Jesienne Mamy 2007 cz. II - Strona 34 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-03-11, 18:19   #991
dorka19801
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: łódź
Wiadomości: 2 894
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

witam

dzieciaczki urocze i wszedzie juz widac wiosne.

katarzynko-ja tez cały etat.

dzisiaj juz bylo lepiej iu mnie i u malej.

a na szczepieniu byl tatus bo szybciej byl ode mnie i zabral klaudunie od siostry.

w poradni juz ja zanja i nie kazali tz jej rozbierac tylko lekko odslonic nozke i mocno przytulic i obylo sie bez zbędnego placzu.

ja niestety na spotkaniu tez sie nie zjawie i troszke mi szkoda

pozdrowionka i wielkie dzieki za mile slowa i wsparcie.
dorka19801 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 19:14   #992
joli31
Rozeznanie
 
Avatar joli31
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: śląskie TG
Wiadomości: 765
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Fajnie Dorko, że dziś lepiej Ci było w pracy.
Wiecie ja jestem stara, ale dalej durna, siedzę i ryczę.
Zadzwonił dzwonek do drzwi, Kora zaczęła szczekać i obudziła Agatkę. Bardzo sie zdenerwoawałam i wstyd się przyznać kopnęlam Korę, aż zapiszczała. Zrobiłam to bezmyślnie, mam nadzieję, że nie zrobiłam jej krzywdy. Teraz jest mi bardzo przykro, postanowiłam sobie, że to był pierwszy i ostatni raz..W ogóle jestem jakas taka przybita.
Agatka bardzo się ślini i pokasłuje. Mam pytanie do mamuś zębaczy. Wasze dzieciaczki tak miały? Chodzi o kaszelek.
joli31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 19:26   #993
poissonivy
Zakorzenienie
 
Avatar poissonivy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 658
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
Wiecie ja jestem stara, ale dalej durna, siedzę i ryczę.
Zadzwonił dzwonek do drzwi, Kora zaczęła szczekać i obudziła Agatkę. Bardzo sie zdenerwoawałam i wstyd się przyznać kopnęlam Korę, aż zapiszczała.
Biednej psince się dostało...
Cytat:
Napisane przez dorka19801 Pokaż wiadomość
dzisiaj juz bylo lepiej iu mnie i u malej.
a na szczepieniu byl tatus bo szybciej byl ode mnie i zabral klaudunie od siostry.
w poradni juz ja zanja i nie kazali tz jej rozbierac tylko lekko odslonic nozke i mocno przytulic i obylo sie bez zbędnego placzu.
Ale masz fajnie, mój sam to za żadne skarby świata nie poszedłby na szczepienie z Olą.

Dorka dobrze, że już lepiej w pracy, początki zawsze trudne, nowa sytuacja dla Was obu, ale na pewno z dnia na dzień będzie coraz lepiej, czego Wam obu życzę
Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
Mój maż to gapa, gamoń itp. Dziś dzwoni z pracy i tak od niechcenia rzuca, że mieli małą kolizję z przystankiem. Postanowił zawrócić w zatoczce autobusowej i się nie zmieścił . Fiat Ducato jest trochę duzy, ale bez przesady. Ponoć drzwi są lekko wgniecione i bok. Zobaczę wieczorem gdy wróci...
To co ja mam powiedzieć, jak mój ukochany na parkingu uderzył w słupek??? Jak to się stało, ani on ani ja nie wiemy, bo jest dobrym kierowcą (dla mnie wyznacznikiem jest to czy nie boję się z daną osobą jeździć, do tej pory są tylko 2 takie osoby, mój mąż i mój tato).
Cytat:
Napisane przez demonik Pokaż wiadomość
Sobotni debiut spacerówkowy miał miejsce w W-wie, ale nie wzięliśmy aparatu. Wklejam fotki z niedzielnego spaceru po naszej wsi. Pisałam, że mam fatalne drogi - ta, po której idę jest "reprezentacyjna" i wyłożona kostką. Reszta to błocko.
Demoniku i Ty i Jasio ślicznie wyszliście na zdjęciach .
poissonivy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 19:29   #994
aneta80s
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Hajnowka/Warszawa
Wiadomości: 779
GG do aneta80s
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Joli moj nie zabkuje ale tez slini sie i pokasluje. Pediatra mowila ze to krztusi sie slina i nic mu nie jest. moze to i prawda
aneta80s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 19:38   #995
maatra
Wtajemniczenie
 
Avatar maatra
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 444
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez Katarzynka77 Pokaż wiadomość
A tak poza tematem mam do Was pytanie? Ile Waszym zdaniem powinno się dać na ślub dla osoby z rodziny? Jest to ślub dość bliskiej kuzynki...
podobno od 200 do 500 zl(tak wyczytalam na innym forum)oczywiscie jak kogos stac i ma ochote to i 1000 zl da.
Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
wrzucę fotki ze spaceru w spacerówce. Ogromny jest ten wózek, wydaje mi sie większy od gondoli, ale narazie nie stać nas na nowy wózek. Dla drugiego dziecka będę wiedziała na co zwracać uwagę przy zakupie. Gdy już mała usiądzie, to może złożony lepiej sie będzie prezentował.
1. Tż i nasza bestia( pies obronny)
2. ja
3. 4. moja pomyłka, oczywiście bez zawartości.
mlodziutko wygladasz,moge zapytac ile masz latek ?
Joli ja na nastepny raz tez lepiej sie zastanowie nad wyborem wozka...nie wyglada wcale na taki wielki,widzialam wieksze
Cytat:
Napisane przez berbeaa Pokaż wiadomość
Maatra jak super że coś takiego zaproponowałaś!zgadzam się oczywiście jak tylko będziesz przejeżdzać przez P to czy po mnie czy do mnie na kawkę zapraszam serdecznie.
zgarnac po drodze do W-wy to raczej odpada,bo mam do Ciebie ponad 100km,ale obiecuje ze jesli tylko mama da mi samochod to z samego rana zjawie sie na kawke w miejscowosci moich rodzicow nie mam zadnych znajomych,wiec bardzo chetnie sie z niej urwe
Cytat:
Napisane przez demonik Pokaż wiadomość
A my wciąż gdybamy i terminu nie mamy. Tzn. nastawiliśmy się na 13 kwietnia, bo w naszym kościele chrzty odbywają się w drugą niedzielę miesiąca, ale ani nie byliśmy u księdza, ani w restauracji, w której planowaliśmy obiad. Wcześniej chciałam zrobic obiad w domu, ale pomyśleliśmy, że zaprosimy jeszcze dziadków (4 osoby) i wujostwo, z którym utrzymujemy bliski kontakt (kolejne 4 osoby).
Z Twoimi zdolnosciami kulinarnym nie myslalabym ani przez chwile o restauracji.tylko pewnie juz wszyscy znaja Twoje specjaly,a Ty bedziesz zbyt zaabsorbowana Jasiem,zeby jeszcze do kuchni biegac.

Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
troszkę pokręciłam z cytowaniem. Przepraszam.
Sylwia, jezeli Ci pasuje ten termin, to dobrze, przynajmniej się rodzina dogadała, to nie będą mieli pretensji do Ciebie.
Slicznie wygladasz,promieniejesz Jas chyba zadowolony ze spaceru w nowym pojezdzie.
Dziś dziwna rzecz się stała. Przypaliła mi się zupa. Znaczy się ziemniaki, marchewka i trochę szpinaku. Po prostu przywarło do dna. Niby dobre gary (dostalismy w prezencie ślubnym),a tu niespodzianka. Pierwszy raz przypaliłam zupę. Woda była, to nie, że woda sie wygotowała .
Mój maż to gapa, gamoń itp. Dziś dzwoni z pracy i tak od niechcenia rzuca, że mieli małą kolizję z przystankiem. Postanowił zawrócić w zatoczce autobusowej i się nie zmieścił . Fiat Ducato jest trochę duzy, ale bez przesady. Ponoć drzwi są lekko wgniecione i bok. Zobaczę wieczorem gdy wróci...
Faktycznie dziwne...ja ostatnio wszystko pale,bo zapominam ze cos gotuje,ale zupy jeszcze mi sie nie udalo przypalic

Ojej...fatycznie gapa z twojego meza(napisala ta co pod supermarketem w wozki wjechala juz kilka razy)
__________________
-7kg
maatra jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 19:42   #996
myshia
Rozeznanie
 
Avatar myshia
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 707
GG do myshia
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
Fajnie Dorko, że dziś lepiej Ci było w pracy.
Wiecie ja jestem stara, ale dalej durna, siedzę i ryczę.
Zadzwonił dzwonek do drzwi, Kora zaczęła szczekać i obudziła Agatkę. Bardzo sie zdenerwoawałam i wstyd się przyznać kopnęlam Korę, aż zapiszczała. Zrobiłam to bezmyślnie, mam nadzieję, że nie zrobiłam jej krzywdy. Teraz jest mi bardzo przykro, postanowiłam sobie, że to był pierwszy i ostatni raz..W ogóle jestem jakas taka przybita.
Agatka bardzo się ślini i pokasłuje. Mam pytanie do mamuś zębaczy. Wasze dzieciaczki tak miały? Chodzi o kaszelek.
Moje durne koty obudziły dziś Michała po 15 minutach snu. Był tak przerażony że nie mógł przez chwikę złapać tchu. Oczywiście o dalszym śnie nie było mowy. Gdybym mogła to bym stłukła te koty, ale niestety koty to nie pies i z taką zwinnością zwiewają że nie ma opcji nawet lekkiego klapa dać czasem tylko kapciem dostaną jak trafię nie smuć się Joli żeby nie wiem jak kochany był zwierzak to dziecko jest najważniejsze i wcale nie dziwota że czasem nas ponosi.
myshia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 19:49   #997
poissonivy
Zakorzenienie
 
Avatar poissonivy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 658
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez maatra Pokaż wiadomość
Ojej...fatycznie gapa z twojego meza(napisala ta co pod supermarketem w wozki wjechala juz kilka razy)
Naprawdę???
No nie mów, maatra naprawdę w wózki wjechałaś?



poissonivy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 20:26   #998
joli31
Rozeznanie
 
Avatar joli31
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: śląskie TG
Wiadomości: 765
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Rany, teraz siedzę i ryczę ale ze śmiechu. Kochane jesteście, umiecie pocieszyć i rozbawić.
Z tego wszystkiego zapomniałam się pochwalić, Agatce apetyt się załączył. Zjadła cały słoiczek 125 g warzywek z indykiem i jeszcze cycem doprawiła. To jakis żarłok mi rośnie. Ale jak jej zeby wyjdą to chyba odstawie od cyca. Teraz czasem sie złości i małpica "gryzie" mnie tymi dziąsełkami. Co będzie jak wyjdą zęby.... ała.
Wczoraj odebrałam z Rossmanna paczkę z Hippa. Fajny śliniaczek, wielka łycha, soczek i obiadek. Miło tak dostawac takie paczki. Mogliby co miesiąc tak przysyłać.
Maatra jestem niska i przez to wyglądam "niedorosło" mam 32 lata. Ja raz przy cofaniu otarłam się gościowi o zderzak, ale miał czarny malowany to nawet nie było tego widać. Drugi raz pod koniec ciaży do tej pory nie wiem jak to zrobiłam. Tak jakby na sekundę film mi sie urwał. Zbyt płytko zebrałam zakręt, ściągło mnie na krawężnik i urwałam lusteko, bo uderzyłam w słupki. bardzo się wystraszyłam. Idę do dziecka bo znowu mnie woła.
Dobranoc.
joli31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 20:37   #999
motylek78
Rozeznanie
 
Avatar motylek78
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z domku:)
Wiadomości: 720
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

I znow tesciowa humor mi zepsula...pomecze was troche moimi opowiesciami bo mozna by ksiazke o tym pisac. Na poczatku wszytko bylo OK jak przyszla o 11 ja szybko sie zmylam i poszlam na zakupy zostawiajac jej ledwo co uspanego Maxa. I mowie zeby biedulek pospal do 12 to potem pojda na spacer. Przychodze o 12.30 i ona mi mowi ze jej sie wydawalo ze maly cos gada w lozeczku i weszla do pokoju i go nie chcacy obudzila i spal tylko 15 min...juz sie wnerwilam ale to nie koniec. Zrobilam obiad . Mialam kopytka z sosem pomidorowym , zapiekane z serem zoltym. Mowie ze zjemy szybko obiad i ja ubiore Maxa i ona sobie z nim wyjdzie. Zostawilam jej talerz na stole i sama poszlam szykowac Maxa. Po sekundzie slysze jak cos szura po talerzu...wpadam a ona wywalila moje kopytka do kubla na smieci. Wnerwilam sie ostro bo jak jej nie smakowaly lub nie chciala to mogla wprost powiedziec a nie pokryjomu wywalac. Dalabym psu on by chetnie zadlJak juz jej to powiedzilam to strzelila focha i juz sie przestala odzywac. Poszla na spacer byla 40 min i zaraz jak podjechala wozkiem po spacerze to sie pozegnala i pojechala do siebie. Jej wizyty wypalaja mnie i potem chodze podminowana caly dzien . Dobrze ze meza nie ma bo jeszce jemu by sie dostalo przez jego mamuske.
Max jest juz 2 dzien wyjatkowo grzeczny. Ale to pewnie przejsciowe , znajac mojego synka
Kupilam sobie nowy tusz Lancome i roz Clinique, chialam sobie poprawic samopoczucie ale wszystko diabli wzieli po powrocie do domu. Psu kupilam nowe poslanie i tez cholernik jeden nie chce tam isc spac....stare ze zlosliwosci pogryzl wczoraj i je wywalilam.Tez mam z nim przeboje a najgorsze to tak jak pisze Joli jest on czesta przyczyna wybudzen Maxa.
Joli nie smutaj sie. Rozumien twoje zdenerwowanie. Mam nadzieje ze suni nic sie nie stalo ale moze nastepnym razem potraktuj ja scierka. Ja wystarczy ze tylko reke do gory podniose ze scierka a Edek juz wie o co chodzi.Nie zdarzylo mi sie zbic psa ale sa momenty ze bym go udusilastraszny uparciuch z niego. W koncu jest cockerem a ta rasa tak ma.

Demoniku slicznie razem wygladacie. I podoba mi sie wozek . Uwielbiam kolor zielony i dlatego Max tez ma spacerowke zielona

Myhsia tez masz przeboje z kotami. Potem sama zobaczysz ze Misiek bedzie je sam gonil a one juz tak chetnie nie bede sie do niego garnely bo jak kilka razy je pociagnie za sierc to odechce im sie kontaktow z malym.

Joli faje fotki ze spacerku. Co do wozka to powiem tak, ze ja mam podobny i sobie go bardzo chwale bo tu na odludziu gdzie mieszkam to sprawdza sie swietnie i po wyboistym terenie super sie prowadzi. Niestety ma wade, ze jest ciezki i nie miesci mi sie do bagaznika i dlatego kupilam do tego celu inna spacerowke. Ale na dlugie spacery w terenie biore wlasnie "czolg" tak okreslam moja wielka spacerowke. Wydaje mi sie ,ze Maxowi tez jest w nim wygodnie . Zwlaszcza jak spi.

Dorka fajnie ,ze juz jest lepiej. No i ciagle bede powtarzac, masz super Tz

Maatra dobrze ,ze napisalas o tych wozkach. Jak kiedys by sie zdarzylo ze mialybysmy jechac razem samochodem to lepiej ja poprowadze

Edytkap czekamy na wiadomosci. Trzymaj sie!

Widze, ze na tapecie teraz temat chrzcin. Ja sie ciesze,ze mam juz to dawno za soba. Nie wiem jak Max przy swojej nadpobudliwosci usiedzialby w kosciele. A tak to przynajmniej byl niekumaty i moglam w spokoju uczestniczyc w Mszy i zjesc posilek w restauracji.
motylek78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 21:38   #1000
berbeaa
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: PT
Wiadomości: 986
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

No to rozumiem Maantra i jeszcze raz zapraszam

Demoniku z Jasiem wyglądacie bardzo ladnie ładnie

Joli wózek chyba się sprawdza na naszych beznadziejnych chodnikach. A swoją drogą to filigranowa figurka robi z Ciebie dwudziestoparolatkę i dobrze!

Lea się obraziła jak nic!a może z Tobą mogłabym się zabrać, chciaż nie bo Ty pociągiem będziesz tam jechać!

Dorka najważniejsze że radzisz sobie i że partner tak się spisuje dobrze

A mnie np irytują ludzie, którzy dzwonią dzwonkiem 2 razy nikt im nie otwiera i zaczynają walić w drzwi a ja np odkładam dzieciątko uśpione podczas karmienia. Jak otworzyłam już tak ze dwa razy takim napaleńcą to będą tą reprymende pamiętać do końca życia.

ja chyba 6 kwietnia zrobie chrzciny ale tylko dziadkowie i chrześni zostaną zaproszeni, bo chcę żeby było krótko i kameralnie
berbeaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 21:54   #1001
demonik
Zakorzenienie
 
Avatar demonik
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 4 594
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II


Dziękujemy z Jasiem za miłe słowa!

Cytat:
Napisane przez pysiamn Pokaż wiadomość
A ty Moniś wyglądasz olśniewająco to chyba Jaś Cię tak odmladza
Szkoda, że nie odchudza . A tak na to liczyłam .

Cytat:
Napisane przez eszeweria Pokaż wiadomość
fajnie że chociaz masz kawałek drogi reprezentacyjnej, ja do takiej mam kilka dobrych kilometrów a do najbliższego asfaltu 2 km, poza tym dziury i błoto - nawet chwilami samochód się wiesza ale wierzę że to nie długo się skończy, jeszcze tylko sprzedac działkę i kupić mieszkanie w moim rodzinnym miasteczku - mieszkanie juz znależli moje rodzice 72 metry - pewnie w weekend pojedziemy oglądac - ponoć wygląda super 2 pietro 4 pokoje,2 tarasy teraz tylko szybko sprzedac działkę i nareszcie będziemy żyć jak ludzie i wśród ludzi, jeszcze trochę i moge tu zdziczeć sama w tym buszu.
TERAZ ZYJĘ TYLKO TĄ MYŚLĄ
Eszewerio, ta droga jest zaledwie od roku. Na pozostałych też auta się wieszają.
Kanalizację mamy od 7 lat, wcześniej było szambo, wodę "miejską" od 12 lat, wcześniej korzystaliśmy ze studni (nie bezpośrednio ). Nadmienię tylko, że moi rodzice mieszkają tu od 30 lat, z czego wynika, że sporo czasu mieszkali bez wygód. Nie narzekali, wychowali mnie i brata, zawsze byliśmy czyści i zadbani .

Gratuluję decyzji o kupnie mieszkania! My, niestety, choć chcielibyśmy mieszkać z dala od rodziców, nie możemy sobie na razie na to pozwolić.

Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
Mój maż to gapa, gamoń itp. Dziś dzwoni z pracy i tak od niechcenia rzuca, że mieli małą kolizję z przystankiem. Postanowił zawrócić w zatoczce autobusowej i się nie zmieścił . Fiat Ducato jest trochę duzy, ale bez przesady. Ponoć drzwi są lekko wgniecione i bok. Zobaczę wieczorem gdy wróci...
Joli, każdemu może się zdarzyć drobna wpadka .

Cytat:
Napisane przez dorka19801 Pokaż wiadomość
a na szczepieniu byl tatus bo szybciej byl ode mnie i zabral klaudunie od siostry.

w poradni juz ja zanja i nie kazali tz jej rozbierac tylko lekko odslonic nozke i mocno przytulic i obylo sie bez zbędnego placzu.
Brawa dla dzielnej Klaudii i jej nie mniej dzielnego taty .

Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
Fajnie Dorko, że dziś lepiej Ci było w pracy.
Wiecie ja jestem stara, ale dalej durna, siedzę i ryczę.
Zadzwonił dzwonek do drzwi, Kora zaczęła szczekać i obudziła Agatkę. Bardzo sie zdenerwoawałam i wstyd się przyznać kopnęlam Korę, aż zapiszczała. Zrobiłam to bezmyślnie, mam nadzieję, że nie zrobiłam jej krzywdy. Teraz jest mi bardzo przykro, postanowiłam sobie, że to był pierwszy i ostatni raz..W ogóle jestem jakas taka przybita.
Agatka bardzo się ślini i pokasłuje. Mam pytanie do mamuś zębaczy. Wasze dzieciaczki tak miały? Chodzi o kaszelek.
Joli, szkoda psinki, ale nic złego nie zrobiłaś. W przyszłości rzeczywiście lepiej postrasz ją ścierką.
Co do pokasływania, to mój Jaś ciągle kaszle - trochę z powodu krztuszenia się nadmiarem śliny, a trochę dlatego, że kasłanie najwyraźniej mu się spodobało. Byliśmy u dwóch lekarzy, każdy go osłuchał, żaden nie zauważył niczego niepokojącego.

Cytat:
Napisane przez maatra Pokaż wiadomość
Z Twoimi zdolnosciami kulinarnym nie myslalabym ani przez chwile o restauracji.tylko pewnie juz wszyscy znaja Twoje specjaly,a Ty bedziesz zbyt zaabsorbowana Jasiem,zeby jeszcze do kuchni biegac.
W sumie wyszłoby ok. 18 osób, ciasnawo by było w naszym pokoju gościnnym. Dlatego zdecydowaliśmy się na knajpę... A już myślałam, że creme brulee własnej roboty ich zaskoczę .

PS Zdolności to ja od czasu do czasu tylko przejawiam , ale dziękuję za komplement .

Cytat:
Napisane przez maatra Pokaż wiadomość
Ojej...fatycznie gapa z twojego meza(napisala ta co pod supermarketem w wozki wjechala juz kilka razy)


Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Mialam kopytka z sosem pomidorowym , zapiekane z serem zoltym.


Teściowa się nie zna, nie przejmuj się. Spróbuj ignorować to, co ona mówi, wpuszczać jednym uchem, a wypuszczać drugim, bo kosztuje Cię to trochę za dużo nerwów

Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Kupilam sobie nowy tusz Lancome i roz Clinique, chialam sobie poprawic samopoczucie ale wszystko diabli wzieli po powrocie do domu. Psu kupilam nowe poslanie i tez cholernik jeden nie chce tam isc spac....stare ze zlosliwosci pogryzl wczoraj i je wywalilam.Tez mam z nim przeboje a najgorsze to tak jak pisze Joli jest on czesta przyczyna wybudzen Maxa.
Piękne zakupy .
Macie przeboje z tymi czworonogami .

Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Widze, ze na tapecie teraz temat chrzcin. Ja sie ciesze,ze mam juz to dawno za soba. Nie wiem jak Max przy swojej nadpobudliwosci usiedzialby w kosciele.
Też mam wrażenie, że mój synek nad wyraz żywiołowy . I trochę się zastanawiam, jak będzie się zachowywał podczas chrztu.

Cytat:
Napisane przez berbeaa Pokaż wiadomość
ja chyba 6 kwietnia zrobie chrzciny ale tylko dziadkowie i chrześni zostaną zaproszeni, bo chcę żeby było krótko i kameralnie
Też chciałam kameralnie, z rodzicami, naszymi braćmi i chrzestną, ale nie wyszło.

demonik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 21:56   #1002
Evela56
Raczkowanie
 
Avatar Evela56
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 161
GG do Evela56
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Wita dziewczyny. Przepraszam ze tak bez pardonowo ale jestem strasznie przestraszona i nie mam kogo zapytać. ale od poczatku.
Dzisiaj zauważyłam dziwną kupkę u mojej Małgosi. Zawsze miała książkową (dzieci karmione samą piersia mają kupkę jak mało ścięta jajecznica) a dzisiaj zrobiła kupkę ze śluzem takimi smarkami. Boję się bo jak byłyśmy w szpitalu z ta jej infekcją to też w kupce miała śluz tyle tylko że kupka była zielona a czasem nawet seledynowa no i strasznie śmiedząca. Na razie kupka ma tylko śluz i nie jet seledynowa ale ja się strasznie martwię. Nie wiem co mam o tym myśleć. Jestem przerażona. A jak się zaczyna nowa infekcja?? Na razie mała wygląda normalnie ale poprzednia infekcja też przyszła nagle. Jak znowu dostaniemy się do szpitala to chyba oszaleję. Już pierwszym razem mało nie wpadłam w depresję. Pomóżcie.
__________________
Małgosia darzy nas szczęściem od 27 listopada 2007



Nasza Małgosia

Jesteśmy razem

mój blogasek pazurkowy
Evela56 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 21:58   #1003
poissonivy
Zakorzenienie
 
Avatar poissonivy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 658
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
Z tego wszystkiego zapomniałam się pochwalić, Agatce apetyt się załączył. Zjadła cały słoiczek 125 g warzywek z indykiem i jeszcze cycem doprawiła.
Gratulacje dla Agatki oby tak dalej
Cytat:
Napisane przez joli31 Pokaż wiadomość
Ale jak jej zeby wyjdą to chyba odstawie od cyca. Teraz czasem sie złości i małpica "gryzie" mnie tymi dziąsełkami. Co będzie jak wyjdą zęby.... ała.
Ja tak samo zrobię, jak tylko Ola będzie zębata, to robimy pożegnanie z cysiem (tzn. mam nadzieję, że pożegnanie nam wyjdzie, ale ja nie umiem sobie wyobrazić karmienia piersią uzębionego dzieciaka)

Zainwestuję w elektryczny laktator i będę sumiennie odciągać pokarm i dawać Oli z butelki.
Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Po sekundzie slysze jak cos szura po talerzu...wpadam a ona wywalila moje kopytka do kubla na smieci. Wnerwilam sie ostro bo jak jej nie smakowaly lub nie chciala to mogla wprost powiedziec a nie pokryjomu wywalac.
Nie wierzę, że to zrobiła... Motylku mogłaś powiedzieć, że jedzenia nie należy wyrzucać, biorąc pod uwagę fakt ile ludzi na świecie dziennie umiera z głodu... i że to grzech.
Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Jej wizyty wypalaja mnie i potem chodze podminowana caly dzien . Dobrze ze meza nie ma bo jeszce jemu by sie dostalo przez jego mamuske.
To niedobrze Motylku nadzieja w tym, że szybko przeprowadzicie się do Polski lub gdziekolwiek indziej
Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Kupilam sobie nowy tusz Lancome i roz Clinique, chialam sobie poprawic samopoczucie ale wszystko diabli wzieli po powrocie do domu.
Gratulacje, ja mam za to tydzień perfumowy... w niedzielę Eclat, a parę dni temu wygrałam aukcje z Azzaro Orange Tonic (już kilka razy podchodziłam do tych perfum, jak pies do jeża) i w końcu się udało. Kupiłam jakieś 20ml, za 26zł. Ostatnio tylko używki kupuję na allegro, bo szkoda mi kasy na całe flakoniki, bo wiem jak to ze mną jest.... mniej więcej tak:

No dobra kupię 30ml i tak już mam prawie 2 litry perfum, muszę koniecznie kupić 30ml, nie więcej... no, ale między 30ml, a 50ml jest tylko różnica 40zł, a ilość prawie 2x większa... no dobra 50ml i basta... no, ale 100ml jest tylko droższe o 40zł, a ilościowo zysk dwukrotny i wiadomo co się dalej dzieje... kolejna seteczka w szafce.
poissonivy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 22:07   #1004
demonik
Zakorzenienie
 
Avatar demonik
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 4 594
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez Evela56 Pokaż wiadomość
Dzisiaj zauważyłam dziwną kupkę u mojej Małgosi. Zawsze miała książkową (dzieci karmione samą piersia mają kupkę jak mało ścięta jajecznica) a dzisiaj zrobiła kupkę ze śluzem takimi smarkami.
Hmm, Jaś też robił różne kupki, gdy był na samej piersi... Czasem pojawiały się śluzowate glutki, ale nie wzbudzały moich podejrzeń, bo na kupki dzieci karmionych piersią mają też wpływ produkty, które zjadają mamy.
Czy Małgosia ma jakiekolwiek inne niepokojące objawy? Podwyższoną temperaturę? Może zgłoś się jutro do lekarza, lepiej dmuchać na zimne.

Cytat:
Napisane przez poissonivy Pokaż wiadomość
Ja tak samo zrobię, jak tylko Ola będzie zębata, to robimy pożegnanie z cysiem (tzn. mam nadzieję, że pożegnanie nam wyjdzie, ale ja nie umiem sobie wyobrazić karmienia piersią uzębionego dzieciaka)
To nie takie trudne . Nie czuję ząbków Jasia podczas karmienia, ssąc zasłania je językiem. Nie mogę po prostu na siłę zachęcać synka do jedzenia, bo wówczas może się zirytować i ugryźć. Zdarzyło nam się to dwa razy, a pierwszy siekacz wyrósł 9 lutego, czyli nie jest źle .

Ja nie wyobrażam sobie karmienia piersią dużego dziecka, które na dodatek potrafi się samo obsłużyć. Ale Jaśko jest jeszcze maleńki, a odciągać laktatorem mi się nie chce , z trudem zmuszam się do tego wieczorami.

Dobranoc!

demonik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 22:08   #1005
poissonivy
Zakorzenienie
 
Avatar poissonivy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 658
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez Evela56 Pokaż wiadomość
Dzisiaj zauważyłam dziwną kupkę u mojej Małgosi. Zawsze miała książkową (dzieci karmione samą piersia mają kupkę jak mało ścięta jajecznica) a dzisiaj zrobiła kupkę ze śluzem takimi smarkami. Boję się bo jak byłyśmy w szpitalu z ta jej infekcją to też w kupce miała śluz tyle tylko że kupka była zielona a czasem nawet seledynowa no i strasznie śmiedząca. Na razie kupka ma tylko śluz i nie jet seledynowa ale ja się strasznie martwię. Nie wiem co mam o tym myśleć. Jestem przerażona.
Evela tylko spokojnie, dzieciom karmionym piersią zmieniają się stolce.

Ola przeszła i przez ciągnące się, plastelinowate, zielone, czarne...

Obserwuj Gosię, jak się zachowuje, czy nie ma gorączki. Może coś zjadłaś, co spowodowało taki wygląd kupki.
Cytat:
Napisane przez demonik Pokaż wiadomość
Szkoda, że nie odchudza . A tak na to liczyłam .
Wymiękłam...
poissonivy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 22:34   #1006
Evela56
Raczkowanie
 
Avatar Evela56
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 161
GG do Evela56
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Mała na razie wygląda normalnie. Nie ma gorączki ani nic. Może jestem po prostu przewrażliwiona na tym punkcie. No nie wiem. Po prostu panikuję bo nie chce znowu patrzeć na welflon w malutkiej rączce mojej córeczki albo kroplówkę. To jest straszne i nie wiem czy dam radę przejść przez to jeszcze raz. Ledwo udało mi się wrócić do normalnego stanu a tu znou miał by być szpital?? Nie wiem. Będę ją obserwować może to tylko ja coś zjadłam. Oby
__________________
Małgosia darzy nas szczęściem od 27 listopada 2007



Nasza Małgosia

Jesteśmy razem

mój blogasek pazurkowy
Evela56 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-11, 23:14   #1007
82anusia
Zadomowienie
 
Avatar 82anusia
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: hsb/częstochowa
Wiadomości: 1 307
GG do 82anusia
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Sylwia dobrze, że doszliście w końcu do porozumienia co do chrzcin


Joli ja mam chyba jeszcze większy wózek i dobrze mi się nim jeździ tylko ma jeden minus jest za ciężki, dlatego kupuję spacerówkę. Agatka w wózku czuje się jak królowa, całą kareta moja


DemonikuKubuś słodki, fajną ma czapeczkę.


Motylku twoja teściowa to temat rzeka, ile ta kobieta ma pomysłów Trzymaj się


EvelaMaja często ma śluz w kupce, czasem na pieluszce znajduję sam śluz, nie jakoś wielką ilość, ale jest. To chyba jest powodowane nietolerancją laktozy, ale na pewno nie jest to coś groźnego, jeśli by tak było zapamiętałabym co mówiła mi pani doktor.


......................... ..................
My miałyśmy dziś dzień lekarzy. W nocy Majunia zaczęła kasłać tak na sucho, rano obudził się o 5 i nie chciała już spać, kaszel czasem był taki zrywający, bynajmniej coś tam charczało w gardełku. Koło 10 byłyśmy u lekarza, gdzie się okazało, że nasza pni doktor jest na urlopie i przyjmuje lekarz (mnie jeszcze leczył jak byłam mała)., który przepisuje zawsze antybiotyk i zawsze ma się chore gardło, tak więc było i tym razem. Oskrzela i płuca czyste, gardło czerwone więc dał nam jak to określił ?słaby? antybiotyk. Wróciłam do domu i zadzwoniłam do innego lekarza, zamówiłam wizytę domową, bo stwierdziłam, że bez konsultacji z innym lekarzem nie podam antybiot. Gościu przyjechał i stwierdził, że dawno takiego dziecka zdrowego nie widział, że to tylko katar. Reszta czysta i wystarczy syrop i kropelki do nosa. Maja nie ma temperatury, ogólnie zachowuje się jak zwykle, nie widać po niej choroby czasem zakaszle. Katar jej z nosa nie leci, ale słychać jak tam jej trochę śwista w głębi. Bardzo fajny lekarz ten co przyjechał, obejrzał ją dodatkowo całą. Majunia przyglądała się mu z wielkim zainteresowaniem, na wszystko się zgadzała, tylko jednego nie dała sobie zrobić, i w domu, i przychodni, to zajrzeć bez problemu do gardła. Jak tylko zobaczyła, że coś się zbliża do jej ust, szybko je zacięła, głowa kręciła jej się na wszystkie strony. Także gardło było oglądane na silę, po czym był wielki ryk, a wtedy można je było podziwiać do woli
To się rozpisałam, chyba was zanudziłam.
__________________
Uzębienie Mai


Uzębienie Adasia

Maja
05.09.2007

Adaś
20.06.2011
82anusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 05:58   #1008
eszeweria
Raczkowanie
 
Avatar eszeweria
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 494
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

nie wiem co się dzieje wszystko mnie boli, najbardziej kolana i nadgarstek, czuję się jakby mnie ktoś zbił do tego od 2 tygodni bli mnie kręgosłup tu na dole to chyba część lędzwiowa, to akurat wiem od czego - załatwiłam sobie przy rąbaniu drewna , dobrze że wtedy napatoczył sie sąsiad, taki dziadzio ma ponad 80 lat i chciał by jego żonę zawieśc do lekarza bo oni nie mają samochodu i gdy dowiedział sie że mój mąż ma zapalenie stawów a mi wysiadł kręgoslup powiedział że będzie przychodził i rabał drewno - mam wyrzuty sumienia ze taki dziadzio przychodzi do młodych ludzi ciąć drewno ale w tej chwili ratuje nam życie, wiadomo że nie ma on już zbyt wiele siły ale na 2 dni drrewna zawsze narabie - dobrze że idzie wiosna.
...i tak siedze i piszę do was uskarzając się na złe samopoczucie...Mikołaj o 3:30 powiedział dzień dobry tvn i nie chce spać a tu juz prawie szósta, moze nie długo zaśnie... za to zaraz wstanie Zuzia - dziwię sie ze jeszcze nie wstała bo zwykle wstaje po 5-tej...wyszukuję ją do żłobka, ubiorę męża - nie może biedaczek nadal podnieśc prawej ręki, ubiorę Mikołaja i porozwoze towarzystwo, Zuzię do żłobka, męża do pracy - sam nie moze kierować a musi jechac do pracy mimo że jest na zwolnieniu - już narobił sobie problemów w pracy i musi jeździć bo go wywala z pracy poprostu nie ma go kto zastąpić - on wykłada na wyższej uczelni a studenci w tych czasach nie sa miłosierni - uważają że wykładowca nie ma prawa byc chory, już wczesniej narobił sobie problemów właśnie przez to że mieszkamy na wsi i mamy jeden samochód, dzieci chorowały a on musiał nas wozić po lekarzach a przez to musiał odwoływac zajęcia i studenci złozyli skargę a teraz ta angina i jej powikłania i kolejna skarga, straszne czasy przyszły że człowiek nie może nawet pozwolic sobie na to by chorować...
Wiadomo nauczyciel akademicki zarabia grosze dlatego mąż robi projekty itp. opracowania na zlecenie ale teraz przez ta chorobę wszystkie po kolei mu przepadają bo nie może pisac na komputerze, rachunki nie popłacone i pożyczane pieniądze na długo nie starczą - nie wiem co dalej smutno mi ze nie moge nić zrobić - jedyne co nas może uratować to ta przeprowadzka i pomoc rodziny, na która będiemy mogli liczyć w moim rodzinnym miasteczku ale to to tak szybko nie nastapi, trzeba sprzedac działkę, kupić i urządzić nowe mieszkanie a to trochę jeszcze potrwa...starm sie nie tracic nadzieji...
przepraszam , że tak smutno o poranku ale jakiś dół mnie dopadł...

Dobrze , ze was mam moje drogie duszyczki, że mam do kogo napisać tych kilka słów
eszeweria jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:10   #1009
aneta80s
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Hajnowka/Warszawa
Wiadomości: 779
GG do aneta80s
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Hej, u nas noc troche lepsza od ostatnich. Maly spal spokojniej wiec nie wstawalam tak czesto, moze dlatego ze polozylam mu w lozeczku swoja bluzke ktora wczoraj nosilam. Nie wiem, ale wczesniej w lozeczku pobudka byla co 40 min, dzisiaj co 2 godz. Wiec jest to jakis sukces

Eszeweria, mam nadzieje ze uda Wam sie w miare szybko z ta przeprowadzka, rzeczywiscie masz mase obowiazkow i zero pomocy. Tym bardziej ze 80-letni dziadek rabiacy drewno to nie jest rozwiazanie i nie powinien tego robic. Mam nadzieje, ze TZ szybko wroci do zdrowia i zacznie Ci pomagac. Moze w koncu tez Tobie uda sie odpoczac i zlapac chwile oddechu.

Joli u mnie Patryk to caly czas z tymi kupami wydziwia, kiedys robil strasznie rzadkie ze wszystko wsiakalo w pieluche, potem byly te musztardowe niby wlasciwe, ostatnio to sa takie smierdzace ze padam jak go przewijam, dobrze ze tylko pojawiaja sie raz w tygodniu. Fakt, ze sluzu nie widzialam ale kolory byly rozne, zapach tez, raz octowy, teraz to nawet nie opisze jaki jest. Lekarze mowili ze na piersi to calkiem mozliwe i jesli dziecko zachowuje sie normalnie to nie ma co sie martwic bo moze to ja zjadlam cos co na to wplynelo.

Anusia ja tez teraz konsultuje wszystko z 2 lekarzami po tym jak dostalam plyn na plesniawki z etanolem, ktory smierdzial i nie bylo szansy podac go malemu.
aneta80s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:26   #1010
motylek78
Rozeznanie
 
Avatar motylek78
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z domku:)
Wiadomości: 720
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Dzien dobry,
ja na sekundke bo maly juz po pobudce i chwile sam lezy w lozeczku.
Ja was przeparaszam za opisy z tesciowa ale jak mnie tak pocieszycie to mi lepiejDzis cudowne slonce i wyruszamy z Maxem w droge.

Demoniku crem brulee. Pysznosci. Tutaj je serwuja tylko w jednej restauracji. Jestem ciekawa jak podppalasz cukier na goze. Masz moze takie urzadzenie czy normalnie w piekarniku? Dla mnie wlasnie zrobienie tej skorupki to wielka sztuka.Moze z mezem otworzylibyscie jakis lokal? Macie zdolnosci kulinarne i wyczucie smaku.

Ivy ja mam to samo z perfumami. Najchetniej to bym kupowala 30 lub 25 jezeli takie akurat sa ale jak sobie porownam ceny to zawsze sie konczy na wiekszej butli. Nie wiem czy moge wklejac ale ostatnio kupuje na stronie z testerami wielkie butle po 100 ml. Ceny sa ExtraJak bede jechac do Polski to juz mam zamowienia u mojej mamy i siostry. www.onlytester.com.
Raz zdazylo mi sie ze wyslali mi butelke bez korka ale w innych przypadkach butelka jest kompletna.
Zastanawiam sie nad kupnem na lato Echo Davidoffa i poluje na Slonia Kenzo. W perfumerich go nie moge dostac

Oj musze zmykac bo Max juz domaga sie uwagi. Stukne Jak pojdzie spac.
motylek78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:30   #1011
poissonivy
Zakorzenienie
 
Avatar poissonivy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 658
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez aneta80s Pokaż wiadomość
Anusia ja tez teraz konsultuje wszystko z 2 lekarzami po tym jak dostalam plyn na plesniawki z etanolem, ktory smierdzial i nie bylo szansy podac go malemu.
Z etanolem....:ee k:. Przecież nie można podawać dzieciom etanolu, w życiu nie smarowałbym tym wewnątrz buzi dziecka.


Najserdeczniejsze życzenia na Maciusia
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Tele_Mis_d.jpg (92,3 KB, 4 załadowań)
poissonivy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:40   #1012
biankaaa
Zadomowienie
 
Avatar biankaaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Zurich
Wiadomości: 1 580
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Siemanko!
Dla odmiany [ bardzo fajnej zreszta] moje dziecie postanowilo dzis przespac cala noc, tylko o 1ej zawolala o butelke ale nawet oczka nie otworzyla Pobudka standardowo juz o 6tej ale i tak czuje sie super wyspana

Od kilku dni Blanka do perfekcji doprowadza umiejetnosc turlania sie - jak ja zostawie w zabawkach na kocyku, to pozniej znajduje 2-3m dalej, na podlodze lizaca panele zmiana pieluszki czy ubieranie to jest walka - ona na brzuch ja ja na plecy to ona na brzuch znowu, to probuje jej ubrac pieluche jak lezy na tym brzuchu to ona wtedy na plecy aaaa kiedy to bylo jak lezala jak warzywko a jej jedyna aktywnoscia ruchowa bylo mruganie oczami

Dziewczyny, do jakiej wagi macie bujaczki dla swoich pociech? bo u nas jest taki do 9kg i juz mysle ze niebawem bede musiala pomyslec o nowym...u nas to jest sprzet nei do zastapienia hehe ceny nie sa jakies zaporowe wiec chyba kupie... pocacie jakis szczegolnie [ z tych do 18kg]? ja myslalam o takich :
http://allegro.pl/item326406355_fish..._24_mgwar.html
http://allegro.pl/item324218960_leza...acjami_e_.html
http://allegro.pl/item323033774_fish...0_18kg_ss.html

Lea - pytalas o te nowe produkty TT, ktorych aukcje sa na allegro a nic nie pisze o nich sam producent...hmm sama mnie to zastanawia dzisiaj zamowie te smoczki do kaszek i zobacze jakie saBlanka calkiem obrazila sie na avent wiec cos do kaszki miec musze

Anetko - tez zcasami daje Blance do zasniecia jakas swoja szmatke to sie uspokaja

Evela- kupki to jest temat rzeka, o tym nigdy za wiele; co do sluzu - to najpewniej reakcja na to co zjadlas, jesli malutka czuje sie dobrze, nie ma innych niepokojacych objawow a sluz pokazuje sie sporadycznie to nie masz sie co martwic. Blanka dostajac laktoze w moim mleku zamiast kupki miala SAM sluz, z krwia((na szczescie to juz za nami

Anusia - Blanka dostala wlasnie tak zapobiegliwie antybiotyk, zla jestem jak nie wiem lekarze to konowaly, z wyjatkami chlubnymi, niestety nielicznymi

Poiss -jestes bezbledna z tymi perfumami))rasowy nalogowiec

Demoniku - Jaś wyglada na zadowolonego z racji lepszego pola widzenia na spacerkach A Ty jako mamusia wygladasz kwitnaco!Ja to na spacerach w czapce z daszkiem, okularach i bluzie z kapturem chodze hehe ktos pomysli ze gwiazda filmowa a ja poprostu nie mam czasu na makijaz i poranne ukladanie wlosow hehe

Motylku -
twoja tesciowa mnie poprostu rozwala swoimi zachowaniami... nie wiem czy otworzylabym jej drzwi nastepnym razem po czyms takim...pewnie tak, ale co by we mnei zlosci bylo to moje:/ Podziwiam cie za cierpliwosc...

Berbeaa - ja tez nei znosze takiego dobijania sie grr albo jak ktos dzwoni sto razy. Jak sie nie odbiera 2 razy pod rzad to najwyrazniej odebrac nie moze ehhh
A my chrzcimy 13 kwietnia - dzien przed rocznica slubu goscie to tylko dziadkowie i chrzestnipo uroczystosci wspolny obiad
biankaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:43   #1013
poissonivy
Zakorzenienie
 
Avatar poissonivy
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 6 658
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Nie wiem czy moge wklejac ale ostatnio kupuje na stronie z testerami wielkie butle po 100 ml. Ceny sa ExtraJak bede jechac do Polski to juz mam zamowienia u mojej mamy i siostry. www.onlytester.com.
Raz zdazylo mi sie ze wyslali mi butelke bez korka ale w innych przypadkach butelka jest kompletna.
Zastanawiam sie nad kupnem na lato Echo Davidoffa i poluje na Slonia Kenzo. W perfumerich go nie moge dostac
Motylku, a czemu nie możesz? Skoro jest to oficjalna strona internetowa, to można.

No, ale większość testerów nie ma korka... Mój mąż mnie od dawna molestuje o Echo Davidoffa , a ja mu robię na złość i nie kupuję go . Nie to, że mi się nie podoba (choć nie należy też do pożądanych przeze mnie zapachów). Jeżeli miałabym wybierać, to wolałabym Baby Doll YSL, a ten z kolei mój mąż nie trawi. No, ale powiedzmy sobie szczerze on większości nie trawi. No a wróg publiczny nr 1 to dla niego Lolita Lempicka edp (moja ulubienica zresztą ).

-----------------------
Olcia leży na łóżku i omal przed chwilą zawału nie dostałam . Świetnie sobie radzi z raczkowaniem do tyłu i już była na skraju łóżka...

Teraz położyłam ją łóżku w drugą stronę, to może sobie "iść" w stronę ściany.
poissonivy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:47   #1014
aneta80s
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Hajnowka/Warszawa
Wiadomości: 779
GG do aneta80s
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Poiss, ja raz wystartowalam z Corsodylem do malego ale on mi sie nie dal. Potem spojrzalam dokladnie na sklad i patrze etanol, zadzwonilam do innej po Nystatyne.
Nie uwierzylabym gdyby ktos inny napisal, ze lek taki przypisala ale bez zartow, butelka nadal jest.
aneta80s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:47   #1015
joli31
Rozeznanie
 
Avatar joli31
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: śląskie TG
Wiadomości: 765
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez Evela56 Pokaż wiadomość
Mała na razie wygląda normalnie. Nie ma gorączki ani nic. Może jestem po prostu przewrażliwiona na tym punkcie. No nie wiem. Po prostu panikuję bo nie chce znowu patrzeć na welflon w malutkiej rączce mojej córeczki albo kroplówkę. To jest straszne i nie wiem czy dam radę przejść przez to jeszcze raz. Ledwo udało mi się wrócić do normalnego stanu a tu znou miał by być szpital?? Nie wiem. Będę ją obserwować może to tylko ja coś zjadłam. Oby
Nie panikuj Evela. Będzie dobrze. NIe myśl o najgorszym.Pucka zawsze miała podobne kupki, czasem bardziej zielone, ale w tym temacie raczej nie mam doświadczenia.

Cytat:
Napisane przez 82anusia Pokaż wiadomość
Joli ja mam chyba jeszcze większy wózek i dobrze mi się nim jeździ tylko ma jeden minus jest za ciężki, dlatego kupuję spacerówkę. Agatka w wózku czuje się jak królowa, całą kareta moja
My miałyśmy dziś dzień lekarzy. W nocy Majunia zaczęła kasłać tak na sucho, rano obudził się o 5 i nie chciała już spać, kaszel czasem był taki zrywający, bynajmniej coś tam charczało w gardełku. Koło 10 byłyśmy u lekarza, gdzie się okazało, że nasza pni doktor jest na urlopie i przyjmuje lekarz (mnie jeszcze leczył jak byłam mała)., który przepisuje zawsze antybiotyk i zawsze ma się chore gardło, tak więc było i tym razem. Oskrzela i płuca czyste, gardło czerwone więc dał nam jak to określił ?słaby? antybiotyk. Wróciłam do domu i zadzwoniłam do innego lekarza, zamówiłam wizytę domową, bo stwierdziłam, że bez konsultacji z innym lekarzem nie podam antybiot. Gościu przyjechał i stwierdził, że dawno takiego dziecka zdrowego nie widział, że to tylko katar. Reszta czysta i wystarczy syrop i kropelki do nosa. Maja nie ma temperatury, ogólnie zachowuje się jak zwykle, nie widać po niej choroby czasem zakaszle. Katar jej z nosa nie leci, ale słychać jak tam jej trochę śwista w głębi. Bardzo fajny lekarz ten co przyjechał, obejrzał ją dodatkowo całą. Majunia przyglądała się mu z wielkim zainteresowaniem, na wszystko się zgadzała, tylko jednego nie dała sobie zrobić, i w domu, i przychodni, to zajrzeć bez problemu do gardła. Jak tylko zobaczyła, że coś się zbliża do jej ust, szybko je zacięła, głowa kręciła jej się na wszystkie strony. Także gardło było oglądane na silę, po czym był wielki ryk, a wtedy można je było podziwiać do woli
To się rozpisałam, chyba was zanudziłam.
Nie zanudziłaś nas wcale.
Jeżeli chodzi o wózek to też to sobie ciągle powtarzam, ma wygodnie, przestronnie i z dobrą amortyzacją. Może wiesz taka babska fanaberia, bo Wasze dzieciaczki moim zdaniem maja ładniejsze wózki.
Dobrze, że Majunia na tylko! katarek. My to przearabiamy wiecznie od 1 miesiąca życia. Bardzo dobrez, że skonsultowałaś to z innym lekarzem. Moja siostrzenica chodzi do lekarki, która nas jako dzieci leczyła. Niecierpię baby i tyle....
Cytat:
Napisane przez motylek78 Pokaż wiadomość
Dzien dobry,
ja na sekundke bo maly juz po pobudce i chwile sam lezy w lozeczku.
Ja was przeparaszam za opisy z tesciowa ale jak mnie tak pocieszycie to mi lepiejDzis cudowne slonce i wyruszamy z Maxem w droge.
Oj musze zmykac bo Max juz domaga sie uwagi. Stukne Jak pojdzie spac.
Używaj sobie do woli, ja też jak miałam z teściową problem, to opisywałam z detalami. Może to kogos nudzi, ale niektórych to rozbawia, oburza, coś się dzieje, a Tobie ulży przynajmniej.
U nas mocno wieje, rano padało, ciekawe jak będzie dalej.
Agatka od rana zrobiła 2 kupy. Poszłam robic śniadanie a tż miał jej zmienić pieluszkę. Otwiera, a tam niespodzianka, aż mu sie niedobrze zrobiło MIęCZAK. Dokończył robienie śniadania, a ja przebrałam córcię. Pojadła i czekałyśmy na odbicie. Do tej pory się nie odbiło, ale kupa poszła energicznie. dziś nie podam jej już Duphalacu, zobaczymy czy już stolce się jej wyregulowały. Idę się umyć bo małą zasnęła.
Aneto to nie my mamy problem z kupkami. Zeby nie było, że ściemniam.
Pola , z okazji miesięcznicy.
pozdrawiam
joli31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:50   #1016
pysiamn
Zakorzenienie
 
Avatar pysiamn
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 10 932
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Hey dziewczynki,
Lubię Was czytać popijając poranną kawę... Kubuś też chyba lubi poranne wizażowanie bo siedzi obok i piszczy bawiąc się zabawkami o i jeszcze kopie nóżkami hehe



Od poniedziałku chodzimy z Kubusiem do parku na 3 godziny z czego 2 przesypia, ale dziś chyba spacer nie będzie tak długi i owocny bo jest pochmurno i mają być opady deszczu abuuuuuuuu, a już mi wiosną zapachniało po ostatnich słonecznych dniach.

Dziewczyny chciałam zapytać, czy to normalne nie mieć @ już 5 miesięcy po porodzie ??? Przecież nie karmię piersią i nie wiem o co chodzi??? Umówiłam się do lekarza, ale trochę się martwię?



P.S. Kilka foteczek
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg oczy.jpg (50,7 KB, 7 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg bawie sie.jpg (53,0 KB, 10 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg spioszek.jpg (45,4 KB, 10 załadowań)
__________________

*** -12,5kg***
pysiamn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 09:59   #1017
pysiamn
Zakorzenienie
 
Avatar pysiamn
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 10 932
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez biankaaa Pokaż wiadomość
Od kilku dni Blanka do perfekcji doprowadza umiejetnosc turlania sie - jak ja zostawie w zabawkach na kocyku, to pozniej znajduje 2-3m dalej, na podlodze lizaca panele
DobreJuż masz małą pomocnicę w sprzątaniu

Mi to sie wydaje że Wasze dzieci umieją tak dużo, a mój leń prawie nic...sam się nie turla nie pełza nie raczkuje...z ledwością do zabawki na boczek umie się przekręcić
No nic tłumaczę sobie że wszystko w swym czasie
__________________

*** -12,5kg***
pysiamn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 10:00   #1018
biankaaa
Zadomowienie
 
Avatar biankaaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Zurich
Wiadomości: 1 580
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

pysiu - ja czekalam 4 m-ce, lekarka nie uznala tego za powod do niepokoju. Dla wlasnego spokoju najlepiej jednak jak odwiedzisz swoje lekarza
Kubuś - ojej spi jak aniolek slodki was rozczulaja stopki dzieci, a mnie wlasnie takie spiace maluszki - dla mnei nie ma widoku bardziej niwinnego...
biankaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 10:03   #1019
biankaaa
Zadomowienie
 
Avatar biankaaa
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Zurich
Wiadomości: 1 580
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Cytat:
Napisane przez pysiamn Pokaż wiadomość
DobreJuż masz małą pomocnicę w sprzątaniu

Mi to sie wydaje że Wasze dzieci umieją tak dużo, a mój leń prawie nic...sam się nie turla nie pełza nie raczkuje...z ledwością do zabawki na boczek umie się przekręcić
No nic tłumaczę sobie że wszystko w swym czasie
Dokladnie tak, pysiu Wszytsko w swoim czasie! Pomysl ze np Kubus znacznie szybciej zakumal o co choodzi z lyzeczka i niekapkiem a inne dzieci [ w tym blanka] nie radza sobie jeszcze tak dobrze
biankaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-12, 10:03   #1020
motylek78
Rozeznanie
 
Avatar motylek78
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: z domku:)
Wiadomości: 720
Dot.: Jesienne Mamy 2007 cz. II

Wszystkiego najlepszego dla wizazowej parki z okazji miesiecznicy. Ola i Macius 100 lat!!!

Evela jezeli kupka ta nie bedzie przez dluzszy czas to mysle ,ze nie powinnas sie martwic. Jezeli karmisz piersia to tak jak pisza dziewczyny moze ona byc zpowodowana jakims produktem z twojej diety.

Biankaa ja bujaczka kupowac juz nie bede. Ogladalam ostatnio fotki dziewczyn z lata i widzialam ze Lea35 kupila chodzik. Widac ,ze jej synek jest zadowolony . Caly czas sie zastanawiam czy w przyszlosci nie zaopatrzyc Maxa w takie urzadzenie ale mam mieszane uczucia bo ortopeda nie pochwala tego urzadzenia.

82anusiu duzo zdrowka dla Maji. Daj znac jak rekonwalescencja. I wcale ja sie nie nudze czytajac opisy. Przynajmniej jak cos sie bedzie dzialo z moim synkiem to bede miala porownanie.



Biankaa super ze Blanka juz sie przemieszcza. Max jak tak pelza i dotyka plytek to tez robi rozne minki . Najlepiej to lubi wykladzine w swoim pokoju bo jest taka puszysta i miekka.Musze tylko uwazac i nigdy go nie zostawiam nawet na pol sekundy na naszym lozku bo on tez sie kreci jak maly baczek i o wypadek nietrudno.
motylek78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:58.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.