesarki przecina się mięsień brzucha i on jest potem niesprawny, trzeba go rozćwiczyć powoli.

popieram wszystko co napisała buziaczekk. To bardzo krępujące, że myją i przewijaja Cię inne osoby.. wstawanie jest rzeczywiście koszmarem, cesarskie cięcie na życzenie jest wg mnie czymś chorym, nie powinno się tego propagować. Co innego dostępność wszelkich pomocy dla kobiety rodzącej sn, znieczulenia, poród w wodzie, nawet gaz rozweselający Za tym jestem jak najbardziej.

Edytowane przez a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca
Czas edycji: 2011-12-30 o 12:32
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-30, 12:26   #8
paskudas
Zadomowienie
 
Avatar paskudas
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 355
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

[1=a55edcd592b5250bfc801a5 34a15031ff4f0e57e_5ee55a8 e308ca;31308574]6 miesięcy powinno się uważać, nie dźwigać, nie ćwiczyć jakoś intensywnie. Takie są zalecenia, ja sama byłam zmuszona troszkę dźwigać bo przy dziecku jest przecież tyle obowiązków, a jeszcze byłam najczęściej sama w domu. Nie przesilałam się nadto, ale jednak trochę i nic mi się nie działo, ale lekarz sam mi powiedział, że przez przynajmniej pół roku trzeba bardzo uważać bo zdarzają się i takie przypadki, że po kilku miesiącach dzieje się coś niedobrego z blizną. Zaczęłam ćwiczyć brzuszki dopiero po jakichś 8 miesiącach i okazało się, że ni mogę ich zrobić, podczas cesarki przecina się mięsień brzucha i on jest potem niesprawny, trzeba go rozćwiczyć powoli.[/QUOTE]

ale potem zrobienie brzuszków, po rozćwiczeniu mięśni jest już możliwe?
__________________
She believed she could....
paskudas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-30, 14:23   #9
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 754
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Cytat:
Napisane przez paskudas Pokaż wiadomość
ale potem zrobienie brzuszków, po rozćwiczeniu mięśni jest już możliwe?
oczywiście ja robię 1,5roku po cesarce 6weidera więc wszystko wraca do normy. Tylko początkowo mięśnie są rozciągnięte, rozcięte, więc ciężko jest robić brzuszki, ale trzeba powoli próbować. Dodam jeszcze, że jestem już tyle po cesarce, ale blizna jest miejscem gdzie nie lubię być dotykana, nawet sama się dotknąć przy kąpieli, jest to jakies dziwne uczucie, takie... brrr nadal mam jakby drętwą skórę, ale blizna nie jest jakaś straszna
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2011-12-30, 21:32   #10
buziaczekk
Zakorzenienie
 
Avatar buziaczekk
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 284
GG do buziaczekk
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

[1=a55edcd592b5250bfc801a5 34a15031ff4f0e57e_5ee55a8 e308ca;31312079]oczywiście ja robię 1,5roku po cesarce 6weidera więc wszystko wraca do normy. Tylko początkowo mięśnie są rozciągnięte, rozcięte, więc ciężko jest robić brzuszki, ale trzeba powoli próbować. Dodam jeszcze, że jestem już tyle po cesarce, ale blizna jest miejscem gdzie nie lubię być dotykana, nawet sama się dotknąć przy kąpieli, jest to jakies dziwne uczucie, takie... brrr nadal mam jakby drętwą skórę, ale blizna nie jest jakaś straszna[/QUOTE]


Ja wlasnie dokladnie tak samo nie lubie sie dotykac i byc dotykana po tej bliźnie, od razu mam gesia skorke i jest to takie dziwne uczucie nie przyjemne. Wlasnie jest to taka dretwa skora.

A ta 6weidera ci pomaga w zrzuceniu brzucha i wyrobieniu miesni? bo ja kiedys zaczelam ale szybko przestalam bo troche mialam lenia do tego. I jak szybko bylo widac efekty po rozpoczeciu cwiczen ? ja sie do tego zabieram ale jakos sie zabrac nie moge ;( a po dwoch ciazach w krotkim czasie moj brzuch jest w strasznym stanie i do tego zostal mi duzy wypchniety brzuch po tej drugiej ciazy i tej cesarce. Minelo 13 m-cy wiec juz musze sie za siebie zabrac ale tak mi ciezko bo jakos nie wierze w efekty

Edytowane przez buziaczekk
Czas edycji: 2011-12-30 o 21:35
buziaczekk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-03, 18:29   #11
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 754
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

buziaczekk ja Ci bardzo polecam 6 weidera, mi pomogła. W ciązy przytyłam 19 kg, zrzuciłam szybciutko, ale skóra została taka luźniejsza trochę i za każdym razem jak trochę zjadłam to robił mi się taki bebech ogromny ;p jakby mnie ktoś napompował. Ja ćwiczyłam 2 tygodnie tak jak tam jest w tej rozpisce w 6 weidera, ale to jest bardzo ciężkie i potem sobie zmodyfikowałam i teraz robię ćwiczenia te co w 6 tylko tyle co mogę, odpocznę chwilkę i robię dalej. Rezultaty widzę świetne brzuszek płaski. Dodatkowo zrezygnowałam z białego pieczywa i cukru więc to potęguje efekt Efekty ćwiczeń widziałam już po 1 tygodniu, brzuch napięty i robiły się takie kreseczki po bokach, widać było mięśnie. Warto, naprawdę ja od razu lepiej się poczułam jak trochę "poprawiłam" sobie brzuszek
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-05, 23:37   #12
buziaczekk
Zakorzenienie
 
Avatar buziaczekk
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 5 284
GG do buziaczekk
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

[1=a55edcd592b5250bfc801a5 34a15031ff4f0e57e_5ee55a8 e308ca;31387694]buziaczekk ja Ci bardzo polecam 6 weidera, mi pomogła. W ciązy przytyłam 19 kg, zrzuciłam szybciutko, ale skóra została taka luźniejsza trochę i za każdym razem jak trochę zjadłam to robił mi się taki bebech ogromny ;p jakby mnie ktoś napompował. Ja ćwiczyłam 2 tygodnie tak jak tam jest w tej rozpisce w 6 weidera, ale to jest bardzo ciężkie i potem sobie zmodyfikowałam i teraz robię ćwiczenia te co w 6 tylko tyle co mogę, odpocznę chwilkę i robię dalej. Rezultaty widzę świetne brzuszek płaski. Dodatkowo zrezygnowałam z białego pieczywa i cukru więc to potęguje efekt Efekty ćwiczeń widziałam już po 1 tygodniu, brzuch napięty i robiły się takie kreseczki po bokach, widać było mięśnie. Warto, naprawdę ja od razu lepiej się poczułam jak trochę "poprawiłam" sobie brzuszek [/QUOTE]


Oj mam to samo wystarczy ze sniadanie zjem i zoladek mi tak strasznie wypycha jakbym konia z kopytami zjadla! a obiad i kolacja to juz wogole taki wzdety balon. Miesnie wogole nie trzymaja! wygladam jak w ciazy musze sie zmobilizowac i za to zabrac. A zamiast bialego pieczywa to co jesz ? bo ja jednak i sniadanie i kolacja jem z pieczywa bialego.

I ile razy dziennie cwiczylas i w jakich godzinach najlepiej ?

Ja w pierwszej ciazy przytylam 9 kg - zostalo 3
W drugiej ciazy przytylam 11-12 kg - zostalo 3
Potem jakos wrocilo ok 2 i wsumie mam 8 kg w prezencie po ciazach ale juz nie to mnie przeraza a ten brzuch paskudny! bo ciagle ywgladam jak w ciazy! straszny stan mam brzucha po drugiej ciazy. Po pierwszej byl duzo lepszy. Ehhh

Edytowane przez buziaczekk
Czas edycji: 2012-01-05 o 23:39
buziaczekk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-01-07, 15:07   #13
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 754
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

odpiszę Ci na priv
a55edcd592b5250bfc801a534a15031ff4f0e57e_5ee55a8e308ca jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-05-18, 15:34   #14
Hajja Hawwa
Wtajemniczenie
 
Avatar Hajja Hawwa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 474
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Jestem w 26. tygodniu ciąży i mam wskazania do cerarskiego porodu. Chciałam się zapytać, jeśli któraś z Was wie, jak to jest z terminem cesarskiego cięcia. Jest ono umawiane wcześniej na konkretny dzień, czy jest robione dopiero jak dostanie się skurczy? Jak to jest z karmieniem po cesarskim cięciu? Na początku jest za mało pokarmu, żeby nakarmić dziecko do syta? I jak to jest z odchodami poporodowymi? Ile trwa krawienie po cesarce? Krócej niż przy porodzie naturalnym, czy może tyle samo lub dłużej?
__________________
"Płoń blisko mnie,
zmysły przypalaj,
poparz mnie sobą,
nasącz lawą żaru
,
przeniknij płomieniem wyzwalającym
energię z rozgrzanego ciała,
przygrzej mocniej jeszcze,
pustkę wypalaj,
wypełniaj wszystko istotą siebie..."
Hajja Hawwa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-05-19, 10:47   #15
Jamee
Zakorzenienie
 
Avatar Jamee
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 945
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Ja rodziłam przez cesarskie cięcie 3 miesiące temu. Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe. Wkłucie nie bolało, pani anestezjolog wszystko dokładnie mi tłumaczyła i instruowała. Zabieg trwało do pół godziny. Kiedy znieczulenie zaczęło puszczać ból był bardzo intensywny ale kroplówki bardzo mi pomogły. Wstałam na następny dzień, rehabilitantka zaprowadziła mnie pod prysznic, pomogła w umyciu się. Intensywnie krwawiłam chyba przez 5 dni a potem krwawienie przypominało niezbyt intensywny okres i to trwało chyba z 3 tygodnie.

Bardzo szybko doszłam do siebie fizycznie po cc (głównie ze względu na tragiczne wydarzenia które rozegrały się kilka dni po zabiegu ). Bliza wygląda bardzo ładnie, praktycznie jej nie widać, goiła się rewelacyjnie, zrostów żadnych nie ma (przeprowadzam sama na sobie terapię blizny). Od miesiąca jeżdżę na rowerze i kilka razy w tygodniu robię brzuszki (niezbyt intensywnie).
__________________





Jamee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-05-19, 15:18   #16
kadith
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 6
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

ja przeżyłam za równo poród SN jak i CC

Za pierwszym razem był to poród SN
Drugi Cesarka

Jeśli o mnie chodzi... o wiele lepiej wspominam poród SN.
ból fakt w trakcie gorszy i wydaje się że nigdy sie nie skończy, ale jednak przyjdzie taki moment potem już jest lepiej. pare godzin i wstajesz, powoli się ruszasz, fakt boli krocze ale naprawdę nie jest zle.
można sie już spokojnie zająć dzieckiem i po tygodniu czułam się cudownie bo oprócz ciężkiego siadania nic juz nie czułam

po cesarce... doba leżysz, dzieckiem zająć się nie możesz dla mnie to była trauma, fakt mała leżała koło mnie ale to nie to samo.
potem ciężko wstać i sie ruszać, naprawdę próbowałam ale łatwo nie było
przez ok 3 miesiące dochodziłam do siebie....
pierwsze tygodnie nie mogłam siedzieć i chodzić bo mnie rana piekła.
potem jakoś szło ale to nie to samo.
Brzuch nie wrócił już do takiej formy jak po SN

blizna fakt widoczna dla niewielkiej ilości osób, ale nad nią zrobił mi sie taki mały wałek i beznadziejnie to wygląda
do tego nie lubię jej dotykać dalej jest jakaś tkliwa...
przy zmianie pogody nacięcia krocza nie czuje a bliznę po CC tak

To tyle, wiem jedno nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na zaplanowaną Cesarkę jakbym mogła rodzić SN

---------- Dopisano o 15:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:16 ----------

Cytat:
Napisane przez Hajja Hawwa Pokaż wiadomość
Jestem w 26. tygodniu ciąży i mam wskazania do cerarskiego porodu. Chciałam się zapytać, jeśli któraś z Was wie, jak to jest z terminem cesarskiego cięcia. Jest ono umawiane wcześniej na konkretny dzień, czy jest robione dopiero jak dostanie się skurczy? Jak to jest z karmieniem po cesarskim cięciu? Na początku jest za mało pokarmu, żeby nakarmić dziecko do syta? I jak to jest z odchodami poporodowymi? Ile trwa krawienie po cesarce? Krócej niż przy porodzie naturalnym, czy może tyle samo lub dłużej?

jesli chodzi o karmienie nie daj sobie wmówić że nie ma pokarmu, żadna kobieta nie ma na początku mleka bo leci tzw siara to jest bardzo mała ilośc ale bardzo ważna dla dziecka!
jak podstawią szybko dziecko do piersi i będziesz często go tam trzymać mleko przyjdzie spokojnie, byle nie oddawaj często dziecka bo wtedy może być kłopot.
Ja po CC dostałam dziecko po jakiś 2 godzinach na cyca i tak zostało. leżąc sama przekładałam z jednego boku na drugi i nie oddawałam, mleczko szybciutko przyszło.
kadith jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-05-19, 16:35   #17
Hajja Hawwa
Wtajemniczenie
 
Avatar Hajja Hawwa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 474
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Dziękuję bardzo za odpowiedzi Czekam na więcej
__________________
"Płoń blisko mnie,
zmysły przypalaj,
poparz mnie sobą,
nasącz lawą żaru
,
przeniknij płomieniem wyzwalającym
energię z rozgrzanego ciała,
przygrzej mocniej jeszcze,
pustkę wypalaj,
wypełniaj wszystko istotą siebie..."
Hajja Hawwa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-09, 21:04   #18
isabelka00
Wtajemniczenie
 
Avatar isabelka00
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 2 037
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Po 2 dniach męczenia mnie oksytocyną, przebiciem pęcherza płodoweo w szpitalu i brakiem jakichkolwiek skurczy oraz rozwarcia, lekarze zdecydowali o cesarskim cięciu. Nie miałam zbyt dużo czasu do rozmyślań bo od decyzji do położenia mnie na stole minęło ok. 20 minut. A tak chciałam rodzić naturalnie.. no cóż nie było mi to dane...
Znieczulenie podpajęczynówkowe,anestez jolog wbiła się bardzo delikatnie w kręgosłup . Wkładanie klamer do rozściągnięcia skóry w brzuchu czułam niesamowicie, aż zapiszczałam. Lekarze uspokajali i tłumaczyli, że zaraz zobaczę dziecko. Wyjęcie z brzucha dziecka czułam jako szarpnięcie i to takie konkretne
Synka dali pocałować w czółko i zajęli się resztą.. Cała operacja trwałą maksymalnie 30 min.
Syna przynieśli jak położyli mnie na sali pooperacyjnej po kilkunastu minutach na karmienie piersią. Oczywiście kroplówki przeciwbólowe i zakaz podnoszenia głowy. Syn spał przy mnie w tym śmiesznym piekarniczku , jak płakał to położne przynosiły go na karmienie i same go przewijały przez kolejne 2 dni. Największy ból sprawiało mi obkurczanie się macicy, coś niesamowitego , nie sądziłam że to aż tak będzie boleć (ból się wzmagał jak małego karmiłam ) Krwawiłam bardzo, położne zmieniały mi podkład co parę godzin tak leciało ze mnie jak z poderżniętej świni
do tego doszedł ból brodawek (mój mały chłopak mnie tak urządził)
Na 3 dobę mogłam już wstać a raczej musiałam , do tego czasu cewnik i mycie na leżąco przez położną.
Pierwsze wstanie z łóżka -koszmar , może dlatego że łóżka szpitalne naprawdę są mało wygodne.
W domku już było tylko lepiej, na szczęście mąż wziął urlop tacierzyński i podawał mi syna do karmienia, sprzątał i gotował a ja dochodziłam do Siebie
aaahaa, po cesarce jak leżałam w szpitalu taka obolała mówiłam sobie " nigdy więcej " a teraz po kilku miesiącach myślę, że nie było tak źle ludzie po wypadkach mają o wiele gorzej..
__________________
Życie jest łatwiejsze niż się Nam się wydaję. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia.
isabelka00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-10, 08:01   #19
lilka_vanilka
Zakorzenienie
 
Avatar lilka_vanilka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 905
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Cytat:
Napisane przez isabelka00 Pokaż wiadomość
Po 2 dniach męczenia mnie oksytocyną, przebiciem pęcherza płodoweo w szpitalu i brakiem jakichkolwiek skurczy oraz rozwarcia, lekarze zdecydowali o cesarskim cięciu. Nie miałam zbyt dużo czasu do rozmyślań bo od decyzji do położenia mnie na stole minęło ok. 20 minut. A tak chciałam rodzić naturalnie.. no cóż nie było mi to dane...
Znieczulenie podpajęczynówkowe,anestez jolog wbiła się bardzo delikatnie w kręgosłup . Wkładanie klamer do rozściągnięcia skóry w brzuchu czułam niesamowicie, aż zapiszczałam. Lekarze uspokajali i tłumaczyli, że zaraz zobaczę dziecko. Wyjęcie z brzucha dziecka czułam jako szarpnięcie i to takie konkretne
Synka dali pocałować w czółko i zajęli się resztą.. Cała operacja trwałą maksymalnie 30 min.
Syna przynieśli jak położyli mnie na sali pooperacyjnej po kilkunastu minutach na karmienie piersią. Oczywiście kroplówki przeciwbólowe i zakaz podnoszenia głowy. Syn spał przy mnie w tym śmiesznym piekarniczku , jak płakał to położne przynosiły go na karmienie i same go przewijały przez kolejne 2 dni. Największy ból sprawiało mi obkurczanie się macicy, coś niesamowitego , nie sądziłam że to aż tak będzie boleć (ból się wzmagał jak małego karmiłam ) Krwawiłam bardzo, położne zmieniały mi podkład co parę godzin tak leciało ze mnie jak z poderżniętej świni
do tego doszedł ból brodawek (mój mały chłopak mnie tak urządził)
Na 3 dobę mogłam już wstać a raczej musiałam , do tego czasu cewnik i mycie na leżąco przez położną.
Pierwsze wstanie z łóżka -koszmar , może dlatego że łóżka szpitalne naprawdę są mało wygodne.
W domku już było tylko lepiej, na szczęście mąż wziął urlop tacierzyński i podawał mi syna do karmienia, sprzątał i gotował a ja dochodziłam do Siebie
aaahaa, po cesarce jak leżałam w szpitalu taka obolała mówiłam sobie " nigdy więcej " a teraz po kilku miesiącach myślę, że nie było tak źle ludzie po wypadkach mają o wiele gorzej..
To prawda. Da się przeżyć i w końcu wraca pełna sprawność. A gdzie jest tak luksusowo, ze połozne tylko do karmienia przynoszą? U mnie tylko przez 12 h opiekowali się dzieckiem i donosili na karmienie. Potem pionizacja i już musiałam radzić sobie sama i modlic się, zeby nie upuscic dziecka. To bylo najgorsze...
__________________
_/\"/\_
(=^.^=)(")
(,("')("')
lilka_vanilka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-10, 12:33   #20
isabelka00
Wtajemniczenie
 
Avatar isabelka00
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 2 037
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Cytat:
Napisane przez lilka_vanilka Pokaż wiadomość
To prawda. Da się przeżyć i w końcu wraca pełna sprawność. A gdzie jest tak luksusowo, ze połozne tylko do karmienia przynoszą? U mnie tylko przez 12 h opiekowali się dzieckiem i donosili na karmienie. Potem pionizacja i już musiałam radzić sobie sama i modlic się, zeby nie upuscic dziecka. To bylo najgorsze...
Lipno kuj pom 😃 musze przyznać ze polozne traktowaly mnie z szacunkiem i atmosfera byla bardzo mila 😃
__________________
Życie jest łatwiejsze niż się Nam się wydaję. Wystarczy godzić się z tym, co jest nie do przyjęcia, obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia.
isabelka00 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-10, 13:45   #21
dorris23
Pyskatka
 
Avatar dorris23
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Daleko w świecie
Wiadomości: 2 833
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

4 pobyty w szpitalu przed porodem , nadciśnienie ciążowe białko w moczu .
W nocy złapały mnie bóle , nie moglam uleżeć , chodziłam więc -cała noc nie przespana rano jakby przeszły , zaczeły pojawiac sie coraz rzadziej -tak samo przez cały dzień .
Natomiast po całym dniu około 23 złapały mnie znów bóle , znów konkretne , zaczeło sie robic rozwarcie z 1cm (poprzedniej nocy) do 1,5 pozniej 2 .
Zrobiono więc mi lewatywe i na porodówkę (wczesniej lezalam na patologii ciąży-byłam 8 dni po terminie).
Całą noc okropne bóle , coraz częstsze - cały czas pod ktg , wstać nie moglam tylko lezec bo ktg nie wykrywalo jak wstawałam.
Przebicie pęcherza płodowego przez lekarza .
Podawali mi tabl na nadcisnienie(ktore juz wczesniej bralam) , bo cisnienie niestety skaskalo nawet do 110/180.
Oczywiście oksytocyna , która nic nie dała.
Mąż był cały czas przy mnie .
Prosiłam o znieczulenie(ale nie bo zbyyt maly postep porodu),szpital z akcją "rodzic po ludzku" , dali mi gaz rozweselajacy , który na mnie w ogole nie działał.
Ciągle mierzyli ciśnienie , rozwarcie staneło na 3 cm i dalej nic.
Kazali mi iść z połozna aby mnie zmierzyc( wzrost)-159 cm , tak jak mówilam.
W końcu przed 10 rano przyszedl lekarz i stwierdzil , że "uważam że nie da pani rady urodzić naturalnie" i o 10.37 urodziła się Oliwka przez cc 55cm 3980 wagi
Pierwsze moje dziecko.
Jaka ulga w tych bólach gdy dali mi juz znieczulenie podpajeczynkowe przed cc
Po cc ciezko , dobe nie moglam wstac ,pic , jesc.
Dren i cewnik przez 2 lub 3 dni juz nie pamietam.
Dopiero po ponad 2 dniach moglam sie wykapać .
Dziecko bylo odrazu przy mnie , polozne gdy sie zadzwonilo przyszly pomoc.
Ból obkurczania macicy silny ale da sie zniesc.
Najgorzej z wstawaniem to byla tragedia jakby rozrywalo cos w srodku.
Do tego anemia - dostalam recepty do domu.
Przez miesiac czasu dochodzilam do siebie.
Kroplówki i ketanol , tylko to mnie jakos trzymalo.
Bol kregoslupa po znieczuleniu tez dal sie we znaki.
Wyszłyśmy po 5 dniach , mala nie zlapala żóltaczki.
Blizna mało widoczna , czasami odczuwam ból z prawej strony .
A rodziłam w : Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno - Położniczy im. E. Biernackiego w Wałbrzychu 10 miesięcy temu

Edytowane przez dorris23
Czas edycji: 2015-10-10 o 13:46
dorris23 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-20, 11:38   #22
brokatowka
Przyczajenie
 
Avatar brokatowka
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 13
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Co szpital i co poród to inne historie. Na przykład moja przyjaciółka rodziła SN w państwowym szpitalu w lutym tego roku i była bardzo niezadowolona ze zbywającej opieki i w ogóle standardów. Ja rodziłam w sierpniu w xxx (prywatna klinika w Warszawie) i mam wrażenie że zupełnie inaczej to zniosłam niż ona - standardy miałam b. wysokie, dobrą opiekę. Po wszystkim szybciej doszłam do siebie (a mówi się że po cesarce dochodzisz do siebie dłużej) chociażby normalnie siadałam, a ona niestety przez dlugi czas nawet nie mogła bez bólu usiąść.

Edytowane przez Adrianna_8
Czas edycji: 2018-10-28 o 17:58
brokatowka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-07, 11:09   #23
KentuckyG
Raczkowanie
 
Avatar KentuckyG
 
Zarejestrowany: 2015-09
Wiadomości: 297
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Rodziłam cc lata temu na Bródnie i nie mogę złego słowa powiedzieć..
KentuckyG jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-12, 13:25   #24
borring3
Przyczajenie
 
Avatar borring3
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 5
Dot.: Poród naturalny,a cesarskie cięcie - doświadczenia z Polski

Ja miałam rodzić naturalnie, ale niestety nic z tego nie wyszło. Miałam cesarkę, bo dziecko było za duże. Mogłam chodzić zaraz na drugi dzień, dostawałam leki w szpitalu więc bólu żadnego nie czułam. Blizny prawie w ogóle nie widać bo jest poniżej linii majtek. Jestem zadowolona.
__________________
Try once more like I did before
borring3 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-11-12 13:25:28


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:31.