|
|
#181 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 905
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
"Drugą sprawą są rachunki. Raz zaczął temat, że wie, że powinien się dokładać (w szczególności do wody) ale ma swoje mieszkanie, które trzeba opłacić. Ja dodatkowo mam kredyt i chyba nie stać mnie na opłacanie podwójnych kosztów Nie chcę wyjść na egoistkę, ale już nie wiem co robić."Masz rację, że realnych kwot jeszcze nie ma ale autorka martwi się, że będą. Nie dziwię się, że skoro ma kredyt na głowie to liczy z ołówkiem w ręku. Nawet jeśli te rachunki nie ugryzą jej w tyłek w marcu to ugryzą w kwietniu. Chyba nie ma większego znaczenia kiedy dokładnie przyjdzie dany rachunek skoro i tak będzie musiała go zapłacić. |
|
|
|
|
|
#182 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 802
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#183 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 145
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
Nie rozumiem. Nie kochasz go. Masz wątpliwości, czy da Ci chociaż 100 zł. Co więcej, brakuje Ci przestrzeni. Facet ma problemy finansowe, czy też z zarządzaniem kasą, nic nie obiecuje, co więcej ON ma rachunki, więc Ci nie pomoże (no bo Ty rachunków nie masz co?), a Ty zamiast z nim pogadać, kazać mu wrócić do siebie i zabrać klucze to jesteś bierna i "masz nadzieję, że Cię wesprze?". Może epoki mi się pomyliły i to jest XIX wiek, a Ty jesteś jego żoną i masz przechlapane? To najbardziej desperackie trzymanie się męskich portek, jakie tu widziałam. Gdybyś jeszcze była zakochana, to jeszcze mogłabym próbować Cię zrozumieć, ale serio, nie wróżę Ci dobrego życia z asertywnością mimozy. I nie chodzi nawet o tę kasę - ale o ignorowanie własnych potrzeb, obaw i świadome pakowanie się w sytuacje, które powodują frustracje i problemy. |
|
|
|
|
|
#184 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 7 002
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
Skoro nie dasz rady otwarcie mówić o pewnych kwestiach to naprawdę zabaw się w jakiegoś dalekiego krewnego który będzie u ciebie mieszkał na czas praktyk czyli przez najbliższe tygodnie. I teraz w ramach rewanżu za przemieszkany u ciebie luty, idźcie mieszkać w marcu do kolesia na mieszkanie. Chociaż to zaproponuj, zobaczysz reakcję przynajmniej
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
|
|
|
|
|
|
#185 | |
|
Kobieta z klasą
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 058
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
Czekam aż klapki Ci spadną z oczu. Tu nie ma żadnej miłości, a jeżeli pytasz o dowód to są nim setki takich wątków na wizażu z historiami podobnymi do Twojej. Popytaj go jak było z jego ex.
__________________
Miłość to gra we dwoje, w której oboje muszą wygrywać. |
|
|
|
|
|
#186 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 802
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
Z przetestowaniem chodzi o to, że On chce sprawdzić czy stać go żeby oddawać mi kwotę, o której mówiliśmy. Czyli da mi tą kasę i zobaczymy czy nie będę stratna. Z ex układ był taki, że On opłacał mieszkanie i rachunki a ona życie. |
|
|
|
|
|
#187 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
). Jakich on właściwie zwiększonych kosztów się obawia?
__________________
R 08.2013, K 09.2016 |
|
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#188 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 1 181
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
A tak właściwie, to w imię czego chcesz się w ten pseudo dom bawić? bo, że nie miłości, to już jest jasne. Rozumiem, że dajesz sobie czas na konkretna decyzję?
|
|
|
|
|
#189 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 802
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
|
|
|
|
|
#190 |
|
Kobieta z klasą
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 058
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Bo tak na prawdę nie jesteście gotowi na wspólne zamieszkanie, prawda? On coś kombinuje, Ty słabo się bronisz i tak to wygląda. Gdy ja zamieszkiwałam z chłopakiem ( było dwóch z własnym mieszkaniem, gdy ja też miałam swoje) i od razu była decyzja, że drugie mieszkanie zarabia na rachunki. To jasne, że może się nie udać, związki się rozpadają, ale tu nie ma wielkiego Love i chcemy być do końca życia, dlatego możemy mieszkanie wynająć. Nie ma i już. Dlatego tak się bronisz, kasa też jest ważna, ale sama wiesz czasem woda i chleb byle razem.
__________________
Miłość to gra we dwoje, w której oboje muszą wygrywać. |
|
|
|
|
#191 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Pochopne jest nie mówienie NIE, gdy ktoś nam zaczyna wchodzić za bardzo w naszą przestrzeń i pomieszkiwać bez ustaleń. Pochopne jest dawanie komuś kluczy do swojego mieszkania, bez przegadania pewnych kwestii i zaznaczenia, że to nie zaproszenie do "mieszkaj ze mną". Najpierw nie umiesz ustalić żadnych granic, odezwać się we własnym interesie (dobrze pojętym), a teraz znowu wycofujesz się rakiem mówiąc o nie podejmowaniu pochopnych decyzji. To Twoje życie. W pewnym momencie ciężko będzie pewne sprawy odkręcić.
|
|
|
|
|
#192 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 896
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#193 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 790
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Ciezko mi zrozumiec Twoje postepowanie. Nie ma miedzy wami zadnych fajerwerkow a byc powinny bo krotko ze soba jestescie. Za to sa problemy od samego poczatku gdy z Toba zamieszkal. Obys nie byla kolejna kobieta, ktora zostala wykorzystana finansowo I kopnieta w tylek.
Mam nadzieje, ze czas, ktory wam dajesz, utwierdzi Cie w przekonaniu, ze pan jest do odstrzalu. |
|
|
|
|
#194 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 809
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
nie dziwi mnie, że nie ma decyzji o wynajmie jego mieszkania. przecież to jest zbyt wcześnie,* by podejmować tak poważne decyzje!
niemniej nie jest za wcześnie, by być uczciwym. nawet jeśli autorka nie ponosi kolosalnych kwot, to nie ma to znaczenia! one są dla niej obciążeniem, jej jest z tym trudno i każdy człowiek obdarzony choćby minimum empatii zrozumiałby to. a jej lolo nie zrozumiał. i ten tekst o odkładaniu mieszkania na później... widzisz, autorko, jak koszty maja być dzielone na pół, to wówczas nagle trzeba odkładać, ale kiedy ty ponosiłaś je sama, to mieszkanie było mu miłe i wygodne. *autorka nie jest gotowa, więc jest za wcześnie. nie mam tu na myśli żadnego odgórnego "idealnego czasu" na zamieszkanie
__________________
Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las. |
|
|
|
|
#195 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 713
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Kurde, ale co Ty, Autorko, niemowa jesteś?
![]() No na litość boską, przeciez czarno na białym widać, że Ci ten układ w ogole NIE pasuje. I jest to nieważne czy on się będzie dokładal czy też nie. Chodzi o to, że Ty czujesz że wkracza on na Twoje terytorium. I nie, dokladanie się jego do rachunków tego NIE zmieni. Bo nie jesteś na to gotowa, na wspólne mieszkanie. Więc otwórz w końcu usta i powiedz, że sorry ale nie jesteś gotowa i tyle. Jedno zdanie, stanowcze i sprawa załatwiona. |
|
|
|
|
#196 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 6 282
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Ale ile czasu potrzeba, by podjąć decyzję, aby nie była ona pochopna? Miesiąc? Dwa, trzy? I w imię tego będziesz się męczyć? Wiesz, tu chodzi o to by zadbać o swój interes. Bo jego interesy mają się dobrze, same korzyści: nie musi płacić za większość zakupów, ma bliżej do pracy, ma klucze do Twojego mieszkania. A Twoje dobro? Koleś zabiera Ci poczucie przestrzeni i komfortu, masz większe wydatki, meldujesz się wychodząc.
Ja myślę, że to byłaby pochopna decyzja, gdybyś podjęła ją bez żadnego zastanowienia i na pałę. A teraz to nie jest kwestia pochopnosci, Tobie po prostu jest już głupio to odkręcić i powiedzieć: Sorry, to jednak NIE wypali te wspólne mieszkanie. Rób jak uważasz, ale to Ty się chyba meczysz w tym układzie. |
|
|
|
|
#197 |
|
czasem troszkę winny
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 046
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Czytam i czytam ten wątek.
Jeżeli masz problem w porozmawianiu jasno z facetem o finansach to po prostu powiedz mu, że nie jesteś gotowa na wspólne mieszkanie, jest jeszcze za wcześnie. Chcesz na razie pozostać na etapie spotkań. Nie skłamiesz i nie poruszysz tematu finansów. A czekanie w twoim przypadku to najgorszy pomysł - miesiąc, dwa, trzy, a rachunki będziesz płacić i coraz bardziej będziesz finalnie stratna na tym całym związku.
__________________
Studentka farmacji ![]() |
|
|
|
|
#198 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z gór
Wiadomości: 294
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Droga Autorko, w kwestii płacenia rachunków nie rozumiem nad czym się tu w ogóle zastanawiać - Pan korzysta z Twojego prysznica, prądu itp to powinien dokładać się do opłat. To tak jakby korzystał z Twojego samochodu, ale nie płacił za wyjeżdżoną benzynę, bo on ma swój samochód, który i tak mało używa, ale MA! Więc opłaty za wspólną eksploatację Twojego samochodu płacisz sama..
![]() Ja zamieszkałam ze swoim (pierwszym!) facetem po trzech tygodniach znajomości i jesteśmy nadal ze sobą cztery lata. Nie zawsze było kolorowo, ale od początku jak jeszcze u niego pomieszkiwałam dokładałam się (płaciliśmy po połowie lub ja płacilam za wszystko a raz on) do zakupów (jedzenie, chemia) oraz rachunków itp Dodam, że wtedy mieszkał razem z dwoma kolegami więc byłam trochę takim "piatym kołem u wozu", więc w ogóle sobie nie wyobrażam mieszkać za darmola i robić aluzję, że może dołożę się do rachunków, ale liczę w głębi mózgu, że nie muszę. Moim zdaniem powinnaś porozmawiać ze swoim facetem przede wszystkim o waszym związku, bo jak dla mnie to Ty w ogóle nie wiesz czego chcesz, trochę boisz się powiedzieć, że coś Ci nie pasuje, tkwisz w relacji, która Cię denerwuje. Samo to, że jak napisałaś mieszkałaś z kimś 9 lat (jeśli coś przeinaczyłam to przepraszam) i teraz nie chcesz przerabiać tamtego schematu to sama sobie odpowiedz na pytanie dlaczego brnę w życie, które wiem, że wcześniej mi nie pasowało. Obawiam się, że Twój facet albo nie widzi problemu w tym, że sama praktycznie za wszystko płacisz i może myśli, że to Ci nie przeszkadza, albo po prostu pasuje mu taki układ, bo jest po prostu skąpy i wygodny. Nie bój się rozmowy z nim! Jeśli faktycznie urazisz go tym, że prosisz go o normalne, ludzkie rzeczy jak dokładanie sie do wspólnych rachunków to przykro mi, ale mierny z niego materiał na dalsze zycie
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1283675 |
|
|
|
|
#199 | ||
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 16
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
albo nie powiesz mu że nie chcesz z ni mieszkać bo Cię na to nie stać? ---------- Dopisano o 18:14 ---------- Poprzedni post napisano o 17:55 ---------- Cytat:
Tak że myślę że Ty też powinnaś z nim szczerze porozmawiać i nie bać się tej rozmowy i postawić sprawę na ostrzu noża,albo Ci daje pieniądze bo niestety życie kosztuje,albo MÓWISZ-przykro mi bardzo ale będziemy musieli mieszkać osobno bo mnie na to nie stać. A gdzie Twoje osobiste wydatki?ciuchy,kosmetyki, fryzjer itd??? zostaje Ci coś na to??? |
||
|
|
Okazje i pomysły na prezent
|
|
#200 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 071
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Znasz powiedzonko kto ma miekkie serce ,ten ma twarda dupe?
Wez se golnij jednego lub dwa na odwage Nikt nie bedzie z ciebie robil osla. Trzymymy wszystkie za ciebie kochana kciuki |
|
|
|
|
#201 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 5 084
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Jednego nie rozumiem
1. Skoro mieszka wiecej u ciebie a mniej u sibie to logicznym jest ze jego rachunki sie zmniejszyly wiec nie wiem jak go nie stac. Czemu nie mozecie jednego tygodnia spedaac u ciebie drugiego u niego a jedzenie na pol podzielic po prostu ?? 2. Czemu nie ustalicie nocowanie tylko w weekend i na zmiane ?? 3. Czemu nie bywasz u niego ?? Wyglada jak by wyczal sytuacje i postanowil obnizyc koszty swojego zycia i miec w nosie sie twoje sie podwyzsza Czeu nie mozesz ty jezdzic do niego ?? Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#202 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 802
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Uff zrobił mi przelew bez gadania i nawet więcej niż rozmawialiśmy.
Co do przestrzeni to postanowiłam z niczego nie rezygnować przez to, że mieszkamy razem czyli treningi, spotkania z koleżankami zostają i On nie ma nic przeciwko. Pojawiły się też propozycje wyjść itd więc jestem zadowolona. |
|
|
|
|
#203 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Abstrahujac juz od tego pana i strachu autorki przed rozmowa to zadziwia mnie zawsze dlaczego biedni ludzie kupuja mieszkania. Skoro ta nieszczesna stowa czy dwie dodatkowo za rachunki zrobi jej taki ogromny problem to znaczy, ze plynnosci finansowej nie ma zadnej i zyje ponad stan.
Nie twierdze, ze ma sponsorowac ladowanie telefonu i prysznic dwa razy dziennie, ale cala sytuacja brzmi smiesznie. |
|
|
|
|
#204 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 802
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;56721846]Abstrahujac juz od tego pana i strachu autorki przed rozmowa to zadziwia mnie zawsze dlaczego biedni ludzie kupuja mieszkania. Skoro ta nieszczesna stowa czy dwie dodatkowo za rachunki zrobi jej taki ogromny problem to znaczy, ze plynnosci finansowej nie ma zadnej i zyje ponad stan.
Nie twierdze, ze ma sponsorowac ladowanie telefonu i prysznic dwa razy dziennie, ale cala sytuacja brzmi smiesznie.[/QUOTE] Akurat tu się mylisz, bo mam drugą pracę, z której dochody mogłabym przeznaczyć na jedzenie czy rachunki, ale z jakiej racji mam kogoś sponsorować? |
|
|
|
|
#205 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 558
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cytat:
.
|
|
|
|
|
|
#206 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 802
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;56722706]Na poczatku pisalas, ze Cie nie stac i nie masz tyle pieniedzy, zeby placic te rachunki. Teraz juz masz. Aha. Dobrze, ze trzymasz sie jednej wersji, dzieki temu brzmisz wiarygodnie
.[/QUOTE]Nie oplacam z tych pieniędzy bieżącego życia. Oczywiście wg Ciebie byłoby świetnie gdybym wzięła na siebie wszystkie koszty. Nie mam obowiązku tłumaczyć się z dochodów. Mam na miesiąc kwotę x w jakiej muszę się zmieścić i opłacanie zakupów na dwie osoby nie mieści się w tym założeniu i tyle. |
|
|
|
|
#207 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: to tu to tam
Wiadomości: 905
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;56721846]Abstrahujac juz od tego pana i strachu autorki przed rozmowa to zadziwia mnie zawsze dlaczego biedni ludzie kupuja mieszkania. [/QUOTE]
Może dlatego, że nie ma sensownej alternatywy dla nie posiadania mieszkania skoro wynajem to często tyle co rata. |
|
|
|
|
#208 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 145
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
|
|
|
|
|
#209 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Zachodnia prowincja
Wiadomości: 1 364
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;56721846]Abstrahujac juz od tego pana i strachu autorki przed rozmowa to zadziwia mnie zawsze dlaczego biedni ludzie kupuja mieszkania.[/QUOTE]
Pojechałaś po bandzie. A nie dziwi Cię może, dlaczego biedni w ogóle żyją? I jakie masz kryteria co do biedy? Czy biedny jest ten, kto liczy się z pieniędzmi, żeby opłacić rachunki? Czy może panna, której nie stać na najnowszą torebkę diora, bo już kupiła trzy pary butów? A może ten kto ma 50-milionowy dług i jeździ bentleyem? A tak logicznie rzecz biorąc, to chyba lepiej jest żyć oszczędnie i spłacać kredyt na własne mieszkanie, niż płacić tyle samo za pokój w cudzym mieszkaniu. A może się mylę?
__________________
wątek wymiankowy: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1278509 |
|
|
|
|
#210 |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 872
|
Dot.: Facet za szybko się do mnie wprowadził...
Cóż, no wiadomo, że na wynajmie ktoś chce zarobić.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:53.




Nie chcę wyjść na egoistkę, ale już nie wiem co robić."

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...

). Jakich on właściwie zwiększonych kosztów się obawia?













