|
|
#2671 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
a co ja mam robic? gadał mi ciagle ze teraz jak sam jest lepiej mu i wogole pod koneic rozm 'ok badzmy razem ale meidzy nami przerwa" nie wiem co robic pisac do neigo dzwonic cos wogole robic? 3dzien ciszy... ![]() mówi ze nie wie czego chce.."moze sie znow w tobie zakocham":/ potem ze jednak chce byc sam a potem razem ale przerwa a co ja mam robic? mam dopsyc wyje juz tydzien bo to spadło nagle jak grom z nieba:/ co sie pytam co z nami to on ze nie wie ze nie wie i nie wie :/ nie mam ochoty jzu nawet pytac
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
|
#2672 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: :) wschód
Wiadomości: 113
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
ja jutro ide na pewno sprzedac bizuterie, bilety lublin-deblin i lublin-radom z air show mu odesle tak samo jak plakietki koncertowe z napisem artysta; no i jego niesmiertelnik. zostal mi wibrator-moj szalony prezent osiemnastkowy, koszulka zespolu ktora oddam kolezance, koszulka od niego, ktora wrzuce dla biednych. nie chce do tego wracac chyba, ale nie wiem czy to dobry pomysl mu to odsylac.
|
|
|
|
#2673 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
A tak z ciekawosci zapytam...gdzie sie podziewają niobee, Niuśka, tristen, Nadia_91? ..jeśli dziewczęta czytacie wątek to skrobnijcie jak wam idzie i jak sobie radzicie
|
|
|
|
|
#2674 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
tak niejasna sytuacja ze mam juz dosysc az sie z nerwow rozchorowałam
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
|
#2675 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Edytowane przez wydra33 Czas edycji: 2010-03-07 o 17:58 |
|
|
|
|
#2676 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
byl u ,mnie dwa dni, poznij rozstalismy sie znowu jak koldzy do dupy to wszystko, wykoncz si ta gra
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
|
|
|
|
#2677 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
wydra33 ja jestem, czytam Wasze posty codziennie ale sama jakoś nic nie piszę...
co u mnie - raz gorzej raz lepiej. jednego dnia pełno energii, 'jednak można żyć bez powietrza' itp, drugiego - nie umiem i nie chce bez niego żyć. straszne to jest. w międzyczasie poznałam kogoś. nie mam pojęcia co z tego wyniknie, napewno teraz wolę być sama niż mieć kogoś zamiast ale kto wie, może za jakiś czas... ale mam glupie poczucie winy, jakbym jego zdradzała. mimo, że to tyle czasu już. napewno jutro będzie ciężki dzień - byłaby nasza rocznica... nie doczekaliśmy jej ![]() po nim podobno tak zewnętrznie nie widać, aby było mu ciężko. tak mówił kolega. ja od mojej przeprowadzki nie widziałam się z nim. podobno kupuje nowe rzeczy do mieszkania, naprawił wreszcie pralke - wcześniej ja musiałam się o to martwić, on był tylko na weekendy i się takimi rzeczmi nie przejmował. ehs... niby nie liczę, że do siebie wrócimy chociaż z drugiej strony skoro nie wyjechałam ze szczecina to chyba jednak troche mam nadzieje... zastanawiam się nad rzuceniem tego wszystkiego w cholere...wyjechać do innego miasta, zacząć wszystko od nowa, od zera... tu zostałam dla niego, te 2 lata temu miałam wyjechać... |
|
|
|
#2678 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Ja juz przeżyłam naszą rocznice na szczęście...i powiem Ci, że nie było tak źle jak myślałam, że będzie. Po prostu potraktowałam to jak zwykły dzień.
Ja tez sie ostatnio chyba łudze...jeśli chodzi o jakieś powroty. I niby człowiek wie, że nic z tego ...to tak naprawde niczego pewnym w 100% byc nie mozna. A z tym poczuciem winy to troszke nie rozumiem. Bo przeciez jestes wolna, mozesz robic co chcesz. Mysle, ze gdyby mi bylo dane teraz kogos spotkac to bardzo bym sie ucieszyla...i nie traktowala tego jak zdrade. Głowa do góry
|
|
|
|
#2679 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
wiem, ze to takie bezsensu...ale chyba nie do konca sie przestawilam na tryb 'jestem wolna'...
|
|
|
|
#2680 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
rozmawiaalm dzisiaj z nim na gg pisał ze to koniec srtata ze nic do mnie nei czuje a po chwili jak gdyby nigdy nic
![]() mam jzu dosyc tych gierek czuje sie jak klown ![]() ![]() :c ool:naprawde to jest juz mega mega żałosne.. i chhyba skoncze poruszac 'temat'nas jak ktos sie głupkiem urodził to chyba niestety nic pozostanie boze...:/ im to nie mozna dogodzioc chciał przerwie a dzisiaj co mi powiedział? ze to nas mega od siebie oddaliło no przepraszam ja jej nie chciałam.co za osły ogarneła mnie wscieklizna
__________________
Marzenia się nie spełniają... Marzenia się spełnia !
|
|
|
|
#2681 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Udało mi sie przetrwać jeden z kilku dni bez mojego faceta. Zadzwonil do mnie pare godzin temu,ale kiedy slyszalam jego auntuazjazm w glosie ze ze mna rozmawia to powiedzialam,ze lepiej skonczyc ta rozmowe bo to tylko takie zmuszanie siebie...uslyszalam "no to narazie"
Teraz weszlam na chwile na komputer,patrze na gg a on jest dostapny.Napisalam(nie wiem po co) no ale jak grochem o sciane.Cisza. DLatego klade sie spac.Teraz poczekam na jego krok.CHociaz przychodzi mi to bardzo trudno.Ja go tak bardzo potrzebuje,a jedyne co dostaje z jego strony to to,ze mnie ignoruje.
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2682 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
musze zakonczyc swoje meki no niestety zerwe kontakt
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
Edytowane przez maczupikczu Czas edycji: 2010-03-07 o 22:53 |
|
|
|
#2683 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Witam wszystkie dziewczymy...
Niestety z przykrością dołączyć do waszego zgromadzenia … Zostałam porzucona … w najmniej oczekiwanym momencie … w walentynki Jeszcze nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Powiedział, że lepiej mu samemu, że mnie nie kocha … Załamałam się bo dzień wcześniej specjalnie z okazji walentynek upiekłam babeczki z różowym lukrem i czekoladowym serduszkiem. Muszę zaznaczyć, że nie gotuję i nigdy nie piekę. A on mi wyjechał z tekstem że to koniec. Nie mogę się pozbierać ciągle o nim myślę i robiłam już wszystko żeby się pogodzić ale to koniec… Najgorsze jest to że do ostatniego dnia zachowywał się normalnie… Mam mętlik …
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#2684 | ||||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z Polski
Wiadomości: 774
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
ale po co był u Ciebie te dwa dni? kompletnie nie rozumiem... Ty się z nim nie kontaktuj bo nigdy się nie wygrzebiesz!!!!! to tak jakby kilka razy przeżywać rozstanie...! ---------- Dopisano o 23:39 ---------- Poprzedni post napisano o 23:37 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 23:42 ---------- Poprzedni post napisano o 23:39 ---------- Cytat:
znam ten ból, ja już miałam drobiazgi dla jego rodzinki na święta a tu taki psikuś, że postanowił odejść... wiem, że Ci przykro ale pomyśl, że nie Ty jedna przez to przechodzisz, z czasem będzie lepiej ---------- Dopisano o 23:48 ---------- Poprzedni post napisano o 23:42 ---------- Cytat:
__________________
|
||||
|
|
|
#2685 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Dla mnie to horror. Te huśtawki nastrojów raż mam go śmiecia i mówię sobie że gdyby nie ja to nie byłby tym kim jest teraz,a na drugi dzień serce mi mięknie i znowu chcę żeby był,żeby było jak dawniej. W takich momentach przypominają mi się słowa piosenki Rubika:
"Wybudujmy most Niech już nic dzieli nas Złączmy z nowym dniem Przeszły czas Wybudujmy most Co połączy światy dwa Jednym jesteś ty a drugim ja" Najgorsze jest to,że powiedział mi że nie chce mnie widzieć i że byłam straszna... te słowa mnie dobiły,a to tylko dlatego,że jestem osobą mającą swoje zdanie i nie pozwalającą dmuchać sobie w kaszę... "Czekam prawdy nie chcąc znać Nazbyt dziwny jest jej smak, cały czas Czego pragniesz, czego chcesz? Już wiem... uciec przede mną W myślach chorych tonę wciąż Podświadomie słyszę też Twój głos Ale Ty nie mówisz nic Jak głaz milczysz przede mną" Niestety nie potrafiężyć bez kontaktu z nim. Ale już od tygodnia nie błagam go żeby wrócił i nie zaczynam tematu "NAS"... Studiuję w innym mieście i pod pretekstem zabrania fury rzeczy do domu i że niby torba będzie diabelnie ciężka czy mnie odbierze z dworca w środę... iii co dziwne zgodził się mi pomóc a podobno niechce mnie widzieć... Jednak nie wiem czy mogę być pewna siebie iswojej reakcji na jego widok... płaczu nie będzie ale nie wiem czy odkleję od niego oczy ...
__________________
[rock]508089[/rock] Edytowane przez frambi Czas edycji: 2010-03-08 o 00:00 |
|
|
|
#2686 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warsaw
Wiadomości: 901
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Jeśli facet mówi że nie kocha, to nie ma takiej opcji zeby znowu zaczal kochac. Zadne przerwy tu nie pomoga. Mialam dokladnie taka sytuacje. Chcial przerwy, ok zgodzilam sie. Potem powiedzial ze chce jeszcze jedna szanse ze jesdnak mnie kocha. A ze ja zakochana to oczywiscie sie zgodzilam. I tak trwalo to miesiac. Dzis stwierdzil ze probowal ale nie udalo sie i nie ma sensu tego ciagnac, ze nie zmusi sie do milosci. Jeszcze dodal ze wina lezy po obu stronach, a ja w ogole tak nie uwazam, bo robilam wszystko zeby bylo tak jak kiedys a on to wszystko olał. Zaczal kumplowac sie z dziwnymi ludzmi i od tego wszystko sie zchrzanilo.
Skoro mowi ze sie odkochal to moja teoria na to jest taka: 1. nigdy nie kochal ( bo wedlug mnie nie da sie tak poprostu bez powodu odkochac) 2. znalazl sobie inna ( predzej czy pozniej doceni to co stracil i bedzie zalowal) 3. wpadl w dziwne towarzystwo i sie bardzo zmienil pod ich wplywem ( to jest akurat moj przypadek) 4. jest facetem ( czasem mam wrazenie ze oni sa stworzeni tylko po to żeby krzywdzic, wiec w tym przypadku nie mozna miec do niego pretensji) |
|
|
|
#2687 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Teoria że ma inną odpada,sprawdzilam...
Nigdy nie kochał ... Mmm w to wątpię bo to on latał za mną rok... Dziwne towarzystwo... mmm to już bardziej ma przyjaciela z którym się nienawidzę i pewnie on kazał mu się ze mną nie godzić... Ale najciekawsze jest to że jak mu powiedziałam żeby mi powiedział w oczy że mnie nie kocha to nie potrafił spóścił wzrok .... Dopiero gdy zaczełam dośćostętacyjnie nalegać żeby mi to z oczy powiedział to wtedy przestanę miećnadzieję na jego powrót to tez mi nie chciał powiedzieć tylko zaczął gadać że nei chce mnie już widzieć ...
__________________
[rock]508089[/rock] Edytowane przez frambi Czas edycji: 2010-03-08 o 00:23 Powód: literówki ;p |
|
|
|
#2688 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
zaczęłam dzień od łez i wzięcia xanaxu, pierwszy raz od dlugiego czasu robie te obie rzeczy... ale chce doczekać końca tego dnia w miarę normalnie...
|
|
|
|
#2689 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: :) wschód
Wiadomości: 113
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
a ja dzisiaj po dwoch dniach ciszy dostalam do niego smsa
-wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet. pf, sobie pomyslalam, nie dam z soba igrac, zyczenia zyczeniami, ale wolalabym, zeby milczal. napisalam -dzieki, ale nie pisz do mnie wiecej. zwrotny -musze. poza tym masz moj aparat. nie probuj zrywac kontaktu. napisalam, ze aparat odda mu ta kolezanka nasza wspolna. (wrzucilam do srodka jego niesmiertelnik, cos co zawsze przy sobie nosilam, co uwazalam przynosi mi szczescie, ale nie chce tego, reszte prezentow zostawiam, narazie nie bede tego sprzedawac, bo chyba nie chce pozniej zalowac) napisal mi tez, ze narazie nie bedzie pisal, bo nie ma pieniedzy na koncie. normalnie zenada, mam wrazenie, ze bedzie probowal znowu mnie omamic, a ja naiwna uwierze, ale na szczescie mam przyjaciol,w tym jednego, ktory mi wyznal wczoraj, ze za bardzo mu sie podobalam, zeby mogl mnie skrzywdzic, poza tym jak to tak zwiazek w klasie by wygladal, a trzecie, ze no jakby nie bylo, nie bedzie startowal do czyjejs dziewczyny, bo nie chcialby, zeby ktos startowal kiedys do jego dziewczyny. szczeka mi opadla. szukalam czegos daleko, a mialam szczescie na wyciagniecie reki, bo facet jest godny uwagi, ale ja po prostu musze ochlonac po tym wszystkim. zycze wam powodzenia! ;* i nie martwcie sie, tak naprawde nie ma tego dobrego, co by na dobre nie wyszlo. frambi ja mysle, ze on decyzji nie przemyslal. z dnia na dzien czlowiek nie przestaje kochac i wszystkie o tym doskonale wiemy, musi byc cos, co go pchnelo do tego. moim zdaniem to wyglada na znudzenie, skoro mowisz, ze bylo wszystko ok. i ja osobiscie mam wrazenie, ze jest chwilowe. zobaczysz co bedzie. musisz byc silna i sie nie rozklejac przy nim, nawet jesli mialoby go to wzruszyc, mysle, ze i tak albo dojdzie do niego, ze Ci sprawil przykrosc slowami 'nie kocham', skoro do tej pory Cie kochal, albo po prostu jest tak powiedzial wczesniej. skoro spuscil wzrok, kiedy go pytalas, to mysle, ze on jednak tego nie przemyslal i boi Ci sie spojrzec w oczy wlasnie dlatego, ze tak nie jest. Edytowane przez azjainlove Czas edycji: 2010-03-08 o 09:10 |
|
|
|
#2690 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
W Dzień Kobiet pochowam nadzieję, że kiedykolwiek wróci.... ;( Łudziłam się przez 2 miesiące...
|
|
|
|
#2691 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
czarownica_1986 doskonale Cię rozumiem
azjainlove Właśnie zależało mi bardzo,żeby mi powiedział w oczy to,że to koniec,że mnie nie kocha,dlatego kazałam mu po zerwaniu przyjechać na dworzec jak miałam wrócić do domu pod pretekstem,że mi czegoś nie oddał... przyjechał... gdy podeszłam do samochodu nic się nie odezwałam On do mnie "cześć nie wsiadasz?" to z uniesioną głową powiedziałam "Nie,masz to co miałeś mieć?" On taki zadowolony "Mam" oddał i tak staliśmy w ciszy mnie aż ściskało żeby go tam pocałować i wyściskać, już się odwracałam a jednak naszło mnie co mi szkodzi i powiedział mu żeby mi to powiedział co pisał że mnie nie kocha...od razu wzrok wbił w ziemię i powiedział że nie może mi tego powiedzieć,bo co innego napisać,a co innego powiedzieć...to kilka razy nalegałam i nadal cisza i na mnie nie patrzy...to się wkurzyłam i powiedziałam żeby jechał jak ma tak stać drogę do domu znam odwróciłam się i poszłam ... ale nie wytrzymałam i luknęłam przez ramię a On siedział w tym samochodzie jeszcze nie odjechał...dopiero po jakimśmoże z 5min odjechał bo przejechał kolomnie z piskiem opon... Na gg potem nalegałam dalej żeby powiedział mi to a on jak zwykle że nie i wtedy mi pocisnął że nie chce mnie widzieć,ma mnie dość,że jestem okropna... ale tak mnie to zabolało że myślałam że zemdleję to czytając ale myślę że to napisał żebym przestała nalegać na spotkanie... a teraz sam po mnie przyjedzie ale już tylko jako po koleżankę której chce pomóc ...
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#2692 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 35
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
dziś pewnie wszystkie czekamy na życzenia..... ciekawe ile z nas się ich doczeka......
|
|
|
|
#2693 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 515
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
ja na pewno nie
|
|
|
|
#2694 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Mikadoo ni wiem po co zostal te dwa dni, chyba tz mu brakuj bliskosci tylko z innych pobudk niz mi, on sie pogubil bo dzieje sie w jego zyciu inaczej niz by pwnie chcial, ja sie pogubilam bo zniszczyl cos co dla mnie bylo sensem zycia
nie pojmuj tylko tgo, ze skoro mnie zostawil to dlaczego nie urwie kontaktu calkowicie, dlaczgo to ja musze zrobic?? zerwanie tez ja z niego wycisnlam bo nie wiem kiedy by sie odwazyl mi powiedziec ze odchodzi, faceci to zasrani tchurze!!! ja bede musiala podjac znowu za niego dcyzje bo on chyba nie zdaje sobie sprawy co mi robi, a do tego chyba mu to ni przeszkadza, co prawda mojj winy jest tez w tym duzo bo przed nim udaje ze switnie sobie daje rade bez niego, a tu gowno prawda! dzis nasz dzien babeczki, a mi sie nawet oddychac nie chce tak sie beznadziejnie czuje ps. zyczen nie dostalam, pozostawie to bez komentarza bo nie chce tu miesem rzucac, a wczoraj byl jeszcze u mnie. zalosne...
__________________
gdzie gruby nie może tam chudego pośle
|
|
|
|
#2695 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
czasem mi sie wydaje, że z tego nie wyjde :/ cholera!! znów jest źle.
|
|
|
|
#2696 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z Polski
Wiadomości: 774
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Dziewczyny nie uzależniajmy swojego dzisiejszego humoru od tego czy dostaniemy życzenia od jakiegoś dupka !!!
__________________
|
|
|
|
#2697 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: :) wschód
Wiadomości: 113
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
WŁAŚNIE! Ja po prostu gdyby nie to, ze zaczelam miec do sprawy dobre podejscie to bym siedziala zaplakana teraz. Po prostu postanowilam wypisac te lepsze jak i te zle cechy naszego zwiazku. Bylo duzo fajnych chwil, ale wiecej bylo tych zlych. To byl hipokryta jakich malo. Jeszcze sie przed nim tlumaczylam. jaki on byl na mnie zly za kazdym razem i wymuszal przeprosiny, a sam niekoniecznie potrafil powiedizec cos, a kiedy zaczelam sie obrazac, zeby mu pokazac, ze nie jest dobrze z tym co robi, to on twierdzil, ze manipuluje nim, wszystko psuje i ze jak sie nie zmienie to nie ma sensu. Wiec ja ulegalam, bo jak to tak, bedziemy sie klocic. A trzeba bylo juz wtedy to wszystko skonczyc
|
|
|
|
#2698 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
a ja dostałam od niego życzenia...
jako od pierwszej osoby rano... i naprawde ładne i długie te życzenia mi napisał... odpisałam grzecznie i kulturalnie: "dziękuje i pozdrawiam". chyba bym wolała, żeby nie pisał... kiedyś nasza rocznica, dziś dzień jak codzień... ehs:/ |
|
|
|
#2699 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Czesc
![]() Moj facet niestety do tej pory sie odezwal.Zadnego sms-a, zadnego telefonu,NIC. Nie czekam na jego zyczenia, po prostu chcialam Go uslyszec. Sama rowniez nic sie nie odzywalam, posluchalam Was, ale nie widze zadnej poprawy z jego strony.A mi jedynie jest coraz gorzej ![]() Wczoraj wieczorem byl na gg.Napisalam.Nic nie odpisalam.,Dzisiaj dalam spokoj. Czuje sie tak, jakby mnie zostawil.Nie wiemc zy nadal jestesmy razem czy moze juz dolaczylam do Was
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2700 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: z Polski
Wiadomości: 774
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
po co Ci ktoś komu przestało na Tobie zależeć, nie warto mówię CI nie warto !!!!!
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:57.












Jeszcze nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Powiedział, że lepiej mu samemu, że mnie nie kocha … Załamałam się bo dzień wcześniej specjalnie z okazji walentynek upiekłam babeczki z różowym lukrem i czekoladowym serduszkiem. Muszę zaznaczyć, że nie gotuję i nigdy nie piekę. A on mi wyjechał z tekstem że to koniec. Nie mogę się pozbierać ciągle o nim myślę i robiłam już wszystko żeby się pogodzić ale to koniec… Najgorsze jest to że do ostatniego dnia zachowywał się normalnie… Mam mętlik …






