|
|
#2881 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Jednak musze jakoś przez te nawet 3 min jutro dać mu do myslenia że może zrobił błąd ... wiem wiem mam być radosna i wyglądać nienagannie ale co mówić to już nie wiem,żeby się nie połapał że nadal mi zależy raczej miałam na myśli jakiśniewinny flirt
..---------- Dopisano o 22:08 ---------- Poprzedni post napisano o 22:06 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 22:46 ---------- Poprzedni post napisano o 22:08 ---------- Jedynie ci kochankowie mogą o sobie zapomnieć, którzy niedostatecznie się kochali, by się znienawidzić. — Ernest Hemingway
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
|
#2882 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 16
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
![]() kochana nie mozesz sie poddawac, w zadnym wyapdku nie mozesz mu pokazac ,że cierpisz i ze "umierasz"bez Niego, im szybciej pokazesz ze jestes silna i niezalezna tym szybciej On zacznie sie koło Ciebie kręcic, bo zdziwi go Twoje zachowanie- zaufaj mi! u mnie tak jest własnie! Mój ex po miesiacu od rozstania jak sie dowiedział,ze super sobie radze ,ze robie ciekawe rzeczy lekko sie zdziwił, na dzien kobiet zaprosił mnie nawet na mój najwiekszy przysmak! a dzien pozniej na kolacje! ja wiem ,ze to wszystko mnie nakreca....ale widze jak reaguje ,ze nie mam czasu tyle ile mialam, ze nigdy nie pisze nic pierwsza, ze milcze, ze mam plan na siebie ,ze tancze, wspinam się i robie wlw innych rzeczy! kochana nie poddawaj sie ani troche! niezapominajko1 z byłą przyjaciółka napewno uda sie wszystko wyjasnic, w koncu to kobieta! Poza tym dziewczyny to może głupie, ale skoro sie tak rozumiemy tutaj to moze jakies lokalne wspolne wyjscie na piwko? żeby było raźniej i żeby mozna było się wygadac nie walac w klawiature ![]() Pozdrawiam Was wszystkie.... P.S. Mi juz troche lepiej.... od tygodnia nie płakałam , dopiero dzis, bo jestem sama w domu....tego tak szybko nie da sie wyrzucic, ale nigdy nie mozna płakac przy Nim, jak juz cos to tak ,zeby nie widział -to nam wolno choc nie polecam :/
|
|
|
|
|
#2883 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 230
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
mila dziolcha fajny pomysł z tym spotkaniem
![]() Tym bardzie, że jak widzę wiele z Nas porezygnowało ze swoich znajomych na rzecz związków, których już nie ma.
__________________
... nie każdy chłop z widłami to Posejdon ! Moja wymiana: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=470225 [aniolek1]625505[/aniolek1] |
|
|
|
#2884 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Fakt pomysł całkiem fajny.
Powiedzcie mi dziewczyny czemu wiążąc sięz facetami zawsze oddalamy sięod przyjaciół i znajomych,a oni nigdy? I chyba dlatego im lżej po rozstaniu bo mająz kim wychodzić
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#2885 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 16
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Ja proponuje spotkanie dziewczynom z Wrocławia i okolic, ale i tym tez, które maja ochote do Wrocławia przyjechac
|
|
|
|
|
#2886 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 230
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Ja myślę, że trochę dlatego, że w pewnym momencie "oddajemy się całe".
Wiecie, zakochanie, szaleństwo, radość - naglę każdą chwilę chcemy poświęcać Jemu (no bo przecież chwile ze znajomymi - owszem, też fajne, ale nie aż taaaak ). No i zanim się obejrzymy tracimy kontakt z całym światem.A oni ? Oni mniej więcej w tym samym czasie, w którym my już poświęcamy wszystko zaczynają czuć się troszkę osaczeni i zbytnio przyzwyczajeni. Zauważyłam (tak z obserwacji znajomych par, ale i z autopsji), że związku kobieta dużo prędzej oleje swoją powiedzmy najlepszą przyjaciółkę niż facet kumpla ( w sensie: kobieta potrzebuje na to krótkiego stażu w związku w porównaniu z facetem). Trochę smutne, że takie zdradzieckie jesteśmy
__________________
... nie każdy chłop z widłami to Posejdon ! Moja wymiana: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=470225 [aniolek1]625505[/aniolek1] |
|
|
|
#2887 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 9
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Ehhhhhhh, nie każda robi taki podstawowy błąd. Ja tego nie zrobiłam, z czego bardzo się cieszę, bo mam swoje zaufane grono znajomych i tak, jak ceniłam sobie chwile z Ex, tak samo uwielbiałam spędzać czas z przyjaciółmi. Urozmaicenie musi być.
![]() Ale mam wiele koleżanek, które przyjaciół kompletnie olały na rzecz faceta - no i w końcowym rozrachunku gorzko tego żałowały... Więc nie można poświęcać swojego dotychczasowego życia dla faceta. No ale miłość jest ślepa.
|
|
|
|
#2888 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
"Wariaci, podobnie jak dzieci, nie dają za wygraną, dopóki ich życzenie nie zostanie spełnione."
Chyba jestem wariatką bo chce żeby wrócił.... No u mnie to była taka parodia że ja nie olałam przyjaciółki to ona znalazła faceta i mnie olała,ale finał był taki że mnie zostawił i tak i tak zostałąm sama ![]() ---------- Dopisano o 01:23 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:34 ---------- Nie mogę zasnąc mam doła... a wręcz jestem załamana... znowu się kurczę i mój zapał opada... gdybym tylko mogła płakać chętnie bym przespała ten zły okres,jednak to takie trudnę wstać rano z łóżka i wiedzieć,że nic się nie zmieni...piszę z nim teraz na gg i uświadamiam sobie,że on jest tak odległy mi i nieosiągalny ... czarna rozpacz aż serce zapominia bić---------- Dopisano o 01:57 ---------- Poprzedni post napisano o 01:23 ---------- "Nie ma Cię, gdy moje życie spada w dół i... Nie ma Cię, gdy wszystko łamie się na pół i... Nie ma Cię i nie wiem już, gdzie jesteś, Ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce! Nie ma Cię, gdy moje życia spada w dół i... Nie ma Cię, gdy wszystko łamie się na pół Ale kocham Cię, kocham wciąż Cię kocham ****a i nie znam już innych słów! To jest zbyt trudne." Właśnie siędowiedziałam,że popalił nasze wspólne zdjęcia. Ta wiadomośćjest dla mnie jak spoliczkowanie mnie z całej siły...On już nas skreślił bezpowrotnie... Nie ja mam dość łzy znowu wróciły...znowu płaczę,tak dawno nie płakałam. OMG ale mnie to ruszyło,jeszcze dziśto spotkanie z nim... popłaczę się jak nic ... obudził sięwe mnie ten żal dziś od dawna się czuję tak jak miesiąc temu,poniżona,zdeptana,ni eszczęśliwa... Nie widzę już sensu w życiu moja nadzieja umarła. Jeśli dowiem się że ma inną to serce mi się zatrzyma.
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#2889 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Powodzenia dziś na spotkaniu. Ja mam dzisiaj znowu doła, obudziłam się z płaczem i znowu z tą cholerną wszechogarniającą pustką. Świadomość że dzisiaj znowu Go nie zobaczę boli mnie tak bardzo że mam ochotę tylko spać. Wchodzę na gg, Jego znowu tam nie ma, ja znowu płaczę. Jakaś paranoja. |
|
|
|
|
#2890 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
podpalenie zdjęcia to gówniarskie zachowanie, które tylko źle o nim świadczy. ale rozumiem jak to cholernie boli sama mam z tym problem. wstyd się przyznać ale przez ostatni miesiąc zachowywałam się jak wariatka. dzwoniłam do niego kilak razy dziennie, pytam co robi, zrobiłam awanturę jak się dowiedziałam, ze się z kimś spotyka(ale naprawdę wpadłam wtedy w histerie nie wiedzialam co robię) i on w koncu powiedzial, ze lepij zebysmy urwali kontakt bo nie umiem się przyjaźnić i bo on ma tego dość. ale ja nie mogę dać za wygrana. muszę sie zmienić zachowywać się normalnie nie chce go stracić. nie wyobrażam sobie życia bez niego jak nie może być moim facetem to niech będzie kolegą. I pokazać, ze nie jestem taka jak przez ostatni miesiąc. Dziewczyna co ja mam robić, potrzebuje jakiegoś kopa w tyłek
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów |
|
|
|
|
#2891 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
To źle robiłaś przez ostatni miesiąc dzwoniąc do niego, pisząc, narzucając się a tymbardziej robiąc awanturę. Wiem że to w emocjach i się tego nie kontroluje, sama pewnie zrobiłabym tak samo jednak wiem od mojego exTŻta że to przynosi zupeeełnie odwrotny skutek niż byśmy chciały. On wtedy jeszcze bardziej się zamyka, jeszcze bardziej się oddala i jest jeszcze gorzej. Oni teraz potrzebują czasu. Wiem że to w kółko wałkowane ale tak jest. Mi też się z tym trudno pogodzić, nie odzywam się czwarty dzień a ciężko mi jak to byłby conajmniej miesiąc. Tęsknię jak wariatka ale nie będę się poniżać już. Dziewczyny musimy być silne, mi też się świat zawalił jak On odszedł ale ja ciągle mam tą chorą nadzieję że sytuacja się odmieni. Wiem że to źle, ale ja nic na to nie poradzę. Jeszcze do mnie nie dochodzi że to jest definitywny koniec, nie umiem się z tym pogodzić, nie wyobrażam sobie tego. Do dupy. Edytowane przez Lovelyyy Czas edycji: 2010-03-14 o 10:29 |
|
|
|
|
#2892 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Na spotkaniu z nim pogadam i zakończę to. Trzymajcie kciuki o 15
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
|
#2893 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Mówie Ci, jak dzisiaj to zakończysz to nie odzywaj się, On zacznie się głowić czemu się nie odzywasz i sam będzie szukał kontaktu. A tak wie że Ty i tak się odezwiesz do Niego więc nic sobie z tego nie robi. Poczuje że naprawdę Cię stracił i zacznie się zastanawiać co On narobił. Dobrze będzie Tylko ciekawe ile takie uświadamianie faceta może potrwać. Ja się nie odzywam do mojego czwarty dzień, On też nie raczy się odezwać. Ja w zasadzie to boję się nawet odezwać bo boję się usłyszeć że sobie dobrze radzi, że dobrze mu i tak dalej. Nie zniosę tego i się nie odzywam. Może to i lepiej. Mimo to i tak cierpię. Powstrzymywanie się jest trudne. We wtorek pewnie spotkam Go na uczelni, a nie chcę. Rozważam już nawet opcję żeby opuścić zajęcia, ale przecież nie będę co tydzień olewać ćwiczeń? Echh. Edytowane przez Lovelyyy Czas edycji: 2010-03-14 o 10:39 |
|
|
|
|
#2894 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Nie dawałam za wygraną... Od dziś nie jesteśmy razem miesiąc,a ja miałam wszystkie symptomy... rozpacz,gniew,żal,smutek dosłownie wszystko od furii że nie chcę kontaktu bo to dupek i nigdy mu nie wybaczę jak mnie skrywdził żebranie o chodźby jaką kolwiek wymianę zdań... to chore bluzgałam mu że nie był mnie wart i to ja go stworzyłam i dzięki mnie jest kim jest aż do tego że skomlałam jak mi to go brakuje i jestem nieszczęśliwa... wiem muszę to urwać bo się ranię tylko. Ale dziś mu powiem że miałam zapomnieć i kłamałam ale on uciekł jak tchurz bojący sięstawić czoło problemom ...
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
|
#2895 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Dziewczyny a czy któraś z was czytała może książkę jak odzyskać ex partnera? Jest tam niby cudowny sposób na odzyskanie miłości
|
|
|
|
#2896 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
---------- Dopisano o 10:48 ---------- Poprzedni post napisano o 10:46 ---------- Gdyby taki był to chyba byśmy tu nie płakały,ale chętnie zdobędę tą książkę
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
|
#2897 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Ja chyba bym nie przeżyła żebym Go z inną zobaczyła. Książka kosztuje 30 euro
|
|
|
|
|
#2898 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
![]() Cytat:
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów |
||
|
|
|
#2899 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Ja też ciągle wierzę że to się odwróci. Nie wierzę że to koniec. Nie umiem z tym żyć. |
|
|
|
|
#2900 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Zacznij żyć własnym życiem! to jest teraz najważniejsze. On nie był całym Twoim światem bo cały Twój świat to tylko i wyłącznie Ty. To trzeba zrozumiec bo bez tego ani rusz. I pozwól sobie także na "powolne leczenie sie", zerwij kontakt. Na początku bez tego kontaktu czujesz sie jak bez powietrza ale po jakimś czasie gwarantuje Ci, że naprawde można oddychać. Wtedy z oczu spadają takie klapki przez które nie widzialysmy swiata poza ta druga osoba. Daj sobie tylko czas...i badz cierpliwa. |
|
|
|
|
#2901 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:04 ---------- Cytat:
__________________
[rock]508089[/rock] |
||
|
|
|
#2902 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
on twierdi, ze ta inna to tylko koleżanka z ktora miło spędza czas.ale to i tak boli .5 razy dziennie wchodzę na jej profil na facebooku, oglądam zdjęcia i myślę w czym jest lepsza ode mnie. i czuje sie beznadziejnie, ze ja z nikim się nie spotykamCytat:
to nie jest tak, ze olałam dla niego wszystko, mam przyjaciółkę, znajomych, wychodzę na imprezy. ale ciągle czegoś brakuje zwłaszcza, ze większość koleżanek ma Tżtów
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów Edytowane przez irie18* Czas edycji: 2010-03-14 o 11:10 |
||
|
|
|
#2903 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
"Zostaniemy przyjaciółmi tak się mówi Jeszcze raz zasmakujemy namiętności" Chociaż mój byly jak zerwał to sam zaproponował utrzymywanie kontaktu... No ja to myślałam że żartuje chyba...powiedziałam że nie chcę... ale co z tego na drugi dzień sama chciałam ...
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
|
#2904 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Ja mojemu powiedziałam że między nami przyjaźni nie będzie, znajomymi też nie będziemy. To był wielce zaskoczony, czemu |
|
|
|
|
#2905 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Ehh dopiero teraz jestem w stanie wydusić z siebie słowo
![]() W piątek spotkałam się z koleżanką. Miałam nadzieję, że to co ona mi mówiła to prawda. Wczoraj obudziłam się z ogromnym ciężarem. Postanowiłam- pójdę tam i wyjaśnię tą sytuację! No i poszłam koło 14. Był zły, że przyszłam bez zapowiedzi. Powiedziałam, że nie wyjdę dopóki nie powie mi co z nami...wiecie co powiedział? "Już Ci mówiłem, mam dość, daj mi spokój" Cholernie zabolało, ale stałam dalej. Łzy leciały mi ciurkiem, było mi słabo, źle... ale stałam i dalej zadawałam pytanie..."dlaczego?Co ja zrobi łam nie tak? nie kochasz mnie już? nie potrzebujesz? Nie szkoda ci tych wszystkich lat?" On był stanowczy. Owszem, powiedział,że z dnia na dzień nie przestał mnie kochać, ale jest mu dobrze samemu.Nie musi znosić moich fochów. Nie chciałam się zmienić-to właśnie był powód rozstania. Prosił mnie tyle razy, żebym jeździła z nim na basen, biegała, zaczynała pewne sytuację, wychodziła z nim kiedy umawiał się na spotkanie ze znajomymi.A ja zawsze byłam na nie. I mam za swoje. Zostałam sama jak palec, nie mam do kogo gęby otworzyć, nie ma mnie kto przytulić, pocałować, powiedzieć że kocha. Prosiłam Go jak wariatka,żeby mnie nie zostawiał,żeby dał nam szansę,żeby mi zaufał bo chcę się zmienić...odpowiedział tylko tyle, że ile razy już miałam się zmienić...i miał rację.Okropnie płakałam, przytulałam się do niego na siłę, całowałam...myślałam,że zmięknie. Niestety... Znalazłam w sobie siłę i wyszłam. Szłam przed siebie i nie myślałam o niczym. Marzyłam jedynie o jednym..."niech coś mi się stanie, niech wjedzie we mnie jakieś rozpędzone auto i przerwie to cierpienie" ![]() Wieczorem rozmawialiśmy jeszcze na gg. Powiedział że "jak będziemy mieli być razem to będziemy". Kompletnie nie wiem jak to mam rozumieć. On chce mieć spokój, a ja Go tak potrzebuję. Powiedziałam mu wszystko co leżało mi na sercu, wszystko czego się wstydziłam...że nie umiem pływać i dlatego z nim na basen nie jeździłam, że nie ubierałam ekstra bielizny bo do takich majtek trzeba mieć odpowiedni tyłek i w ogóle figurę, że byłam zazdrosna o jego koleżankę bo czułam się przy niej gorsza...wszystko jak na spowiedzi. Dzisiaj obudziłam się z płaczem, nie potrafię wziąć się w garść. Za chwilę jadę do Wrocławia, chcę być sama, płakać, myśleć o nim ![]() Wszystkie moje marzenia, wszystkie plany legły w gruzach...zostałam sama jak palec, bez sensu w życiu. Nie wiem po co wstawać, po co jeść, nic nie ma sensu. Wszystko straciło barwy...nie mam ochoty dalej żyć, bo nie mam dla kogo. Moim jedynym marzeniem jest to aby być z nim... ((((
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2906 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Nie wiem co wam wszystkim powiedzieć. Jakos dziś nie jestem w stanie tak na "sucho" racjonalnie pomyśleć. Poza tym ostatnio łapie sie na tym, że zwyczajnie nie mam juz sily 'myśleć'. Powiem tylko tyle, że ja doszłam do takiego wniosku: Nie ma sensu analizować, rozkminiać. To jest jego życie, a ja mam swoje. On podjął taka a nie inna decyzje i ja musze sie z tym uporać. I traktuje to jako spore doświadczenie, dzięki ktoremu bede mądrzejsza. Będzie co ma być i biore to co dzień przyniesie. Nie jestesmy w stanie wykluczyc, że oni nigdy nie wróca, nie mozemy tez zalozyc, że wrócą. Losy ludzi tak roznie sie układają, że aż czasem jest nie do pomyślenia jak życie nas traktuje. Wiec żyjmy tym co jest "tu i teraz" i nie roztrzasajmy przeszlosci i nie zakladajmy przyszlosci. Mamy tylko moment wiec korzystajmy z chwili....nie warto płakać.
|
|
|
|
#2907 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
|
|
|
|
|
#2908 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
coraz częściej myślę, ze już nie chcę żyć. bo niby po co?
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów |
|
|
|
|
#2909 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ---------- Na pewno Cie kochał skoro był z Tobą 4 lata, bez przesady, bez uczucia by tyle nie wytrzymał. Ja też mam coraz częściej takie głupie myśli. Zwłaszcza w weekendy jest beznadziejnie źle i smutno. Samotność jest okropna. |
|
|
|
|
#2910 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
dziewczyny, to nie jest łatwo zerwać kontakt. to cholernie boli. ale jeśli znajdziecie w sobie siłę będzie Wam coraz łatwiej. z dnia na dzień... ja tak już w tym trwam prawie 2 miesiące. napisał życzenia w dzień kobiet - naszą rocznicę niegdysiejszą, odpisałam 'dziękuje i pozdrawiam.' a tak to nie piszę, nie dzwonię, nie daje statów na gg. i naprawdę to chyba najlepsze co można dla siebie zrobić. jak ma wrócić to wróci, jak nie to nie... a żyć trzeba dalej... chociaż łatwo nie jest. z resztą - moja historia została tu wcześniej opisana.
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:39.



..

((((((((((((((
żeby było raźniej i żeby mozna było się wygadac nie walac w klawiature 
). No i zanim się obejrzymy tracimy kontakt z całym światem.











