|
|
#2911 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
|
|
|
|
|
#2912 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
|
|
|
|
|
#2913 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Ale ja jestem żałosna od wczoraj słucham "Znowu w życiu mi nie wyszło"
i mam wrażenie że to o mnie
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#2914 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
jak zada konkretne pytanie - odpowiedz na nie krótko. jesteś w końcu kulturalną osobą. i tyle. nie pytaj co u niego - niech nie ma tej satysfakcji.
my niby rozstaliśmy się w pokojowej atmosferze, mówił że mam pisać czy dzwonić jak będe czuła taką potrzebę - od razu mu powiedziałam, że tak nię będzie, bo nie widze sensu. co miałabym mu mówić? jak mi bez niego źle? nie, nigdy. ja chciałam to ratować, on nie. skoro koniec to koniec. sam powiedział, że jak po jakimś czasie stwierdzimy, że nie możemy jednak bez siebie żyć to może do siebie wrócimy. jakoś w to już nie wierze, nie mam nadzieji. chociaż dzisiaj mi się to śniło... ale to sen. jeden z wielu, a żyć trzeba na jawie. |
|
|
|
#2915 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Niby to takie banalne-zyj dalej, olej go, byl chamem nic nie wartym. ALe jak? Jak znalezc sie na to zeby nie plakac? nie myslec? Normalnie funkcjonowac? Ja od czwartku zyje "powietrzem". nie jestem w stanie nic zjesc.
staram sie w miare na biezaco czytac ten watek,ale nie pamietam Niuska twojej historii. Moglabys mi podac linka, chyba ze sama zdolam znalezc
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2916 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
---------- Dopisano o 12:04 ---------- Poprzedni post napisano o 12:02 ---------- Cytat:
Ale jedz moja droga, pij wodę, bez przesady aż tak się nie męcz. Ja też mam mniejszy apetyt to fakt, ale staram się coś tam czasem zjeść. Powoli zaczyna mnie już wkurzać to moje siedzenie w domu i użalanie się nad sobą ale jeszcze nie na tyle żeby wyjść do ludzi i cieszyć się życiem, może niedługo. |
||
|
|
|
#2917 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
ja schudlam 5 kg w ciagu 3 tyg od rozstania, przelożylo sie to na 7 cm w talii mniej... też nie mogłam jeść ani spać. brałam leki na uspokojenie. naprawde wiem, że nie jest łatwo, nie twierdze tak...
---------- Dopisano o 12:18 ---------- Poprzedni post napisano o 12:13 ---------- co do mojej historii - nie usiadłam i nie spisałam jej raz. z każdego mojego wpisu po kawałku coś wynika z tego co widzę, bo je przejrzałam teraz. pierwszy raz napisałam tu 31 stycznia, 9 dni po rozstaniu... |
|
|
|
#2918 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
ja siw zastanawiam ile to jeszcze potrwa. bo zamiast lepiej jest gorzej. może dlatego, że ciągle rozdrapuje stare rany...
znam pary które się rozstały w przyjaźni. wydaje mi się ze to takie dojrzałe z klasą. tez tak chciałam. zwłaszcza, ze my i tak się widzimy, mamy wspólnych znajomych, chodzimy w te same miejsca. co mam się zamknąć w domu żeby go nie oglądać?
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów Edytowane przez irie18* Czas edycji: 2010-03-14 o 12:21 |
|
|
|
#2919 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
ja juz schudlam 2 kg. Teraz na sile wpajaja we mnie obady sniadania kolacje...
A kiedy Wy sie rozstaliscie? Ile juz jestes sama? NIe moge znalesc tego postu gdzie opisalas swoja sytuacje
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2920 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 108
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Jak? tego niestety chyba zadna z nas nie wie. W takim momencie jakim teraz jestes czyli kiedy wszystko jest takie "swieze" to chocbysmy Ci wszystkie mówily "jak" to i tak zrobisz po swojemu. Także wszystko przyjdzie po prostu z czasem. Gdy emocje opadna, gdy do głosu dojdzie rozsądek a nie serce, gdy zycie bedzie stwarzac kolejne 'problemy' i gdy po prostu przestaniemy zyc tylko ta sytuacja. Wiec na pytanie "jak?" nie mamy odpowiedzi ... za to mysle, że alternatywna odpowiedzią jest czas. Naprawde.
|
|
|
|
#2921 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Tylko,ze ten czas tak okropnie sie wlecze
((Chce go zobaczyc, chce napisac, prosic zeby wrocil,zeby nie zostawial mnie (((((((((ale wiem ze on chcial spokoju z drugiej strony nie chcialabym na nim wymusic powrotu
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
Okazje i pomysły na prezent
|
|
#2922 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
rozstaliśmy się 4 miesiące temu. udzielałam się głownie na początku wątku i pod koniec poprzedniej części. przez jakis czas było lepiej wiec przestałam ale teraz znowu potrzebuje wsparcia
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów Edytowane przez irie18* Czas edycji: 2010-03-14 o 12:26 |
|
|
|
|
#2923 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 629
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Ja miałam się właściwie odchudzać więc mi to nie jedzenie na dobre wychodzi
__________________
Roguc mym Bogiem, Coma nałogiem, muzyka postawą, koncerty zabawą narCOMAnka http://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU Życie motocyklisty nie liczy się w latach tylko w kilometrach |
|
|
|
|
#2924 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#2925 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 292
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
No to ja was zaskoczę bo w ciągu tego miesiąca od rozstania schudłam 7kg. ;/
---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:28 ---------- Dziewczyny czas leci a ja mam sie z nim widzieć lada moment mozna powiedzieć bo czas mi leci do tego spotkania,ale o czym mam rozmawiać? Co mu powiedzie? Mam mu powiedzieć,że nie chciałam sie z nim spotkać z nim bo dokladnie miesiąc temu mnie rzucił?? Mam ochotę go pocałową nawet jeśli mnie odrzuci,powiedzieć mu że uciekł jak tchurz nie próbując NAS ratować... boję się że zrobię coś głupiego co skreśli moją nadzieję a tylkoto mi pozostało
__________________
[rock]508089[/rock] |
|
|
|
#2926 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
WIem ze teraz to jakbym sie odezwala do niego byloby najgorsza z mozliwych rzeczy. On mi wczoraj powiedzial, ze to,ze do niego przyszlam pogorszylo tylko sprawe. Chce spokoju wiec nie moge mu go burzyc
(( czuje sie fatalnie nawet nie mam z kim porozmawiac, z kim sie spotkac. zreszta nie wiem tez cczy tego potrzebujke. chce zamknac sie w pokoj ui ryczec do woli, cala noc, caly dzien. Chce zeby wrocil (((((((( nie jestem w stanie zyc bez niego. nie wiem jak powiedziec o tym rodzicom...oni i tak dali mu juz kredyt zaufania...po ostatnim naszym rozstaniu bardzo cierpilam, oni to widzieli. Kiedy zeszlismy sie nie ufali mu...pozniej widzieli ze sie stara, a teraz? (
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2927 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Warszawa/Słupsk
Wiadomości: 711
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
u mnie to już prawie 2 miesiące... 22 stycznie się rozstaliśmy.
brałam przepisany przez lekarza xanax. lek przeciwlękowy... przez prawie miesiac bez niego byłam w stanie zasnąć a w dzień funkcjonować. później go odstawiłąm, teraz biorę bardzo sporadycznie, awaryjnie. on tak wycisza, koi lęki, że nie dam sobie rady. zaczęłam brać go, kiedy wiedziałam, że czeka mnie przeprowadzka z naszego mieszkania itp. ogólnie nie mieszkam w rodzinnym mieście, więc tym bardziej było mi ciężko - to dla niego zostałam w szczecinie. teraz trzyma mnie tam tylko praca... ale nie chciałam rzucać wszystkiego i wracać do rodzinnego miasta pod wpływem emocji. postanowiłam dać sobie chociaż pół roku na poukładanie i spokojną decyzję. on wyjechał do rodziców, do innego miasta gdzie na codzień pracuje. do mnie przyjechała moja kochana mama, pomogła mi się pakować, poszukać nowego lokum, szef dał tydz wolnego na ogarnięcie się... pomogło mi wielu ludzi, po których pomocy się nie spodziewałam. swoich znajomych prawie nie mialam kiedy się rozstaliśmy, jak wiele z Was żyłam te 2 lata naszymi a właściwie jego znajomymi... i to był błąd. |
|
|
|
#2928 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
ja njego znajomych nie potrafilam zaakcetowac, dlatego sie tak izolowalam. on chcial ze mna wychodzic na spotkania z nimi a ja wiecznie bylam na nie. Wszystko u mnie konczylo sie fochami, teraz to widze...i tak dlugo ze mna wytrzymal
(((((((((((((((((
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2929 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów |
|
|
|
|
#2930 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:51 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
#2931 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Ja po roztaniu (dawno) też zrzuciłam parę kg. nie mogłam jeść. Czułam głód, ale nie byłam w stanie zwyczajnie podnieść reki, otworzyć ust, włożyć jedzenia, pogryźć i połknąć. To samo z wodą. Byłam rośliną. Mama mnie myła, koleżanki wpadały, by pooglądać moje "zwłoki"... W końcu mama zaczęła wrzucać mi do jedzenie ten Deprim, o którym już pisałam. nie wiedziałam o tym, ale po 2 tygodniach faktycznie wstałam z łóżka, zaczęłam coś tam jeść, itd. Zaczęłam chodzić na zajęcia. Sama sobie wymyśliłam sposób, by nie płakać. Otóż nie lubię się malować. Tuszuję tylko rzęsy, jakieś kreski i tyle. a w tamtym czasie zaczęłam robić pełny makijaż. Taki full wypas (w sumie trochę kolorów pomogło na zielonkawy odcień skóry, ale nie był to główny powód). Po co to było? Otóż po to, by mieć powód, by nie płakać. nie brałam ze sobą kosmetyczki. To była taka kara za słabość: jak się poryczę, wszystko się rozmaże, a nie mam nic, by się poprawić. Głupie, ale skuteczne. Po kilku "wpadkach" zaczęło działać. A najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że te parę kg mniej podziałało korzystnie na moją figurę, makijaż też polepszył mój wygląd. Chociaż wewnątrz byłam wrakiem, na zewnątrz rozkwitłam. Dawajcie sobie same jakieś nagrody, np. jeśli dziś nie napiszę żadnego smsa lub mniejszą ilość, niż miałam ochotę, zafunduję sobie wielkie lody (kosmetyk, maseczkę, wizytę u fryzjera, apaszkę, jakiś drobiazg). Taka nagroda za bycie silną. Nie rezygnujcie z wypadów. Ja na poczatku siedziałam w domu (wpierw z racji tego, że dosłownie odjeło mi wszelkie siły fizyczne), a potem dlatego, by nie trafic na nich (bylego z nowa laska). Ale swiat jest maly, ludzie nie moga sie w koncu unikac. Eks (juz potem sam, Olal byla, bo doszedl do tego samego wniosku, ktory ja mu podsuwalam - to byla totalna zdzira) zauazyla mnie pare razy z kumplami (wole towrzystwo facetow), ktorych on nie znal. Ktoregos razu patrze, a eks siedzi przy naszym stoliku w knajpie i wypytuje Bogu ducha winnego kumpla, czy ten ma jakies plany wobec mnie
Edytowane przez limonka1983 Czas edycji: 2010-03-14 o 13:07 |
|
|
|
#2932 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 35
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
forumkowiczko jeśli Cię to pocieszy, to i mnie mój ex prosił wielokrotnie, żebym to i tamto w sobie zmieniła, a ja machałam na to ręką.. tak samo jak Ty, pojechałam do niego po zerwaniu, by wytłumaczyć, obiecać poprawę, błagać o szansę... też usłyszałam, że ma dość moich fochów, że lepiej mu beze mnie i że jeśli jesteśmy sobie pisani, to za miesiąc, dwa czy za rok i tak się zejdziemy.... teraz opisuję to jako suche fakty, w rzeczywistości płakałam, błagałam, poniżałam się maksymalnie... ale w głowie miałam tylko to, żeby wrócił... i też był moment, gdy chciałam żeby coś we mnie pierd.......nęło i skończyło to wszystko raz na zawsze....
dziś mija miesiąc od rozstania..... powiem Ci, że nadal jest ciężko ale jest lepiej niż na początku. co najważniejsze - w ciągu tego miesiąca zdałam sobie sprawę z tego, że nie rozstaliśmy się wyłącznie z mojej winy.... powodów rozstania było mnóstwo a to, że byłam zołzą.... no byłam ale też z jakiegoś powodu.... ale moje zachowanie miało wpływ na decyzję o rozstaniu może 40%... 60% to inne powody, z których zdałam sobie sprawę dopiero niedawno... piszę to po to, żebyś zrozumiała, że choć teraz całą winę bierzesz na siebie, to z czasem zauważysz też i jego błędy... nie zadręczaj się, bo to, że nie chodziłaś z nim na basen, czy nie biegałaś po lesie to naprawdę słabe argumenty... daj sobie czas i nie wymagaj od siebie zbyt wiele. chcesz się zamknąć w domu, to się zamknij, nie chcesz jeść to nie jedz. ja przez pierwsze 2 tyg po rozstaniu jadłam tylko śniadanie i to co drugi dzień. i jakoś żyję. radzę jeszcze zaopatrzyć się w jakieś delikatne środki nasenne, bo noce są najgorsze. ja biorę melatoninę, 3-5 mg, dostępna jest bez recepty. i to mi wystarcza. daj sobie czas na taką żałobę. ale po 2-3 tyg spróbuj zacząć jeść normalnie i koniecznie wyjdź do ludzi. posłuchaj się dziewczyn i już nie odzywaj się do niego. u nich to naprawdę działa na odwrót....... on wie, że chcesz jego powrotu i to, że powiesz mu to piąty czy szósty raz, niczego już nie zmieni. jeśli kocha, wróci do Ciebie. jeśli nie, to lepiej, że odszedł. bądź dzielna ;* Edytowane przez aloszka Czas edycji: 2010-03-14 o 13:27 |
|
|
|
#2933 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
To co piszesz to prawda, a zarazrem takie banalne slowa
Wiem ze nie moge go zmusic do niczego, ze potrzebny mu ten czas, ze jesli kocha to wroci, zateksni odezwie sie. Ale co ja zrobie jesli bedzie juz zawsze milczal? Rynal caly moj swiat i nie widze zadnej iskierki nadzieji ![]() a ja myslalam,ze on mi sie nie dlugo oswiadzy...za miesiac slub jego siostry, mielismy isc razem, w piatek kupilam sukienke...po co? skoro juz mi nic nie jest potrzebne na wesele nie ide chociaz tak bardzo chcialam sie z nim bawic, byc ((((((((((
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2934 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Wszystko to jest prawda ale taka trudna do zrealizowania
![]() Mi znowu jest źle, tragicznie, masakra, położyłabym się i ryczała. Czasami uświadamiam sobie że to może być koniec i aż mnie skręca w środku. Idę leżeć
|
|
|
|
#2935 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Najgorsze jest to,ze oni kompletnie nie przezywaja tego w ten sposob co my. Im to ze tak powiem zwisa...sa sami i jest im dobrze, nie boja sie nam o tym powiedziec, przyznac...chca byc sami i tylko to sie dla nich teraz liczy. NIe wazne jak mysie uporamy z tym wszystkim, nie wazne ze na nas spoczal obowiazek porzuconej,ze my teraz nie mamy checi do zycia.Musimy to zaakcetpowac bo co inaczej ?
A co jesli nam sie nie uda? Jeslo pograzymy sie we wlasnej rozpaczy? jesli nie zdolamy bez nich zyc?
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2936 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
najgorsze jest to, ze przed całym światem udaje, ze jestem twarda i że jest ok. tylko przed nim się łamię. bo nie pojmuje czemu już nic nie znaczę
![]() ---------- Dopisano o 13:56 ---------- Poprzedni post napisano o 13:52 ---------- Cytat:
![]() nie wiem czy oni nie maja uczuć czy tylko udają
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów |
|
|
|
|
#2937 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 163
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
|
|
|
|
#2938 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 230
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
Ale widzisz, gdyby nie to rozstanie to byś tego nie zobaczyła, prawda ? No to plus dla Ciebie, już będziesz mądrzejsza i na przyszłość nie popełnisz takiego błędu ![]() Ale absolutnie nie myśl, że to wszystko Twoja wina ... Bo nigdy nie jest tak, żeby zawiniła tylko jedna strona. Ty potrafisz zauważyć swoje błędy po rozstaniu. Od Ciebie zależy czy coś z tym zrobisz. Nie dla niego, a dla siebie Dziewczyny, nie zadręczajcie się tak bardzo ... Czasu nie cofniecie, a co będzie jutro - tego żadna z Was nie przewidzi ... Zamiast dosypywać soli do świeżutkich ran spróbujcie się czymś zająć. Czymkolwiek, byle nie myśleć o tym. A do myślenia wróćcie, bo kiedyś trzeba, ale jak minie trochę czasu i opadną emocje. I popieram wszystko co napisała limonka1983 ![]() Generalnie spróbujcie zrobić coś fajnego dla siebie Warto powalczyć z samą sobą o choćby jeden uśmiech w ciągu takiego czarnego dnia. I niech ten uśmiech będzie Waszym dziełem
__________________
... nie każdy chłop z widłami to Posejdon ! Moja wymiana: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=470225 [aniolek1]625505[/aniolek1] |
|
|
|
|
#2939 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 1 059
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Wiecie czego się boję?
...tego,że on nigdy nie będzie chciał do mnie wrócić
__________________
,,Wiesz Prosiaczku...miłość jest wtedy, kiedy kogoś lubimy...za bardzo" |
|
|
|
#2940 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 2 036
|
Dot.: Rozstanie z facetem - część 8 :(
Cytat:
__________________
Postanowienie na 2015: nauczę się grac na gitarze
i nie będę już farbować włosów |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:00.






i mam wrażenie że to o mnie
















