Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII - Strona 145 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-05-14, 23:19   #4321
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

meire mozna a nawet trzeba przeciez to kwas foliowy glownie
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-14, 23:54   #4322
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez meire Pokaż wiadomość
Ja na naczynka dostalam krem Rozex od dermatologa.. I pomogl mi walczyc z moimi wypiekami.. zadne kremy drogeryjne nie dawaly rady..

Dziewczyny, ja dzis troche zbilam po monicie, bo okazalo sie, ze drugi pecherzyk mi nie pekl i zrobila sie torbiel.. dostslsm dzis Duphaston i czekamy na efekty, czy cos sie wykluje z tego pierwszego pecherzyka, co pekl wczesniej.. dostalam Duphaston i za 10 dni testuje..
Przepraszam, ze nie cytuje, ale troche mi smutno dzis przez to..
Ale scikam kazda z Was bardzo mocno..
i za jajeczko


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-14, 23:57   #4323
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Witajcie Ja tylko na sekunde, póki mam siły pisać.
W niedziele S. złapał jakiegoś paskudnego wirusa i wymiotował prawie 3 dni, dopiero wczoraj zaczął ''jeść'' i pić, pediatra straszył nas odwodnieniem i szpitalem. Ale dziś już nie było wymiotów i S. przyjmował jedzenie.

Dziś obchodzimy z Maluszkiem studniówkę Kiedy to zleciało

Widzę dylematy nad sn i cc. Przeżyłam jedno i drugie, ale czasem mam takie myśli, że to nie ja urodziłam S. tylko lekarz mi go wyciągnął w brzucha
Pani Ja miałam jedną i drugą ciąże wyleżaną, a po cc długo dochodziłam do siebie.
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 01:07   #4324
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
właśnie nad motorolą się zastanawiałam, ale tylko dźwiękową, nie z kamerką i teraz zasiałaś we mnie wątpliwość.... dzięki za odpowiedź
zaaklimatyzowałaś się na nowym miejscu? co u was?
dzisiaj bardzo mi się kamerka przydała...i tak sobie myślałam nad tym, że jak Kasia była mniejsza to jednak czasem zerkałam na monitor więc może jednak z kamerką?
Kasia dzisiaj zwymiotowała (measia- jajecznicą i parówką)
zasnęła, leżałam przy niej bo chociaż zasypia u siebie któreś z nas jej towarzyszy, zostałam chwilę mimo, że już już spała no i przebudziła się i ....wymiotowała
mam nadzieję, że to jednorazowy incydent, chociaż jak fiol napisała, że Staś miał wirusówkę to już mi głowa od myśli czarnych pęka
BERBIE- kamerka przydała mi się jak poszłam się kąpać- podglądałam czy śpi i czy leży na boku....

co do zaklimatyzowania- cały czas się klimatyzuję

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Zeberko okazało się że jednak problem jest z pęcherzem. Zrobiłam badanie moczu i wyszły mi jakieś bakterie
niefajnie, żurawinę podjadaj lub pij profilaktycznie

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
nie ma problemu, ale ze mną to po lekcjach
normalnie nie wiem co się tu u nas dzieje, ale cały czas (od ponad godziny) słychać huk latających samolotów - jakieś odrzutowce czy coś - aż mój pies się piszczał i domagał wpuszczenia do domu (boi się burzy i huku)...
u nas wczoraj tak było


Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Kasia rośnie ani się obejrzysz, jak będziesz ze szpilkami jej doradzać
na razie uwielbia chodzić w moich kapciach/klapkach, swoje kapcie przestała tolerować...

Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
hejka,
dopiero po 11 a ja juz przy Tosi wymiekam - dopiero poszla spac, a wstala przed 7 - wczoraj padla nam o 19 ale to tylko dlatego ze miala jedna drzemke... a pokaze Wam moja wczorajsza Tosie
cudna, i nie wygląda na łobuziarę...
ile bym dała aby moje dziecko spało chociaż raz dziennie....

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
o matko! współczuję.. Biedna
Dobra nie ma co owijać w bawełnę - poród sn czy cc - każde z tych rozwiązań jest do niczego, bo wiąże się z bólem i natura mogła ten poród jakoś inaczej nam wymyślić.
Ech.. a wszystko przez tą Ewę i to przeklęte jabłko
jak to mówią, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma
dla mnie nieplanowana cc była koszmarem
krwawienie prawie 3 miesiące, serie antybiotyków bo rana się nie goiła i łzy bo nie mogłam dziecka w żaden sposób wygodnie chwycić i do (.) przystawiać, położna była u nas 6 razy- ale przychodziła bardziej do mojej rany niż do dziecka

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość

Dziwne że teściowie nie pytają co kupić wnukowi... Może myślą że jeszcze dużo czasu :p
Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
u nas wszyscy dawali na wózek, tzn teściowie, moja babcia i moi rodzice chyba też, a tak w praktyce to nie wiem co z czego kupiliśmy
Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
my do chwili obecnej nie dostaliśmy ani grosza od nikogo... trochę przykro mi z tego powodu i nie chodzi o kasę, bo w sumie przywykłam, że nie ma nic za darmo i sami musimy na wszystko zapracować. ale aktualną sytuację odbieram jako brak zainteresowania potrzebami naszego dziecka.
najgorsze, że duszę to w sobie i pewnie przy jakiejś burzy hormonów dostanie się bogu ducha winnemu tż.
hehe- Wy rozpuszczone jesteście
nie dostaliśmy nic przed narodzinami Kasi ani od Rodziców ani od Teściowej, przy chrzcinach Teściowa dała pieniążki Kasi (właściwie po chrzcinach bo na chrzcinach nie była- była w szpitalu), Rodzice pomogli nam chrzciny wyprawić i świniaka uchowali na te okazję
bardzo by mnie krępowało gdyby dali mi jakieś pieniążki na wyprawkę, mamy za to od nich inną nieocenioną pomoc

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Witajcie Ja tylko na sekunde, póki mam siły pisać.
W niedziele S. złapał jakiegoś paskudnego wirusa i wymiotował prawie 3 dni, dopiero wczoraj zaczął ''jeść'' i pić, pediatra straszył nas odwodnieniem i szpitalem. Ale dziś już nie było wymiotów i S. przyjmował jedzenie.
mam nadzieję, że wirus już u Was pokonany

anitka- do kiedy Twoja Mama zostaje?
super, że masz pomoc, ale pewnie obecność Teściowej też nie ułatwia Tz-etowi wykazać się w roli ojca i męża, życzę aby kryzys szybko minął

---------- Dopisano o 01:07 ---------- Poprzedni post napisano o 01:01 ----------

gdzie w sklepie stacjonarnym można kupić siatkę do prania bielizny czy też samych biustonoszy? (drogeria?)

używacie płynów do płukania? jakich?
pralka mi chyba tak dokładnie płucze pranie, że w ogóle nie pachnie detergentem więc chyba spróbuję dolewać płynu do płukania, jaki polecacie?
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 08:42   #4325
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
jojla, kucyk, jak wam się będą czepiać że dziecko i kot w domu, to proszę oto przykład bohaterskiej kotki! http://c.wrzuta.pl/wmq10806/0aba1f50...5373a6a9?rnd=1

"Bohaterska kocica uratowała dziecko zaatakowane przez agresywnego psa. Malec bawił się na rowerze przed domem i nie zaczepiał czworonoga. Ten jednak podbiegł do chłopca, chwycił go za nogę i silnym szarpnięciem zrzucił na ziemię. Na szczęście zajście widziała mieszkająca razem z rodziną chłopca kotka Tara. Niczym pocisk rzuciła się na psa i zmusiła do ucieczki."

a tutaj jeszcze przy okazji kolejne dwa super filmiki

https://www.youtube.com/watch?v=qVtVlLuZbjc

https://www.youtube.com/watch?v=XH2wpvu4xQs
kicie kochane. A filmiku im nie pokaże, bo za kilka lat chcemy mieć też psa. Więc dopiero by gadali






Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
my do chwili obecnej nie dostaliśmy ani grosza od nikogo... trochę przykro mi z tego powodu i nie chodzi o kasę, bo w sumie przywykłam, że nie ma nic za darmo i sami musimy na wszystko zapracować. ale aktualną sytuację odbieram jako brak zainteresowania potrzebami naszego dziecka.
najgorsze, że duszę to w sobie i pewnie przy jakiejś burzy hormonów dostanie się bogu ducha winnemu tż.
My naprawdę nie możemy narzekać. Moi rodzice wiedząc ile kasy nam idzie na lekarzy, co miesiąc, dwa, dają mi gotówkę. Pomimo że jest im ciężko i mają sporo długów. Zawsze się z nimi kłócę, ale jak mówią, że to dla Maksia, a nie dla mnie, to już nie mam siły przebicia



Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość
A to moja chrzesniaczka przebila sobie uszka.
Teraz czeka na kolczyki ktore jej poslalam.
Z Hello Kitte.
Śliczna!





Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
U mnie dziś straszna lipa. Mój mąż przegrał przetarg i póki co nie ma pracy. Dzwoniła do poradni genetycznej. Wyniki na koniec mają może będą bo profesor wyjechal. Porażka. Tabletki anrty kończą mi się w niedzielę i taki miałam plan że jeż je odstawię. Nie mam jeszcze wyników więc boję się tak wogóle, więc pomyślałam że do czasu otrzymania wyników będziemy używać prezerwatyw. Mąż się zgodził. Chciałm już dochodzic powoli do normy i zaczynać starania. Ale teraz kiedy z pracą jest lipa to już sama nie wiem. Z jednej strony wiem że pewnie nigdy nie będzie do końca dobry moment i nie ma na co czekać, ale z drugiej strony... Załamka. Nie wiem co robić!

bardzo mi przykro zarówno z powodu przetargu jak i braku wyników badań
A na dziecko nigdy nie ma dobrego momentu... My myśleliśmy, że u nas stabilna sytuacja i z dnia na dzień się zmieniło.





Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość
No pewnie ze sliczna podobna do mnie jak bylam w jej wieku

No to teraz JA
Hej Miło Cię zobaczyć. Fajna kobietka z Ciebie. Podobnie sobie Ciebie wyobrażałam.


Ja żadnej fotki nie wrzucam Wczoraj chciałam wstawić sam wózek, ale mi się poziomo zdjęcie wgrywało i straciłam cierpliwość




Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 08:56   #4326
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Zeberko w pasmanterii
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 09:08   #4327
dwakolory1
Wtajemniczenie
 
Avatar dwakolory1
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: zachodnioporskie
Wiadomości: 2 573
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość

dwakolory ale przy granicy Gorzowa czy Szczecina ?? ja praktycznie Gorzów. A gdzie robiliście badania w Szczecinie?? Gdzie się leczycie, bo my w Vitrolive??
Przy granicy z Niemcami . Mam 70 km do Szczecina i ok tyle samo do Gorzowa.
Jeśli chodzi o leczenie, to w Vitrolive byłam u dr Węgrzynowskiego na usg prenetalnym aby potwierdził chorobę moje córci. U niego robiłam też biopsję kosmówki. U nas mówią, że jest on najlepszy w tych sprwach. Jeśli chodzi o leczenie, to my się póki co wogóle nie leczymi. Ja nie miłam nigdy problemu z zajściem w ciążę. Syna urodziłam w wieku 17 lat. Potem (po ślubie) zaczęliśmy się starać o dziecko. Zaszłam bez problemu. Ale że 10 lat brałam tabletki anty to z hormonami nie wszystko grało i w 10 tygodniu poroniłam bez poznania przyczyny. W drugą ciążę tez zaszłam bez problemu. I ona była bezproblemowa. Wszystko książkowo. I poszłam na prenetalne. I tam okazało się że wada genetyczna- Zespół Turnera. To był dla nas i cios i ogromne zaskoczenie bo nic na to nie wskazywało. Robiłam biopsje kosmówki która ten zespół potwierdziła w najgorszej jego formie. Miałam poddać się terminacji ciąży, ale lekarz powiedział że nie ma sensu bo i tak poronię - takie płody z kariotypem 45X (najgorsza forma) nie dożywają do porodu. I tak się stało. W 16 tygodniu urodziłam. Także ja nie robiłam żadnych badań, ani mąż, tylko te nieszczęsne kariotypy. Bo u nas to to było przyczyną. I tylko to musimy zbadać. Nie leczę się- póki co- bo lekarz mówi że jeśli kariotypy będą ok to żeby próbowac jeszcze raz. Nie jestem na żadnych lekach. Chcę spróbowac naturalnie. No chyba że będą jakieś problemy teraz z zajściem to zobaczymy co dalej.
Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
:

bardzo mi przykro zarówno z powodu przetargu jak i braku wyników badań
A na dziecko nigdy nie ma dobrego momentu... My myśleliśmy, że u nas stabilna sytuacja i z dnia na dzień się zmieniło.
Wiem. Ale póki co załamka totalna. Wiem że nawet gdyby teraz praca była to pół roku może jej nie być. Wiem.
Ale to jest chyba taka trochę panika i strach przed ciążą. Pragnę drugiego dziecka, ale strasznie sie boje- po dwóch poronieniach, po chorobie genetycznej. I jak teraz postanowiłam odstawić tabletki to mam różne myśli. A może dać sobie spokój, nie zachodzić w ciążę, nie mieć dzieci. Bo pewnie i tak coś pójdzie nie tak, pewnie znów poronię, albo dziecko będzie chore. A najbardziej boję się że moje dziecko będzie chore a lekarze tego nie zauważą. jeju mam już coś z głową. Czekałam na moment odstawienia tabletek jak na zbawienie, teraz odstawiam i panika się włącza. Sama nie wiem co mam robić....
A pewnie znając moje szczęście to kariotypy wyjdą źle i d..pa....
__________________
03.09.2003 r.- Kubuś
19.05.2016 r.- panna z odzysku

17.02.2013 r. [*]- 10 tc
15.11.2013 r.[*]- Ania 16tc

dwakolory1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 09:46   #4328
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Witam

Cytat:
Napisane przez meire Pokaż wiadomość

Dziewczyny, ja dzis troche zbilam po monicie, bo okazalo sie, ze drugi pecherzyk mi nie pekl i zrobila sie torbiel.. dostslsm dzis Duphaston i czekamy na efekty, czy cos sie wykluje z tego pierwszego pecherzyka, co pekl wczesniej.. dostalam Duphaston i za 10 dni testuje..
Przepraszam, ze nie cytuje, ale troche mi smutno dzis przez to..
Ale scikam kazda z Was bardzo mocno..

Powiedzcie, czy jest sens pic dalej Inofolic??.. To w ogole mozna w ciazy, w razie co?.. Bo zapomnialam o cokolwiek gina dzis zapytac..

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
oby ten jeden pecherzyk był owocny
Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość

Dziś obchodzimy z Maluszkiem studniówkę Kiedy to zleciało


u nas brzydko wiec cały dzien w domu.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 09:52   #4329
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
gdzie w sklepie stacjonarnym można kupić siatkę do prania bielizny czy też samych biustonoszy? (drogeria?)
zeberko ty rozpusto, bierzesz starą firankę, kawałek sznurka igłę i nitkę i masz woreczek na bieliznę

co do porównywania sn i cc to powiem wam, że z każdym upływającym dniem mam coraz więcej obaw. wszystko mi jedno jakim sposobem Krzyś znajdzie sie na świecie, najważniejsze, żeby odbyło się to w sposób najbezpieczniejszy dla niego. ja boję się i tego i tego. od wielu koleżanek po cc słyszałam że czują się przez to winne, niespełnione, część po sn ma traumę. nie wiem co mnie czeka i wszystko mi jedno, aby na końcu drogi był zdrowy Krzyś w moich ramionach.
tż ma
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 10:22   #4330
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

hello
miłego dnia wszystkim
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 10:30   #4331
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Wiem. Ale póki co załamka totalna. Wiem że nawet gdyby teraz praca była to pół roku może jej nie być. Wiem.
Ale to jest chyba taka trochę panika i strach przed ciążą. Pragnę drugiego dziecka, ale strasznie sie boje- po dwóch poronieniach, po chorobie genetycznej. I jak teraz postanowiłam odstawić tabletki to mam różne myśli. A może dać sobie spokój, nie zachodzić w ciążę, nie mieć dzieci. Bo pewnie i tak coś pójdzie nie tak, pewnie znów poronię, albo dziecko będzie chore. A najbardziej boję się że moje dziecko będzie chore a lekarze tego nie zauważą. jeju mam już coś z głową. Czekałam na moment odstawienia tabletek jak na zbawienie, teraz odstawiam i panika się włącza. Sama nie wiem co mam robić....
A pewnie znając moje szczęście to kariotypy wyjdą źle i d..pa....

Niestety ale mając taki bagaż doświadczeń będziesz całą ciążę drżała o maleństwo. Ja mam jedno poronienie za sobą, a psychicznie wysiadam. Ale warto walczyć o szczęście..




Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
co do porównywania sn i cc to powiem wam, że z każdym upływającym dniem mam coraz więcej obaw. wszystko mi jedno jakim sposobem Krzyś znajdzie sie na świecie, najważniejsze, żeby odbyło się to w sposób najbezpieczniejszy dla niego. ja boję się i tego i tego. od wielu koleżanek po cc słyszałam że czują się przez to winne, niespełnione, część po sn ma traumę. nie wiem co mnie czeka i wszystko mi jedno, aby na końcu drogi był zdrowy Krzyś w moich ramionach.
tż ma
Dokładnie... Boje się i sn i cc. Bo żadna z nich nie daje gwarancji że z małym będzie ok. Boje się tych spadków tętna,owiniecia pępowiną, tego że ma dużą głowę.. Ból to ostatnia rzecz o jakiej myślę. Codziennie wyje i układam czarne scenariusze



Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 10:36   #4332
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Codziennie wyje i układam czarne scenariusze



Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Kucyku nie obraź się ale ty chyba lubisz zatruwać sobie życie...Nie martw się na zapas jak nie masz do tego podstaw
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 10:58   #4333
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość
Teraz naturalne to takie jakby szatynka
też myślałam, żeś blondynka



Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość

Zjadłam dziś 4 talerze botwinki - jeeej jak mi się czegoś takiego chciało
boshhheeee... dobrze, że przed spacerem tego nie przeczytałam, bo bym dzieciaka w tą pogodę na Ibrama zabrała... aaa. a tak to mi tylko język ucieka

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
my do chwili obecnej nie dostaliśmy ani grosza od nikogo...
przed urodzeniem też żadenj $ nie dostaliśmy. potem też nie bardzo chcieliśmy, ale to ponoć T. dostał
przed porodem tylko moje przyjaciółki czuły misję ratowania T. wszak nic nie miałam i nie widziałam potzreby mieć

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
każda matka jest prawdziwa i każda daje radę na tyle, na ile może


a w książce dużo o Tobie, i o mnie
np. o tym, że faceci czują się bezsilni wobec naszych "skomplikowanych zasad" ()

Cytat:
Napisane przez meire Pokaż wiadomość
Przepraszam, ze nie cytuje, ale troche mi smutno dzis przez to..
spokojnie...

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Ale dziś już nie było wymiotów i S. przyjmował jedzenie.
uf uf uf!!!

no i za 100dniówkęklas ki:

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
hehe- Wy rozpuszczone jesteście
(...) mamy za to od nich inną nieocenioną pomoc
dobrze, że dodałaś na końcu, bo bym wybuchła są kwestie ważniejsze i droższe niż $$$... i Ty je wszystkie masz/miałaś. także - z mojego punktu widzenia - jesteś permamentnie rozpuszczana

My płuczemy w dzieciowym Dzidziusiu a zwykle patrzę na cenę i promocję
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 11:08   #4334
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Kucyku nie obraź się ale ty chyba lubisz zatruwać sobie życie...Nie martw się na zapas jak nie masz do tego podstaw
Nienawidzę tego w sobie. Ale zawsze martwiłam się na zapas. W ciąży nabrało to na sile.


Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 11:15   #4335
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Nienawidzę tego w sobie. Ale zawsze martwiłam się na zapas. W ciąży nabrało to na sile.


Wysłane z mojego SGP321 przy użyciu Tapatalka
Wiem że ciąża i zbliżający się poród to nie najlepszy okres.Ale po porodzie może pomyśl jak możesz to zmienić?Wierze że to musi być dla ciebie męczące.

Sama jestem panikarą wiec wiem jak to jest.Ale staram się z tym walczyć i nie wybiegać z obawami w przyszłość.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 11:38   #4336
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Kucyk - ja caly czas nie moge sobie darowac ze mialam cc a nie sn - Tosi w czasie akcji porodowej zanikalo tetno, byla 2 razy obkrecona pepowina (o czym wiedzialam juz w 7 -8mcu ciazy) - ciesze sie najbardziej z tego ze sie urodzila zywa i zdrowa...choc w duszy caly czas mnie meczy porod, pamietam minuta po minucie - jak probowali mnie spionizowac po cc raz zemdlalam siedziac na lozko dobrze ze polozna byla na sali a drugi raz pod prysznicem - dobrze ze Tz byl przy mnie - pierwszy raz w zyciu zemdlalam...
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 11:39   #4337
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Wiem że ciąża i zbliżający się poród to nie najlepszy okres.Ale po porodzie może pomyśl jak możesz to zmienić?Wierze że to musi być dla ciebie męczące.

Sama jestem panikarą wiec wiem jak to jest.Ale staram się z tym walczyć i nie wybiegać z obawami w przyszłość.
Też codziennie z tym walcze.. W dzień jest ok,bo mogę zająć myśli czymś innym. najgorzej jak się w nocy obudze. Wyobraźnia moja nie zna granic. Musze to w sobie zmienić, bo nie jest to normalne ani zdrowe...

Wysłane z mojego LG-P880 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 11:46   #4338
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Dziewczyny, nie pocieszę Was, bo ja do ostatniej minuty przed cc się bałam o Małego, jak przykładali głowicę, by sprawdzić tętno (przed samą cc już leżałam) to myślałam, że narobię w gacie ze strachu, bo Mały się mało ruszał rano. No wcale się nie ruszał prawdę mówiąc i myślałam, że zniosę jajo, czekając na decyzję...


Pani nosz kurde przekonałaś mnie Podchodziłam sceptycznie do tej książki po recenzji jednej z dość infantylnych blogerek, ale skoro Ty tak mówisz, to musi być fajna, kupię przy okazji, albo zamówię ibuczka.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 11:58   #4339
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

QUOTE=Kucyk_Truskawkowy;4 6451541]
bebetto Flavio
Jak ja Ci zazdroszczę że masz maleńką przy sobie
[/QUOTE]
Kucyku bardzo ładny wózek
A ja sama sobie zazdroszczę, że mam Ją przy sobie Jest taka kochana. Potrafi już czuwać przez kilka godzin i bacznie obserwować wszystko i wszystkich, a od kilku dni podczas karmienia głaska mnie swoją rączką lub "zachłannie" próbuje sobie wepchać całą pierś do buzi gdy je


Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Jak to nacięte krocze też?
No niestety też Mój poród zaczął się ok. 5 rano sączeniem wód, w szpitalu gdy dojechaliśmy po 7 miałam już 3cm rozwarcia, potem chlusneły mi wody i skurcze się rozkręcały. Po 16 miałam już 10cm rozwarcia i zgładzoną szyjkę i zaczęły się bóle parte. Nie zapomnę jak położna powiedziała "jest już główka, jeszcze ze dwa skurcze i urodzisz", wtedy tez mnie nacięła a po chwili powiedziała "o nie.. schowała się".. Z jakichś przyczyn moje regularne wtedy skurcze osłabły i mała schowała się znów w kanale rodnym i nie umiała się już później prawidłowo wstawić główką by wyjść. Ja byłam bardzo zdeterminowana żeby urodzić sn, więc skoro z tętnem małej wszystko było dobrze (przez cały czas byłam podpięta pod ktg) to próbowaliśmy ją wypychać. Trwało to do 19-30 kiedy zapadła decyzja o cc, bo zarówno ja jak i lekarze i położne zrobili wszystko co mogliśmy, ale Emilka nie wstawiła się już prawidłowo, wody odeszły ponad 12 godzin wcześniej, a ja już dosłownie umierałam z bólu mając co minutę skurcze .. Pamiętam jak położna mówiła do mnie przygotowując mnie do cc: "spokojnie, wszystko jest dobrze" a ja krzyczałam nic nie jest dobrze, bo przecież nie umiem urodzić własnego dziecka..


Cytat:
Napisane przez inutil Pokaż wiadomość
U mnie minęło 2,5 roku a nadal mam to samo. Nie wiem skąd takie myślenie.
W sumie wiem, że to głupie myślenie, ale ja czuję się jakby "gorsza" bo musiałam mieć cc.. w pierwszej fazie mojego baby bluesa miałam ciagle takie myśli: jestem beznadziejna, bo nie umiałam urodzić własnego dziecka, jestem beznadziejna bo nie mam pokarmu i nie kp, a nawet dostając czopek płakałam i myślałam jestem już tak beznadziejna, ze nawet się załatwic sama nie potrafię



Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość

Anitko super ze mozesz czesciej bywac u nas.
i miło Cię zobaczyć





Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość

Dziś obchodzimy z Maluszkiem studniówkę Kiedy to zleciało
Fiolus teraz już z "górki"
No i zdrówka dla Stasia.


Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
anitka- do kiedy Twoja Mama zostaje?
super, że masz pomoc, ale pewnie obecność Teściowej też nie ułatwia Tz-etowi wykazać się w roli ojca i męża, życzę aby kryzys szybko minął
Zeberko jak dzisiaj Kasia?? lepiej już?
Mama zostaje do czerwca. Ja wiem, że jej obecność nie ułatwia tż "wejścia" w nową rolę, ale bez przesady

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Dokładnie... Boje się i sn i cc. Bo żadna z nich nie daje gwarancji że z małym będzie ok. Boje się tych spadków tętna,owiniecia pępowiną, tego że ma dużą głowę.. Ból to ostatnia rzecz o jakiej myślę. Codziennie wyje i układam czarne scenariusze
Kucyku wszytsko będzie dobrze i zobaczysz, że doskonale sobie poradzisz!!! Nie pisz tych czarnych scenariuszy!!
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 12:03   #4340
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość
A to moja chrzesniaczka przebila sobie uszka.
Teraz czeka na kolczyki ktore jej poslalam.
Z Hello Kitte.
śliczna blondyneczka
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Wika cieszę się, że macie prawdopodobną przyczynę z głowy - do dzieła zatem!! weekend jest Wasz który dziś dc??
dziś 9, wiec gdyby owulka była, to weekend byłby idealny Mój mąż niestety, już się martwi, ze jestem w pracy i że leżeć powinnam, więc będę się musiała nagimnastykować, by go do przytulanek przekonać

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
ja mysle ze mozecie sie starać spokojnie, ja tez mialam wycink i to akurat nie przeszkadza. dobrze ze o nim powiedzialas bo ja o swoim zapomnialam na smierc i nawet nie wiem co z wynikiem.
pewnie jest dobry, bo inaczej chyba by dzwonili do Ciebie

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
U mnie dziś straszna lipa. Mój mąż przegrał przetarg i póki co nie ma pracy. Dzwoniła do poradni genetycznej. Wyniki na koniec mają może będą bo profesor wyjechal. Porażka. Tabletki anrty kończą mi się w niedzielę i taki miałam plan że jeż je odstawię. Nie mam jeszcze wyników więc boję się tak wogóle, więc pomyślałam że do czasu otrzymania wyników będziemy używać prezerwatyw. Mąż się zgodził. Chciałm już dochodzic powoli do normy i zaczynać starania. Ale teraz kiedy z pracą jest lipa to już sama nie wiem. Z jednej strony wiem że pewnie nigdy nie będzie do końca dobry moment i nie ma na co czekać, ale z drugiej strony... Załamka. Nie wiem co robić!
nie poddawać się u mnie wszystko zaczęło się walić od 2012 r. - najpierw straciliśmy część oszczędności, później resztę dorobku zycia swojego i rodziców. Później strata dziecka, później przyczepiła się skarbówka z fakturami, których - jak się ostatecznie pokazało - nie ma, później niemożność zajścia w ciążę a gdy myślałam, ze limit nieszczęść wyczerpany, zaczęły się też kłopoty w pracy. Od 2 tygodni jest przełom - zmiany w pracy jak najbardziej po mojej myśli, szansa na dziecko, szansa na wspólne zamieszkanie i ufam, że będzie już tylko lepiej czasem trzeba wszystko przeczekać i robić swoje

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
KIedy to słońce? Juz mi się wali wszystko od początku 2013 roku odkąd pierwszy raz poroniłam. Myślałam że ten rok będzie lepszy. UI czekam z utęsknieniem na te lepsze czasy
przyjdzie, przyjdzie

Cytat:
Napisane przez ciociami Pokaż wiadomość
No pewnie ze sliczna podobna do mnie jak bylam w jej wieku

No to teraz JA
tak sobie Ciebie mniej więcej wyobrażałam, tylko jak większość tutaj - w blond włoskach śliczny uśmiech

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
yyyy ja to w piątek albo w sobote albo w poniedziałek
ale spodziewana małpa jest co najmniej na 20 maja więc jeszcze trochę wody upłynie...
dziękuję za pamięć reniu i martusiu
no to trzymam
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 12:07   #4341
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Boże, ja to mam totalnie odmienne podejście od Was...
Pewnie dlatego, że nie dano mi szansy na poród sn, a ja też bym nie chciała nawet, tzn. jakby wszystko było OK to tak, ale przy takich komplikacjach ciąży nie walczyłabym o to. W każdym razie dla mnie cc to było wybawienie, pół godzinki i dziecko na świecie. W ogóle nie podchodzę do tego w taki sposób, że urodziłam tak, a nie inaczej. Stykło mi 8 miesięcy i 1 dzień permanetnego stresu
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 12:11   #4342
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Witam...

Kundzia Tosia pannica Kochana!

Ciociami piekne jesteście obie!!

Dwakolory dokładnie jest i będzie tak jak mówisz, nigdy dobrego momentu na dziecko nie będzie niestety, nie w dzisiejszych czasach bo są jakie są....ale tutaj wiadomo kasa ważna ale najważniejsza miłość do dziecka
A tymi kariotypami sie nie przejmuj! Niestety tak jest że jak dziecko umiera i ma wady to niezależne tak naprawdę od Nas....nawet jeśli wyszłoby coś źle to i tak nic nie poradzisz jesli chcesz mieć dziecko a moim zdaniem to jest i tak 50% szans na dziecko zdrowe/chore i nic na to nie poradzisz....ale i tak wyniki będą dobre ZOBACZYSZ!!


Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
każda matka jest prawdziwa i każda daje radę na tyle, na ile może


swoją drogą na prawdę nie rozumiem wywyższania się bo sn, a nie cc, tak jakbym ja sobie zażyczyła cc, albo licytowania się kto miał gorzej, potem licytacje bo ja kp a ty nie, itp itd jakby większych problemów nie było...
Pięknie to napisałaś!

No i tutaj też się z Tobą zgadzam!!


Cytat:
Napisane przez meire Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ja dzis troche zbilam po monicie, bo okazalo sie, ze drugi pecherzyk mi nie pekl i zrobila sie torbiel.. dostslsm dzis Duphaston i czekamy na efekty, czy cos sie wykluje z tego pierwszego pecherzyka, co pekl wczesniej.. dostalam Duphaston i za 10 dni testuje..
Przepraszam, ze nie cytuje, ale troche mi smutno dzis przez to..
Ale scikam kazda z Was bardzo mocno..

Powiedzcie, czy jest sens pic dalej Inofolic??.. To w ogole mozna w ciazy, w razie co?.. Bo zapomnialam o cokolwiek gina dzis zapytac..

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
szkoda że nie pękło ale mimo wszystko nadzieja jest Kochana !! i za tą nadzieję trzymam mocno

A INOFOLIC trzeba pić dalej bo to jest kwas foliowy tyle że do picia! ja dopiero teraz odstawiłam....


Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Witajcie Ja tylko na sekunde, póki mam siły pisać.
W niedziele S. złapał jakiegoś paskudnego wirusa i wymiotował prawie 3 dni, dopiero wczoraj zaczął ''jeść'' i pić, pediatra straszył nas odwodnieniem i szpitalem. Ale dziś już nie było wymiotów i S. przyjmował jedzenie.

Dziś obchodzimy z Maluszkiem studniówkę Kiedy to zleciało
Zdrówka dla Was!

I za 100dniówkę! Ale Ci zazdroszczę....


Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
używacie płynów do płukania? jakich?
pralka mi chyba tak dokładnie płucze pranie, że w ogóle nie pachnie detergentem więc chyba spróbuję dolewać płynu do płukania, jaki polecacie?
ja używałam SILANA ale teraz przerzuciłam się na LENOR (ostatnio był w promocji w kauflandzie po 10zł/2l) i lenor mocniej i intensywniej pachnie...
a CZARNY jest piękny i NIEBIESKI tylko czarny w mniejszych butelkach i rzadko na promocji i drogiiii!!!


Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Niestety ale mając taki bagaż doświadczeń będziesz całą ciążę drżała o maleństwo. Ja mam jedno poronienie za sobą, a psychicznie wysiadam. Ale warto walczyć o szczęście..



Dokładnie... Boje się i sn i cc. Bo żadna z nich nie daje gwarancji że z małym będzie ok. Boje się tych spadków tętna,owiniecia pępowiną, tego że ma dużą głowę.. Ból to ostatnia rzecz o jakiej myślę. Codziennie wyje i układam czarne scenariusze
ja powoli też wysiadam a gdzie tam u mnie do końca ale czasem nie daję rady już...

Ja też się boję i tego i tego ale jeśli mogę wybrać to chyba wolę CC ... chociaż nadal się waham i mam jeszcze czas na zastanowienie....
a ja codziennie zastanawiam się kiedy ten SEN się skończy


Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Nienawidzę tego w sobie. Ale zawsze martwiłam się na zapas. W ciąży nabrało to na sile.
dokładnie nabrało na sile...

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46464698]Dziewczyny, nie pocieszę Was, bo ja do ostatniej minuty przed cc się bałam o Małego, jak przykładali głowicę, by sprawdzić tętno (przed samą cc już leżałam) to myślałam, że narobię w gacie ze strachu, bo Mały się mało ruszał rano. No wcale się nie ruszał prawdę mówiąc i myślałam, że zniosę jajo, czekając na decyzję...
[/QUOTE]

ja mam tak przed każdym USG że wstrzymuję oddech a jak już widze uśmiech ginki to spuszczam powietrze ....a i tak spokojna jestem przez tydzień po wizycie....



Ja nie wiem co się dzieje ale dziś ze mną jest kiepsko od rana boli mnie brzuch, rano było rzyganko (niczym) teraz mnie przesrało.... i generalnie jest mi źle i czuję się do bani dziś...nie mam na nic siły odchodzę od zmysłów już
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 12:14   #4343
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Ale zawsze martwiłam się na zapas. W ciąży nabrało to na sile.
wykańczasz się

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46464698]
Pani nosz kurde przekonałaś mnie [/QUOTE]hehe. pierwsza "pradnikowa" pozycja, która mnie nie śmieszy. wg mnie warto. nawet tak antropologicznie czy socjologicznie
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 12:32   #4344
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Meire - wystarczy jeden pęcherzyk trzymam kciuki

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Dziś obchodzimy z Maluszkiem studniówkę Kiedy to zleciało


Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
używacie płynów do płukania? jakich?
pralka mi chyba tak dokładnie płucze pranie, że w ogóle nie pachnie detergentem więc chyba spróbuję dolewać płynu do płukania, jaki polecacie?
ja uwielbiam jak pranie mocno pachnie czasem dolewam nawet 2-3 nakrętki płynu (wiem walnięta jestem ) ale uwielbiam jak wszystko pachnie używam ostatnio 'E' niebieskiego (tylko, że są dwa rodzaje niebieskiego, ale zapach to rzecz gustu) albo niebieski tescowy - jest dość intensywny, przepięknie pachnie i jest tani (2l koncentratu - ok. 8zł) jeśli lenor to tylko niemiecki - po polskim mi się wszystko elektryzowało, pewnie trafiłam na taką serię

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Przy granicy z Niemcami . Mam 70 km do Szczecina i ok tyle samo do Gorzowa.
Jeśli chodzi o leczenie, to w Vitrolive byłam u dr Węgrzynowskiego na usg prenetalnym aby potwierdził chorobę moje córci.
ja leczę się u dr Ciepieli...

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
dziś 9, wiec gdyby owulka była, to weekend byłby idealny Mój mąż niestety, już się martwi, ze jestem w pracy i że leżeć powinnam, więc będę się musiała nagimnastykować, by go do przytulanek przekonać
kochana to idziemy 'łeb w łeb' ja dziś 8dc działajcie a męża zbałamuć tak żeby się nie zorientował
========================= ===========
dziś mam wolne i stertę sprawdzianów do sprawdzenia (około 100szt. każdy na min. 2 strony A4) oczywiście jeszcze nie zaczęłam nawet ale mam plan: pranie, zupa gulaszowa no i te nieszczęsne sprawdziany - może uda się chociaż połowę sprawdzić
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2014-05-15 o 12:37
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 14:02   #4345
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Zeberko jak Kasia się czuje? ma apetyt?

---------- Dopisano o 14:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:18 ----------

Agatko przy obciążonym wywiadzie lepsze cc. Teraz się cieszę, że będe miała. Choć tyle drogi jeszcze przedemną. Chciałabym, żeby wszystko było ok
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 14:07   #4346
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Agatko przy obciążonym wywiadzie lepsze cc. Teraz się cieszę, że będe miała. Choć tyle drogi jeszcze przedemną. Chciałabym, żeby wszystko było ok
ja się waham bo chciałabym SN też ale chyba mój strach jest silniejszy ode mnie i zdecyduje się na CC poza tym mpja gin ma dyżur raz w tygodniu więc przy SN na bank na nią nie trafię a będę czuła się bezpieczniej jak ona przy mnie będzie.... ja się boję że przy SN pójdzie coś nie tak i tak czy siak zrobią CC a ten stres i strach o dzieciątko....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 14:21   #4347
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość

Ja nie wiem co się dzieje ale dziś ze mną jest kiepsko od rana boli mnie brzuch, rano było rzyganko (niczym) teraz mnie przesrało.... i generalnie jest mi źle i czuję się do bani dziś...nie mam na nic siły odchodzę od zmysłów już
agatko, spokojnie, nie schizuj przecież już tak daleko doszłaś, że musi być dobrze

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
kochana to idziemy 'łeb w łeb' ja dziś 8dc działajcie a męża zbałamuć tak żeby się nie zorientował
heh, może zostaniemy wątkową parą a co do małżonka, to tak właśnie zamierzam
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 14:59   #4348
dwakolory1
Wtajemniczenie
 
Avatar dwakolory1
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: zachodnioporskie
Wiadomości: 2 573
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Niestety ale mając taki bagaż doświadczeń będziesz całą ciążę drżała o maleństwo. Ja mam jedno poronienie za sobą, a psychicznie wysiadam. Ale warto walczyć o szczęście..
Wiem... Schiza będzie na maxa
Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość

nie poddawać się u mnie wszystko zaczęło się walić od 2012 r. - najpierw straciliśmy część oszczędności, później resztę dorobku zycia swojego i rodziców. Później strata dziecka, później przyczepiła się skarbówka z fakturami, których - jak się ostatecznie pokazało - nie ma, później niemożność zajścia w ciążę a gdy myślałam, ze limit nieszczęść wyczerpany, zaczęły się też kłopoty w pracy. Od 2 tygodni jest przełom - zmiany w pracy jak najbardziej po mojej myśli, szansa na dziecko, szansa na wspólne zamieszkanie i ufam, że będzie już tylko lepiej czasem trzeba wszystko przeczekać i robić swoje
Oj kochana współczuję. To też mieliście ciężki okres w życiu. Oby dla nas i dla was wyszło w końcu słońce!

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Dwakolory dokładnie jest i będzie tak jak mówisz, nigdy dobrego momentu na dziecko nie będzie niestety, nie w dzisiejszych czasach bo są jakie są....ale tutaj wiadomo kasa ważna ale najważniejsza miłość do dziecka
A tymi kariotypami sie nie przejmuj! Niestety tak jest że jak dziecko umiera i ma wady to niezależne tak naprawdę od Nas....nawet jeśli wyszłoby coś źle to i tak nic nie poradzisz jesli chcesz mieć dziecko a moim zdaniem to jest i tak 50% szans na dziecko zdrowe/chore i nic na to nie poradzisz....ale i tak wyniki będą dobre ZOBACZYSZ!!
Masz 100 % rację. Zespól Turnera który nas dotknął dotyczy tylko dziewczynek. Mamy szansę na zdrowego chłopca. Czy na dziewczynke też to wyjdzie w wynikach.
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość

ja leczę się u dr Ciepieli...
Bo ten dr Węgrzynowski to jest chyba specjalistą od usg.
__________________
03.09.2003 r.- Kubuś
19.05.2016 r.- panna z odzysku

17.02.2013 r. [*]- 10 tc
15.11.2013 r.[*]- Ania 16tc

dwakolory1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 15:01   #4349
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Jestem po wizycie. Mały 2500gram Ciesze się bo główka spadła z centyli a brzusio nadgonił. Szyjka z 19mm na 10-11mm....Afi 12, przepływy ok. Ktg ok. Nic tylko się cieszyć Za dwa tygodnie ściągamy krążek.

Wysłane z mojego LG-P880 przy użyciu Tapatalka
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-15, 15:05   #4350
dwakolory1
Wtajemniczenie
 
Avatar dwakolory1
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: zachodnioporskie
Wiadomości: 2 573
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Jestem po wizycie. Mały 2500gram Ciesze się bo główka spadła z centyli a brzusio nadgonił. Szyjka z 19mm na 10-11mm....Afi 12, przepływy ok. Ktg ok. Nic tylko się cieszyć Za dwa tygodnie ściągamy krążek.

Wysłane z mojego LG-P880 przy użyciu Tapatalka
Gratki klask i:
__________________
03.09.2003 r.- Kubuś
19.05.2016 r.- panna z odzysku

17.02.2013 r. [*]- 10 tc
15.11.2013 r.[*]- Ania 16tc

dwakolory1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-05-26 22:29:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.